Rezerwy: Legia coraz bliżej lidera (wideo)

Logo Legia.Net

Marcin Szymczyk, Maciej Ziółkowski

Źródło: Legia.Net

09-03-2020 / 15:10

(akt. 09-03-2020 / 15:25)

Sporo emocji towarzyszyło wznowieniu rozgrywek trzeciej ligi. Liderujący Sokół Ostróda przegrał swoje spotkanie z Lechią w Tomaszowie Mazowieckim 1:2, zaś rezerwy Legii wywalczyły cenne trzy punkty pokonując w Ząbkach Broń Radom 2:0. Dzięki temu różnica między stołecznym klubem a pierwszym miejscem wynosi raptem jeden punkt!

W niedzielę Legia II pokonała w Ząbkach 2:0 Broń Radom. Gola w debiucie strzelił Damian Warchoł. Pierwsza samobójcza bramka była autorstwa Kamila Czarneckiego. Zawodnik gości pokonał własnego golkipera już w drugiej minucie meczu, chcąc wybić dośrodkowanie Toniego Segury. Więcej o tym spotkaniu pisaliśmy w tym miejscu.

- Skrót meczu Legii II z Bronią Radom - wideo

Piotr Kobierecki (trener Legii II) - Cieszymy się bardzo, że wznowiliśmy rozgrywki ligowe i rozpoczęliśmy od zwycięstwa. Te pierwsze mecze zawsze są lekką niewiadomą. Boiska nie są jeszcze idealnie przygotowane, jest na nim sporo piachu. Przez to nie mogliśmy grać równie efektownie, jak w niektórych meczach kontrolnych. Byliśmy jednak konsekwentni, pokazaliśmy charakter i wywalczyliśmy trzy punkty.

- Mogliśmy mecz mieć wcześniej ustawiony, Agra wywalczył rzut karny, sam podjął się jego wykonywania. Nie strzelił, nie mam do niego pretensji, ale przy dwubramkowym prowadzeniu grałoby się spokojniej. Fajnie się wprowadził do zespołu Damian Warchoł, zagrał bardzo dobre spotkanie, strzelił gola. To zawodnik, który grał już w wyższych klasach rozgrywkowych, ale zna też doskonale specyfikę tej ligi, w której gramy. To nie jest bez znaczenia. Wie, że to nie jest łatwy kawałek chleba, a liga jest dość specyficzna, mocno fizyczna. On potrafi się w tym odnaleźć, choć nie jest graczem fizycznym, ale technicznym. Jego styl gry pasuje do naszego, my chcemy grać kombinacyjnie, on potrafi utrzymać się przy piłce, wymienić kilka podań na małej przestrzeni.

- Przed meczem dało się wyczuć większą presję, piłkarze wiedzą, że są w stosunku do nich większe oczekiwania jeśli chodzi o wynik. Ciekawym doświadczeniem by było, gdyby wszystkie drużyny rezerw zagrały w najsilniejszym zestawieniu. Wtedy wyniki mogłyby zaskakiwać. Często są bowiem gracze z pierwszego zespołu, a nazwiska nie grają, jeśli nie tworzą drużyny. My tego problemu na szczęście nie mieliśmy jesienią, zawodnicy którzy schodzili z pierwszej drużyny dawali nam jakość, co jest zasługą sztabu szkoleniowego Aleksandara Vukovicia. Ale często obserwowałem, że w innych zespołach ten teoretycznie najsilniejszy skład gubił punkty. My teraz mamy zespół młody, zdolny, perspektywiczny. Ale nie jest to żadne FC Hollywood. To Legia II Warszawa, wzmocniona graczami doświadczonymi i młodymi zawodnikami z Akademii. Mam nadzieję, że ta mieszanka da nam wiele radości - podsumował Kobierecki.

Tymczasem liderujący Sokół Ostróda rozpoczął drugą część sezonu od falstartu. Drużyna prowadzona przez Piotra Kołca przegrała na wyjeździe 1:2 z Lechią Tomaszów Mazowiecki. Przyjezdni objęli prowadzenie po trafieniu Piotra Okuniewicza. Napastnik umieścił piłkę głową w siatce po zamieszaniu w polu karnym. Kilka chwil później miejscowym udało się wyrównać za sprawą Bartosza Snopczyńskiego. Słowa uznania należą się Mateuszowi Bąkowiczowi, który przeciął podanie bramkarza gości, Kacpra Leszczyńskiego. Do futbolówki dopadł rozpędzony Snopczyński i z zimną krwią skierował ją do bramki. W 75. minucie Lechia wyszła na prowadzenie. Gospodarze zabrali się do szybkiej kontry. Adrian Marcioch dobiegł do podania posłanego za plecy obrońcówi pokonał golkipera Sokoła. Warto dodać, że ekipa z Tomaszowa Mazowieckiego w drugiej połowie grała w dziesiątkę. Drugą żółtą kartką, tuż przed przerwą, został bowiem ukarany Patryk Jakubczyk.

W tym momencie Sokół wciąż prowadzi w tabeli trzeciej ligi, ale zmniejszył przewagę z czterech do jednego punktu nad Sokołem Aleksandrów Łódzki oraz rezerwami Legii Warszawa. Lider ma na koncie 37 "oczek", a dwie kolejne drużyny w klasyfikacji – po 36. Warto podkreślić, że Legia II i Sokół Ostróda, rozegrały o jedno spotkanie mniej w porównaniu do reszty stawki. Bezpośredni mecz między aktualnym liderem a "Wojskowymi" odbędzie się 1 kwietnia na terenie rywala. Drużyna, która zajmie pierwsze miejsce na koniec sezonu, awansuje do drugiej ligi w kolejnych rozgrywkach. 

Komentarze (17)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Generał dywizji
  • 0 / 0
Byłoby super gdyby udało się awansować i odgrywać się na poziomie wyżej, gdzie bardziej gra się w piłkę a mniej uprawia zapasów.
Generał brygady
  • 1 / 0
W tym roku będzie awans. Innego wyjścia nie może być.
Sierżant
  • 0 / 0
oby , chłopaki by się zaczęli ogrywać w lepszej lidze, mniej siłowej
~MattPow
  • 0 / 0
"Pierwsza samobójcza bramka była autorstwa Kamila Czarneckiego." - to było więcej samobójczych bramek? Taka mała podpowiedź, panie redaktorze, przecinki i inne znaki interpunkcyjne robią robotę - polecam ;-)
Bardzo dobrze!
Oby tak dalej i bez sędziowania rodem z Kluczborka, a awans stanie się faktem.
Awans jest naprawdę realny.
gratulacje panowie
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Jeszcze sporo meczów. Awans realny ale żeby nie.poczuli się zbyt pewnie
Pułkownik
  • 0 / 0
Cieszymy się z Wami chłopcy.
Sorry że trochę mało komentarzy ale oburzenie po meczu pierwszego zespołu nieco przycmilo wasz sukces.
Serdeczne gratulacje.
Podpułkownik
  • 0 / 0
Dobrze się zaczęło. Wiosna będzie nauką dla trenera i testem dla zespolu.
Awans i możliwość ogrywania młodych zawodników na poziomie centralnym. To bardzo dobry kierunek rozwoju i w tym sezonie trzeba to wykorzystać.
Będzie awans, a przypominam, że wróżono nam obronę przed spadkiem, gdy startowały rozgrywki.
Kiedy nam takie cos wrozono i gdzie?
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Awans rezerw
Mistrzostwo Polski
Puchar Polski
Mistrzostwo CLJ
Tak to widzę
Awans dałby możliwość odrywania młodych na normalnych boiskach, a nie kartofliskach.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Tylko awans. W końcu kadra rezerw jest na prawdę mocna. A nie ma już żadnych widzewiaków i innego goowna. Lecimy po awans
~Legiammz
  • 0 / 0
Damian Warchoł jest widzewiakiem, znam i wiem