Radosław Kucharski: Mamy zarys drużyny na przyszły sezon, Cafu z nami zostanie

Logo Legia.Net
Logo Legia.Net

Marcin Szymczyk, Adam Dawidziuk

Źródło: Legia.Net

15-03-2019 / 20:30

(akt. 18-03-2019 / 01:13)

- Praca wre, mamy pomysły, niektórych nie udało się zrealizować w okresie zimowym. Uczciwie stawiając sprawę, mamy w zespole dobrych, młodych piłkarzy, którzy w Europie są dobrze postrzegani. Musimy być gotowi na ich odejście, a to oznacza, że musimy mieć przygotowanych piłkarzy na ich miejsce opowiada w rozmowie z Legia.Net dyrektor sportowy Legii Warszawa, Radosław Kucharski. Zapraszamy do lektury pierwszej części rozmowy.

fot. Piotr Kucza / FotoPyK

Spotykamy się dobę po porażce w Częstochowie. Ciężko ją przetrawić?

- Bardzo ciężko. Przeżywamy to w Legii. Boli. Bardzo. Mecze, w których przegrywający odpada, bolą jednak dwa razy bardziej, niż porażka w lidze. W środę to jeszcze tak mocno nie docierało. Dzień po meczu boli bardziej.

Potrafisz tę porażkę wytłumaczyć? W Legii nie może być spokojnie. Jak już zaczyna wracać na właściwe tory, to kolizja.

- To był naprawdę trudny mecz dla nas. Był taki moment, kiedy było 1:1, mieliśmy przewagę, piłkarską i psychologiczną, ale nie potrafiliśmy jej wykorzystać, rozstrzygnąć meczu na naszą korzyść. Potem był szereg błędów, szczególnie w dogrywce. Uważam, że kluczowym momentem była analiza VAR. Od tej pory Raków złapał pewność siebie, uwierzył, że jesteśmy do ugryzienia. Nakręcili się i po kilku minutach straciliśmy bramkę.

Bardziej boli porażka czy styl?

- O stylu szybko się zapomina, zostaje wynik. Zagraliśmy bardzo słaby mecz, w konsekwencji przegraliśmy. Bolą obie rzeczy, ale porażka bardziej. Mam taki charakter, że nie akceptuję porażek. Nieważne w jakim meczu, pucharowym czy ligowym.

Rozmawiałeś z trenerem, z drużyną?

- Rozmawialiśmy, to naturalne. Każdego w szatni boli odpadnięcie w ćwierćfinale Pucharu Polski. Było bardzo dużo rozmów. Teraz gdy rozmawiamy, jest już po godzinie 20., a jak skończymy, to dalej będę pracował.

Będąc w szatni widziałeś na twarzach zawodników złość?

- Zdecydowanie, to widać. Wchodzisz do szatni, widzisz spojrzenia, twarze bez uśmiechu, świadomość sytuacji. Dla każdego sportowca zdobycie trofeum, to prestiż. Chłopaki czują to samo.

Była burza mózgów, z trenerem, ze sztabem, co robić?

- Rozmawiamy. Wiadomo, że była analiza gry piłkarzy, wymiana spostrzeżeń na temat składu, dlaczego tak, dlaczego inaczej, dyskusje o decyzjach personalnych. Ja staram się być dla chłopaków osobą, która ich wspiera i pomaga, wyciąga rękę, gdy ktoś akurat nie gra. Każdy z nich jest ambitny, braku ambicji nie pozwolę im zarzucić. Jak ktoś siedzi na trybunach, to go to boli.

To co mówisz, brzmi ładnie…

- Prawdziwie.

Ok, ale na zewnątrz zdania są zdecydowanie inne. Część kibiców może w to nie uwierzyć.

- Ja tego dotykam w szatni na co dzień. Kibic patrzy przez pryzmat meczu, swoich emocji i trzeba to szanować. Każde zdanie. Ja tu pracuję, spędzam stertę czasu, poświęcam się dla klubu, zespołu. Widzę te twarze. Nie jest tak, że kończy się mecz, wyłączasz telewizor i zaraz będzie następny. Piłkarze mają swoje emocje i po prostu od środka to boli. Najważniejsze z punktu widzenia głowy jest szybko zareagować i pozytywnie kontynuować.

Im bliżej końca sezonu, tym bliżej do bardzo ważnego poważnego czasu. Kolejne niepowodzenie w europejskich pucharach sprawi, że nie tylko będzie brakowało jeszcze więcej pieniędzy w klubie, ale Legia straci też ranking w UEFA, na który pracowała latami.

- Każda porażka dodaje mi dużo energii, działa jak płachta na byka, nie przymula, a napędza, aby wszystko poprawiać. Jestem naładowany sportową złością. Legia ma wygrywać każdy puchar, każdy tytuł, ale mamy świadomość, że jest ogromna różnica pomiędzy graniem w europejskich pucharach jako mistrz Polski, a zdobywca Pucharu Polski. Ze względu na losowania, rozkład, punkty historyczne, kasę. Wcześniej celem był dublet, teraz mistrzostwo. Gdybym miał wybierać między mistrzostwem lub pucharem, wchodzę w mistrzostwo, bo to otwiera drogę do LM i LE.

Tak, ale to porażka, jakby nie patrzeć z pierwszoligowcem. A takie porażki mogą zadziałać dwojako. Albo jak na ciebie, albo wprost przeciwnie.

- Oczekuję od piłkarzy tego, co od siebie. Ja też przegrałem Puchar Polski, tak samo mnie boli. Ma być sportowa złość, wychodzimy po trzy punkty w sobotę, a na koniec wygrywamy ligę. Wierzę w tych chłopaków. Siłę sportowca poznaje się o tym, jak reaguje na porażkę.

Czyli ty też nie przegrywasz, a wygrywasz albo się uczysz?

- Tak.

Zostawmy już ten mecz w Częstochowie. Masz już w głowie zarys drużyny na kolejny sezon.

- Tak, praca wre w zespole, mamy pomysły, niektórych nie udało się zrealizować w okresie zimowym. Uczciwie stawiając sprawę, mamy w zespole dobrych, młodych piłkarzy, którzy w Europie są dobrze postrzegani.  Musimy być gotowi na ich odejście, a to oznacza, że musimy mieć przygotowanych piłkarzy na ich miejsce.

Zacznijmy od tych, którym kończą się kontrakty. Mówiło się o tym, że lada moment przedłużycie umowy z Adamem Hlouskiem i Michałem Kucharczykiem. Co stoi na przeszkodzie?

- Negocjacje lubią ciszę. Poczekajcie jeszcze chwilę.

To realne?

- (chwila zastanowienia). Bardziej tak niż nie. Aczkolwiek z mojego doświadczenia, przedłużenie kontraktu to papier. Jak będziemy mieć to na papierze, to wtedy będę miał pewność..

Co z Cafu? Trzeba go wykupić, a i zainteresowanie nim na pewno będzie duże.

- Cafu z nami zostanie, na pewno. Przynajmniej do czerwca 2020 roku, będziemy rozmawiali o różnych wariantach. Wykupimy go, bo tak jest skonstruowana umowa wypożyczenia. Trzeba oddzielić dwie rzeczy. Jedna, to podpisany papier, który mamy, a druga, to letnie okno transferowe. Patrząc na niego, może za wyjątkiem Częstochowy, w pozostałych meczach był bardzo stabilnym, wyróżniającym się zawodnikiem. Nie możemy wykluczyć scenariusza, że po wykupie go nastąpi sprzedaż. Różne warianty są możliwe, ale nic nie jest przesądzone. Ze swojej perspektywy uważam, że na dziś jest bardzo solidnym punktem drużyny i chciałbym utrzymać stabilizację z nim w składzie.

To już ten sam Cafu, którego oglądaliście kilka lat temu?

- Zbliżony. Cafu, który do nas przyszedł, gra w środku boiska, ale jego rola jest różna. Wcześniej u nas grał bliżej ofensywnych piłkarzy i miał liczby. Potem bliżej defensywnego pomocnika. W Portugalii, kiedy go oglądaliśmy, grał jeszcze głębiej. Tutaj jego rola staje się podobna. Zaczyna mieć taki wpływ na grę Legii, jak miał w Vitorii Guimaraes. Trafił do nas w końcówce lutego poprzedniego roku, sami pamiętacie, jak wyglądał. Trzeba było go odbudować i to się udało. Tutaj pomogła nam wiedza, którą mieliśmy z wcześniejszych obserwacji. Bez niej może nie podjęlibyśmy ryzyka sprowadzenia go. Ważne też była umowa transferu czasowego, która jest bardzo korzystna dla klubu.

Bramkarze. Zostaniecie przy modelu jeden doświadczony, drugi młody? A co za tym idzie, czy Radek Cierzniak zostanie w klubie?

- Chciałbym zostać przy tym modelu. Dla młodych chłopaków, korzystanie z doświadczenia tak profesjonalnego piłkarza, jest bardzo korzystne. Młodzież od niego może się tylko uczyć, pod każdym względem, podejścia, charakteru, zaangażowania. Mówię tu o Radku Cierzniaku.

Dzieciaki chętnie by podpatrywały takie postacie, jak Arek Malarz, Miroslav Radović czy Inaki Astiz. Macie plan na tych doświadczonych zawodników, aby pozostali w innej roli?

- Mamy pomysły. Te tematy trzeba dobrze i umiejętnie rozegrać. Jest to połączone z innymi projektami, związanymi z przyszłością klubu, do tego też trzeba podejść z dystansem.

Wróćmy na chwilę do młodych, a właściwie do Radka Majeckiego. Musisz się liczyć, że w końcu wpłynie za niego taka oferta, że nie będzie można jej odrzucić. Masz plan B?

- Tak.

To ludzie z klubu czy spoza?

- Spoza klubu. Przygotowujemy opcję zastąpienia Radka. Nie mówię, że będzie to w letnim oknie, ale chłopak robi taki progres, że wszystko może się wydarzyć. Dziś na świecie kupuje się potencjał. Trzeba mieć tego świadomość, nie można przespać momentu, ale mamy plan. Zobaczymy.

Dlaczego ludzie mówią, że Sebastian Szymański to twój syn?

- Nie wiem.

Mówią tak: „Szymi to synek Radzia, a Radziu go byle gdzie nie sprzeda”.

- Jak popatrzycie na zespół, to jest on w jakimś sensie owocem pracy mojej, moich współpracowników, klubu, wielu ludzi zaangażowanych przy projekcie skautingowym. Pracując nad pozyskaniem zawodników, przy wielu dłubałem osobiście. Szymi jest owocem. Do dziś pamiętam podróż do Biłgoraja, samochodem, który na szczęście tam dojechał. Tam „Szczypior” biegał po boisku, udało się go wyłowić. Notabene niedawno przysłałem Tomkowi Kiełbowiczowi protokół z obserwacji tamtego meczu, aby zobaczył, jak to wszystko wyglądało. Potem był kontakt z mamą Sebastiana, chwilę później przyjechał na spotkanie w klubie. Ogromny progres zrobił dzieciak. Jak go wiozłem razem z mamą z Dworca Centralnego na Legię, pół słowa nie powiedział. Widzieliście go ostatnio w Canal+, jak się wypowiadał, dumny byłem. To czego mu życzę, to bardzo dobre wybory, które mogą zaprowadzić go daleko.

Miłosz Szczepański, który zagrał przeciwko Legii w Rakowie Częstochowa, to też twoja sprawka?

- Tak, a Kubę Szumskiego trenowałem będąc jeszcze w akademii. Szczepan dobrze się rozwija. Musi być cierpliwy i ciągle wymagać od siebie więcej. Z naszej strony odejście jego było dobrym ruchem, tylko na korzyść dla niego.

Macie zapis, że może tu wrócić?

Tak, mamy go cały czas pod kontrolą.

Gdybyś miał się chwalić, to poza Ondrejem Dudą, Dominikiem Nagym, Jose Kante, kto jeszcze trafił tutaj przy twoim udziale?

- Aleksandar Prijović, Carlitos, Jarek Niezgoda, Radek Majecki, Paweł Stolarski, Konrad Michalak. Zaraz będzie pół ligi (śmiech). Transfery to praca wielu ludzi. Jak mam okazję to zawsze podkreślę, że to wkład wielu osób nie tylko jednej.

To jest ta lista dumy, a teraz mów o liście wstydu.

- Wstydu, to za mocno. To lista, która jest przedmiotem ciągłej analizy, próby znalezienia odpowiedzi, co się wydarzyło, że się nie udało. Na pewno jedno nazwisko wszyscy znamy: Daniel Chima Chukwu. Nie odpalił, zupełnie nie poszło to w kierunku, w jakim planowaliśmy. To taki najbardziej skrajny przykład.

A Hildeberto?

- Ok, ale Berto nie jest zawodnikiem, który jest moją porażką, szczególnie patrząc na to, jak wygląda w lidze portugalskiej, a wygląda tam bardzo dobrze. Weźcie pod uwagę, że on ma dopiero 22 lata. My go widzieliśmy na turnieju w La Mandze, robił kolosalne wrażenie w drużynie U-19. Wtedy był kompletnie nie do wyciągnięcia dla nas. Potem wydarzyło się sporo, może wpływ na to miały właśnie sprawy pozaboiskowe, przez które pozyskanie go były dla nas możliwe i korzystne. Nie było wielkiego ryzyka. Uważam, że w klubie zrobiliśmy jeden błąd: źle wprowadziliśmy chłopaka do pierwszego zespołu. Powinien mieć indywidualną opiekę, inaczej być przygotowywany fizycznie. Był, jak wielu innych piłkarzy, którzy przychodzili po kilku miesiącach bez grania, trochę się zapuścił. Za szybko to wszystko poszło do przodu, a obraz o nim został, jaki został.

A Jose Kante? Pięć miesięcy i go nie ma.

- Z Jose wybraliśmy wariant, pozwalający uniknąć sytuacji, w której byłby trzecim napastnikiem. On potrzebował regularnej gry. To chłopak z ambicjami, jego celem jest występ w Pucharze Narodów Afryki. Rozmowa była prosta, męska: chcę mieć miejsce w kadrze. Nie będę grał tutaj? To muszę szukać innego miejsca. Z perspektywy transferu Kante, to muszę dodać, że budując zespół patrzę szerzej. W zespole musi być rywalizacja, ma być przygotowany na kilka wariantów taktycznych. Patrząc na Jose, sposób bycia, profesjonalizm, wpisywał się w model drużyny. Był bezpiecznym wariantem, wolnym piłkarzem, można było przeznaczyć środki na innych. Jest wypożyczony, zobaczymy co pokaże na PNA, usiądziemy do rozmów.

Czyli jeszcze nie porażka?

- Nie. Kto wie, może latem go dobrze wytransferujemy? Zobaczymy. Już zimą było blisko sprzedaży.

Wypożyczony do Legii jest Iuri Medeiros. Pojawiły się dwie wersje. Jedna, że jest wypożyczony do czerwca, druga, że to wypożyczenie można przedłużyć o rok.

- Jest wypożyczony do końca sezonu z opcją wykupu. Co nie znaczy, że nie można usiąść do rozmów i wypożyczenia przedłużyć. Nie było szans na inną umowę, bo miał oferty z klubów ligi włoskiej.

Pomijając Medeirosa, jest sens w takich transferach na chwilę? Odbudować zawodnika komuś innemu, a potem kombinować, jak go zastąpić.

- W tym przypadku jest. Z dwóch przyczyn. Po pierwsze, to chłopak, który ze względu na umiejętności może dać nam mistrzostwo Polski. Po drugie, do końca trwania okien transferowych w Europie było niebezpieczeństwo, że stracimy jednego z naszych skrzydłowych. I Iuri był także takim zabezpieczeniem na taką ewentualność. Mądre, niemądre, ja uważam, że mądre. I sprytne.

Skoro rozmawiamy o skrzydłowych, to przyszedł Salvador Agra. On w notesach skautów Legii był od trzech lat. Dlaczego akurat on był priorytetem na skrzydło, a nie ktoś w typie Guilherme. Bo Agra bardziej przypomina coś, co już było, czyli Henrika Ojamę czy Manu.

- To kwestia profilu nakreślonego przez sztab szkoleniowy. Jak spojrzycie na skrzydłowych, to każdy jest inny. Medeiros jest większym indywidualistą, zaawansowanym technicznie, potrafiącym zejść do środka, otworzyć grę innym chłopakom. Jest Michał Kucharczyk, do zagospodarowania w innej materii. Salvador też jest zupełnie inny, podobnie jak Dominik Nagy.

A Luis Rocha? On ma być realną konkurencją dla Hlouska czy jego zmiennikiem, a Hołownia mógł odejść, by się rozwijać?

- To są naczynia połączone. Rocha jest innym profilem od Adama, lepszym technicznie, z inklinacjami ofensywnymi. Korzystny w meczach, w których gramy u siebie, przeciwko drużynom zamkniętym, stwarzającym możliwości kontrolowania przebiegu wydarzeń korzystając z potencjału na bokach boiska. Co do Hołowni, to młody zawodnik, pozostanie u nas jako drugi lewy obrońca, nie byłoby dla niego korzystne, też w perspektywie mistrzostw Europy U-21. Jak w przypadku wspomnianego Szczepańskiego, zrobiliśmy podobny ruch, tyle, że na poziomie ekstraklasy.

Jakiego profilu piłkarza zimą nie udało się znaleźć?

- Nie tyle nie udało, bo to kwestia finalizacji rozmów. Dużo czasu spędziliśmy nad pozycją numer dziewięć, ale każdy klub ma swoje limity, my też, dlatego odłożyliśmy to w czasie. Zwłaszcza, że Kulenović idzie do przodu, na Niezgodę warto czekać, a Carlitos punktuje najlepiej w zespole.

Dla ciebie Carlitos to napastnik. Trenerowi się wymsknęło, że dla niego nie do końca.

- Patrząc na liczbę sytuacji, w których się znajduje, i liczbę goli uzyskanych, pod tym kątem ma dobrą statystykę. Uważam, że w kompozycji zespołu, który jest wokół niego, jest dla nas bardzo wartościowym zawodnikiem. Jeśli rozmawiamy o Carlitosie indywidualnie, to w zależności od ustawienia taktycznego, odpowiem: i tak i nie.  Jeśli ktoś gra na wysokiego napastnika i włączy w to miejsce Carlitosa, to może sobie nie poradzić. Wiecie, że – patrząc historycznie – zdarzały się sezony, w których graliśmy z oszukanymi dziewiątkami. Graliśmy z Nikoliciem, który notabene nie jest typową dziewiątką, a ma świetne wykończenie. I profil Carlitosa jest podobny do Nikolicia. W Wiśle miał świetne statystyki, ale inną pozycję, niż w Legii.

Taki spokój w wykończeniu jak Nikolić bardziej ma Niezgoda, niż Carlitos.

- Jarek? Jarek nie ma układu nerwowego. Bardzo czekamy na niego. To chłopak, który w połączeniu z Kulenoviciem, Carlitosem czy Szymańskim, może dać bardzo dużo. Już jest w treningu i mam nadzieję, że będziemy go mieć na kluczową część sezonu.

Jednak te jego problemy zdrowotne ciągną się bardzo długo.

- Nie jest łatwo o ciągłość, która jest najważniejsza. Pracujemy w klubie, aby w jak największym stopniu Jarkowi pomóc.

Pozyskaliście także dwóch młodych zawodników z niższych lig, Skibickiego i Kostorza.

- I będziemy dalej szli w takie transfery. To pomysł na rozwój piłkarza, na wyłapywanie ich dosyć wcześnie. Dlaczego? Bo chcąc kupić Polaka z ekstraklasy, ceny są tak wysokie, że nie mamy na to środków i koło się zamyka. Gdyby któryś z Kacprów przeszedł do któregoś z klubów ekstraklasy, to prawdopodobnie nigdy nie trafiłby do Legii. Po długiej obserwacji tych chłopaków, rozmowach z nimi, podjęliśmy decyzję, że podpisujemy się pod tymi transferami.

Mówisz, że będziecie szli tą drogą. Masz na myśli transfery i wypożyczaniu, czy skupienie na niższych ligach, bo na graczy z ekstraklasy was nie stać?

- To zależy od statusu kontraktowego piłkarzy i naszymi możliwościami. W tym przypadku Skibickiego i Kostorza sytuacja była dość jasna, a dla nich to najlepsza droga na najbliższe pół roku. Pamiętajmy, że od nowego sezonu wejdzie przepis o młodzieżowcu. Kostorz ma bardzo duży potencjał, Skibicki jest dwa lata młodszy i możemy działać nieco wolniej. Kostorz ma przed sobą mistrzostwa świata, jego wartość wzrośnie, dołączy do nas od okresu letniego. Wkładamy w niego dużo energii. Podobnie zrobiliśmy w przypadku Niezgody. Przyszedł, poszedł na wypożyczenie.

Wszyscy mówią, że Ricardo Sa Pinto, to projekt autorski Radosława Kucharskiego.

- W okresie, gdzie trzeba było podjąć decyzję, momentalnie rozeszła się informacja o potrzebie trenera w Legii. Wtedy wpada dużo nazwisk. Trzeba je przemielić, wybrać, przesegregować, zebrać informacje. Ten proces jednocześnie dotyczył kilku nazwisk. Była analiza i porównywanie. Zebraliśmy wiele informacji, od byłych naszych piłkarzy, także od ludzi z różnych klubów, w których pracował. Mając za i przeciw zdecydowaliśmy się na niego.

Drugi raz podjąłbyś taką decyzję?

- Transfer piłkarza czy trenera i jego ocena pracy wymaga czasu oraz dystansu do całości wydarzeń. Na takie analizy przyjdzie czas. Dziś mamy do zdobycia mistrzostwo Polski i to czy po nie sięgniemy to nie tylko praca trenera, sztabu, piłkarzy ale również całego klubu.

 

Za kilka dni druga część rozmowy z Radosławem Kucharskim. A w niej:

- Co takiego dowiedział się gromadząc informacje o Ricardo Sa Pinto

- Jak wygląda skauting w Legii, także ten trenerów

- Jak zaczynał karierę handlując dekoderami telewizji cyfrowej

- Kiedy trafił piłką z połowy boiska na meczu Legii

Komentarze (182)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Generał broni
  • 0 / 0
Goowno mamy a nie zarys drużyny.
Młodszy chorąży
  • 0 / 0
Nie czytajcie. Opowiem o co chodzi w jednym zdaniu...Po co nam Szymański jak mamy Agrę. Dziękuję i dobranoc:)
Podporucznik
  • 1 / 0
Dawać mi tu do Legii Vadisa. Chłopak już zaczyna gadać w mediach że Legia ze wszystkich jego klubów była Najlepsza. Widać że chciałby wrócić.
Plutonowy
  • 0 / 0
Może i tak gada , ale i tak nasz klub nie stać na niego ,
Vadis
Szeregowy
  • 0 / 0
Pytanie do redakcji: kiedy ukaże się druga część rozmowy ? Miała być "po kilku dniach", a już minęło kilkanaście....
Szeregowy
  • 0 / 1
Sportowy Sikorski. Pier****li jak jego imiennik o polityce:........"mamy w zespole młodych, dobrych piłkarzy, którzy w Europie sa dobrze postrzegani". Wepchnal kilku drewniaków na L3, zainkasowal kase i pieprzy trzy po trzy. Cwaniak w "zabek czesany".
Xtro piszesz dobrze że Cafu zostanie to powiem Ci że nie doczytałeś całego wywiadu z panem Kucharskim że wykupimy go ale może być tak że od razu wytransferujemy . Czujesz to ? tak się buduje Legię na puchary Europejskie . Jest takie powiedzenie jak się nie ma miedzi to się na dup... siedzi a wymagania mamy jak np; Slavia Praga tylko jakiego oni mają sponsora powtarzam sponsora , nie mylić z inwestorem p. Mioduskim .
Starszy sierżant
  • 4 / 1
Druga część rundy jesiennej po przejęciu drużyny przez Sa Pinto wyglądała obiecująco - nasi byli dobrze zorganizowani w defensywie, dużo biegali (z reguły więcej niż przeciwnik). Gra ofensywna nieco kulała, ale były przebłyski - jak z Miedzią, Wisłą Kraków czy Górnikiem - a w razie kłopotów pomagały dobrze wykonywane stałe fragmenty gry. Byłem przekonany, że po odpowiednio przepracowanej przerwie zimowej zdominujemy E-klapę. Tymczasem jest ogromny zawód. Trzy porażki w sześciu meczach, odpadnięcie z PP z pierwszoligowcem, podarowanie 3 punktów równie słabemu Lechowi, Cracovii u siebie (po 50 latach!) i awansu w pucharze Rakowowi (I porażka w historii z tym rywalem!). Drużyna wygląda na zajechaną, piłkarze ruszają się wolno i w jednostajnym tempie - widać, że nogi nie bardzo ich niosą. Kilku graczy zanotowało dramatyczny zjazd formy: Nagy, Hlousek, Remy, Andre Martins, Cafu. Nowi na razie raczej zawodzą - szczególnie beznadziejny i bezmyślny Agra. Kucharczyk - też w kiepskiej dyspozycji - jest rzucany przez Sa Pinto po całym boisku. Carlitos niepotrzebnie był wystawiany jako wysunięty napastnik i musiał się przepychać z obrońcami wyższymi o głowę. Najbardziej rzuca się w oczy brak kreatywności pomocników na połowie przeciwnika. Niestety, to wszystko obciąża trenera Sa Pinto, który nie może się usprawiedliwiać tym, że dostał drużynę stworzoną i przygotowaną przez kogoś innego. To on zaplanował przygotowania - oczywiście w Portugalii, to jego wybrańcy - oczywiście Portugalczycy - zasilili zespół. Mam wrażenie, że w drużynie nie ma chemii, że zła energia, jaką emanuje trener, przenosi się na zawodników, którym brakuje nie tylko sportowej formy, ale przede wszystkim pewności siebie. Można by tolerować fochy i niemądre wypowiedzi Sa Pinto po przegranych meczach, gdyby broniły go wyniki. Tak jednak nie jest. Jeśli dziś nie pukniemy Śląska, to chyba nie ma na co czekać, tylko pozbyć się nadętego portugalskiego "smerfa Marudy", korzystając z przerwy na mecze reprezentacji. Tyle że prezes Mioduski musiałby kolejny raz połknąć własny język po ostatnich wypowiedziach o rzekomych postępach, jakie czyni Legia pod wodzą Sa Pinto. No i potrząsnąć kiesą na odprawę dla treneiro i jego sztabu oraz na zatrudnienie kolejnego strażaka. I z jednym, i z drugim pewnie będzie problem. Dlatego, jak sądzę, jesteśmy na razie skazani na Sa Pinto.
Pułkownik
  • 3 / 0
To dobrze, że Cafu zostanie. Musimy mieć zespół zgrany. Zostawiłbym jeszcze Martinsa, bo wnosi spokój i dobre rozegranie. Natomiast dokupił bym Haraslina, bo to najciekawszy piłkarz w naszej lidze. Jeżeli sprzedadzą Majeckiego to musi za niego przyjść jakiś młody bramkarz najlepiej taki, który gra w reprezentacji swojego kraju.
Generał broni
  • 3 / 0
Równie dobrze sztab może postanowić o wprowadzeniu do pierwszego zespołu Cezarego Miszty.
Pułkownik
  • 0 / 0
No faktycznie, może dobrze by było, Miszta dzisiaj chyba na rezerwie.
~Xta
  • 0 / 0
A czemu od razu z zewnątrz - przecież jest też Kochalski, który zbiera niezłe noty w Radomiu.
naszaL ok możemy podyskutować co według ciebie oznacza nie szanuje ludzi z klubu ? jeśli według ciebie to jest odstawienie piłkarzy typu Radovic Malarz Astiz Mzczynski to dla mnie to zaleta bo nie trawie podejścia ze jakiś piłkarz ma być nietykalny jak masz formę grasz nie masz nie grasz proste ja bym tez odstawił tych piłkarzy
Pułkownik
  • 3 / 0
Jeżeli zespół ma się rozwijać to starsi zawodnicy muszą się z tym liczyć, że zostaną odsunięci.
Ci starsi, gdy wchodzili do drużyny również przesunęli kogoś na drugi plan.
Takie są nieubłagane prawa natury.
Major
  • 1 / 4
Ja nie wiem... was krew nie zalewa ze na 6 meczow wygralismy 3... ze prezentujemy sie tragicznie a czym dluzej pan Pinto jest trenerem wyglada to gorzej.... ze brak jest kocepcji, jakiegokolwiek pomyslu.. ze zawodnicy zamiast sie rozwijac notuja regres... dzis gramy z przecietnym Slaskiem i mozna powiedziec ze jestesmy zdecydownaym faworytem....? Naprawde, jest tak super tylko dlatego ze w tej slabiutkiej lidze wciaz jestesmy wiceliderem...?
Niektórzy już się nie rozwiną najwidoczniej. W wieku ok 30 lat jeżeli nie zrobili żadnego progresu tzn że gdzieś tam u nich jest limit a także limit czasowy gry w Legii. Spójrz bardziej dalekowzrocznie. Co jakiś czas będziemy coraz mocniejsi. Jak się nie da od razu to trzeba czasu.

JAK MALUCHEM NIE JESTEŚ W STANIE OSIĄGNĄĆ 200KM/H TO KUP LEPSZE AUTO A NIE NARZEKAJ ŻE KIEROWCA W NIM SIEDZĄCY JEST NIEUDACZNIKIEM.
Major
  • 0 / 2
Uwazasz, ze 3 zwyciestwa w 6 meczach i obecna forma to maximum naszych mozliwosci...?
Nie, uważam że pod koniec sezonu inna będzie optyka. Do tego czasu wypadałoby się uspokoić i nie robić z siebie niepoważnego człowieka.
Mentalność Rutków z Amiki nie jest na miejscu bo zmieniamy podejście do tematu zwolnień trenerów. Tam też byli mądrzy i zwolnili Bjelicę a potem grilla wrzucili Djurdjevica i Nawałkę jak wiadomo że trener to nie jest ich główny problem...
Major
  • 1 / 6
Btw, odnosnie trollowania... niech redakcja przywroci adresy IP.... zobaczymy kto z ilu kont pisze...)))
Szeregowy
  • 5 / 1
naszaL to lamus
Major
  • 0 / 6
Hehe... potrzebujesz coraz wiecej kont....))
Szeregowy
  • 4 / 1
morda lamusie
Podporucznik
  • 1 / 2
Macie zarys? Ile czasu już to mówicie. Legia się cofa i ty Kucharski dobrze wiesz. Kibice cię rozlicza.
Major
  • 1 / 8
Ricardo Sa Pinto to trener mający entuzjazm, zapał do pracy, pasję, ale nie ma szacunku do pracowników klubu, innych trenerów czy decyzji sędziów. To nie pasowało do naszej wizji w Liege - stwierdził w rozmowie z "Het Nieuwsblad" Bruno Venanzi, prezes Standardu Liege, w którym portugalski szkoleniowiec pracował w poprzednim sezonie. Sa Pinto zdobył razem z poprzednią drużyną Puchar Belgii i zajął drugie miejsce w lidze.
- Moje relacje z Ricardo Sa Pinto stały się w pewnym momencie trudne. Starałem się respektować jego zachowanie, ale mamy też w klubie pewne zasady, w których szacunek odgrywa ważną rolę. Jego brak nie pasował do mojej wizji. W trakcie sezonu był moment, w którym myśleliśmy o zwolnieniu Portugalczyka. Rozmawialiśmy wtedy z Yvem Vanderhaeghe (prowadził wtedy KAA Gent - red.). Z kolei Michel Preud’homme nie wyraził wtedy zainteresowania naszą propozycją (były bramkarz zastąpił Sa Pinto po sezonie - red.). Nie znalazłem lepszego trenera, więc Portugalczyk został na stanowisku - wspomina prezes belgijskiego klubu.


- Pozostawienie Sa Pinto na stanowisku sprawiło, że zostaliśmy ze znaną sytuacją, która nie mogła się sprawdzić na dłuższą metę. Przede wszystkim nie widziałem, by zawodnicy robili postępy. Zawodnicy grali dobrze w fazie play-off, gdyż po zdobyciu pucharu byli zrelaksowani. W dobrej formie był również Edmilson Junior. Problemy pojawiały się wtedy, gdy trzeba było rozegrać dwa mecze w trakcie tygodnia - powiedział Venanzi.
– Udało mu się stworzyć w klubie rodziną atmosferę. A to najtrudniejsze w środowisku, które jest przecież obłudne. Dziękujemy mu za wszystko, co dla nas zrobił, to było wspaniałe – powiedział kiedyś o nim Mehdi Carcela-Gonzalez, piłkarz Standardu Liege. Podobnego zdania był Renaud Emond. – Nie rozumiem dlaczego odchodzi. Wielu graczy chciało, by został. Kibice również. Jego nazwisko skandowano na trybunach. Wykonał tu kawał świetnej roboty – stwierdził, gdy Pinto stracił pracę w Belgii.
Nie znudziło Ci się jeszcze, Romek??Ile można pisać w kółko jedno i to samo, wklejać ten sam wywiad, daj nam odpocząć.
Po wygranych trochę się uciszy. Mam nadzieję że wygramy na tyle by było trochę spokoju od trolli.
Jak wygramy 2-1 to pojawi się wpis ."2-1 ze słabym Śląskiem??Gula by wygrał 4-0 a Stasiek z 6-0 a ten portugalski...."po czym nastąpi wypowiedż prezesa Standardu Liege.
arteta84

:)

Dobrze że to napisałeś, będzie miał teraz zagwozdkę do wymyślenia czegoś innego ;)
Major
  • 0 / 8
Legia... jakis postep...? Poprawil przygotowanie fizyczne, ok... ale po grze Legii widac, ze nie tylko nie idziemy do przodu a wrecz sie cofamy... pierwsze samodzielne zgrupowanie... juz pomijam fakt ze nie bylismy w stanie zagrac z zadnym w miare mocnym przeciwnikiem.... ale jak sie prezentujemy na wiosne... 3 porazki w meczach a gra to katastrofa... a przeciez nikt nie odszedl z zespolu... czy on pracuje od wczoraj... nie... od 6 miesiecy...dostal pelnie wladzy,.. i co... jest lepiej...?? Naprawde...??
Major
  • 1 / 8
Jakiego chcialbym trenera i dlaczego nie Pinto...

Takiego, ktory ma jakis plan, pomysl, koncepcje... nie zachowuje sie jak jezdziec bez glowy, rzucajac od sciany do sciany... ktory nie placze na konferencjach prasowych obwiniajac caly swiat za porazki, a nie widzi winy u siebie... pod ktorego kierownictwem nastepuje poprawa formy zespolu w dluzszym okresie czasu, a zawodnicy notuja postepy... dla ktorego liczy sie cos wiecej niz tylko pierwsza druzyna i ktory nie zamyka sie ze swoimi wspolpracownikami na pozostalych ludzi z otoczenia klubu...
Konkretnie. Imię i nazwisko?
Pułkownik
  • 3 / 1
Przeczytałem treść i wszystko ok przynajmniej w teorii. W takim razie prosiłbym Cię o podanie 3 nazwisk trenerów pasujących do opisu, tak z Polski jak i z zagranicy.
Major
  • 0 / 6
Poprzeczka zawieszona bardzo nisko i naprawde niewiele trzeba zeby byc lepszym od Pinto...

Jesli moglbym pomarzyc to chcialbym powrotu Stasia... niejednokrotnie przewijalas sie w przeszlosci kandydatura Adriana Guli... no ale nietety w obu przypadkach to raczej nierealne... z bardziej przyziemnych... doceniam prace Marka Papszuna... czy bylby gorszy od Pinto... na pewno nie...
Jeżeli mógłbym pomarzyć to chciałbym Guardiolę...
Major
  • 0 / 3
Ty poewnie wolalbys powrotu Hasiego albo Jozaka... przeciez tacy byli super...
Miałeś podać jednak nazwiska trenerów, którzy będą wygrywać wszystko. Nawet Czerczesow potrafił przecież przegrać w Niecieczy 3:0. Bardziej się wysil.
Pułkownik
  • 4 / 0
Co Ty z tym Papszunem? Raków pewnie wejdzie do ekstraklasy i będzie grał jak wszystkie beniaminki, parę meczy dobrych, a potem walka o utrzymanie i kupowanie starych Słowaków, Czechów i kogo tam jeszcze aby uratować ligę. Jeżeli Papszun w ciągu kilku lat zdobędzie mistrzostwo Polski, zagra udanie w pucharach, to wtedy będzie go można brać pod uwagę na trenera Legii.
Bo teraz jest moda na Papszuna, była niedawno na Brosza później na Mamrota. Za pół roku będzie ktoś następny.
Swoją drogą jakby przefarbować Kiełbowicza na blond wyglądałby jak sobowtór Martina Gorea.
TLW81TLW daj już spokój użytkownikowi naszaL bo odpowiedzenie kto jest dla niego ideałem trenera jest dla niego zbyt skomplikowane nie warto spalać swoje komórki nerwowe bo ciężko się regenerują
I tak mu będę to pytanie zadawał ;) Jestem ciekawy kto jest tą lepszą opcją od Sa Pinto ;)

Tak swoją drogą to ugadałeś się już z Redakcją co do wysyłki?
Generał brygady
  • 6 / 1
Dyskutowanie z idiotami jest bardzo niebezpieczne, bo najpierw sprowadzi przeciwnika do swojego poziomu a tam pokona doświadczeniem. Kiedyś się ścierałem, teraz minusuję. Gwarantuję wam że nie ma dla takich gości nic bardziej frustrującego, niz pokazanie mu że ma się go gdzieś, bez tłumaczenia dlaczego.
Generał brygady
  • 5 / 1
TLW
Ale przecież on się karmi tym że ktoś mu zadaje pytania. Czy naprawdę liczysz że otrzymasz jakąś odpowiedź i że o nia w tym chodzi.
Panowie, minusujmy trolli, bo oni czynią nasze życie gorszym.
tak maja lub mieli wysłać
Ljanczylik91

Mam nadzieję że z nagrodą również za luty...
Boras

To prawda ale niestety Redakcja nic nie robi w temacie trollowania a zostawić to tak jak jest też nie jest dobre. Niedługo jak mantrę będą powtarzać po nim inni. Już tacy są a to nawet starsi użytkownicy...
Generał brygady
  • 1 / 0
TLW
Ale przecież jak nazbiera minusów to ukrywają jego twórczość. Ty sam, swoją aktywnością namnażasz jego komentarze. Jestes strażakiem który gasi benzyną.
On się pojawi nawet jak mnie nie będzie bo chce osiągnąć swój cel za wszelką cenę. Z resztą taki troll nie jest na rękę ani hejterom Sa Pinto ani fanom Magiery(bo nim jest, już dawno temu przekonywał mnie jaki on jest fantastyczny) bo jest skompromitowany jako osoba wiarygodna.
"Momenty Standard Liege sezonu 2017/2018"

W krótkim filmiku m.in. Ricardo Sa Pinto i Orlando Sa. Obecny i były Legionista:

https://www.youtube.com/watch?v=LaGStKO0dio
Generał brygady
  • 4 / 1
"Ważną postacią całego przedsięwzięcia jest Nuno Espirito Santo. Portugalski menedżer cieszy się dużym zaufaniem szefów klubu i gdy przychodził ponad rok temu, wyłożył im swoją wizję. Wszystkie grupy młodzieżowe od U-18 grają w preferowanym przez niego systemie z wahadłowymi i z czasem coraz więcej znaczyć mają wychowankowie. Taki model ma pomóc się rozwijać i stworzyć DNA klubu.
– Sama formacja to jeszcze nie idea, ale tworząc długofalowy projekt musisz przyjąć pewne zasady. Musisz mieć tożsamość klubu. Dzięki temu, że wiemy, jak chcemy grać, możemy rozwijać się w konkretnym kierunku, a nie traktować klubu tak, że jednego dnia chcę takiego piłkarza, a kolejnego dnia zupełnie innego – tłumaczył menedżer Wolves."
To fragment z artykułu o Wolves. Ja jestem ciekawy czy nasz dyr. sportowy ma jakiś całościowy pomysł na Legię, czy jest tak że każdy sobie rzepkę skrobie? Na razie jedyne DNA Legii o którym słyszałem to "gen zwycięzcy", ale jak mamy to robić, to juz nie wiadomo. Są kluby gdzie pewne rzeczy się planuje i realizuje. O ile trudno przewidzieć co się wydarzy na rynku transferowym, o tyle szkolenie można zaplanować dosyć precyzyjnie. A więc logicznym się wydaje cisnąć tam gdzie mozna coś kontrolować a nie tam gdzie najwięcej zależy od focha zawodnika i menadżera.
Pastwicie się nad Rocha a tak naprawdę zagrał jedno ligowe spotkanie i jak dla mnie zaprezentował się w nim lepiej niż Hlousek we wszystkich w których po przerwie zimowej wystąpił.
Major
  • 2 / 9
Widze ze uderzylem w czuly punkt... naczelnemu klakierowi Pinto juz puszczaja nerwy... prawda, ze jego guru to amator boli... szkoda tylko ze nie boli go, jak przegrywamy i prezentujemy sie fatalnie... no ale dla niektorych jakis przebieraniec z Portugalii jest wazniejszy niz Legia...
Nie prawda, dalej uważam że Nawałka robi dla nas dobrą robotę i nie jest to amator. Średnią robi dla nas atrakcyjną.
Major
  • 0 / 7
Jestes kibicem Legii czy amikorza...? Pocieszasz sie tym, ze frajerorz gra rownie beznadziejnie jak my...?
Starszy szeregowy
  • 4 / 2
Przeciez Nawalka to Twoj ideal trenera. No i ma polskie nazwisko.
Nie odpowiedziałeś użytkownikiem na pytanie jakiego trenera w Legii byś widział. Takiego oczywiście co nie remisuje i nie przegrywa. Możesz na nie odpowiedzieć NaszaL?
*użytkownikom
Major
  • 3 / 7
3 porazki w 6 meczach po pierwszych samodzielnych przygotowania pana Pinto i beznadziejny styl...jest super...
TAK DLA PRZYPOMNIENIA


NaszaL 11 / 33
Jedyne co Ci imponuje klakierze to obce nazwisko i okragle formulki wyglaszane po angielsku... byc moze dlatego ze nie bardzo rozumiesz ten jezyk...

Hasi, Jozak...jak Ty byles w nich zapatrzony... juz w momencie przyjscia do Legii widziales w nich trenerskich guru... wtedy nie potrzebowales czasu na ich ocene... teraz za wczesnie na jakiekolwiek wnioski na temat pana Pinto...w koncu pracuje dopiero kilka miesiecy, okres przygotowawczy pod jego wodza tez bynajmniej nie jest podstawa do oceny...ogolenie jest super... 2 zwyciestwa i 2 porazki w rundzie wiosennej to powod do zachwytow...

Nie piszesz tu od dzis, kto jest dluzej na tym forum na pewno pamieta wiele Twoich madrosci i to ze zmieniasz poglady jak choragiewka... chyba po to tak regularnie spamujesz, bo myslisz ze jak powtorzysz swoje glupoty kilka razy to stana sie prawda...
[03-03-2019 16:00]


NaszaL 6 / 26
Mialo byc w ponizszym poscie... a do kogo to chyba wiadomo...))
[03-03-2019 16:02]


TLW81TLW 15 / 6
Miałeś swoje chwile chwały, 2 porażki to był dobry czas do hejtu i wykorzystałeś go optymalnie. Niestety dla Ciebie kibice Legii mają lepsze humory i z większym optymizmem patrzą w przyszłość :)
[03-03-2019 16:10]


romek72L 5 / 26
Legia to nie Pinto i bede jej kibicowal zawsze, bez wzgledu na to kto jest trenerem... ale Ty tak go uwielbiasz, ze pewnie odejdziesz razem z nim... co do Maczynskiego to moze zaraz stwierdzisz ze to ja przeprowadzilem z nim wywiad i tym samym wbilem Twojemu guru noz w plecy przed meczem z Miedzia... to wlasnie Twoje prawdy objawione i zaklamywanie rzeczywistosci...

I jeszcze jedno... jak juz taki jestes fanem Pinto to nie rob z niego po******lki na tym forum, ktora placze po kazdym negatywnym artykule na swoj temat... bo jesli tak jest to definitywnie nie nadaje sie do prowadzenia Legii...
[03-03-2019 16:15]


TLW81TLW 24 / 6
Zapomniałeś się przelogować chyba ;) Trollu
[03-03-2019 16:18]


arteta84 17 / 3
Ten moment, gdy nie wiadomo z którego konta zaatakować :D
[03-03-2019 17:00]


JohnoQ 16 / 1
Romek
"Trochę" się skompromitował delikatnie mówiąc
[03-03-2019 17:04]


cobus 12 / 2
NaszaL
Do tego Pana to się tyczy .Jak pojawiły się problemy Legii , to i on wierny kibić się odnalazł , który jest z klubem na dobre , a sory tylko na złe !! :)
[03-03-2019 17:08]


Spejson 6 / 1
No i sam się wysprzęgliłeś że jesteś człowiekiem o wielu twarzach lub nickach ale za to o tym samym hejtersko zdrsdzieckim pogladzie... Idz być trollem gdzie indziej
[03-03-2019 17:47]
Major
  • 2 / 2
Prośba - nie wklejaj tego w każdym wątku. Kto chciał to przeczytał i wyrobił sobie zdanie, nie musisz przypominać.
To jest druga wklejka dopiero. Będzie prawdopodobnie w każdym temacie gdzie spamuje swoje wypociny NaszaL...
Nie każdy akurat przeczytał, nie każdy był w tym czasie na LN czy akurat w tamtym artykule. Może są akurat jeszcze jacyś użytkownicy uważający go za wiarygodnego. Nie chciałbym by chory człowiek(lub kibic innego klubu) rozsiewał na naszych portalach takie komentarze bez reakcji kibiców Legii.
TLW,
Zobacz jak rozwija się Twoja kariera na tym forum.
Jesteś tak popularny, że dorobiłeś się własnego psycho fana ;)
Subiektywnie rzecz biorąc (od 17/18 włącznie) można zrobić takie zestawienie:

Dobre transfery - Remy, Cafu, Martins, Carlitos, Vesovic, Kulenovic
Złe transfery - Chukwu, Hildeberto, Antolic, Agra, Pasquato, Phillips, Eduardo, Ferrari, Mączyński, Moneta, Iloski, Mauricio,
Znaki zapytania - Kante, Stolarski, Rocha, Medeiros

Część mniej istotnych zawodników celowo pominąłem.
Czyli korzystając ze schematu ligowego na 22 transfery 6-4-12.
No cóż, nie powala.
Mnie to tylko przeraza podejscie zarzadu do tematu transferow. Widac golym okiem, ze w tej lidze przede wszystkim zarabia sie na mlodych Polakach. Dlatego nie rozumiem tego, ze biega u nas po skrzydle Agra a nie Nawotka. Znajac zycie na Agrze nie zarobimy ani centa, a poziom sportowy jaki jest kazdy widzi. To samo Rocha, wolalbym Holownie. Mamy przeciez Karbownika, Praszelika i kilku innych ktorym warto dac szanse. Nie rozumiem odstawki Niezgody.
Druga grupa na ktorej zarabialismy spore kwoty to mlody z zagranicy, typu Duda. Teraz mamy Kulenovica, moze cos z niego bedzie. Oraz ograny z zagranicy typu Vadis, Prijo, Niko ale na nich robilismy srednie kwoty jak na rynek transferowy. Ci ktorych wymieniles jako udane transdery pasuja do tej drugiej grupy. Szkoda tylko, ze celnosc trafien transferowyvh jest tak mizerna - 30%.
Racja.
Żadne gadanie o różnorodności profilu nie zakryje faktu, że Agra jest piłkarzem słabym. Jaki był profil można się domyślać - szybki gracz do kontr o dobrej wydolności. Problem w tym, że my tych kontr mamy mało a jak mamy, to Agry przy nich nie widać. Do tego jest bardzo przeciętny technicznie, i nawet jak się rozpędzi, to dokładne zagranie jest z jego strony, powiedzmy, "losowe". Z piłką przy nodze gra oczami w dół - to jest profil na skrzydłowego Legii? Co więcej puchnie mentalnie w meczach - robi niebezpieczne straty.
Marszałek Polski
  • 2 / 1
Mamy zarys drużyny na przyszły sezon
Ja szczerze mówiąc to goovno, nic nie widzę
Jakoś takiego planu rozwoju nie ma. Wszystko robione na lapu capu. Transfery zimowe pokazują chaos jaki panuje w klubie. Niby były ale bez nich też by było ok. Ci piłkarze nic nie wnoszą do naszej gry.
Agra? Na gwizdek nam ten piłkarz. Na jego stronie mamy Veso Kuchego i Stolarskiego.
Rocha? Czy Hołownia nie dał by tyle samo. Też by nie grał a na zmiennika oki
No i as Iuri. Gość jak dla mnie jak na razie nie wart złamanego grosza. Nic nie pokazał w trudnych momentach gdzie taki gracz na jakiego go kreują powinien zamiatać na boisku
Generał dywizji
  • 0 / 1
100% racji. Ja też nie widzę strategii w kkubie. Non stop dziwne ruchy. Co do Medeirosa może cos pokaże ale to i tak nie nasz pilkarz w przeciwieństwie do Agry. A Prezes Kucharski i reszta gada non stop że obcokrajowiec ma być lepsxy niż nasz zawodnik...taki był Vadis Niko Giu w formie ale sorry nie ostatnie transfery
Major
  • 1 / 9
@JohnoQ

A czy nie myslisz ze w tym wszystkim najwazniejsza jest jednak rola trenera...?
Marszałek Polski
  • 5 / 0
NaszaL
Rola naszego trenera jest oczywiście duża ale niech facet w spokoju popracuje do końca sezonu
Kolejna zmiana dla zmiany nic nie da
Generał broni
  • 3 / 0
A dlaczego do końca sezonu?
Młodszy chorąży
  • 1 / 0
JohnoQ 100/100.
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Jz
Wtedy ocenimy. Co ugraliśmy. W jakim stylu.
Młodszy chorąży
  • 0 / 0
Bo tu żadnej strategii nie ma a Darek miota się w lewo i prawo zakłamując rzeczywistość przy zatrudnianiu coraz to nowego większego czy mniejszego amatora wyciągniętego z kapelusza. Za rok będzie z nimi podpisywał nie trzyletnie a pięcioletnie kontrakty bo niestety ale prezes jest niereformowalny a kto tego nie widzi poprostu nie śledzi wydarzeń w Legii. Co do Medeirosa, fajny piłkarz i widać, że to podobna półka co Vadi. Tylko żeby nie ta cena wykupu, niestety 6 baniek euro to dla nas nierealny kosmos.
Major
  • 1 / 9
Wscieklosc bezrefleksyjnych klakierow pana Pinto przybiera na sile... brak argumentow na obrone amatora z Portugalii i tragicznej dyspozycji jaka prezentuje Legia pod jego kierownictwem zastepuja wyzwiska... no coz, w sumie nie ma sie czemu dziwic... poziom ten sam jak wypowiedzi ich guru... zaklinanie rzeczywistosci, syndrom oblezonej twierdzy, spisek... a ogolnie przeciez jestesmy w dobrej dyspozycji, bylismy lepsi, nie zasluzylismy na przegrana... to nic ze na 6 meczow w rundzie wiosennej przegralismy 3... jest super...
Porucznik
  • 8 / 1
A ten dalej swoje... Jak leki Ci nie pomagają to zwiększ dawkę
NaszaL

Twój psychiatra z Tworek zalecił zmniejszenie dawki leku. Bierz go połowę.
Mam nadzieję, że scouting pracuje by w letnim okienku skorzystać ze zniesienia limitu graczy spoza UE.
Generał brygady
  • 4 / 0
A ja mam nadzieję że akademia, rezerwy pracują żeby dac dobrych zawodników do jedynki. Żeby nie zapełniać ławki rezerwowych zamorskimi kocurami.
Nie tyle kocurami, co obiecującymi juniorami z "tanich" krajów.
Major
  • 1 / 9
A ja mam nadzieje, ze scouting pracuje przede wszystkim nad poszukiwaniami trenera, ktory nie bedzie kompletnym amatorem...
Porucznik
  • 8 / 0
A ja mam nadzieję że Ty naszaL przestaniesz już wqurwiac ludzi swoja obecnością na tym forum
Major
  • 2 / 8
Szkoda ze 3 przegrane w 6 meczach i fatalny styl po pierwszym samodzielnym okresie przygotowawczym pana Pinto Cie nie wkur...
~obiektywny
  • 0 / 1
Jarek Niezgoda, Paweł Stolarski, Konrad Michalak

No jak gość się chwali i uznaje za sukces sprowadzenie takich zawodników, gdzie jeden jest niezdolny do gry (Legia to nie senatorium) a następni dwaj to całkowite średniaki - to ja nie mam pytań.

I jeszcze takiego Hildeberto nie uznaje za porażkę.
To w sumie z takim podejściem piłkarzyki mogą nie uznawać za porażkę odpadnięcia z zespoem z drugiej ligi.
Sobie wymyślą wymówkę - więcej czasu na regenreację, by walczyć o MP.

Żałosne.
Młodszy chorąży
  • 2 / 5
Przepraszam a czy zarys tej drużyny na przyszły sezon ma w planach zwiększenie kolonii portugalskich niemot typu Agra czy jednak ktoś zastopuje taką politykę i wreszcie zostaną zatrudnieni w klubie profesjonsliści a nie kilku słupów od których kompletnie nic nie zależy?
Generał broni
  • 0 / 3
Jeżeli klub jako taki, nie chce popełnić sepuku, to niech wywali RSP i połowę portugalskiej kolonii! W lecie odejdzie duża liczba piłkarzy i trzeba sprowadzić kolejnych ale lepszych od odchodzących, przecież musimy zaistnieć w pucharach!
Jak to jest?...
Zawsze, gdy czytam wypowiedzi dyr. sportowego (niezależnie od tego kto nim jest) wychodzi na to, że wszystko jest pod kontrolą. Mamy wizję rozwoju, dalekosiężne plany jej wdrożenia oraz listę kandydatów (po pięciu na pozycję) do realizacji założeń.
Późnie praktyka pokazuje, że nie ma żadnej strategii. Kierunek jest uzależniony od kontaktów trenera, bo nadużyciem byłoby napisać, że od jego wizji. Stąd zaciągi bałkańskie czy portugalskie. Sprzedajemy kogo się da i za ile się da. Czasem wartościowych zawodników puszczamy za free. W to miejsce sprowadzamy przypadkowych zawodników, których rzekomo obserwujemy latami. Jednak jak ktoś z klubu się wysprzęgli to okazuje się, że (jak w przypadku Orlando) czołowy napastnik jest werbowany przez przypadek w knajpie przy barze. Ruchy transferowe opieramy również na dawaniu szans na odbudowę lub odblokowanie. Z Vadisem się sprawdziło. Z Berto, Chukwu czy Necidem już nie za bardzo.
Ten cały nasz mityczny scouting to jakaś totalna partyzantka.
No może z wyłączeniem obserwacji obiecujących małolatów.
Kapitan
  • 2 / 3
Ja bym chciał by ktoś się kiedyś pokusił o analize scoutingu Legii, czyli ilu tych scoutów jest, jak często bywają za meczach innych lig itd. Zgadzam się bowiem z tym co napisałeś. Mioduski i Kucharski ładnie kreślą wizję dobrze funkcjonującego scoutingu, a fakty wskazują, że to bardziej polska prowizorka...
Nie zawężałbym tego spostrzeżenia wyłącznie do obecnej sytuacji. Wcześniej lepiej też nie było.
Generał broni
  • 2 / 5
Co byś nie zawężał, to i tak te twoje spostrzeżenia są bardzo wąskie i po prostu kłamliwe.
Generał brygady
  • 4 / 0
Invictus
Nie wiem dlaczego nie może dotrzeć do większości, że jesteśmy piłkarskim zad***em. Żaden dobry piłkarz w formie, nie przyjdzie do naszej ligi, bo to jest strata czasu. Nasza liga, na skutek swojego poziomu, słabo weryfikuje umiejętności zawodników a więc nawet odbudowanie się w naszej lidze nie gwarantuje powrotu na właściwą ścieżkę, czyli do lig bardziej szlachetnych.
Dlatego jesteśmy 2-3 wyborem dla zawodników którzy mają umiejętności pozwalające im w czymś wybierać.W zasadzie jedyny rynek gdzie nasz scouting może coś planować, to jest polski rynek juniorów. Potem można zapomnieć.
Mnie bardziej martwi co innego. Nawet ze słabszych zawodników można zbudować zespół. U nas to jest rzadkość. Nie wiem czy jest to spowodowane kiepskim budowaniem hierarchii decyzyjnej w klubach, że decydują nie ci ludzie którzy powinni, czy może brakiem ludzi kompetentnych.
Mnie się wydaje że Legia powinna położyć duży nacisk na skautowanie juniorów, ale jednocześnie stworzyć sobie dodatkową możliwość rozwijania ich w klubie partnerskim. Legia musi mieć klub w którym będą chcieli zatrudniać trenerów z Legii i pozwolą na rozwijanie zawodników według planu Legii. Najlepiej żeby to był klub z Warszawy albo okolic. Może być Hutnik albo Ursus a Pogoń Grodzisk Mazowiecki też nie będzie zła, tym bardziej że burmistrz jest kumaty.
Nie chcą kluby sprzedawać swoich młodych zawodników za pośrednictwem Legii, to my kupimy juniorów i sobie ich doszkolimy. Tylko musimy w końcu tą akademię zbudować.
Zagraniczne transfery nie zbawią nas na dłuższą metę, bo jesteśmy zawsze 2-3 w kolejce i płacić trzeba sporo.
W takim razie przedstaw proszę te prawdziwe...
@Boras,
Obserwacja i transferowanie uzdolnionej młodzieży jest poza dyskusją.
Prawdą jest również to, że polska liga nie jest atrakcyjna dla zawodników o ugruntowanej pozycji i z wyrobionym nazwiskiem. Może być jednak pewną trampoliną (zwłaszcza Legia) dla tych, którzy na to nazwisko pracują (casus Dydy).
Nasz scouting powinien być moim zdanuem bardziej aktywny na rynkach ościennych, w europie wsch. oraz w niższych ligach zachodnich. Przykłady Carlitosa, Imaza czy Angulo pokazują, że hiszpański trzecioligowiec w naszej lidze potrafi być kozakiem.
Trzeba jednak być aktywnym i wybierać z takich lig rodzynki.
My jednak wolimy sprowadzić takiego Chukwu bo 3 lata wcześniej zagrał jeden dobry mecz przeciwko nam.
To pokazuje, że scouting musi nie monitoruje rynków tylko musi się potknąć o zawodnika aby go dostrzec.
Major
  • 1 / 1
Kilka lat temu wyglądało, że Legia ma jakiś pomysł na budowę zespołu. Młodzi i zdolni z krajów Europy Środkowej (Duda), wyróżniający się zawodnicy z tego samego regionu (np Nikolić) plus najlepsi ligowcy (Pazdan, Jodłowiec). Dwa razy udało się wykiwać Lecha (Bereszyński, Bielik), trafił się Moulin, Prijović i Vadis. Później przyszła LM i kasa, prezesi się pokłócili i wszystko nagle siadło.
Transfery są robione zgodnie z listą aktualnego trenera, po kilku miesiącach nagle jest problem z poprzednim zaciągiem. Niby szukamy młodych Polaków, ale idzie to tak sobie i nie widać aby jakiś miał nagle wystrzelić i odgrywać poważną rolę w jedynce.
Trochę się napaliłem gdy prezes 'załatwił' Szwajcara z Basel jako wsparcie, liczyłem że coś uda się zbudować (finanse, baza treningowa, szkolenie młodych, pierwsza drużyna itd).
Główna przeszkoda to zapewne finanse, w mityczny skauting Legii niestety nie wierzę, w zdolności Kucharskiego też (siadło jakiś transfer ostatnio?)
Generał broni
  • 0 / 4
Czy przegapiłem pytanie: kiedy trener RSP - zostanie potraktowany - noga doupa brama?
Jak tylko nasz scouting sprowadzi Sebastiana Janikowskiego do realizacji tego zadania ;)
Generał broni
  • 0 / 2
Invictus777, chyba każdy z nas ma prawo być wkurzony na maksa. Legia czyli potocznie e-klapowi milionerzy przegrywają z pierwszoligowcami, którzy mają zespół oparty o zawodników którzy nie sprawdzili się w e-klapie. Niech RSP w.y.p.i.e.r.papier i przestanie walić smuty. Jak dzisiaj Legia polegnie to nie chce być w skórze RSP! Co to k.mać jest żeby drżeć przed jakimś ślunskiem?
Czyli odpalamy starszych a ściągamy? Hmm przeciętnych? Wsumie ostatnio to wszyscy są przeciętni...
Wszyscy tak pięknie mówią w naszym klubie, prezes, trener, teraz Radek...Jest Pięknie!!! Szkoda, że kopacze nie biorą przykładu i nie pokazują tej piękności na boisku, bo tam jak na razie kompletne dno...
Kapitan
  • 3 / 4
Ubawiło mnie tutaj ostatnio, że to piłkarze dalej są źli i przepłaceni, a Pinto bez winy. Przecież każdy piłkarz z naszego pierwszego składu to Top3 na swojej pozycji w lidze. Jeśli więc Pinto nie zdobędzie MP z tym składem to jest patałach.
Porucznik
  • 6 / 3
W drugiej części wolałbym przeczytać CZEGO, a nie CO się dowiedział. Egzaminy gimnazjalne za pasem, Panowie Redaktorzy...
Panie Radku.. A może taki Dani Ramírez z ŁKS latem by podszedł trenerowi RSP? Co prawda nie jest to Portugalczyk ale też nie Radović,żeby trener się na niego dąsał,bo tak szczerze.. to ja już wolę powrót Miszy z Domino i transfery z transfermarkt niż poleganie na notesie kolejnego trenera.
Młodszy chorąży
  • 0 / 0
czarnuch w punkt :)
"Wierzę w tych chłopaków"-brawo panie Kucharski,połowa tego forum powinna się od pana uczyć.
Generał
  • 2 / 1
Mam nadzieję, że bez sarkazmu? Jeśli tak to zielony:)
Alaryk.Bez sarkazmu,wkurza mnie to jak większość wchodzi na tę stronę i tylko potrafi krytykować.Wczoraj po porażce korupcjorza były teksty typu,"nie cieszcie się za bardzo bo jutro my będziemy płakać",i to ma być prawdziwy kibic Legii?
Porucznik
  • 3 / 1
Brawo mientowy. Za dużo jest tu płaczków. Też sie wkurzam bo nie tego się spodziewałem na wiosnę, ale ciągle jesteśmy w grze
Porucznik
  • 2 / 1
Dokładnie, każdy tu tylko narzeka, a to chyba nie jest zapisane w kodzie DNA prawdziwego Legionisty
Generał broni
  • 2 / 7
bugbug:
Ciągle jesteśmy w grze?
Dodaj jeszcze, że mamy 3 pkt więcej niż rok temu, kiedy zwolniono trenera.
Za dużo tutaj propagandowego PR.
Starszy sierżant
  • 2 / 2
Czyli wszystko jasne. Medeiros będzie wchodził do końca sezonu na końcówki tylko po to, żeby od następnego sezonu wypożyczyć go na następny rok, a nie od razu wykupywać. Sprytne.
Mam nadzieję, że zmieni się trochę profil zawodników jakich sprowadzamy - to znaczy nie będziemy kupować piłkarzy, których kariera objęła trajektorię pikującą w nadziei, że do formy wrócą tylko takich, którzy są na fali wznoszącej.

Wolałbym też, by to byli gracze z regionów bliższych nam kulturowo takich jak Bałkany, czy też kraje sąsiadujące Polsce - ułatwia to adaptację i tacy piłkarze są po prostu zazwyczaj tańsi
Porucznik
  • 5 / 4
Pan Mioduski nie zaaklimatyzował się na stanowisku prezesa przez dwa lata. Obawiam się więc, że to nie "krąg kulturowy" jest problemem.
Generał broni
  • 2 / 4
O, zameldował się etatowy onstruktywny krytyk, obsesjonat i obrońca z góry założonej tezy o konieczności wywalenia właściciela klubu. Brawo, czekamy na kolejne argumenty na rzecz zmuszenia go do sprzedania klubu jedynie kompetentnemu panu BL.
Porucznik
  • 4 / 2
Temu samemu który tak bardzo kocha Legie i nie byla ona dla niego biznesem że teraz z partyzanta pomaga tej skislej curevce wyjść na prostą...
Porucznik
  • 4 / 4
Bredniami w wywiadach nie zdobywa się trofeów. Cięciem kosztów nie zwiększa się przychodów. Otaczanie się klakierami przez właściciela niszczy każdą organizacją. Podobnie jak strach przed zatrudnianiem kompetentnych i mądrzejszych od siebie.
Wczoraj Puchar Polski, jutro mistrzostwo, w lipcu eliminacje. Taki będziesz miał efekt światłych rządów i kompetencji w działaniu Twojego ulubieńca. I po lipcowym eurowpierniczu Pan Mioduski sam zabierze swoje zabawki i zostawi nas na dymiących zgliszczach.
Każdy wywiad pokazuje, że jest totalnie oderwany od rzeczywistości. I nie, nie musi tu być BL. Wystarczy rozsądny człowiek z kontaktem z bazą. Na stanowisku prezesa / menedżera zarządzającego. Jeśli nie pamiętasz oszołomie, to przypomnę, że największe sukcesy w ostatnich latach to Pan Mioduski jako WŁAŚCICIEL, który nie mieszał się w codzienną działalność operacyjną. Działało? Tak i to świetnie. Niestety przerost ego doprowadził do tego, że mamy teraz "lepiej".
Także zamknij klakierską twarzyczkę i czytaj ze zrozumieniem. Nie mam nic do pana Mioduskiego jako właściciela. Niestety - jako prezes jest karykaturalny. I tu jest problem, który trwa już dwa lata.
A teraz klaskaj dalej i przekonuj wszystkich, że jest cudownie.
Generał broni
  • 3 / 2
Pan troll się natychmiast zdenerwował, bo nie umiał wskazać nikogo konkretnego do objęcia stanowiska właściciela/prezesa Legii i poprzestał na bełkotliwych i kłamliwych frazesach, które pasują mu do od początku powtarzanej tezy o niekompetencji właściciela. Zapomniał bidulek, albo nie zauważył w tym swoim hejcie, że to jego pieniądze i w 100% jego klub i że głównymi architektami tego stanu rzeczy są dwaj panowie, którzy narobili w tym klubie bałaganu i na odchodne wycisnęli z Legii olbrzymie pieniądze: przyjaciel Wisełki BL i jego poznański koleżka MW. Dla ślepego wyznawcy tych dwóch winny wszystkiemu jest oczywiście obecny właściciel, którego teraz hejtuje, a każdy kto się z tym hejtem nie zgadza, jest wyzywany od klakierów. Otóż hejter jest o tyle gorszym stworzeniem, że non stop produkuje słowny smród, z którego nic nigdy poza kłamstwami i chamstwem nie wynika. A pociągnięty do odpowiedzi na konkretne propozycje poprawy, reprodukuje swój kłamliwy bełkot.
Porucznik
  • 3 / 3
Tak. Od dwóch lat BL po cichu wykrada pieniądze i transferuje je do Wisły. Więcej - ma długie macki - doprowadził do zatrudnienia między innymi Jozaka i Klafuricia. Rozpyla również mgłę nad stadionem, żeby kibice nie mogli nań trafić - stąd taka frekwencja. Nocą zaś zalepia gumą do żucia zamek w drzwiach do FanStore, co powoduje problemy z ich otwarciem, krótsza praca i spadek przychodów. Ah, no i oczywiście wypuszcza krety na każdą murawę przed meczem Legii, żeby nie było opcji gry z takim polotem, jaki wymyślił RSP. Coś pominąłem? Wiem! Zapomniałbym, że za wyciągnięte z kasy pieniądze opłaca nieprzychylność arbitrów. Teraz mamy komplet.
Idź do psychiatry chory pajacu.
Młodszy chorąży
  • 1 / 2
kodym1 trafiłeś w punkt. Reszta jest milczeniem
~Prorok
  • 1 / 2
Cos ci scouci w Legii sa ciency.
Jak mozna bylo sciagnac Salvadora do Legii?
Mam nadzieje ,ze juz wiecej w Legii nie zagra.
Rocha za Hlouska, Stolarski na stale na prawej obronie
A Vesovic na pomocy.
No to may kandydata na nowego skauta w Legii no i też trenera
Generał
  • 4 / 0
na nowego scouta, czyli coś absolutnie z górnej półki
Porucznik
  • 0 / 0
Myślę że młodzież z premier league już pakuje torby i bookuje tickety na ryanaira żeby przyleciec do Modlina i wraz ze swym scoutem który otworzy im drzwi do prawdziwej europejskiej piłki zameldowac się przy Ł3 :D
Major
  • 8 / 17
Wszystko super... ale podstawa to wypier... trenera amatora...
"podstawa to wypier... trenera amatora..."

NaszaL, masz jakies nieaktualne informacje, zarowno Jozak jak i Klafuric JUZ NIE trenuja Legii, teraz trenuje nas trener, o dosc duzym doswiadczeniu. Na razie jestesmy wiceliderem, byc moze wskoczymy o szczebel wyzej jutro.
Generał broni
  • 8 / 5
Sam go sobie wypierd..l, tylko pamiętaj załóż prezerwatywę.
Major
  • 5 / 10
Zgadza sie ze doktora Jozaka i trenera kobiet nie ma juz w Legii, a pan Pinto ma od nich duzo wieksze doswiadczenie... problem w tym ze forma jaka obecnie prezentuje Legia bezposrednio nawiazuje do najgorszych meczow za ich kadencji... stad slowa o amatorze... co gorsza, im dluzej Pinto jest trenerem tym gorzej... jesienia jeszcze jakos to wygladalo, ale po pierwszym okresie przygotowawczym pod jego wodza gramy totalny piach... a przeciez dostal pelnie wladzy, nikt nie odszedl...

Jakkolwiek mam nadzieje ze jutro 3 pkt i pozycja lidera...!!
Dzisiaj Twoja Lechoamika dostała 0:3. Niestety dla Ciebie trener o polsko brzmiącym nazwisku znowu dał ciała.
Generał
  • 3 / 5
Kolego NaszaL - masz coś szczególnego z psyche, ja obstawiam cofniete libido w fazie analnej. natomiast co do pie4do7enia, to myślę że pan Rysiek zwyczajnie dałby ci po ryju tak, jak twoja stara kiedy ci klepie schabowe na obiad, tylko bardziej rozrywokowo i z lepszą choreografią
Major
  • 2 / 5
Z wszystkimi przegrywaja... niestety tylko z nami wygrali dzieki pajacowi z Portugalii...
Major
  • 4 / 4
Kolego alaryk... prezentujesz ten sam poziom jak pan Rysiek jako trener...
Psychiatrzy z Tworek już mają pierwsze analizy o pacjencie NaszaL. Nie są korzystne dla pacjenta ale ma pozostać pod dalszą obserwacją.
Generał
  • 2 / 4
"Kolego alaryk... prezentujesz ten sam poziom jak pan Rysiek jako trener..."
Kolego Naszal - jestem z tego dumny.
Natomiast ty prezentujesz ten sam poziom co Chomik Tadeusz
Porucznik
  • 2 / 1
NaszaL, od kiedy macie w Tworkach kafejke internetową ?
Pułkownik
  • 1 / 0
Panowie - minusujecie NaszaLa, ale tak po prawdzie, poza idiottcznym żądaniem wy.... Sa Pinto, ma rację pisząc, cyt: "Zgadza sie ze doktora Jozaka i trenera kobiet nie ma juz w Legii, a pan Pinto ma od nich duzo wieksze doswiadczenie... problem w tym ze forma jaka obecnie prezentuje Legia bezposrednio nawiazuje do najgorszych meczow za ich kadencji... stad slowa o amatorze... co gorsza, im dluzej Pinto jest trenerem tym gorzej... jesienia jeszcze jakos to wygladalo, ale po pierwszym okresie przygotowawczym pod jego wodza gramy totalny piach... a przeciez dostal pelnie wladzy, nikt nie odszedl...

Jakkolwiek mam nadzieje ze jutro 3 pkt i pozycja lidera...!!"
Czy ktoś z ręką na sercu może powiedzieć, że to nieprawda? Czy gramy lepiej niż jesienią?
Ja nadal uważam, że SP powinien zostać i udowodnić, że jest dobrym trenerem. Bo moim zdaniem jest. Czy jest normalnym człowiekiem - to już inna historia. Ale wierzę, że z nim na ławce możemy zagrać w pucharach.
Generał
  • 0 / 1
masi pozwól że zacytuję twojego pupila, NaszaL
"Wszystko super... ale podstawa to wypier... trenera amatora..."
Ode mnie ma minus za język, formę i treść. Oraz za "przemyślenia". Poza tym poczytaj inne wpisy tego tuza intelektu - jak dla mnie bardzo zniechęcające do komentowania, za to nadające się do przywołania do porządku.
Pułkownik
  • 0 / 0
Alaryk, primo: nie pupila. Nie bronię osoby a opinii. Secundo: Napisałem, że pomijam jego kretyński tekst o wypierr... etc. Mam wrażenie, że zareagowałeś na mój wpis na zasadzie nożyc na stole. Albo go nie doczytałeś. Tobie akurat się dziwię. Zwykle wykazujesz większe zrozumienie.
~leg16
  • 1 / 0
a lech w d**e juz 0-2 do gornika !!!!!!!!!!!!!!!!! :-)
Kapitan
  • 1 / 0
Ja jestem stary.
A wszyscy wiedzą, że popularne jest powiedzenie 'taki stary a taki głupi'.
No to ja jestem głupi, bo naprawdę szczerze wierzę w to, że naszym gwiazdom jest po środzie okropnie wstyd.
W konsekwencji na każdy mecz ligowy będą wychodzili na pełnej k.... i w efekcie wygrają wszystko do końca a później awansują do LM.
Albo chociaż do LE.
Jak się to sprawdzi, to nikt nie będzie pamiętał, o tym, że w 2019 nie zdobyliśmy trofeum, które zwykle wpada w nasze ręce.
Ale ja jestem stary.
Wstyd jak wstyd. Premie za PP i meczowki im przepadly. Tak ze na pewno szczerze zaluja tej porazki i czuja zlosc.
@Dzik, ja jestem starszy :)

" wierzę w to, że naszym gwiazdom jest po środzie okropnie wstyd."

Jakim gwiazdom? Mowisz o Antolicu i Hamie?

Pinto NIE wystawil na mecz PP gwiazd, i slusznie (moim zdaniem), tylko polrezerwowy sklad. Wyszedl bez napadziora, dwoch weszlo pod koniec.

To byl marginalny mecz cwierfinalu PP.
Pinto odpuscil, ufajac , ze nasze polrezerwy wygraja. Okazalo sie, ze nie mamy jakiegos super skladu, zeby polrezerwy wygraly na wyjezdzie z druzyna srodka tabeli Ekstraklapy (bo na srodek tabeli tak mniej wiecej ich oceniam - skoro robia absolutny szal w 1 lidze, to gdzies uplasuja sie za rok gdzies w polowie tabeli, szalu nie ma, ale tez nie sa neptkami)

Za rok bedziemy sie spotykac z Rakowem bedac w pierwszym skladzie i wtedy mozemy porownywac, czy dadza rade.
Kapitan
  • 0 / 0
Gwiazdom napisałem z lekkim przekąsem. Niestety.
Sorry, ale w takim składzie jak graliśmy, to powinniśmy ich rozjechać.
"Sorry, ale w takim składzie jak graliśmy, to powinniśmy ich rozjechać."

@Dzik.
Dokladnie

Jednak jedna gwiazda wybiegla, Medeiros. Na poczatku wyceniany (jak sam mowil) na 60 mln, potem w Genui Sporting uznal, ze spusci o jedno zero i pusci go za kwote wykupu 6 mln, a u nas, po meczu z Rakowem, pewnie kwota spadla znowu o jedno zero, do do 600 tysiecy, a finalnie kupi go Rakow od Sportingu za 60 tysiecy.

Taka gradacja zer.

(oczywiscie zartuje, gosc potrafi grac w pilke, ale jakos tego nie pokazuje na razie, nie robi szalu. Ani nie wybiega u nas w lidze, z jakiegos powodu, w pierwszej 11 (choc "powody" Pinto bywaja dosc karkolomne i nieznane), a jak wybiegl z Rakowem, to nie zrobil jakiejs szalonej roznicy.

Ostatnia gwiazda, ktora tu grala, to byl Ljuboja. Ale abstynent Lesny go nakryl na piwie i bylo po ptakach.
Porucznik
  • 1 / 0
Ja co dopiero niewiele po 30 jestem ale widze że już też zaliczam się do tych starych, bo głupi jestem niesamowicie żyjąc nadzieja że to co Dzik napisałes stanie się faktem... :)
Mnie zaciekawil ten raport skautingowy z obserwacji Szymiego, ktory ogladal Kielbowicz... Pol zartem pol serio, to powinien wisiec w gabinecie pana Kucharskiego, a pan Kielbowicz powinien go znac na paniec obudzony w srodku nocy ;-)
Generał broni
  • 2 / 5
Bardzo ciekawy wywiad zrobili redaktorzy z dyrektorem sportowym. Tym razem pewnie Legia sprzeda któregoś z młodych.
No latem z pewnością będzie już latanie dziury budżetowej, będzie też zejście z kilku kontraktow więc miejsce dla świeżej krwi będzie ciekawe okienko
Miło się czyta wywiady o "planie na dwie rundy w przód". Zwłaszcza, że zwykle było "dwa mecze wprzód"...
Kapitan
  • 0 / 0
Tak samo jak za czasów Żewłak Travel czytało się o notesach zapisanych nazwiskami, a potem Pożyjemy, zobaczymy
~Bec
  • 0 / 0
A co mają powiedzieć, że Legia nie ma żadnego planu dalszego sportowego cofania się o kolejne lata? Musza mówić to co chcą kibice usłyszeć. " jest dobrze a będzie lepiej" szkoda ze jest coraz gorzej i gorzej i gorzej...i nie ma światełka w tunelu żeby wspiąć się na poziom dominacji.

Ale cieszę sie że nie osiągnęliśmy poziomu łacha. Oni wszystko mają w plecy, aby na Legie się spieli. Nawalka rulez haha
Z Cafu to super wiadomość :)
Generał broni
  • 3 / 5
To zależy od ceny, ale może po wykupie Legia będzie mogła go dobrze sprzedać? Dla mnie zawodnikiem nr 1 do zatrzymania jest Martins.
@TLW, forma/stabilnosc Cafu jest taka sama, jak forma mojej szanownej malzonki: raz dobrze, raz zle, raz miesiaczka, raz menopauza.

Jeden swietny mecz na cztery rozegrane?
"Domyślny awatar Generał brygadyjz166 0 / 0
To zależy od ceny, ale może po wykupie Legia będzie mogła go dobrze sprzedać? "

@jz166, no wlasnie, wszystko zalezy od ceny. Jak pogloski o 1 mln euro sa prawdziwe, to ja naprawde nie wiem czy warto?
""Domyślny awatar Generał brygadyjz166 0 / 0 ""}


jesli Redakcja czegos nie zrobi ze swoimi skryptami odpowiadania na post, to niedlugo RADO sie do nich dobierze.

Czasem sie wyswietla IMIE I NAZWISKO (!)osoby, na ktorej post sie odpowiada.
Nieraz to bylo zglaszane.
Akurat Cafu ma stabliniejszą formę od Martinsa. Słabe mecze zdarzają mu się rzadziej
Generał broni
  • 2 / 0
Wiadomo, że w Legii nie ma zawodnika, który by grał na równym poziomie, ale to nie znaczy, że Cafu spełnia oczekiwania, a od niego trzeba dużo wymagać. Pewnie zostanie, bo cena wykupu podobno okazyjna (800 tys. euro).
Pewnie że warto.
Wykup z myślą o sprzedaży może nie od razu ale w kolejnych okienkach tzw inwestycja która się zwróci a swoje w środku daje więc dobre posuniecie
Gdy trener Pinto przychodzil do Legii, to druzyna byla w rozsypce.
Po miesiacu zrobil z bandy zolwi mechanizm, ktory, mimo slabej gry kreatywnej, to jednak zapyerdalali jak male samochodziki.

Wszyscy sie cieszylismy, ze doprowadzil druzyne do pionu, zaczeli biegac.
Wtedy odzylo wielu graczy Legii, np. Nagy.
Byly glosy, ze sam pressing i bieganie to moze za malo, bo gramy siermiezna pilke, ale wtedy myslelismy, ze jak wezmie ich w obroty na obozach zimowych, to na wiosne bedziemy dyymac to towarzystwo z Ekstraklapy na maksa. W OFENSYWIE tez. Na razie byla swietna defensywa, na wiosne dojdzie swietna ofensywa.

Na razie tej ofensywy nie ma, defensywa tez nie do konca wyglada tak, jak na jesieni, gdy sia nia zachwycalismy. Pinto udzielil wywiadu, ze w zimie pracowali na zamknietych treningach nad stalymi fragmentami gry, wypracowano ich ok. 20, a jesli chodzi o ofensywe, trener zostawia luzik dla graczy, zeby sami kombinowali.

Na razie nasi gracze ofensywni, sami kombinujac, niewiele wykombinowali.

Jesli chodzi o przygotowanie fizyczne, to tez szalu nie ma, na jesieni potrafilismy zabiegac rywali na maksa, teraz, po zimie, biegamy tak samo jak Miedz Legnica i Amica Wronki, czyli srednio.

Ufam, ze przygotowania zimowe dadza dobry skutek pod koniec sezonu i znowu zabiegamy rywali, ale nie widze poprawy, po zimie, w naszych akcjach ofensywnych, ktore istnieja jedynie w teorii?

Laga na napadziora i a nuz sie uda wygrac 1:0, to chyba za malo jak na oczekiwania Mistrza Polski?

Wiadomo, ze wygramy lige, ale tylko dlatego, ze konkurenci sa slabsi niz my.
Ale przydaloby sie, zeby Mistrz Polski wygral ze dwa mecze w sezonie po 3:0? Wiem, ze wymagam jakichs dwoch totalnie abstrakcyjnych wynikow, ale jednak kiedys Mistrz Polski Legia Warszawa potrafila wygrywac czasem mecze po 3:0.

I grac piekna pilke, nie na co dzien, ale przynajmniej od czasu do czasu.
20 fajnych minut z Miedzia i 40 fajnych minut z Wisla Krakow, to jednak troche za malo jak na asnze aspiracje?
Pułkownik
  • 0 / 0
A te wcześniejsze mistrzostwa zdobyliśmy, gdy był ktoś lepszy? Legia jest najlepsza, więc inni muszą być słabsi. Mnie to cieszy, ale czekam na puchary.
Pułkownik
  • 1 / 1
Nic do dodania. Powiedziałeś wszystko. Podpisuję się obiema rękami.
Pułkownik
  • 0 / 2
W pierwszej części wywiadu pan Radek 7 lub 8 razy powtórzył jak bardzo go boli po Rakowie. Panie Radosławie, mnie tez bolało. Pomógł mi Proctoglivenol. Polecam!
Major
  • 1 / 1
Bardzo dobre porownanie dzisiejszego Agry do Ojaamy i Manu. Tak samo go teraz postrzegam, choc z ostaeczna ocena wstrzymywalbym sie jeszcze, bo czasem jeden udany mecz pozwala zawodnikowi przelamac sie i pokazac swoje lepsze oblicze.
Ciekwy wywiad, choc troche za bardzo polukrowany, ale w sumie nie mozna sie bylo spodziewac niczego innego. Oby te slowa o przyszloaci sie sprawdzily...
~heh
  • 0 / 0
w skrócie to można to podsumować jednym słowem: BREDNIE. Stek bzdur i tyle, no na pewno tacy byli żli, gwarantuję, że mieli gdzieś ten wynik i tyle :) Zarabiają potworne pieniądze jak an ten kraj, a są bandą nierobów bez ambicji, dzieci na podwórku bardziej się angażują w grę.
Podporucznik
  • 0 / 0
bardzo cieszy, że zarys drużyny na przyszły sezon już jest.
~KinoM
  • 0 / 3
Coś ta ocena Agry bardzo szybko zakończona....Pan redaktor nie dociskal , a to przecież na forum naczelny ogórek zaciagu trenera Punto....
Generał broni
  • 3 / 3
Kur... ile razy trzeba prostować, że Sa Pinto nie ściągnął tego gracza, ignorancie!
~KinoM
  • 1 / 2
Kolego nie napinaj sie tak..dla mnie Agra i to że Punto tak się do niego przykleil świadczy jednoznacznie , ze punto stoi za tym transferem....kisses
Generał broni
  • 2 / 3
A za tobą stroi troll, skoro celowo przekręcasz nazwisko trenera i produkujesz kłamliwy bełkot.
Tiaaa... i tylko przypadkiem obu menagerem jest Bruno Carvalho...
Chorąży
  • 1 / 0
Porażka w PP to nie tragedia ,tragedią będzie brak Mistrza. Teraz całe siły na ligę .
Tylko mistrzostwo, Mocno Legia
~adll gahan
  • 0 / 0
Rozumiem ,ze miało powiać optymizmem...

ale na szybko przeglądam jeszcze mecz w Częstochowie... mamy sytuacje dramatyczną chyba ,ze przekaz psychologiczny od sztabu był by PUCHAR odpuścić.
Jeśli jednak Legia ze środy to jest Legia grająca o puchar polski TO SORRY ALE MY TO JESTEŚMY W DOOOOPIE.
Porucznik
  • 1 / 0
Fajnie się czyta takie wywiady... Z wiarą i optymizmem że będzie dobrze :)
Pułkownik
  • 1 / 0
Bo czytamy je w różowych okularach i bardzo chcemy, żeby rzeczywiście było tak dobrze jak nam opowiadają.
Bo jesteśmy kibicami, to normalne :)
Co nam kibicom pozostało nawet jak nie jest dobrze to taki mechanizm że myślimy zaraz to odpali wszystko
Porucznik
  • 0 / 0
Dokładnie, Ale lepiej patrzeć w przyszłość z optymizmem