Marko Vesović

Żona Marko Vesovicia ostro o zarządzaniu klubem

Redaktor Marcin Szymczyk

Marcin Szymczyk

Źródło: Instagram

10.05.2021 09:30

(akt. 10.05.2021 18:44)

W spotkaniu ze Stalą Mielec (0:0), Marko Vesović nie otrzymał nawet minuty na pokazanie się i sprawdzenie swojej dyspozycji. Podobnie było tydzień temu w starciu z Wisłą Kraków (0:0). Po spotkaniu nerwy puściły żonie zawodnika, Tamarze, która dość ostro oceniła sposób zarządzania klubem i brak wsparcia dla Marko w trudnych sytuacjach.

- Kiedy najlepszy zawodnik doznaje kontuzji, dając z siebie wcześniej 101% dla klubu, a wy zostawiacie go samego na wózku inwalidzkim, by  leciał do Francji na operację - czy to jest rodzina? Kiedy mu mówicie, że nie możecie pokryć kosztów operacji i rehabilitacji - czy to jest rodzina? Kiedy mówicie, że musi natychmiast przerwać rehabilitację i pilnie wrócić do klubu, a jego stan pogarsza się o 80%, bo nie macie lekarzy - czy to jest rodzina? Kiedy mówicie mu, że musi zagrać w czwartej lidze na błocie, zanim wróci do pierwszego zepsołu, a potem tego nie przestrzegacie i nie pozwalacie mu zagrać ani minuty w kolejnych meczach ligowych, które już nie mają większego znaczenia - czy to jest rodzina?

- Kiedy w wywiadzie dla mediów mówicie, że Marko nie jest gotowy i jego forma jest kwestionowana, a potem na treningach Marko osiąga największą prędkość podczas biegu i przebiega najwięcej kilometrów ze wszystkich - czy to kłamstwo? Kiedy mówicie w prasie, że Marko prosi o większe zarobki, choć nawet nie zaprosiliście go na rozmowy - czy to kłamstwo? Kiedy mówicie, że nie macie funduszu na zakup nowych zawodników i przedłużanie kontraktów swoich najlepszych zawodników, a następnie oferujecie kontrakt nowemu zawodnikowi w wysokości siedmiu kontraktów swoich zawodników. Czy to kłamstwo?

- Kiedy okłamujesz swoich kibiców. Choc tylko z ich powodu istniejesz. Czy wtedy oczekujesz transparentów z pochwałami? A może znów będziesz zaskoczony, gdy zapytają - Czego chcesz? Co robisz?

- A ja? Uwielbiam ten klub! Ale ludzie, którzy nim zarządzają - o Boże… Mogę rozmawiać o ostatnich trzech latach, mogę powiedzieć wiele, bo dużo wiem. Ale mój mąż poprosił mnie, żebym przestała, bym tego nie robiła. Czy możecie sobie to wyobrazić? On cały czas szanuje Legię Warszawa, takim człowiekiem jest mój mąż. Ale na tym nie poprzestanę, obiecuję. Ale na teraz wystarczy, bo szanuje zdanie swojego męża.

Takie wpisy ukazały się wczoraj na profilu na Instagranie Tamary Vesović. To oczywiście efekt zbyt późnych negocjacji klubu z Marko, którego umowa wygasa po obecnym sezonie. W tym tygodniu Vesović ma otrzymać konkretną propozycję nowego kontraktu. O ile otrzyma, bo po emocjonalnych publikacjach jego żony, równie możliwe jest, że do rozmów nie dojdzie. 

Polecamy

Komentarze (612)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.