Rezerwy: Lider pokonany!

Piotr Kamieniecki

Źródło: Legia.Net

10-11-2018 / 14:55

(akt. 02-12-2018 / 11:21)

Piłkarze Legii II Warszawa pokonali 2:0 lidera rozgrywek III ligi, Sokoła Aleksandrów Łódzki. Bramki dla stołecznej drużyny zdobyli Michał Bajdur, a także Mateusz Praszelik. Na boisku pojawili się trzej gracze z pierwszego zespołu mistrzów Polski: William Remy, Chris Philipps, a także Jarosław Niezgoda.

Legia II nie była faworytem spotkania z iiderującym Sokołem, choć jadąc do Aleksandrowa Łódzkiego mogła liczyć na zrobienie niespodzianki. Rywale do tej pory przegrali ledwie jeden mecz, ale tym razem musieli dodatkowo zmierzyć się z trzema graczami z pierwszego zespołu, którzy mieli w ten sposób dojść do rytmu meczowego. Mowa o Williamie Remym, Chrisie Philippsie oraz Jarosławie Niezgodzie.


Przez długi czas na boisku dominował bezpośredni sposób rozgrywania akcji. Brakowało składnych akcji. Obie drużyny przez długi czas najpoważniej zagrażały sobie po stałych fragmentach gry. W 17. minucie bliski szczęścia był Radoslaw Pruchnik, lecz jego uderzenie z rzutu wolnego minimalnie minęło poprzeczkę. Lider rozgrywek nie był za to w stanie wykorzystać licznych kornerów i dośrodkowań. Skutecznie spisywała się defensywa "Wojskowych", gdzie jasnym punktem był Francuz wracający do gry Remy, który poprzednio pojawił się na murawie 21 lipca. W 30. minucie stoper dał się jednak nabrać Dawidowie Cempie, byłemu legioniście. Napastnik uderzył z dystansu, ale na posterunku był stojący między słupkami Cezary Miszta.

 

Obraz gry był podobny przez całe spotkanie. Legioniści prezentowali się jednak lepiej w drugiej połowie. W 52. minucie Niezgoda wykorzystał indywidualny błąd przeciwnika, urwał się z piłką i minął przeciwnika. Futbolówka trafiła do Mateusza Praszelika, który musnął futbolówkę i posłał ją do Bajdura. Ten wpadł w pole karne i pewnym uderzeniem pokonał golkipera. Legia prowadziła i potrafiła kontrolować przebieg spotkania. Sokół nie był w stanie skonstruować zbyt wielu składnych akcji. Konsekwentna gra w defesywie nie pomagała gospodarzom. Dwie próby Aleksandra Ślęzaka mogły wydawać się groźne, lecz gracz miejscowych za każdym razem uderzał w polu karnym ponad bramką. 

 

Kibiców Legii w drugiej połowie cieszyć mogły ofensywne wejścia Remy'ego. Po jednym z nich, warszawiacy groźnie kontrowali, lecz Piotr Cichocki nie sfinalizował skutecznie akcji. Wcześniej francuski stoper oddał strzał z rzutu wolnego. Piłkę odbił bramkarz miejscowych, Lemański, lecz zrobił to na tyle źle, że Praszelik błyskawicznie doskoczył do futbolówki i strzelił gola dobijając próbę defensora. Od 73. minuty "Wojskowi" prowadzili 2:0, a do końca spotkania konsekwentnie utrzymywali prowadzenie.

 

Legia II wygrała w Aleksandrowie Łódzkim sprawiając, że Sokół przegrał po raz drugi w sezonie. Warszwiacy dopisali sobie trzy pukty, a jak spisała się trójka z pierwszego zespołu? Najlepiej wypadł Remy, który notował skuteczne akcje w defensywie, ale potrafił też podłączyć się do akcji zaczepnych. Philipps grał poprawnie, walcząc o piłkę w środku pola. Niezgoda odegrał zaś dużą rolę przy pierwszym trafieniu, lecz nie był w stanie zbyt często dojść do zagrań w polu karnym. 

Sokół Aleksandrów Łódzki - Legia II Warszawa 0:2 (0:0)
Bajdur (52. min.), Praszelik (73. min.)

 

Legia II: Miszta - Leleno, Remy, Brodziński, Matuszewski - Bajdur (82' Cichocki), Philipps, Karbownik, Pruchnik, Shapiro-Thompson (46' Praszelik) - Niezgoda (84' Rosołek).

Komentarze (9)

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
~Clj
  • 0 / 0
Bardzo dobra postawa zawodników z Jedynki zagrali dzisiaj dobrze. Po przerwie gra wyglądała o wiele lepiej, Praszelik dał bardzo dobrą zmianę. Tak powinna wyglądać gra II z zawodnikami schodzącymi z Jedynki. Brawo Panowie
~Legionmaster
  • 0 / 0
Publikujcie zawsze przy okazji tabelę. Niełatwo ją znaleźć.
~WocWa
  • 0 / 0
Poprosimy o tabelę. Zawsze to wygodniej gdy jest wszystko w jednym miejscu.
~Ziggy666
  • 0 / 0
Jeszcze Malarz niech dołączy i będzie mocna paka
~xylompi
  • 0 / 0
Po co ci ten Malarz przy tak obiecujacych wychowankach na pozycji bramkarza?
~rac
  • 0 / 0
I nie można tak było wcześniej, jak robią to inni.Dawno byśmy mieli rezerwy w drugiej lidze i nie było by problemy z ogrywaniem zdolnych juniorów u boku doświadczonych zawodników
Major
  • 0 / 0
Super. Zawodnicy bez formy i po długich kontuzjach za każdym razem powinni zagrać w rezerwach dla złapania rytmu meczowego. Następni Astiz, Rado, Hama
Astiz jeszcze tak, ale Rado i Hama to byliby takim wzmocnieniem(czytaj-osłabieniem) rezerw, jak dziś Philipps...
~Pazdro
  • 0 / 2
Gdyby takie wsparcie w zeszLym sezonie/ w zeszlym roku/ otrzymywal trener Debek to nie musialby odchodzic z Legii-szkoda czlowieka!