Piłkarze Spartaka: Powinniśmy być mądrzejsi

Maciej Ziółkowski

Źródło: sport-express.ru

16-09-2021 / 16:00

(akt. 16-09-2021 / 16:49)

- Stracony gol? Po prostu grałem nieuważnie. Myślałem, że piłka opuści boisko. Ale w futbolu "myślałem" nie działa. To mój błąd, bardzo mi przykro, że tak się stało. Piłka nożna składa się z pomyłek, w środę przesądziło to o wyniku – mówił po meczu z Legią Warszawa, w 1. kolejce fazy grupowej Ligi Europy, zawodnik Spartaka Moskwa, Nikołaj Rasskazow.

- W naszej grupie mamy dobrych i mocnych rywali. Niestety, przegraliśmy z Legią. Przed nami ciekawe mecze, do których będziemy się przygotowywać i starać się wygrać – dodał Rasskazow.

Samuel Gigot, obrońca Spartaka: - To był bardzo trudny mecz. Mieliśmy dobre szanse, momenty, ale przepuściliśmy to w ostatniej minucie. Myślę, że powinniśmy być mądrzejsi.

Aleksandr Maksimenko, bramkarz Spartaka: - Czego zabrakło? Goli. Nie chcę rozmawiać na gorąco po meczu. Wszyscy są winni. Co działo się w szatni? Nie chcę tego z niej wynosić. Nic nie powiem.

Jordan Larsson, napastnik Spartaka: - Nie wykorzystaliśmy kilku momentów, a w końcówce straciliśmy gola. Oczywiście, atmosfera jest zła. Przegraliśmy.

QUIZ Legia w rozgrywkach Ligi Europy

Komentarze (20)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Ot ogórcy :D
Porucznik
  • 0 / 0
To teraz wystarczy wygrać wszystko u siebie i będzie pierwsze miejsce:)
~stiepa TAIWAN
  • 0 / 0
Powinniśmy być mądrzejsi - nie czytalem dalej, ale jak ktos tak pisze, to jak dostana w UK i IT, to w Wuwua bedzie 3:0 dla Legii
W szatni musiał być ogień i stypa w jednym… raz na wozie a raz pod, taki jest sport.
Tak mi się skojarzyło po ostatnich wystepach Legii w Ekstraklapie: raz w nawozie, a raz pod wozem.
Generał dywizji
  • 1 / 0
Na pewno jest powód do zadowolenia.
I ten sportowy, i prestiżowy a może przede wszystkim ... finansowy. :-)
Gra się do gwizdka Panie Rasskazow ;)

A tak na poważnie to jest właśnie dobry przykład by użyć stwierdzenia że gra się do gwizdka. Tutaj piłkarz się zatrzymał myśląc że piłka wyszła na aut choć nikt mu nic nie sugerował. Ewidentny błąd zawodnika i zupełnie inna sytuacja niż w meczu ze Śląskiem.
Chorąży
  • 1 / 0
W obu przypadkach jest ono trafne, szczególnie w erze VAR gdzie główni sędziowie często puszczają akcje, by później sprawdzić dokładnie sytuację na varze.
Jeśli obie są trafne to dla mnie niezrozumiałe jest to dlaczego sędzia asystent ma chorągiewkę i po co nią macha skoro ma kontakt z sędzią głównym przez słuchawki. W sytuacji kiedy piłka wyjdzie poza linię boczną asystent podnosi chorągiewke i wskazuje dla kogo jest aut. Ale piłkarz nie powinien się sugerować tym co pokazuje asystent tylko lecieć do głównego i pytać kto wznawia grę.
Mecz z Śląskiem do czegoś się przydał :)
Nasi nie stanęli…
Kapitan
  • 0 / 0
Pietrek, filozujesz. Boczny macha chorągiewką, żeby nie gadać za dużo, bo główny ma na słuchawkach łączność z kilkoma osobami i trzeba się wystrzegać, żeby nie gadali wszyscy naraz. Po wskazaniu kierunku autu chorągiewką zawodnik nie musi lecieć do głównego i pytać, bo ten i tak zawsze wskaże, kto ma ten aut wybijać. Dopóki tego nie uczyni, żadne machanie chorągiewkami i tak nie ma mocy sprawczej. Sam biegałem z gwizdkiem i chorągiewką i nieraz się zdarzyło, że z boku wskazałem co innego niż nakazał główny, a na środku zignorowałem wskazanie bocznego. Już pisałem pod tematem poświęconym golowi Śląska: boczny swoimi sygnałami nie komunikuje się ani z zawodnikami, ani z publicznością, a jedynie z głównym.
"Po wskazaniu kierunku autu chorągiewką zawodnik nie musi lecieć do głównego i pytać, bo ten i tak zawsze wskaże, kto ma ten aut wybijać"

Dla przykładu mecz ze Śląskiem, 61 minuta, Legia wyprowadza piłkę, w ostateczności Praszelik nabija o nogę Kastratiego i piłka wychodzi poza boisko. Nie jest to taka oczywista sytuacja bo Kastrati twierdzi że aut należy się Legii. 5 piłkarzy Śląska w pierwszej kolejnosci kieruje wzrok na sędziego liniowego ktory wskazuje aut dla gospodarzy. Mączyński bije mu brawo a Frankowski nie wskazuje kompletnie nic. Więc co należy zrobić w tej sytuacji? Trzeba podbiec do Frankowskiego i spytać dla kogo aut? Bo przecież sędzia boczny nie podejmuje decyzji i właściwie dla piłkarzy powinien być niewidoczny bo on daje znaki tylko sędziemu głównemu i nikomu więcej...
Kapitan
  • 0 / 0
Nie pamiętam tego momentu. Niewykluczone, że główny wskazał kierunek, kiedy był poza polem widzenia kamery. Albo po prostu miał słaby dzień. Wiem tyle (a sam byłem sędzią), że główny MUSI pokazać kierunek autu i sytuacja, w której tego nie uczyni, jest co najmniej dziwaczna.
Długo był w polu widzenia i nic nie wskazał. Ale sama reakcja piłkarzy Śląska mówi wiele, każdy z nich skierował wzrok na bocznego, nikt nawet nie spojrzał na głównego. Dlatego nie zgadzam się z jazdą po Martinsie i formułkami że gramy do gwizdka. To w warunkach meczowych nie istnieje jeśli boczny uniósł chorągiewke do góry.
Fajnie jest się cieszyć...
Marszałek Polski
  • 3 / 1
Ja też to lubię:)
Alaryk, ale chyba nie sprzeniewierzyłeś się swej empatii, o której tak się rozpisywałes na portalu (pouczając innych) i przekazałeś zarówno pilkarzom, jak i kibicom Spartaka swoje wyrazy wsparcia, w tej smutnej dla nich chwili.

Rozumiem, że ta uciecha powyżej to jedynie dla zatarcia tropów.
Generał dywizji
  • 0 / 0
OldKibol
Alaryk napisał ogólnie, że lubi się cieszyć.
A kto z nas tego nie lubi ?
Oldkibol chyba woli się smucić ;)
Panowie, nie do końca znacie początki mego wpisu. Otóż po meczu Polska-Albania, ktory wygralismy 4:1, internauta Jakiś Taki napisal na tym portalu, że zamiast cieszyc sie zwycięstwem powinnismy wziąć pod uwage nastroje kibicow Albanii, ktorym przeciez jest smutno po porazce. Uznalem to za nonsens.

Ale natychmiast wlaączyl sie, nieproszony, Almaryk, żeby wesprzec kolege Jakis Taki w jego trosce o kibicow Albanii. Przy okazji zrobil wykład o empatii. Uciekem z tego wątku w te pędy. Z postempakami z reguły nie dyskutuję