Podsumowanie frekwencji przy Łazienkowskiej w 2019 roku

Piotr Barański

Źródło: Legia.Net

31-12-2019 / 14:00

(akt. 22-01-2020 / 19:26)

W 2019 roku frekwencja przy Ł3 nie zachwyciła, jednak i tak była najwyższa w Polsce. Zabrakło kompletu publiczności, stadion zapełniał się średnio w 56% i ani razu frekwencja nie spadła poniżej 10000 kibiców. To niektóre z faktów, więcej poniżej.

W roku 2019 w Warszawie rozegrano 23 spotkania. W 19 Legia mierzyła się w Ekstraklasie, zaś w 4 eliminacjach do Ligi Europy. Tak jak było powiedziane wcześniej, frekwencja była przeciętna, na co na pewno miał wpływ kolejny rok bez europejskich rozgrywek. Dobitnie pokazała to liczba fanów stęksniona za emocjami w pucharach podczas meczu z Rangers FC, która okazała się najlepsza w tym roku (26665). Na Legii brakuje Ligi Mistrzów i Ligi Europy, a spotkanie ze Szkotami było jedynym momentem, w którym kibice mogli sobie przypomnieć o rozpoznowalnych rywalach zza granicy.

Nienajlepiej wypadła końcówka zeszłego sezonu. Zwykle to w tym momencie obserwowaliśmy wyższą średnią widzów, jednak inaczej było w tym roku. Wynikało to z faktu, że Legia grała słabo i z meczu na mecz wydawało się, że szansa na mistrzostwo ucieka. W ostatnim meczu przy Łazienkowskiej 3 z Zagłębiem Lubin pojawiło się zaledwie 21376 fanów, chociaż w ostatnich latach zasiadał wtedy komplet publiczności.

Na pewno może cieszyć fakt, że w żadnym meczu frekwencja nie spadła poniżej wstydliwej liczby 10000. Najgorzej pod względem liczebności kibiców wypadł mecz z fińskim KuPS w drugiej rundzie eliminacji do Ligi Europy (10317). Jest to dobra wiadomość porównując ten fakt z 2018, gdzie granica poniżej 10000 została przekroczona podczas meczu z Dudelange, kiedy przy Łazienkowskiej 3 zasiadło 9923 stołecznych kibiców. Niestety w mijającym roku zabrakło kompletu publiczności. Barieta 25000 ludzi została przekroczona tylko raz podczas meczu z Rangers FC, a 20000 7 razy, na 23 łącznie rozegrane mecze.

Poniżej w tabelce dokładne dane z roku 2019:

FrekwencjaPrzeciwnikDataRozgrywki
20936Cracovia17.02.2019Lotto Ekstraklasa
14465Miedź Legnica01.03.2019Lotto Ekstraklasa
18342Śląsk Wrocław16.03.2019Lotto Ekstraklasa
18123Jagiellonia Białystok03.04.2019Lotto Ekstraklasa
22674Pogoń Szczecin13.04.2019Lotto Ekstraklasa
13632Cracovia20.04.2019Lotto Ekstraklasa
23403Piast Gliwice04.05.2019Lotto Ekstraklasa
22161Pogoń Szczecin12.05.2019Lotto Ekstraklasa
21376Zagłębie Lubin19.05.2019Lotto Ekstraklasa
10683Europa FC18.07.2019el. Ligi Europy
13285Pogoń Szczecin21.07.2019PKO Ekstraklasa
10317Kuopion Palloseura25.07.2019el. Ligi Europy
15298Śląsk Wrocław04.08.2019PKO Ekstraklasa
13813Atromitos Ateny08.08.2019el. Ligi Europy
13017Zagłębie Lubin18.08.2019PKO Ekstraklasa
26665Rangers FC22.08.2019el. Ligi Europy
13084Raków Częstochowa01.09.2019PKO Ekstraklasa
19796Lechia Gdańsk28.09.2019PKO Ekstraklasa
25401Lech Poznań19.10.2019PKO Ekstraklasa
18670Wisła Kraków27.10.2019PKO Ekstraklasa
18445Górnik Zabrze09.11.2019PKO Ekstraklasa
14119Korona Kielce30.11.2019PKO Ekstraklasa
15612Wisła Płock14.12.2019PKO Ekstraklasa

 

W kończącym się roku przy Ł3 pojawiło się łacznie 403317 kibiców. Daje to średnią 56% zapełnienia stadionu na mecz. Gdyby odliczyć strefę buforową, sektor gości i założyć, że pojemność stadionu miałaby wtedy około 28000 miejsc, wychodzi nam 62%.

Nienajlepiej wypadł również chociażby ostatni mecz w roku przy Ł3. Kiedy ostatni raz Legia grała w Lidze Mistrzów, w kończącym rok meczu z Górnikiem Łęczna przy Ł3 zasiadło prawie 22 tys. kibiców, podczas gdy w tym roku było ich tylko 15612. Trzeba zaznaczyć jednak, że jest to i tak lepszy wynik niż w zeszłym roku, kiedy ostatni mecz oglądało zaledwie 12674 kibiców.

Kolejny już rok problemem jest frekwencja kibiców posiadających karnety oraz różnego rodzaju zaproszenia. Klub na telebimach podaje liczbą fanów uprawnionych do wejścia na trybuny, jednak faktycznie liczba widzów często jest niższa o około 3 tys. W kończącym roku pojawiło się mnóstwo ofert dla kibiców chcących kupić pojedyncze bilety, w tym takie jak duże zniżki, jak i nawet darmowe wejściówki. Niestety w dużym stopniu pominięci zostali karnetowicze, dla których największym udogodnieniem jest zniżka w Fanstorze. Pozostaje nadzieja, że w 2020 oferta dla kibicami z karnetami się poprawi.

Patrząc na statystyki z jesieni 2019 roku najwięcej kibiców pojawiło się na stadionie Śląska Wrocław oraz Legii Warszawa. Wrocławianie dogonili w ten sposób fanów z Warszawy względem zeszłego roku. W sezonie 2018/19 na meczach WKS-u pojawiło się łącznie 150182 kibiców, zaś w stolicy 166727, z tym że "Wojskowi" rozegrali o jeden mecz domowy więcej, przez co średnia liczba fanów jest równa. Istotną rolę w tej statystyce odegrał mecz między tymi drużynami we Wrocławiu. Tego dnia gospodarze wykupili aż 30 tys. wejściówek. Warto wspomnieć, że na tym spotkaniu kibice Legii pobili rekord wyjazdowy w Ekstraklasie, zajmując sektor gości w 100% (ponad 3 tys. biletów)

Kluby Ekstraklasy ciągle mają problem z wypełnieniem trybun swoich stadionów. Tylko 6 drużyn przekroczyło jesienią średnią 50%. ŁKS Łódź i Pogoń Szczecin obecnie przebudowują obiekty zaś Raków Częstochowa, gra w Bełchatowie. Najbardziej martwi stadion w Gdańsku, Stadion może pomieścić około 40 tys, ludzi, a w czasie rundy jesiennej pojawiało się tam średnio około 10 tys. kibiców. Kluby mają przed sobą mnóstwo pracy, aby zachęcić swoich kibiców do przyjścia na stadion, jednak aby tak było, najważniejszy będzie wzrost poziomu sportowego w lidze.

Frekwencja na stadionie Legii w poszczególnych sezonach - kliknij tutaj

Komentarze (58)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Pułkownik
  • 0 / 0
Szczesliwego Nowego Roku dla wszystkich, fanatykow i sympatykow !!
Major
  • 1 / 1
Nie chodzenie na mecze to konkretny sposób w jaki kibice mogą zaprotestować przeciw polityce klubu. Brak sukcesów, coraz słabsi piłkarze, trenerzy z łapanki a ceny w górę. Prawda jest taka że dopiero końcówka obecnej rundy dała jakieś powody do optymizmu.
Generał dywizji
  • 1 / 0
No proszę, wszystko co raz słabsze a powody do optymizmu są. Ciekawe jak takie "analizy" się rodzą? Czy pochodzą z różnych obszarów mózgu?
Pułkownik
  • 0 / 0
Boras, jakos nie wierze ze nie rozumiesz, wiec po co te zlosliwosci ?
Bylo na maksa ujowo, jest troche lepiej, mozna mowic o powodach do ostroznego (!) optymizmu.
Proste jak budowa cepa.
Generał
  • 1 / 1
Szanowna Redakcjo, frekwencję na trybunach ratuje "kibicowanie z klasą", nie ma co się przymierzać do 62%, raczej poniżej 50%.
Generał dywizji
  • 3 / 1
Poziom sportowy jest ważny, ale jeszcze ważniejsze są emocje. Wokół polskiej piłki emocje są parszywe. W mediach dominuje wyśmiewanie wszystkich. Forumowi kibice przeważnie twierdzą że w ich klubach grają pokraki a zarządzają nimi idioci. Na trybunach dominuje szambo. Jeśli ktoś nie jest uzależniony od kibicowania swojemu klubowi, to nie będzie chciał w tym uczestniczyć. Powiem wam, że gdyby nie to że chodzę z kolegą który ma podobne nastawienie do mojego, czyli jest racjonalnym optymistą, to bym przestał chodzić. Na stadionie wiecznie słyszę komentarze sąsiadujących "ekspertów" przeważnie bluzgających i komentujących "gdzie grasz kuwa, co robisz baranie, co oni kuwa grają". Sami znawcy i mistrzowie. Generalnie dołujące doznania.
Ale my z koleżką mamy swój dzień meczowy, najpierw "odprawa przed meczowa" a często i pomeczowa i mamy własny klimacik. I nie jesteśmy skwaśniałymi krytykastratami. Legii kibicujemy juz tak dawno, że umiemy się cieszyć tym co jest teraz, bo za naszej pamięci bywało dużo gorzej.
Ja myślę że to brak poczucia wspólnoty, klientelizm wpajany nieustannie, "jak będą transfery i będą puchary, to będę chodził" jest powodem mniejszej frekwencji. To wynika z wynikomanii, wynik stał się bożkiem a przecież można doceniać również postawę zespołu. To jest kwestia szerszych wartości, jesteśmy społeczeństwem które słabo dostrzega ludzi, ale za to chętnie się podpina pod cudze sukcesy. Dopiero dostrzeganie ludzi z ich zaletami i wadami powoduje trwałe poczucie lojalności. Podpinanie się pod czyjś sukces jest takim sztukowaniem sobie protezy tego czego brakuje i jest frustrujące.
Alpinistów pytano dlaczego się wspinają na szczyty? Dlatego że są, odpowiadają alpiniści. Ja Legii kibicuję z tego samego powodu, nawet wtedy kiedy przegrywa.
Generał
  • 1 / 1
Kolego w Polsce jest jeszcze dużo drużyn na różnych poziomach rozgrywkowych. Być może podobne emocje są w Ursusie, na Hutniku czy podwarszawskiej Józefowii. Po co ten wysiłek? Dla "odpraw" nie potrzebna jest piłka nożna, wystarczy gorszy dzień, kumpel z wojska albo ktokolwiek, być może lustro. W Polsce bardzo wiele osób żyje jeszcze w "PRL-u" czyli każdy chwyt dozwolony. Według mnie w życiu należy wymagać, po prostu wymagać, bo przecież kopanie się po czołach nie jest już tą wartością która przyciąga na Ł3.
Generał dywizji
  • 0 / 0
"Według mnie w życiu należy wymagać, po prostu wymagać, "
Na temat tego "wymagania" wypowiedzieli się ludzie ze skoków. Najlepiej jest wymagać najpierw od siebie.

"Po dwóch konkursach Turnieju Czterech Skoczni Kamil Stoch plasuje się dopiero na 19. miejscu. - Syna martwi nie tyle odległa pozycja, ile błędy, które się pojawiają
Bronisław Stoch odniósł się do ostatnich słów Adama Małysza, który poruszył temat krytyki reprezentacji Polski
- Staliśmy się rozkapryszeni i roszczeniowi wobec skoczków. Zachowajmy spokój, bo mamy naprawdę silną drużynę – mówi ojciec zawodnika z Zębu
"Nie jestem maszyną"

Czasami walczysz i robisz wszystko, co można, a jednak nie wychodzi. Jestem tylko człowiekiem, a nie maszyną – opowiadał skoczek w rozmowie z naszym dziennikarzem, Tomaszem Kalembą.

Apel do krytyków

Bronisław Stoch odnosi się też do ostatnich słów dyrektora kadry Adama Małysza, który postanowił zaapelować do krytyków reprezentacji Polski. - Prosiłbym tych, którzy tak krytykują naszą kadrę i wydają oceny, chcąc być prawdziwymi ekspertami, by czasem przemyśleli to, co mówią i piszą. Tak naprawdę skoki narciarskie są nieobliczalne, a prawdziwymi ekspertami mogą być trenerzy albo zawodnicy – mówił legendarny skoczek.

- Najłatwiej jest krytykować, bo zawsze można znaleźć coś, do czego się doczepimy. Skoki to bardzo złożona i trudna dyscyplina, więc jeśli ktoś ciągle krytykuje zawodników, nie zasługuje na to, by w ogóle zabierać głos. Zachowajmy spokój. Mamy przecież znakomitą drużynę. Kamil dwa razy stał na podium, Piotrek Żyła się o nie otarł, a teraz kapitalnie skacze Dawid Kubacki - komentuje Bronisław Stoch.

- Kiedyś za takie wyniki całowalibyśmy chłopaków po rękach, a teraz jesteśmy bardzo rozkapryszeni, niemal roszczeniowi."

A nie lepiej po prostu kibicować? Na trybunach widzę różnych ludzi, wygląd większości wskazuje że trudno ich podejrzewać o wielkie sukcesy życiowe, ale już w wypowiedziach o innych są bardzo roszczeniowi. Ja rozumiem rozczarowanie po przegranych, to jest część kibicowskiego życia, ale wyżywanie się na zawodnikach to jest inna para kaloszy.
Myślę że za mało jest racjonalnej krytyki a za dużo napuszonych i bzdurnych wypowiedzi opartych na myśleniu życzeniowym. Każdy z nas chciałby samych wygranych, ale rozliczanie innych z naszych chciejstw to jakaś bzdura. Przecież zawodnicy, trenerzy chcą nie mniej od nas, ale widocznie to nie jest takie proste.
Generał
  • 0 / 0
Kiedyś pisząc o tych wymaganiach dostawałem po 20 minusów. Dzisiaj jest sytuacja inna, nikogo nie trzeba przekonywać, że chała na stałe zawitała na Ł3. Ale są ostoje betonu, którego jesteś przedstawicielem. To nie dlatego e-klapa jest na 32 miejscu w Europie, że ja lub mi podobni piszą obiektywne komentarze, dlatego, że poziom piłki klubowej w Polsce, stoczył się na samo do. Kibic zawsze będzie bronił swoich barw klubowych ale to nie oznacza, że będzie wspierał złe zarządzanie klubem.
Generał dywizji
  • 0 / 0
Zbylu
Problem polega na tym, że zupełnie nie rozumiesz o czym piszę i tłumaczenie tobie o co chodzi jest zajęciem jałowym. Po prostu twój umysł jest z innej epoki i lepiej nie będzie.
Pułkownik
  • 4 / 0
Będą puchary to będzie i większa frekwencja.
widzew nie ma nawet ekstraklasay a jest pełny stadion czemu u nas tego nie ma
Porucznik
  • 3 / 0
W Warszawie jest troche wiecej roznych form rozrywki.
Generał dywizji
  • 0 / 0
Kibicowanie klubowi to według mnie więcej niż rozrywka .Jako przykład podam wielu starszych kibiców ,którzy przeżyli od półfinału PEMK do kolejnego mistrzostwa,23 lata i do dzisiaj są z klubem.
Porucznik
  • 0 / 0
Kostia

Wiesz co mialem na mysli
Generał dywizji
  • 0 / 0
Raczej tak.
Widzew pełny stadion? Może ma tańsze bilety
Porucznik
  • 0 / 1
Maja tansze bilety i to o połowę ale zobacz ze oni grają w innej musze niz my
Porucznik
  • 1 / 0
*w innej lidze niz my
Generał
  • 1 / 0
Rybak, byle jaki poziom sportowy drużyny szajbie każde kibicowanie. Sztandarowe przykłady to Lech Poznań czy Wisła Kraków. Lepsza gra przekłada się na większą ilość kibiców na trybunach. Tylko po przekroczeniu pewnego negatywnego poziomu, nie pomoże nawet "kibicuj z klasą"!
Generał
  • 0 / 0
Powinno być zabije a nie szajbie
Wszystkiego Najlepszego w 2020 roku dla Prawdziwych Sympatyków Legii Warszawa !!!!!

Tylko (L)
Podpułkownik
  • 0 / 0
może się mylę ale na mecz z GR sprzedano wszystkie dostępne bilety. Pozostałe informacje o frekwencji optymizmem nie napawają i pokazują jak nikła jest chęć przychodzenia na Ł3 18 zespołów w najwyższej grupie rozgrywek to absurd i naginanie realnej oceny zainteresowania piłka w Polsce
Może sprzedano wszystkie bilety, ale frekwencja nie jest liczona od tego, ile sprzedano biletów, tylko od tego, ile ludzi przeszlo przez bramki i autentycznie wzięło udział w meczu.
~antypisarz
  • 1 / 0
Piszesz aby pisać ? Nagród za to nie ma .
Raz jest liczona liczba ludzi, innym razem liczba sprzedanych biletów., jak wygodniej klubowej propagandzie.
Porucznik
  • 0 / 0
Frekwencja to jest ilosc obecnych osob a nie uprawnionych czyli bedzie to liczba osob obecnych na stadionie a nie ilosc sprzedanych biletow.
Podpułkownik
  • 0 / 0
na koniec dnia dla klubu liczą się wpływy z biletów. Zapraszanie młodzieży, szkół to bardzo fajna inicjatywa ale co w kasie to w kasie
bartii91 ale na Rangersach nie było wolnych miejsc na stadionie prócz buforów
A niektórzy chcą ligę 18 zespołową...
Jeszcze więcej starć typu
Podbeskidzie - Łęczna (klasyka poniedziałkowego gatunku) z garstką ludzi na trybunach.

A u nas gdyby nie akcje z biletami za 5zl. Czy darmowymi na Żyletę, do 18 roku życia, to byłoby jeszcze gorzej.

Chciałbym, żeby u nas chodziło się typowo na Legię, a nie polansować się na meczu z Lechem czy Wisłą. Ale to problem znany od lat...
Porucznik
  • 0 / 0
Raczej juz tak nie jest ze przychodzą sie lansowac a jeśli już to na pewno nie na te zespoły co wymieniłeś. Lech ktory nie oszukujmy się jest zwykłym sredniakiem ligowym. A co pisalem juz wczesniej o tym podczas ostatniej kolejki kiedy poznaniacy przyjechali do Warszawy. Kiedys na mecz z lechem biletoe nie bylo pare dni przed spotkaniem a ostatnio w dni meczu mozna bylo bez problemu kupic. O czymś to wiec świadczy.
Co do Wisły to co tu sie lansowac z klubem który gra największy piach w historii, który chcąc czy nie powi ninoen spasc do I ligi. Chyba ze dla Błaszczykowskiego przychodzą ale ostatnio go nie bylo w kadrze podczas meczu z nami.
To na o ile mniejsze przychody sie to przeklada w stosunku do lat gdy gralismy w Europie?

Ile milionów rocznie klub jest w plecy?

Ale co tam, najwyraźniej stac nas na stdion zapelniony trochę wiecej jak w połowie.
Marszałek Polski
  • 4 / 1
No niestety bez poziomu sportowego na zwykłego Kowalskiego nie ma co liczyć. Iść na mecz gdzie największa atrakcja to oprawa to lipa na maxa
Ale jak to? Przecież fffszyscy chodzą na oprawy, hahahahahahaha
Z jednej strony chodzą dla opraw, a z drugiej potem płaczą na forum, ile klub płaci kar za te oprawy.
No bo nie chodzą dla opraw?
Barti ktoś jeszcze poza garstką wyrośniętych dzieciaków jara się oprawami?
Nie zauważasz błędu logicznego w swoim stwierdzeniu, ze ludzie chodzą na oprawy a potem w necie na nie narzekają? Cóż, nie chodzą na oprawy.
To jest jak z disco polo. Nikt nie słucha a większość zna tekst.

Tutaj podobnie. Wiele ludzi idzie dla opraw, chociaż później mówi o tym, ile płaci klub za kary. Zwróć uwagę, co się dzieje, gdy oprawa się pojawia. Ktoś w ogóle patrzy na boisko?

Czyli ludziom się to podoba.
Porucznik
  • 0 / 0
Nie znam nikogo kto by szedl na mecz ze wzgledu na oprawe. Ponadto wiele osob narzeka na oprawy i sa to osoby nie z jednej konkretnej trybuny wrecz sa to osoby z kazdej jednej trybuny
Generał brygady
  • 1 / 0
Barti. Mam gdzieś oprawy. Skłamał bym mówiąc, że teksty na sektorówksch są do d... Nie. Są zazwyczaj świetnie. Szacunek dla gości, którzy je wymyślają. Do dziś śmieję się z dyrygenta w Poznaniu! Ale zadymianie stadionu i przerwy w grze nim spowodowane mnie wkurzają. Zaraz napiszesz, że to koloryt piłki nożnej itp. A moim zdaniem kary nakładane na klub przez ESA czy UEFA to zbyt duża cena z te harce.
Ja na Legię chodzę oglądać mecze na żywo. Tak lubię najbardziej, do tego przyzwyczaiłem się podczas mojej pracy zawodowej. Wiem też jak zawodników mogą wku...ić takie niezamierzone przerwy w grze. Legię będę oglądał zawsze, nawet przy pustych z powodu kibolskich wyczynów trybunach. Do opraw się nie dołożę. Do zbiórek na schroniska dla zwierzaków - zawsze!
Rybak
To niech schowają telefony, gdy jest oprawa i patrzą na to, co przyszli rzeczywiście oglądać. Jeśli chodzisz na mecze, to wiesz, o czym mówię.
Porucznik
  • 0 / 0
Barti
Czyli wg ciebie ludzie przychodza na mecz dla oprawy bo jak sie ona pojawia to wszyscy na nia patrzą a nie na boisko. Idac tym tokiem myslenia zaraz po tym jak oprawa zniknie wszyscy powinni opuscic stadion bo oprawy juz nie ma. No bo po co maja siedziec?
Porucznik
  • 0 / 0
To ze ktos sobie zrobi zdjecie to dla ciebie znaczy to ze ta konkretnie osoba przyszla tylko po to. Nasuwa sie pytanie skad oni wiedzą ze w danym meczu bedzie oprawa? Bo o ile w niektorzych przypadkach wiadomo ze sie ona pojawi tak nie zawszs jest ona co kolejke. To co wowczas cj ludzie maja robic wszak nie dla meczu przyjechali na stadion i watpie twz ze po to aby zjesc zapiekanke ( watpliwej jakosci) ani tez spiewac "nie poddawaj sie" przez 20 minut.
To jest po prostu hipokryzja. Jarasz się czymś, a za chwilę wrócisz do domu i napiszesz na Legia net że b*ydlo używa świecidełek, a klub płaci kary. Ale zrobisz sobie zdjęcia na tle rac, żeby ładnie wyglądało na Instagramie :)
Porucznik
  • 1 / 0
Nie wykluczone ze tak sie dzieje ale wiesz nie ma co mierzyc wszystkich swoja miarka. ;)
Bartii, to, że ludzie zwalniają na ulicy gdy widzą wypadek samochodowy to nie znaczy, że sie nim jarają.
Porucznik
  • 0 / 1
@up

Bardzo dobre porownanie!
Macie ewidentnie odporność na logikę.
Generał brygady
  • 0 / 0
Bartii, zrób oprawę obok stadionu podczas meczu. Zobaczymy ilu ludzi wyjdzie z trybun ją oglądać. No może podczas przerwy...?
Porucznik
  • 0 / 0
Bartiemu poprostu sie wydaje ze skoro on przyjdzie na mecz po to zeby sobie strzelić fotkę i ja wrzucic na portal spolecznosciowy to juz wszyscy inni obecni na stadionie musza miec taki sam cel
Kapitan
  • 0 / 0
Na ten temat pisałem wiele razy.
Piłką nozna to widowisko i stąd jej tak duża popularność. Gdy poziom wzrośnie przybędzie inwestorów i pieniędzy w klubach. Jeśli nie to nigdy nie dogonimy światowych lig.
Chyba mamy za mało prawdziwych menadżerów potrafiących zarządzać tymi prostymi zasadami.
Brawo szerloku odkryłes metodę na wzrost zainteresowania piłką.
Teraz tylko podpowiedź tym idiotom w zarządach klubów eklapy skąd wziąć po 100 mln na wzmocnienia, które podniosą znacznie poziom widowiska przy okazji nie narażając klub na potencjalne bankructwo w przypadku braku sukcesu sportowego.
Kapitan
  • 0 / 0
No cóż... chyba bardziej profesjonalnej odpowiedzi udziela zarządy klubów np. z Rosji,
Chorwacji bo o Hiszpanach czy Niemcach nie mówię.
Porucznik
  • 0 / 1
A mówią, że liga jest ciekawa. Jakoś mało zainteresowanych.
Mówię, że jest wyrównana. Wyrównana, jak wyścig ślimaków. Czy wyścigi ślimaków, mogą być ciekawe?
Dla pasjonatów na pewno :)
~jo
  • 1 / 0
Z jednej strony zdaje sobie sprawę, że dzięki biletom pomagam Klubowi. Z drugiej strony to szlag mnie trafia jak widzę ceny vs poziom sportowy a właściwie to jego zjazd... Sam mam po raz kolejny karnet i po raz kolejny zastanawiam się z jakiego powodu klub ma mnie i innych karnetowiczów tak głęboko w du#ie... przygotowując fajne oferty na pojedyncze zakupy. Każdemu z nas ,,coś'' wypada raz na jakiś czas i jak podliczamy bilety vs karnet to jest lipa. Jestem w plecy.
Bez względu na to i tak każdego namawiam na kibicowanie na stadionie. Bo to najlepszy sposób na wsparcie Legii pod każdym względem.
No jesteś w plecy i co w tym dziwnego. Boli Cię ze biletowicz czasem przyjdzie za mniej niż Ty? Co Cię w tym boli tak naprawde?
Karnetowicz ma swoje miejsce które zawsze na niego czeka. Ja miewam sezony gdy wykorzystuje mniej niż 50 procent wejściówek ale mam to gdzieś bo jako kibic wspieram klub finansowo karnetem rok w rok od wielu lat. I zawsze jak mogę przyjść to siadam wśród osób które znam od wielu lat z trybuny.