Uraz Arkadiusza Malarza

Marcin Szymczyk

Źródło: Legia.Net

15-07-2017 / 22:08

(akt. 02-12-2018 / 12:21)

W 43. minucie meczu Legii z Górnikiem w Zabrzu Igor Angulo popędził na bramkę Legii. Będąc w sytuacji sam na sam, mając czas i miejsce, płaskim strzałem pokonał Arkadiusza Malarza. Piłkarz gospodarzy celebrował gola biegnąc w kierunku trybun. Niestety wbiegł wprost na bramkarza naszego klubu, a ten podnosząc się z murawy nie widział napastnika. Ostatecznie Anglulo trafił kolanem w głowę Malarza, który po chwili opuścił murawę i został odwieziony karetką do szpitala z podejrzeniem wstrząsu mózgu. Jak w przerwie sztab medyczny poinformował reporterów Canal+, ze wstępnych badań wynika, że sytuacja nie wygląda źle.

- Każda kontuzja, karetka i wyjazd do szpitala, to nie jest miła rzecz. Arek Malarz odzyskał przytomność i świadomie odpowiada. Był niezbyt przyjemny moment i zobaczymy, co będzie dalej. Jeśli będzie trzeba, to zostanie tu na obserwację. Jeśli będzie mógł wrócić autokarem do Warszawy, to tak się stanie - ocenił po spotkaniu trener Jacek Magiera.

Komentarze (38)

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Domyślny awatar Porucznik
  • 1 / 0
Bandycie zachowanie tego gówni..arza i tyle .... piłkarzyki potrafią "udawać kontuzje" nawet gdy jej nie było a ten bandyta kopnął Malarza w głowę i nic nie zabolało ? zrobił to z premedytacją niech świadczy o tym fakt, że nie interesowało go co się dzieje z bramkarzem ... zwykły prostak i tyle natomiast sędzia powinien zareagować na to zajście. Tolerowanie takiego zachowania prowokuje do kopaniny na boisku zamiast gry w piłkę ....
A ja myślę ze Malarz jest słabym bramkarzem, czasy kiedy bramkarz bronił jedynie na Lini bramkowej to przeszłość.
~Alan23
  • 0 / 9
Powtórki pokazują ze to nie było celowe kopniecie, Angulo nawet nie poczuł ze zderzył się z Malarzem, niestety było trochę aktorstwa ze strony Arka, każdy dobrze wie jaki to jest typ człowieka i ze bardzo dużo robi pod publiczke
Generał
  • 2 / 0
W nagrodę aktor został za darmo, w ramach NFZ przewieziony do szpitala. Wiadomo - - każdy aktor to symulant i symuluje konsekwentnie do końca.
Brawo ty.
Domyślny awatar Starszy sierżant
  • 0 / 0
tak nie poczuł, że się o mało nie przewrócił. Nie mówię, że było celowe, ale doskonale wiedział, że trafił nogą w Malarza. A brak jego reakcji pokazuje, że jest chamem.
Domyślny awatar Major
  • 0 / 0
Czemu Malarz stał w miejscu, nie mógł wyjść do napastnika... rzucić się pod nogi... dość często tak robi Boruc...
Generał
  • 0 / 1
Musiałby w międzyczasie stratować czterech piłkarzy. Duży tłok, spore ryzyko, a i tak by nie zdążył. Ochłoń.
Domyślny awatar Major
  • 0 / 1
Co Ty bredzisz... to była sytuacja... sam na sam. Po winień wyjść do niego... zabrać mu czas na przemyślenie. A nie stać jak słup.
~1500
  • 0 / 0
Koleś wali kolanem w czaszkę naszego bramkarza, biegnie dalej jakby nic się nie stało. O co chodzi? Powinno go zaboleć. Jakby leciał z piłką wyskoczyłby jak Mateja z progu i wylądował w reklamach za bramką. Grymas twarzy w wyborczej na pierwszej stronie z tytułem "Bandyta z żylety- próba zabójstwa obcokrajowca" - czytaj więcej. Kliknij tutaj. TAGI : Legia, PiS, narodowcy, antysemityzm, kibole, zbrodnia, camorra, elteemiak, sandały, widelec,

Polubień 178988766544422567.
Domyślny awatar Chorąży
  • 1 / 0
Ten bandyta mogl uniknac tego kopniecia, to psi obowiazek napastnika by za wszelka cene uniknac zrobienia krzywdy lezacemu bramkarzowi. A on biegl kilka krokow by kopnac go niechcacy kolanem w czaszke.

Jesli uznac ze nie bylo to celowe - to powinien dostac zoltą.
Jeśli by uznać że to było celowe to czerwona według przepisów. Do tego pewnie zawieszenie na pół roku albo rok i jeszcze pewnie prokurator za próbę zabójstwa by się tym zainteresował. Problem w tym że trudno udowodnić że to było celowe, ale mam nadzieję że się PZPN tym zainteresuje po naszym wniosku bo gość mógł tego uniknąć, obiecali, przeskoczyć a uderzył go centralnie kolanem.
Domyślny awatar Plutonowy
  • 6 / 0
Rozpędzeni napastnicy robią na przestrzeni pół metra ekwilibrystyczne figury, żeby nie zderzyć się z bramkarzem. Przeskakują, robią przewroty, sami przy tym ryzykują. A tu koleś biegnie pięć kroków w kierunku leżącego i wali go kolanem w głowę. To powinno być 10 lat więzienia, mógł go zabić. Gdyby to był przypadek, wróciłby zobaczyć co się stało.
Nie ma czegoś takiego jak wstrząs mózgu, jest wstrząśnienie mózgu.

Poza tym - Arek zdrowiej!
~fan Kazimierza D.
  • 4 / 0
A dlaczego nie było kartki? Wszedł kolanem w bramkarza. Nie jestem trollem ale graliśmy haniebnie.Wieteska lepszy zdecydowanie od Jędzy. Powiedzcie mi o co tu biega. Kopczyński,Szwoch,Broź czy Hama to tragedia. Gui i Jędza nie lepsi.Najlepsi Nagy, Młynarz i Hlousek. Im się chciało.
Domyślny awatar Szeregowy
  • 0 / 0
młynarz to kto??
~Fuska niezalogowany
  • 0 / 0
Moulin czyli po języku żabojadów młyn, młynarz.
~Byly bramkarz
  • 0 / 1
Malarz jest słaby technicznie .. i beznadziejny na przedpolu - bramka pierwsza go obciąża !! Cierzniak jest na pewno lepszy technicznie .. myśle ze gdyby był częściej w grze mógłby dać więcej niż malarz .. brakuje cierzniakowi ogrania a takto w mojej ocenie jest lepszy od arkadiooo malarza .. Arekowi wiele razy pomagało szczęście , rzadziej umiejętności .. dziwie się ze magiera i sztab tego nie widzi ...to nie krytyka malarza tylko szczera opinia !! Słaby mecz Cierzniaka z dortmundem to przeszłość.. Powinni pozwolić mu zacząć częściej grać i nie od razu w bardzo ważnych meczach ( spalił się psychicznie z dortmundem - myśle ze decyzja magiery akurat wtedy o zmianie bramkarza była błędna - wrzucił ciezniaka trochę na konia bo niespodziewanie go wystawił w dodatku w takim meczu ) ... Pozdro arek
Że Cierzniak złapał by formę jakby zaczął grać to się zgadzam. Ale zapomniałeś ile nam Malarz w poprzednim sezonie wybronił, albo że elminacje LM to on nam wygrał, bo nas Trenciny i Dundalki cisneły, a on wyciągał wszystko co szło w światło bramki i się wczołgaliśmy do elity, dzięki temu że z tyłu zazwyczaj graliśmy na zero. Malarz nie jest idealny, pewnie Kuciak byłby lepszy bo nieprzypadkowo jak był Kuciak, Arek nie wstał z ławki, ale Malarz to ważny punkt naszej drużyny i formę ma, zmiana dla zmiany jest bez sensu.
Pierwsza bramka to wina Malarza? Puknij sie w głowę.
~Bylyramkarz
  • 0 / 1
No a czyja wina ??? Jak może piłkarz na 5. m przechodzić tak zawsze jak u niego? On musi łapać takie Piłki a nie czekać jak ktoś głowy odbije.. jeśli się nie znasz na bramkarzach to się nie wypowiadaj .. jak ci malarz obronił mistrza Polski? Parę razy się piłka od niego odbiła nic nie łapie tylko odbija i ma szczęście że stoi tam gdzie akurat oni strzelają... jest słaby i tak samo Bramka z Arką Gdynia też była jego co Pazdan samobója zajebal ..takie Piłki to dobry bramkarz musi łapać a jeśli tego nie rozumiecie to widać jak się znacie
Czy ty kiedykolwiek broniles na takiej bramce? Czy tylko na lekcjach w-fu na sali gimnastycznej gimnazjum w twojej miejscowosci? Strzal w swiatlo bramki z odleglosci 5 metrów to niemal stuprocentówka. Moze jest winny tez drugiej bramki bo przeciez powinien wygrac sam na sam z napastnikiem? Albo to, ze dostał kolanem w glowe to tez jego wina? Bo przeciez dobry bramkarz powinien przewidzieć ze napastnik pobiegnie jeszcze 5 metrow i kopnie go w glowe. Wracajac do pierwszej sytuacji to wina tylko i wylacznie obroncow ze doprowadzili do tego, ze pilka znalazla sie na piątym metrze.
Generał
  • 3 / 0
Panie były bramkarz - pierwsza bramka to spóźniony Dabrowski z interwencją do piłki strąconej przez Wieteskę. Takie piłki stoper ma blokować lub wybijać. Malarz to se po tym strzale mógł zatańczyć bolero.
Domyślny awatar Chorąży
  • 0 / 1
Kolega ma na myśli to, że Malarz nie wyszedł do dośrodkowania - w ogóle. Dlatego pierwsza bramka niestety go obciąża. Przy drugiej mógł zrobić więcej.
~brret
  • 0 / 0
Kupujemy weteranów a młodzież gra. Wieteske oddaliśmy a on lepszy Dąbrowskiego czy Jędzy
~zosiek
  • 4 / 0
Angulo zrobił to z premedytacją bo widział gdzie jest malarz
~Azaf
  • 5 / 0
A ja tylko nieśmiało zauważę, że to kolejny piłkarz Legii potraktowany 'na zakończenie kariery' w meczu sędziowanym przez Musiała, któremu uchodzi to nawet bez żółtej.
Kiedy wreszcie ten idiota straci uprawnienia do sędziowania?
Domyślny awatar Podporucznik
  • 4 / 0
Aj tam przecież słyszałes eksperta pajaca Kazia - to był przypadek.
Mnie zastanawia tylko jedno dlaczego ten grajek co sfaulował Malarza dotrwał do końca meczu.Po takim wejściu KAŻDY jego kontakt z piłką powinien się kończyć przypadkowym ostrym wejściem zawodnika Legii. no ale po raz kolejny potwierdziła się prawda - nie mamy drużyny i nikt nie chce " umierać" za kolegów.
Podporucznik
  • 1 / 0
Wyp
ier
dal.
AAAJjjj
Szacunek się należy
Pułkownik
  • 0 / 0
Jeden mecz nie wyszedl i juz poganiaja precz z klubu. A o obronie strzalu Kielba i Paixao to zapomniales?
~Podaj nick
  • 5 / 0
Ej szacunku trochę dla Arka. Tchórz to ty jesteś. Gdybyś był prawdziwym kibicem to byś bronił swojego a nie go obrażał. Radzę Ci jeszcze raz prześledzić sytuację i zachowanie Angulo a nie po chamsku wysmiewać się z zawodnika który nie raz ratował drużynie skórę. Jak jesteś taki mocny to powiedz mu to prosto w oczy a nie kozaczysz zza klawiatury.