Z obozu rywala – Śląsk Wrocław

Kamil Bloch

Źródło: Legia.Net, slasknet.com

10-09-2021 / 12:00

(akt. 09-09-2021 / 19:59)

Po przerwie na spotkania reprezentacji narodowych do gry wraca PKO Ekstraklasa. W meczu 7. kolejki Legia Warszawa zmierzy się ze Śląskiem Wrocław. Pierwszy gwizdek tego starcia zaplanowano na sobotę, 11 września, na godzinę 20:00.

Poprzedni sezon PKO Ekstraklasy ekipa z Wrocławia zakończyła na czwartym miejscu w ligowej tabeli. Wynik ten dał Śląskowi przepustkę do gry w europejskich pucharach, gdzie zespół ten dotarł do III rundy eliminacji Ligi Konferencji. Po wyeliminowaniu estońskiego Paide Linnameeskond oraz ormiańskiego Araratu Erywań wrocławianie ulegli w dwumeczu z Hapoelem Beer Szewa z Izraela.

Sylwetka trenera

Od 22 marca 2021 roku trenerem Śląska jest Jacek Magiera. 44-letni szkoleniowiec zastąpił na tym stanowisku zwolnionego kilka dni wcześniej Vitezslava Lavickę. Obecny trener Śląska to postać głęboko związana z warszawską Legią. Najpierw reprezentował barwy stołecznego klubu jako piłkarz, a następnie związał się z nim kontraktem trenerskim. W początkowym okresie pełnił funkcję opiekuna rezerw, by później, z przerwą na pracę w Zagłębiu Sosnowiec, objąć stanowisko pierwszego trenera „Wojskowych”. Magiera zdobył z Legią mistrzostwo Polski, prowadził również drużynę w rozgrywkach Ligi Mistrzów i Ligi Europy. Po rozwiązaniu kontraktu w stolicy pracował w Polskim Związku Piłki Nożnej, gdzie początkowo pełnił funkcję zastępcy dyrektora do spraw piłki młodzieżowej, a następnie selekcjonera kadry do lat 20. Doprowadził drużynę młodzieżową do 1/8 finału mistrzostw świata U20. W czerwcu 2020 roku Magiera został ogłoszony nowym selekcjonerem kadry do lat 19. Po kilku miesiącach zakończył jednak pracę dla polskiej federacji, by przejąć stery w Śląsku. Jak dotąd 44-latek poprowadził drużynę z Wrocławia w 20 spotkaniach. 9 meczów wygrał, 9 zremisował, a 2 przegrał. Jego bilans to 1,80 pkt na mecz (bramki 33:27). W sobotni wieczór Magiera po raz pierwszy zagra przeciwko dawnemu pracodawcy.

Jacek Magiera

Letnie transfery

W trakcie letniego okna transferowego zespół z Dolnego Śląska wzmocniło łącznie ośmiu piłkarzy. Z ciekawych zawodników, którzy zasilili kadrę wrocławskiej ekipy, warto wspomnieć znanego z polskich boisk Petra Schwarza, który ostatnie trzy lata spędził w Rakowie Częstochowa. W poprzednim sezonie czeski pomocnik rozegrał 30 spotkań w barwach Rakowa, przyczyniając się do zdobycia zarówno srebrnego medalu mistrzostw Polski, jak i krajowego pucharu. Łącznie w ekipie prowadzonej przez Marka Papszuna 29-latek zagrał 103 mecze, w których zdobył 15 bramek i zanotował 11 asyst. Transfer do Śląska to dla wychowanka ekipy FC Hradec Kralove szansa na nowe wyzwania i kolejne sukcesy w sportowej karierze. Czech najczęściej ustawiany jest w środku pola, choć zdarzało mu się grać jako obrońca. Schwarz znany jest z tego, że na boisku zawsze mocno pracuje dla drużyny. W Rakowie był ponadto wykonawcą stałych fragmentów gry.

Ostatnie spotkania

Śląsk rozpoczął obecny sezon od dwóch spotkań I rundy eliminacji Ligi Konferencji. Ich premierowym rywalem było estońskie Paide Linnameeskond. W pierwszym meczu na wyjeździe wrocławianie zwyciężyli 2:1 po golach Fabiana Piaseckiego oraz Marka Tamasa. W rewanżu na własnym stadionie Śląsk wygrał 2:0. Do siatki rywali trafili Patryk Janasik i Victor Garcia. W kolejnej rundzie los skojarzył wrocławian z ormiańskim Araratem Erywań. Z tą przeszkodą podopieczni Magiery również sobie poradzili. Wyjazdowe zwycięstwo 4:2 oraz remis 3:3 przed własną publicznością pozwoliły awansować do III rundy. Tam czekał już izraelski Hapoel Beer Szewa. Mimo korzystnego wyniku w pierwszym spotkaniu (zwycięstwo 2:1 po bramkach Erika Exposito i Roberta Picha), Śląsk odpadł z rywalizacji i musiał pożegnać się z pucharami. Hapoel okazał się za silny i przed własnymi kibicami wygrał z polską ekipą 4:0.

Rywalizację ligową piłkarze trenera Magiery zaczęli od remisu 2:2 z Wartą Poznań. Później przyszła wygrana z Cracovią (2:1) oraz remisy z Lechią Gdańsk (1:1), Górnikiem Łęczna (0:0) i Piastem Gliwice (1:1). Śląsk ponownie odblokował się dopiero w ostatniej kolejce przed przerwą na reprezentację. Wrocławianie wygrali z Zagłębiem Lubin 3:1. Gole dla zwycięzców strzelili: Mateusz Praszelik i Exposito (dublet). Z dorobkiem 10 punktów Śląsk zajmuje obecnie 4. miejsce w ligowej tabeli. Co ciekawe, wrocławianie są jedną z dwóch niepokonanych jak dotąd drużyn w PKO Ekstraklasie (obok Lecha Poznań).

Legijne akcenty

W obecnej kadrze Śląska znajduje się trzech piłkarzy, którzy w przeszłości reprezentowali barwy Legii. To wspomniany już Praszelik, a także Krzysztof Mączyński oraz Rafał Makowski. Najwięcej występów w pierwszej drużynie z Łazienkowskiej zanotował Mączyński (46). Były reprezentant Polski pojawił się w Warszawie w lipcu 2017 roku. W pierwszym sezonie rozegrał 35 meczów, w których strzelił 2 bramki. W kolejnych rozgrywkach stracił miejsce w podstawowym składzie „Wojskowych”. Po zmianie trenera Mączyński popadł w konflikt z Ricardo Sa Pinto i został zmuszony do odejścia z klubu.

Praszelik przeszedł wszystkie szczeble w zespołach młodzieżowych Legii. Pomocnik trafił do grup juniorskich już w 2014 roku, jako 14-letni chłopiec. Powoli piął się w górę, aż w marcu 2019 zadebiutował w pierwszej drużynie w meczu Pucharu Polski przeciwko Rakowowi Częstochowa. Dla Praszelika było to pierwsze z ośmiu oficjalnych spotkań, jakie rozegrał w zespole z Warszawy. W sierpniu 2020 młody pomocnik podpisał czteroletni kontrakt ze Śląskiem.

Makowski to kolejny z wychowanków, który tak naprawdę w Legii nigdy nie dostał prawdziwej szansy. Pomocnik był z Warszawy dwukrotnie wypożyczany – najpierw do Pogoni Siedlce, a potem do Zagłębia Sosnowiec, które następnie zdecydowało się zatrudnić go na stałe. 25-letni obecnie piłkarz łącznie zagrał w Legii 14 spotkań, w tym dwa w fazie grupowej Ligi Europy. W sezonie 2015/16 wchodził na końcówki meczów z FC Midtjylland oraz SSC Napoli.

Cała trójka zdobywała z Legią trofea. Mączyński mistrzostwo i Puchar Polski w sezonie 2017/18, Praszelik mistrzostwo (2019/20), a Makowski dwa mistrzostwa (2015/16, 2017/18) oraz Puchar Polski (2015/16).

Mateusz Praszelik

Przez ostatnie 28 miesięcy Śląsk przegrał tylko trzy ligowe mecze na własnym stadionie. Dwa z nich były starciami przeciwko Legii Warszawa. Za kadencji poprzedniego szkoleniowca wrocławianie zdążyli nabawić się sporych kompleksów względem stołecznej ekipy. Trener Lavicka w siedmiu ligowych meczach przeciwko drużynie z Łazienkowskiej zanotował jeden remis oraz sześć przegranych. Do sobotniego spotkania wrocławianie przystępują po serii czterech porażek z Legią. Z poprzedniego punktu cieszyli się 4 sierpnia 2019 roku (0:0), natomiast na komplet oczek czekają od 9 września 2017. Wtedy we Wrocławiu było 2:1 dla gospodarzy. Po zmianie trenera Śląsk prezentuje się znacznie lepiej, więc może i na Legię znajdzie sposób. Czy tak rzeczywiście będzie, przekonamy się w najbliższą sobotę, 11 września, o godzinie 20:00. Gospodarze sprzedali na to spotkanie już ponad 10 tysięcy wejściówek, więc dopingu z trybun nie powinno zabraknąć. Relację tekstową tradycyjnie przeprowadzi serwis Legia.Net.

Przewidywany skład Śląska na spotkanie z Legią: Michał Szromnik – Szymon Lewkot, Wojciech Golla, Łukasz Bejger – Bartłomiej Pawłowski, Krzysztof Mączyński, Petr Schwarz, Mateusz Praszelik, Victor Garcia – Robert Pich, Erik Exposito.

Komentarze (6)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Generał broni
  • 1 / 0
Będzie ciężko ale wygramy.
Magiera może nam pokazać.
Generał broni
  • 0 / 0
Zwykle nasze mecze po przerwie reprezentacyjnej nie były porywające ale liczę, że jutro będzie przełamanie i spokojnie ich załatwimy.
Nawet w eklapie, która jakością i wyróżnialnością drużyn nie grzeszy Śląsk jest dla mnie ekipą nijaką. Ciężko mi jakkolwiek określić ich grę, także teraz, po nastaniu Magiery. Środek pola jak na ligę może być mocny, o ile Mączyński i Schwartz są w formie. Pich strzelał w pucharach, Exposito w pucharach i w lidze, ale tego ostatniego pamiętam z dotychczasowych meczów z Legią jako nakrywanego czapką przez obronę. Klucz do wyniku leży po naszej stronie, pytanie jest następujące: jak szybko zespół zatrybi po powrocie połowy kadry ze zgrupowań i po przyjściu nowych piłkarzy. Jeszcze w tym meczu mam obawy, bo to jednak wszystko świeże.
Plutonowy
  • 0 / 1
Patrząc na skład Śląska - dość mocny jak na eklapę., na Europę za słaby. Trzeba zagrać dobry mecz i wygrać !!!.Liczę na 3 pkt.
Tylko Legia!!!
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Też na to liczę. Tylko menda z gwizdkiem może mieć inne zdanie...