Reklama HEG

Oceń piłkarzy Legii za mecz z Górnikiem

Redakcja

Źródło: Legia.Net

19-11-2017 / 20:40

(akt. 02-12-2018 / 11:47)

Legia Warszawa wygrała przy Łazienkowskiej z liderującym Górnikiem Zabrze 1:0. Trafieniu na wagę trzech punktów zaliczył Kasper Hamalainen, który na raty pokonał bramkarza gości. Zapraszamy do oceniania i komentowania gry legionistów. Jednocześnie przypominamy, iż wyjściowa ocena dla każdego gracza to cyfra - 6.

Komentarze (10)

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
~Yorick
  • 1 / 0
Różnicę między Legią teraz i sprzed roku najłatwiej zrozumieć patrząc na Guilherme i jaką SAM JEDEN zrobił różnicę swoją techniką. No więc rok temu było jeszcze dwóch takich grajków, a dziś jest np. Kucharczyk czy Niezgoda :). Przy wielkim szacunku dla tych Panów, z nimi po prostu nie są możliwe pewne rzeczy, które były możliwe z Vadisem i Rado. Miejmy nadzieję, że będziemy dalej oglądać Legię punktującą jak rok temu, bo na tak samo grającą przy tym składzie nie ma szans.
Jak dla mnie tylko Kuchy zagrał poniżej swojego poziomu.
Reszta bardzo pozytywnie.
Widać, że jak chcą to mogą....
Domyślny awatar Major
  • 2 / 0
Wybacz, najgorszy był Niezgoda :D
~send
  • 2 / 0
Warto zwrócić uwagę na Astiza. To on ustawiał obronę w linii i stąd te spalone.
Dziś 8 najniższa, bo wreszcie długimi momentami była to Legia którą chce się oglądać, a gdyby nie typek noszący nazwisko pewnej spikerki to wygralibyśmy to spokojnie ze trójeczką...
Generał
  • 0 / 0
typek miał dzień konia, chociaż Kuchy raz mu trochę pomógł - wystarczyło tylko trochę podnieść piłeczke i juz do przerwy byłoby 1:0
Wcale nie musiał jej podnosić tylko wycofać bo na 5 metrze stało 2 Naszych niekrytych...
~sandi arcon
  • 0 / 0
Wystarczyłoby aby mu piłka nie odskoczyła przy przyjęciu. Tylko tyle. Ale i tak najlepszą metodą było strzelenie leciutko po długim i oglądanie bezradnego w tej sytuacji bramkarza. Tak się wykańczało na m.in. orliku.
Kucharczyk chyba nie byl na tej lekcji.
Generał
  • 1 / 0
Chodzi o to, że w ostatniej fazie akcji Loska już praktycznie leżał na glebie, a Kuchy go trafił.
PODNIEŚĆ - i po temacie, 1:0 :):):):)
Generał dywizji
  • 1 / 0
Fajnie tak się pomądrzyć o piłeczce siedząc na kanapie albo przed komputerem, ale obecna piłka jast tak szybka i kontaktowa, że oni często nie mają czasu na rozwiązywanie dylematów, jaki wariant wybrać, więc ładują na bramkę, byle mocniej trafić w te wrota od stodoły. A że czasem akurat trafią w bramkarza, to po zmarnowanej sytuacji pozostaje tylko echo wydanego jęku zawodu.