Aleksandar Vuković: Nasza forma będzie rosła z każdym tygodniem

Logo Legia.Net

Marcin Szymczyk, Maciej Ziółkowski

Źródło: Legia.Net

21-01-2022 / 09:00

(akt. 23-01-2022 / 13:47)

W sobotę (22.01) zakończy się zgrupowanie Legii Warszawa w Dubaju. Stołeczny klub intensywnie pracował, często dwa razy dziennie. Dodatkowo, rozegrał trzy sparingi, wszystkie wygrał. Trener „Wojskowych”, Aleksandar Vuković, podsumował obóz w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Mówił też o Arturze Borucu, Jacku Zielińskim, Dariuszu Mioduskim czy sztabie szkoleniowym.

Jak podsumowałby pan obóz? Czy jest pan zadowolony z pracy, którą tutaj wykonaliście?

– Jesteśmy zadowoleni, skończyło się bez poważnych kontuzji. Mówię „skończyło się”, ponieważ w piątek czeka nas jeden trening, regeneracyjny, więc wygląda na to, że pod tym kątem będzie naprawdę dobrze. Zaczynaliśmy obóz bez paru piłkarzy, których nie mogliśmy ze sobą zabrać, bo mieli pozytywne wyniki testów na obecność koronawirusa. I na początku nam to troszeczkę utrudniało pracę. Natomiast wzięliśmy na szczęście duże grono młodych chłopaków, którzy dobrze pracowali i – mogę powiedzieć – uratowali nam sprawę, bo trening bez 20 piłkarzy nie byłby tym samym. A tak, mieliśmy całą grupę młodzieżowców, którzy pokazali się naprawdę bardzo fajnie. To sprawiło, że przez pierwszy tydzień mogliśmy normalnie ćwiczyć. Wypadł nam jeden sparing – z tego względu, że na starcie nie byliśmy do końca gotowi liczbowo, a nasz przeciwnik zmienił plany. Dlatego akurat dobrze się dla nas złożyło.

Przed nami jeszcze bardzo dużo pracy. Podsumowuję początek naszych przygotowań, które będą wciąż trwały. Runda zaczyna się bardzo wcześnie. Myślę, że pierwsze tygodnie będą łączeniem gry o stawkę z dalszą pracą nad formą. Chcemy być od razu w dobrej dyspozycji, ale rozsądek podpowiada, że forma, o jaką nam chodzi, pojawi się kilka tygodni później.

Licząc od wznowienia ligi?

– Tak. Myślę, że naturalnym będzie pójście do przodu z każdym tygodniem, szczególnie na samym początku. Liczę, że od pierwszego dnia będziemy gotowi na tyle, żeby walczyć o zwycięstwa. Żeby być dobrze zrozumianym – chcemy już na początku być w dobrej formie. Chodzi tylko o możliwość robienia postępów w grze.

Cały obóz poświęciliście głównie przygotowaniu fizycznemu.

– Kładliśmy na to zdecydowanie największy nacisk. W tym okresie to moment, kiedy można pozwolić na to, aby trochę bardziej obciążyć drużynę pod kątem fizycznym, nie martwiąc się, że jeden czy drugi mecz okaże się nieudany. Do ligi zostały dwa tygodnie. Po powrocie do Polski będziemy schodzić z obciążeń. Będziemy pracować krócej, intensywniej, i skupiać się bardziej na innych kwestiach, czyli sposobie grania. Ale już tutaj pracowaliśmy nad tym bardzo dużo. Sposób grania i model gry zawsze będzie najważniejszy. Przygotowanie fizyczne to podstawa do tego, aby cokolwiek funkcjonowało, lecz ono nic nie da, jeśli nie będzie dobrej organizacji gry. Już się nad skupiamy. Mam nadzieję, że efekty będą widoczne.

Aleksandar Vuković

Mecze sparingowe wciąż pokazują, że Legia ma problemy w obronie, że ta gra w defensywie nie jest wciąż idealna. 

– Jesteśmy daleko od tego by powiedzieć, że wszystko funkcjonuje super. Niedoskonałości są w naszej grze, ale pocieszam się faktem, że do tej pory pracowaliśmy krócej, niż zostało nam czasu do wznowienia rozgrywek. Zostało nam więc jeszcze trochę treningów, na których będziemy to mogli poprawić. Natomiast nie obawiam się tego, że nie wypracujemy sobie lepszej dyspozycji, ale obawiam się tego co jest trudne do przewidzenia. Mogą pojawić się przypadki Covidu i zaraz kilku graczy nam wypadnie na minimum dwa tygodnie. A to może być na porządku dziennym i będziemy musieli szybko reagować. I modlę się o to by nie tracić tuż przed meczem, w ostatniej chwili zawodników. Przylecieliśmy do Dubaju by pracować nad modelem gry z trójką obrońców i wahadłowymi, a z powodu Covidu wypadają nam Mladenović, Kastrati, Johansson, a Ribeiro ma operację. I nagle praca nad tym modelem gry przestała mieć sens, bo po co trenować ustawienie z wahadłowymi nie mając wahadłowych. I to są kwestie budzące obawy.  

Mówimy cały czas o tym, co dało się zrobić na boisku, ale trwała też praca poza nim, aby wszyscy stanowili jedną, zgraną grupę.

– Pod kątem mentalnym, drużyna, którą zastałem i ta, która jest obecnie, to dwa różne zespoły. Pracuje się nad tym i dba o to przez cały czas. Wydaje mi się, że w pewnym momencie i tak najważniejsze okażą się wyniki, które będą decydować, w którą stronę będzie rozwijał się aspekt mentalny, atmosfera w drużynie. Ale myślę, że na początku trzeba zrobić ze swojej strony sporo, aby każdy zrozumiał, że jest częścią zespołu – i tylko mając cele zespołowe na pierwszym miejscu i poświęcając się dla drużyny, może w niej funkcjonować. Takich ludzi chcemy. To dla mnie jasne, iż każdy chłopak wybierający piłkę nożną jako sport, który chce uprawiać, wybrał ją dlatego, że chce być częścią zespołu, a nie uprawiać ją samemu. W codziennej pracy trzeba dbać o to, żeby pielęgnować tę kwestię i cały czas nadawać swoimi zachowaniami kierunek, w jakim chcemy iść: co szanujemy, doceniamy, lubimy, czego nie lubimy, a czego nie szanujemy i nie chcemy. Im dłużej jesteśmy w grupie, tym dużo jaśniejsze staje się to, co trzeba robić, a czego robić nie wolno. Tutaj mieliśmy czas, aby takie rzeczy podkreślać. Myślę, że jestem z tego zadowolony, idzie to w dobrym kierunku.

W listopadzie i grudniu dało się zauważyć, że atmosfera była gęsta, był smutek, wszyscy byli przybici. Teraz widać więcej radości u zawodników?

– Wcześniejsza sytuacja okazała się ekstremalnie zła. Gdy kolejny raz wróciłem do klubu, przyjechałem do LTC i zobaczyłem jak to wygląda, to można było się przerazić. W tych ludziach nie było żadnej energii, została ona wyssana. Było bardzo dużo niezadowolenia, nieszczęścia, pretensji albo niewiedzy na temat tego, co się dzieje i dlaczego jest aż tak źle. Każdy potrzebował kilku dni dla siebie, aby spróbować się zresetować. Pierwszym momentem było uświadomienie nas wszystkich, jaka jest nasza sytuacja i co musimy zrobić, aby ją zmienić. Najpierw trzeba być świadomym tego, jaka jest konkretnie sytuacja, dokładnie o niej wiedzieć, żeby później można było ją zmienić. Od tego zaczęliśmy. Myślę, że to rozumienie jest, tak samo jak chęć zmienienia tego na lepsze. Teraz trzeba tylko nad tym pracować.

W trakcie spotkania z Dariuszem Mioduskim i Jackiem Zielińskim padały pytania: „Czemu nie Marek Papszun?”. Wisi nad panem duch przyszłego trenera. Nie przeszkadza ta tymczasowość? W zasadzie nie wiadomo czy jest pan trenerem na miesiąc, do końca sezonu, czy na kolejne lata. Nie siedzi pan w wygodnym fotelu, tylko raczej na szpilkach. I czy pana słowa z pierwszej konferencji prasowej, czyli że jest pan szkoleniowcem do czerwca, są aktualne?

– Jednego zdążyłem się już, jako szkoleniowiec, nauczyć – każdy trener jest tymczasowy. Pozostaje kwestia tego, jak długo to trwa. Czasy Fergusona dawno minęły. Tutaj jest tyle telefonów, każdy chętnie nagra pierwszą, drugą porażkę i będzie szukał innych rozwiązań. Żyjemy w innych czasach, więc dla mnie jasne jest to, że trzeba skupić się na tym, co jest tu i teraz. Wiem, jakiego zadania się podjąłem i koncentruję się na tym, aby wykonać to jak najlepiej. Wiadomo, do kiedy obowiązuje mnie kontrakt, który miałem podpisany wcześniej (do końca czerwca 2022 – red.). Jestem – tak, jak deklarowałem na początku – gotów pracować do końca umowy i ani dnia dłużej.

Ani dnia dłużej, czyli nie wyklucza pan, że dłużej? Czy chodziło o to, że chce pan wypełnić kontrakt?

– Fajnie by było, żebym wypełnił chociaż tę umowę. To dobre pytanie. Trzeba patrzeć też na to tak, że ja – nawet z kontraktem do czerwca – mogę być trenerem tymczasowym. To także długi czas na bycie szkoleniowcem, zdaję sobie z tego sprawę. Jeżeli jest mnóstwo wyzwań, meczów do końca kontraktu, to trzeba podołać i zrobić dobrą robotę. Co będzie później? Powiedziałem i trzymam się tego – wróciłem do Legii, do swojego klubu, jedynego miejsca, w którym pracowałem jako trener, ale zbliża się dla mnie taki moment, w którym będę chciał być odbierany jako szkoleniowiec, który może też pracować gdzieś indziej.

Czyli chce pan odciąć pępowinę?

– Dokładnie, chcę na to zapracować przez najbliższe pół roku. I sprawić, że jak mnie tutaj nie będzie, to znajdą się inne miejsca, w których będę mógł się realizować w tym zawodzie. To też motywacja.

A gdyby dostał pan propozycję przedłużenia umowy?

– Przed powrotem do Legii byłem w Cafe Futbol. Program nagrywano w niedzielę, dostałem wówczas podobne pytanie i powiedziałem, że to dla mnie sytuacja abstrakcyjna, niewyobrażalna. A wieczorem, tego samego dnia, odebrałem telefon z pytaniem czy nie wróciłbym do klubu. Myślę, że tylko wtedy jest sens się nad tym zastanawiać. Moim zdaniem, takie gdybanie nie prowadzi do niczego.

Czy skład personalny, który jest dziś, gwarantuje Legii utrzymanie w ekstraklasie?

– Wierzę, że w obecnej grupie jest wystarczająco jakości, aby wywalczyć sobie minimum, lecz chcemy być drużyną mierzącą wyżej. Cały czas powtarzam, że naszym celem jest zrozumienie tego, że walczymy o utrzymanie – i tak trzeba do tego podejść. Ale, z drugiej strony, trzeba się wzmacniać nie tylko pod tym kątem. Trzeba wierzyć, że sytuacja zmieni się na lepsze i przed zespołem będą zaraz zupełnie inne cele.

Czeka pan na transfery?

– Można tak powiedzieć. Nie jestem trenerem, który codziennie o to pyta czy się nad tym zastanawia. Pracuję z ludźmi, których mam, i skupiam się na nich. Ale pewne kwestie dotyczące wzmocnień na poszczególnych pozycjach mieliśmy już omawiane. Nad tym się pracuje, wiem o tym.

Jak blisko jest do tego?

– W jednym przypadku jest bliżej, w drugim – trochę dalej. Wierzę, że 2-3 piłkarzy dołączy do nas jeszcze przed pierwszym meczem ligowym.

Nie będzie za późno, aby ich wkomponować?

– Na pierwszy mecz będzie pewnie za późno, ale runda trwa trochę dłużej. Dobrze by było, aby doszło do transferów wcześniej niż później. Nie podchodzę też do tego bez zrozumienia. Nie chcę, żeby klub płacił 200 zamiast 100 zł za jakość, która jest taka sama, ale dziesięć dni wcześniej kosztuje dwa razy więcej.

W lutym zmierzycie się z sąsiadami, czyli z zespołami z miejsc 14.-18.. Właściwie za miesiąc może być już jasne, że Legia uciekła spod topora.

– (Pauza, potem śmiech). Może tak być.

Chodzi o przygotowania. Mówił pan, że forma będzie cały czas rosła, będziecie grać o zwycięstwa. Wystartujecie z odpowiednią dyspozycją?

– Mówiłem, że wierzę w proces treningowy. Mamy za sobą praktycznie pierwszy tydzień, w którym pracuje, na tę chwilę, docelowa grupa – jeszcze bez Artura Jędrzejczyka i ostatnio Maika Nawrockiego, plus Bartosza Kapustki i Joela Abu Hanny, którzy wypadli na dłużej. Każdy mikrocykl powinien budować zespół. Jeśli realizujemy swój plan, to myślę, że z każdym tygodniem powinniśmy być coraz mocniejsi, lepsi, wyglądać coraz lepiej pod kątem pójścia do przodu, rozwoju drużyny. Natomiast jesteśmy świadomi kalendarza, kolejnych meczów – można powiedzieć – o sześć punktów. Plus spotkania w Pucharze Polski, które jest dla nas finałem, mimo że będzie to dopiero ćwierćfinał – to jeden mecz, w którym nie masz prawa popełnić błędu. Naszym celem jest to, aby działać dwutorowo – z jednej strony, być gotowym od razu, a z drugiej strony, pracować na to, aby z czasem być jeszcze lepszym.

Aleksandar Vuković

Załóżmy, że to początek sezonu – czy to kadra, która mogłaby myśleć o mistrzostwie czy jest jednak placem budowy z brakiem odpowiedniej jakości?

– Jesteśmy w takim miejscu, że byłoby dla mnie troszeczkę mało poważne, gdybyśmy teraz mówili, że przypadek sprawił, iż jesteśmy na przedostatnim miejscu w tabeli. Myślę, że nigdy nie dzieje się to przypadkowo, musimy mieć tego świadomość. Z kolei wiem, że – i tyle razy mi się to potwierdziło – granica, jeśli chodzi o Legię, jest bardzo cienka. I drużyna, która wygląda bardzo źle, może zaraz wyglądać bardzo dobrze – i odwrotnie. Zdaję sobie sprawę, że ten zespół może i potrafi dużo więcej, ale to też nie jest przypadek, że przegrywa się 13 z 18 meczów.

Jaki macie plan na grę, jeśli chodzi o styl, na drugą część sezonu? Pamiętam mecz z Radomiakiem, trener mówił wówczas, że lepiej by było zagrać defensywniej, ale kibice by was zjedli.

– Chcemy skorzystać z czasu, który teraz mieliśmy. Jeśli chodzi o mecz z Radomiakiem, to widać było, że bateria została maksymalnie wyczerpana. Obecnie mamy już pewną przewagę, bo możemy to poprawić. Wychodzę z założenia, że trzeba być gotowym na każdy fragment, jaki może nastąpić w grze. Czasami jesteś drużyną dominującą, która musi mierzyć się i dać sobie radę w ataku pozycyjnym, ale trzeba być też gotowym na to, aby zagrać niżej w obronie. Trening powinien zawierać wszystkie te elementy i aspekty. Nad tym też staramy się pracować, abyśmy potrafili sobie poradzić w różnych scenariuszach. To jest górnolotne mówienie, że zawsze narzuci się swój styl. Nie zawsze, z różnych powodów. Czasami znajdziesz się w sytuacji, w której musisz reagować jako zespół broniący, grający z kontry.

Wracając do transferów. Na które pozycje chciałby pan wzmocnień?

– Ze względu na decyzję, że ustawienie z wahadłowymi będzie przez nas preferowane, to dobrze byłoby mieć więcej wahadłowych. Wydaje mi się, że pracujemy nad tym najbardziej, czekamy na wybór ostateczny i sprowadzenie zawodnika w celu wzmocnienia konkurencji. Mieliśmy pecha z Yurim Ribeiro, który był naturalnym, nie powiem, że zmiennikiem, ale człowiekiem do rywalizacji z Filipem Mladenoviciem. Trzeba pamiętać, że „Mladen”, ze względu na nadmiar żółtych kartek, nie zagra w pierwszym meczu, a wiemy, że straciliśmy Ribeiro na dłuższy czas. To komplikuje sytuację na lewym wahadle.

Z kolei na prawym wahadle jest ultra ofensywny Kastrati i troszeczkę zbyt defensywny Johansson. Mamy kilku młodych chłopaków, którzy mogą być uzupełnieniami na tych pozycjach, lecz jeśli mówimy docelowo o rozwiązaniu dającym jakość, to szczególnie prawe wahadło staje się priorytetem. Mladenović nie zagra w pierwszym meczu – nie jest to aż taka tragedia, bo później wraca. Wierzę, że wróci na swój poziom i znów będzie grał tak, jak potrafi.

A inne pozycje?

– Powiem tak: prawe wahadło jest dla mnie, w tej chwili, priorytetem. Wspomniałem też o bramkarzu. Mamy obecnie trójkę golkiperów, którzy mają za sobą trudną rundę, tak jak cały zespół, ale od początku pracują bardzo dobrze. Muszę odpukać, ale największym, pozytywnym zaskoczeniem jest Artur Boruc, jego forma w treningach i meczach. Zastałem go w trochę innej dyspozycji. Wydawało mi się, że trudno będzie oczekiwać od niego pełnego treningu i takiej dyspozycji, a widzę gościa, który jest gotów raz jeszcze podjąć rękawice. Nie widzę zawodnika, który miałby kończyć karierę.

To paradoks, bo mówiło się kiedyś, że Vuković nie chciał Boruca w Legii. Bał się bowiem jego charakteru, tego, że rozsadzi mu szatnię.

– Ale Vuković sprowadził Boruca do Legii. To była moja decyzja, wówczas pierwszego trenera, który zawsze miał prawo, żeby zawetować, jeśli coś jest nie tak. Chciałem Artura. Oczywiście, później to trwało za krótko, aby oceniać, ale to jest dobry przykład tego, że największe wzmocnienie może być wewnątrz, we własnym gronie. Czarek Miszta super pracuje, Kacper Tobiasz również. Dają sygnały, że z nimi też będzie inaczej. Ale będzie z nimi inaczej pod warunkiem, jeśli tak samo będzie z zespołem. To nie jest kwestia indywidualna.

Czy ktoś, oprócz Artura Boruca, pozytywnie pana zaskoczył?

– Nie chciałbym popełnić błędu, wymieniając nazwiska. Jest kilku zawodników, którzy zaplusowali, lecz myślę, że najlepiej będzie to widoczne, gdy wróci gra o stawkę. Wtedy będzie można zdać sobie sprawę z tego, kto zasłużył, zyskał. Jest sporo powodów do zadowolenia, ale i chłodna głowa oraz świadomość, że w niektórych przypadkach dużo brakuje.

Jest dziś na boisku miejsce dla Kastratiego? Nie wyglądał, aby dobrze czuł się na prawym wahadle.  

– Wiadomo, że w systemie z trzema stoperami najbliżej mu do pozycji prawego wahadłowego. W tym ustawieniu będzie też gra dwójką napastników, a czasami jednym snajperem i dwoma „dziesiątkami” lub skrzydłowymi, w zależności jak kto woli to nazywać. Wówczas mógłby być jednym z tych skrzydłowych, którzy wspierają napastnika.

Musi udowodnić, że go stać – albo na jednej, albo na drugiej pozycji. W treningu będzie miał – tak, jak każdy – szansę na potwierdzenie wartości. Czas pokaże. Nie chcę nikogo szybko skreślać. W czwartek zagrał pierwszy raz, bo przyjechał do Dubaju później, ze względu na koronawirusa. Trzeba brać pod uwagę, że trenował niespełna tydzień, wystąpił w czwartek przez 45 minut, a w sumie – nieco ponad godzinę.

Skąd pomysł na trójkę obrońców z tyłu? To kwestia tego, że kadra jest tak zbudowana?

– Dobieram ustawienie do drużyny, do tego, jak jest skonstruowana w momencie, gdy do dyspozycji są wszyscy zdrowi piłkarze. W tej chwili mamy trochę kontuzji, ale to jest na dobrą sprawę 6-7 stoperów, większość z nich funkcjonuje lepiej w trójce niż w dwójce. Mamy bocznych zawodników, takich jak Mladenović czy Ribeiro, którzy swobodniej czują się na wahadłach. Są też środkowi pomocnicy mogący podołać jednemu i drugiemu ustawieniu. Jest także kilku snajperów i możliwość gry dwójką napastników. Nasza ocena jest taka – ten zespół jest budowany bardziej pod ustawienie z trzema stoperami. Ale system też nie jest najważniejszy. Wydaje mi się, że w każdym ustawieniu drużyna znowu musi wrócić do podstaw. Jest to wygrywanie pojedynków, dużo większa determinacja w grze, intensywność, kompaktowość. Niezależnie od formacji, są rzeczy, które muszą funkcjonować w grze zespołu.

Sam przygotowywał się pan do wdrażania gry z trójką stoperów?

– Jesteśmy sztabem ludzi, omawiamy ze sobą pewne rzeczy. Niczego nie robię sam, tylko zdaję się na osoby, którymi się otaczam – w tej kwestii również. To dla mnie o tyle łatwiejsze, bo ta drużyna bardzo często grała w tym ustawieniu, przez co nie ma dla niej wielkich tajemnic, można tylko zmienić pewne wymagania wobec poszczególnych piłkarzy. Na dobrą sprawę, zespół nie tak dawno dobrze funkcjonował w tym systemie i udowodnił tym samym, że może tak grać.

Czy macie dziś kompletny sztab? Szukacie może kogoś do stałych fragmentów gry?

– To prawda, że to element, który szwankował. Chcemy i musimy to polepszyć, szczególnie jeśli chodzi o grę obronną. To minimum, aby myśleć o czymś więcej. Gdy człowiek nie strzeli gola po stałym fragmencie w jednym czy drugim meczu, to nie zmartwi się tak, jak po ciągłym traceniu bramek w ten sposób.

Jeśli chodzi o sztab, to jest on w zasadzie wypełniony. Znajduje się w nim bardzo dużo osób z każdej dziedziny: szkoleniowej i medycznej. Myślę, że jest jeszcze miejsce dla analityka. Teraz mamy jednego, a zawsze, odkąd jestem, było to dwóch ludzi. Może zatem dołączyć do nas ktoś, kto wesprze ten dział. A tak to, będziemy pracować w tej grupie, którą mamy obecnie.

Czyli Piotr Parchan (analityk – red.) zostaje w „jedynce” na stałe?

– To kwestia wewnętrznych rozmów, również z dyrektorem. Jak dla mnie, powinno iść to w tym kierunku.

Dokończmy wątek sztabu. Stanisław Czerczesow zawsze uważał, że jest najlepszym psychologiem dla drużyny, piłkarzy. Czy panu takie stwierdzenie też jest bliskie?

– Myślę, że ten element jest bardzo istotny dla trenera. Podejście do piłkarzy, również od strony mentalnej, dotarcie do nich, to jeden z najważniejszych aspektów szkoleniowca. Co nie zmienia faktu, że w dużych klubach, i nie tylko, jest osoba stricte z zawodu psychologa, zajmująca się indywidualnymi sesjami z zawodnikami, którzy tego chcą. Jestem za tym, aby dalej takie coś realizować dla każdego piłkarza, który ma taką potrzebę. Ale po rundzie jesiennej, w której ta drużyna tyle przeżyła, mając też przy sobie cały czas psychologa… Spróbujemy wychodzić z tego troszkę inaczej.

Jak wygląda pierwszy miesiąc współpracy z nowym dyrektorem sportowym?

– Z Jackiem Zielińskim jest o tyle łatwiej, bo to już chyba trzecia nasza relacja w tym klubie. Najpierw był moim kapitanem, potem – trenerem, a teraz – dyrektorem. Nie wiem co nas jeszcze czeka, trochę lat przed nami. Rozumiemy się bardzo dobrze. Wydaje mi się, że zawsze darzyliśmy się szacunkiem, tym bardziej w tej sytuacji. Jacek wie, że może ze mną rozmawiać otwarcie i szczerze na każdy temat, nawet na ten, który wszystkich nurtuje. Ważna jest dla mnie szczerość, otwartość i jasność. I to wystarczy.

W ostatnim roku, z klubu za darmo odeszli Wszołek, Antolić, Gwilia i Vesović. Z nimi byłoby panu łatwiej – rozmawiał pan z dyrektorem sportowym o wnioskach na przyszłość? 

– Jacek, jeśli chodzi o budowanie drużyny, ma podobne spojrzenie do mojego. Nie ma wizji do ciągłych rotacji i wymiany połowy składu co sezon. To doprowadzi do stabilizacji, która jest potrzebna, by nie dochodziło do sytuacji, którą mamy obecnie w klubie. Nie radziłem nic, bo nie na tym polega moja rola, ale nie musiałem. Będąc wcześniej, dążyłem do tego i wydaje mi się, że wtedy się udawało. Docenialiśmy tych, którzy na boisku dawali dużo. Niekoniecznie trzeba było robić transfery, by sprawić dobre wrażenie przed wszystkimi dookoła. Zawsze lubi się to, czego się nie ma i często źle się na tym wychodzi. Należy robić zmiany tylko mając zawodnika lepszego. Zakładać, że oddam trzech ludzi i sprowadzę lepszych, to dla mnie utopia i nie ma szans powodzenia. Nie oddaje się zawodnika klasy Gwilii, nie sprowadzając takiego, z którym Vako zdecydowanie przegra rywalizację. Jacek o tym wie, bo z powodzeniem pracował już jako dyrektor sportowy – w Wigrach Suwałki, w innych realiach, ale miał sukcesy. 

Jak się zmieniły pana relacje z dyrektorem sportowym?    

– Zacząłem współpracę z człowiekiem, którego znam i nie muszę poznawać, od początku budować relacji wzajemnego zaufania bez wcześniejszej historii. Nie traciliśmy na to czasu. Jest „chemia”. Z Radkiem Kucharskim to trochę trwało, ale w pewnym momencie zbudowaliśmy zaufanie i w pewnym momencie funkcjonowało to dobrze, a potem przestało. Cieszę się z możliwości współpracy z Jackiem. O zmianie na stanowisku dyrektora dowiedziałem się od prezesa, jeszcze przed oficjalnym komunikatem. Z Jackiem sytuacja jest jasna i przejrzysta. Od razu powiedział mi, że możliwe jest zatrudnienie innego trenera, jeszcze przed końcem mojego kontraktu i zostanie mi to przekazane, nie będzie ukrywane. To mi wystarczy, tego oczekuję w tej współpracy i się nie zawiodę. Liczę na szczere i otwarte relacje.

Transfery też będą z panem konsultowane?

– Tak. Pod tym względem jestem mało wymagający, nie naciskam na konkretnych zawodników, nie dopytuję się... Bardziej jestem otwarty do rozmów o kandydatach. Dla mnie liczy się interes klubu, by wyszedł na tym jak najlepiej. A czasem najlepiej znaczy najtaniej. Tak wolę i dopóki aż zrozumiem, że to nie jest dobre podejście, będę funkcjonował w ten sposób. Ze względu na znajomość języka mocno zaangażowałem się tylko w jeden transfer – Filipa Mladenovicia z Lechii. I to wszystko. Wolałem zawsze wypowiedzieć swoje zdanie na temat kandydata. I tyle.

Czyim pomysłem był Patryk Sokołowski?

– Był pomysłem klubu, temat był już zdaje się przed objęciem pozycji dyrektora sportowego przez Jacka Zielińskiego, ale on go bardzo cenił, chciał go ściągnąć pracując dla Wigier Suwałki. I tak widzę swoją rolę – mogę powiedzieć, nie – on mi nie pasuje, lub gdy jest pełne poparcie dla pomysłu jak w tym przypadku to mówię, że to właściwy kierunek związany z Legią, Warszawą i odpowiednim ligowym poziomem. Będzie dla nas ważnym zawodnikiem. 

Mówił pan w mediach mocne słowa o prezesie Mioduskim i pewnie te relacje nie były w pewnym momencie super poprawne. Łatwo teraz funkcjonować mając ten bagaż, czy to, że jest Jacek Zieliński, sprawia, że pojawia się bufor i nie musi się pan martwić sprawami interpersonalnymi?

– Nie ma czegoś takiego, żebym miał uciekać przed prezesem. Mamy normalny kontakt – taki, jaki mieliśmy wcześniej, gdy byłem tutaj trenerem. Zawsze między nami była osoba, która na co dzień pełniła rolę łącznika. W tej chwili wygląda to bardzo podobnie. Zgodziłem się wrócić do klubu. Dałem przez to do zrozumienia, że jestem gotów na tę współpracę, bo inaczej byłoby to niemożliwe. Wydaje mi się, że ze strony prezesa jest podobnie, bo w przeciwnym razie tego telefonu by nie było.

Można to nazwać mocnymi słowami, ale wiem, że nigdy nikogo nie obraziłem. I nie powiedziałem nic takiego, żebym mógł się dziś wstydzić czy przepraszać.

Rozumiemy, że się pan nie wycofuje tylko idzie dalej?

– Słowa, które mówiłem, były oceną tego, co wydarzyło się podczas pierwszego okresu pracy z Legią. Teraz jest następny, który też kiedyś ocenimy. Zrobię wszystko, bym mógł spojrzeć na niego z dumą i poczuciem wykonania dobrej roboty. Wydaje mi się, że tylko ja oceniałem pozytywnie pierwszy okres pracy z Legią i byłem subiektywny. Ale nawet z dzisiejszej perspektywy wiemy, że tamto mistrzostwo sporo znaczyło i wcale nie było prosto je zdobyć.

Aleksandar Vuković  Dariusz Mioduski

A sprawa Emrelego? Wyobraża pan sobie, że jeszcze zagra w Legii? Sytuacja jest nieprzyjemna dla wszystkich – trochę jak z Paulo Sousą w polskiej kadrze. Poszło za daleko.

– Odpowiem pytaniem: wyobrażacie sobie, że Paulo Sousa wraca do trenowania polskiej kadry na marcowe baraże?

Czuje się pan oszukany?

– Nie mogę powiedzieć na jego temat niczego szczególnego. Rozmawialiśmy raz, nie wynikało z tego, że miałby nie wrócić w styczniu, bo źle się czuje w klubie i drużynie. Byłem zaskoczony decyzją, ale zdaję sobie sprawę, że są ludzie, którzy każdą sytuację chcą wykorzystać dla własnych celów.

Nie chciał pan podjąć się roli mediatora i zadzwonić do niego?

– Wypowiedziałem się o nim bardzo pozytywnie, pochwaliłem i na tej rozmowie moja mediacja się skończyła. Wykonałem gest w stronę Luquinhasa, mianowałem go kapitanem, ale do niego też nie dzwoniłem i nie namawiałem do powrotu. Patrzyłem, jak on zareaguje.

Pan mu zaproponował funkcję kapitana, czy oznajmił, że nim będzie?

– Poinformowałem o swojej decyzji. Zupełnie przemyślanej, wiedząc jaki jest jej motyw. Tym gestem chciałem pokazać, jakie wartości szanujemy i cenimy w tym klubie, o jakich ludziach chcemy rozmawiać, a o których lepiej milczeć. Luquinhas był i jest bardzo ważnym zawodnikiem, zawsze zostawiał serce na boisku, zawsze grał na maksa, był przykładem oddania zespołowi na murawie, a teraz – jak się okazało – także poza nią. Pod wieloma względami ten chłopak jest przykładem bycia legionistą. Dla mnie facet, który mógł się zachować zupełnie inaczej i próbować wykorzystać tę sytuację, a jestem przekonany że był do tego namawiany ze wszystkich stron, bo korzyści dla niego samego byłyby duże, postąpił inaczej. To ktoś, kogo chcę uhonorować i drużyna rozumie to doskonale. Liderzy się nie zmieniają – to Arturowie Boruc i Jędrzejczyk, Mateusz Wieteska – oni „rządzili” i będą „rządzić” szatnią. Chcemy, byśmy jako drużyna i klub dostrzegli jego lojalność. Tak sobie poukładałem w głowie, że ani do Emrelego, ani do Luquinhasa nie zadzwonię. Poczekam i zobaczę, jak się zachowają, co zrobią. Dziś widzimy efekty.

Jak zareagował Luquinhas na informację, że będzie kapitanem?

– Był zaskoczony. Tłumaczył Inaki Astiz i, kiedy powiedziałem o co chodzi, Luqui otworzył szeroko oczy i spytał: „Ale, ja?”. Myślał, że źle zrozumiał albo coś umknęło w tłumaczeniu. Stwierdził, że w drużynie, w której są Boruc, Jędrzejczyk, których szanuje, nigdy by o tej funkcji nie pomyślał. Odpowiedziałem, że też jest szanowany przez wszystkich, chcemy tworzyć drużynę, a opaska to forma docenienia jego lojalności wobec drużyny i klubu. Urodzony kilka tysięcy kilometrów stąd, grający tu od ponad dwóch lat, a zachował się jak chłopak z Ursynowa czy Bródna.

Wybrał pan nietypowego kapitana, w szatni ważne jest posługiwanie się językiem polskim albo choć angielskim.

– Od słów bardziej liczą się czyny. Dziś możemy opowiadać różne bajki, ale przychodzi co do czego i każdy może ocenić, kto jest kim. Na podstawie przykładów Luquinhasa i Emrelego mogliśmy to dobrze sprawdzić. My w klubie, znając kontekst szerzej i wiedząc więcej, tym bardziej doceniamy, co zrobił Luquinhas, który nie mówi po polsku. To dobry duch tej drużyny. Jego inteligencja piłkarska jest na najwyższym poziomie. Wystarczy jedno hasło czy jedna odprawa wideo, na której zobaczy, czego wymagam od zawodnika na jego pozycji, i on to zrobi tak, jak tego oczekuję. Liczą się czyny, a nie słowa. To jeden z naszych najbardziej rozchwytywanych graczy, więc nie chciałem czekać z uhonorowaniem go w ten sposób.

Jak zareagowali dotychczasowi kapitanowie?

– Rozmawiałem z całą radą drużyny, wytłumaczyłem powody decyzji, swoją motywację – przyjęli to ze zrozumieniem.

Jak inne było to zgrupowanie ze względu na miejsce w tabeli?

– Trzeba żyć w zgodzie z tym, co dzieje się dookoła. Nasza sytuacja jest inna od rzeczywistości, w której można było sobie pozwolić na ciut luźniejsze podejście do tego, co robimy. To nie miałoby sensu. Świadomie i z powagą pracowaliśmy w Dubaju. W piątek zamknęliśmy obóz – z uśmiechem na twarzy mogę powiedzieć, że nie wiemy jak to miasto wygląda. Dopiero tego dnia po południu zawodnicy dostali wolne, by przed sobotnim wylotem do kraju spędzić czas dla siebie. Do tej pory nie było sensu i szans na leżakowanie, korzystanie z uroków plaż czy hotelu. Tym bardziej Dubaju. Dla mnie to zgrupowanie równie dobrze mogłoby się odbyć w Mrągowie i wtedy nikt nie miałby problemu z tym, że siedzi w hotelu i nie wychodzi. Piłkarzom nic nie przeszło koło nosa.

Patryk Sokołowski Aleksandar Vuković

Trenera Aleksandara Vukovicia wysłuchali: Marcin Szymczyk, Wojciech Dobrzyński, Piotr Kamieniecki, Roman Kołtoń, Sebastian Staszewski, Dominik Piechota, Robert Błoński, Paweł Gołaszewski i Marcin Szczepański.

Komentarze (333)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Niech juz zacznie sie liga...
Mam dosyć tych jeków i placzy o transfery.
Narzekania na wszystko i na nic :)
Liczenia nie swoich pieniedzy.
Ogólnie mam dosyć tego przygnebiajacego forum.
Niech zacznie sie liga, niech pierwsze promienie sloǹca tutaj zawitaja, niech zagości tutaj normalność.
jak na kogoś, kto ma dosyć tego przygnębiającego forum, zadziwiająco dużo na nim publikujesz...
Mialem troche wolnego, byly trzy wygrane sparingi, powialo optymizmem...
Ale po tym wszystkim widze, ze tu nic sie nie zmienia, to jest mi tak po ludzku przykro.
Jak przybawasz w takim begnie 24\24 to w koǹcu dochodzisz do momentu, ze masz dosyć.
Dlataego che aby liga juz ruszyla.
Obawiam się, że jedynym realnym transferem w lecie z klubu będzie Maik Nawrocki, którego wykupimy i od razu sprzedamy gdzieś dalej z niewielkim zyskiem. Nie wiem, czy od razu nie wykupimy go za pieniądze uzyskane od tego docelowego klubu, bo nas może być nie stać na taki transfer :(
Generał broni
  • 2 / 2
KOLEGO MIENTOWY PRZEMAWIA PRZEZ CIEBIE ZŁOŚĆ - NIE ZAWSZE UKŁADA SIĘ, JAK CHCEMY !!!
=====================================
W TYM SEZONIE MAMY 2 CELE DO ZREALIZOWANIA - ZABEZPIECZENIE BEZPIECZNEJ POZYCJI W LIDZE I POWALCZENIE O PP - CO WCALE NIE BĘDZIE ŁATWE.
NA RAZIE CISZA W TEMACIE TRANSFERÓW ALE JAK MA PRZYJŚĆ DO LEGII KOCUR TO JESZCZE CIERPLIWIE POCZEKAM !!!

TYLKO LEGIA !!!
Jestem spokojny jak nigdy dotąd. Kocur to do nas już przyszedł. Patryk Sokołowski. Tylko na takich niestety nas stać.
Teraz to my możemy czekać tylko na jakiegoś wyleniałego sierściucha.
Sokołowski to miś na miarę naszych możliwości.
Co smutniejsze, mam właściwie pewność, że będzie lepszy od wszystkich posiadanych przez nas DP.
Mam tylko nadzieję że ta szybko rosnąca forma pozwoli na obronę MP w tym sezonie. Do boju Vuko.
Marszałek Polski
  • 5 / 0
Przez 9 sezonów było 7 MP. Więcej niż 2 twoje kluby tworzące jeden fuzjoklub razem wzięte na przestrzeni ich istnienia.
Legia wróci prędzej czy później na swoje miejsce a ty znowu będziesz wypierał się swojego klub. Kibice jak chorągiewka, sprzedajni jak sam klub
Generał broni
  • 1 / 4
W TY SEZONIE DZIAŁACZE LEGII POWINNI PO ZAPEWNIENIU BEZPIECZNEJ POZYCJI W LIDZE WYSTAWIAĆ MŁODZIEŻ, ŻEBY SIĘ OGRAŁA I W PRZYSZŁYM SEZONIE STANOWIŁA WZMOCNIENIE DRUŻYNY.
JEDYNIE W PP LEGIA POWINNA GRAĆ MOŻLIWIE NAJSILNIEJSZYM SKŁADEM !!!
===============================
TYLKO LEGIA !!!
Marszałek Polski
  • 2 / 0
Jeżeli Abu Hanna, Charatin, Johansson, Pekhart, Mladen, Rose mają grać (lub się kurować) tak jak na jesień to od razu za nich młodzi co będą gryźć trawę
A co mają ich ogrywać na 1 ligę? Na pierwszą ligę to niech się ogrywają w rezerwach
Na serio porównujesz jakiegokolwiek mlodego do Mladena ?
Gryzienie trawy nic nie da kiedy umiejestnościami mlodzi odstaja sporo od tych których wymienileś.
Generał broni
  • 2 / 2
MAMY DOBREGO I MŁODEGO BRAMKARZA TOBIASZA, KTÓRY NIE RAZ UDOWODNIŁ SWOJE UMIEJĘTNOŚCI I SPOKOJNIE MÓGŁBY BYĆ NASTĘPCĄ BORUCA A ZIELU CHCE WYDAĆ KILKASET TYSIĘCY EURO NA PRZECIĘTNEGO 28 LETNIEGO BRAMKARZA PO KONTUZJI - QUR..A GDZIE W TYM JEST LOGIKA !!!
======================
TO NIE LEPIEJ TE PIENIĄDZE PRZEZNACZYĆ NA TRANSFERY I KUPIĆ DOBREGO NAPASTNIKA LUB POMOCNIKA !!!
RĘCE OPADAJĄ !!!

TYLKO LEGIA !!!
No rzeczywiście. Absencja Boruca pokazała jakich mamy utalentowanych młodych bramkarzy
Generał broni
  • 1 / 1
TOBIASZ POKAZAŁ W KILKU MECZACH, ŻE NADAJE SIĘ NA BRAMKĘ W LEGII. ZNAJĄC ŻYCIE TO ARTUR CZASAMI BĘDZIE MUSIAŁ ODPOCZĄĆ BO TO JUŻ NIE TE ZDROWIE A WTEDY TOBIASZ MÓGŁY NABIERAĆ DOŚWIADCZENIA. NIE MAMY PEWNOŚCI, ŻE JAK ZOSTANIE WYPOŻYCZONY TO BĘDZIE REGULARNIE GRAŁ !!!

TYLKO LEGIA !!!
W których?
Generał broni
  • 1 / 1
CHOCIAŻBY OSTATNI SPARING !!!
====================
TYLKO LEGIA !!!
Hahaha. Ja na podwórku też byłem dobrym bramkarzem ale jak przyszło co do czego kiedy grałem w juniorach i bramkarz dostał czerwoną kartkę to wskoczyłem ją do bramki i z 0:0 zrobiło się 0:7 .
Także z takimi przykładami to ty mi nie wyjeżdżaj
Generał broni
  • 1 / 2
QU...A GDZIE SĄ TRANSFERY !!!
====================
ROZUMIEM, ŻE CZEKAMY NA OTWARCIE OKIENKA TRANSFEROWEGO - 1 LUTEGO !!!
PRZY TAKIM TEMPIE TO NIE ZROBIMY ŻADNEGO TRANSFERU DO KONCA OKIENKA ZIMIWEGO - 28 LUTEGO !!!

TYLKO LEGIA !!!
Transfery zimowe są przygotowywane z myślą o europejskich pucharach także spokojnie. Ci co przyjdą pod koniec lutego będą gotowi na puchary 2023/24.
Hahaha
Generał brygady
  • 5 / 1
Na co czekają gamonie w klubie? Na oklaski? Gdzie są kur... wzmocnienia drużyny, przed rundą wiosenną?!
Generał brygady
  • 0 / 2
Żeby były wzmocnienia to trzeba kogoś się pozbyć bo kadra jest zbyt szeroka. Niestety mało w niej jakości. Do utrzymania wystarczy nawet bez wzmocnień ale zdobycie PP wymaga 2-3 jakości. Tylko kogo tu się pozbyć? jak znaleźć kupca?.
na mannę z nieba czekają
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Dokładnie, kadra za szeroka, ale tego szrotu się nigdzie teraz nie upchnie a oferty są na tych co powinni zostać
no przestań, Brighton nie będzie chciało naszego młodzieżowego asa Skibickiego? Jakieś 6-8 mln eur i po kłopocie :) Trzeba dzwonić do Modera, niech robi grunt...
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Nie wiem czy nie za mało
to dorzucimy Misztę w pakiecie i pójdą w promocji za 10 mln.
Chyba najbardziej martwi to że, Legia wogole nie zamierza szukać napastnika . Był Emreli był problem bo tak jakby go nie było teraz go nie ma sytuacja jest taka sama. Nie rozumiem przecież głównie w ofensywie mieliśmy problem, ja rozumiem wahadlowy też potrzebny ale jak to tak będziemy grać na Pekharda ?
Pewnie szukają, ale słabo idzie, bo musi być za darmo. Korpodziałacze doprowadzili do dziadostwa w tym klubie. Dlatego dostają żenujące oferty w stylu 400 tys. euro za Emreliego.
Podpułkownik
  • 1 / 0
Dziwne jest nadwyraz spokojne podejście do transferów, albo nie ma kasy nawet na kontrakt, albo nikt nie przygotował listy zawodnikow i teraz muszą szukać kogoś na miejsce Emrelego
Podporucznik
  • 0 / 0
Mam nadzieję że Zieliński jednak szuka 3 zawodników:bramkarza,prawe wahadło,napastnik.Jeśli nie to mamy problem.
Vukovic wolał grać drewnianym Kulenovicem, niż Carlitosem. Teraz też pewnie wolałby grać na Pekharta niż Emreli'ego - gdyby był. Więc jak mają ściągnąć drugiego napastnika w typie Pekharta - to lepiej, aby nikogo nie ściągali.
Dla mnie w tym teamie Zielińskiego nie ma ani działań ani tym bardziej świeżych pomysłów. Teraz wraca temat tego austriackiego bramkarza, to pokazuje, że nadal obowiązuje jakaś stara lista kandydatów, do której się ciągle wraca. Ciekaw jestem, co jeszcze musi się wydarzyć, aby Mioduski w końcu zrozumiał, że się kompletnie nie nadaje do zarządzania w piłce.
A wy myślicie że dlaczego Mioduski zwolnił Kucharskiego? Żeby później się tłumaczyć że nie było czasu dla nowego dyrektora na wyszukanie kogoś wartościowego. Przecież nie będzie co okienko używał starej śpiewki
przecież istnieje mityczna lista obserwowanych piłkarzy, niezależnie od tego, kto jest dyrektorem sportowym. Nie podważaj proszę wysokiego poziomu profesjonalizmu i etyki w naszym klubie.
Jurek pofobno idzie juz wodstawke. Cxy Trenerkiem bedzie Michjli Szefcxenko.tak to mowia na twiterku i oby to nie bylo nie to
Główne kryterium doboru zawodników w Legii niezmienne:
"Jego kontrakt wygasa 30 czerwca, więc Legia może go pozyskać za niewielkie pieniądze."

https://sportowefakty.wp.pl/pilka-nozna/981495/legia-zlozyla-oferte-za-bramkarza-ten-transfer-juz-raz-nie-wypalil
Marszałek Polski
  • 2 / 1
Nie gadaj bo równie wysoko cenieni są zawodnicy:
- z kartą w ręku
- co nie grali minimum pół roku
- świeżo po poważnej kontuzji

A jak jest mix tych cech to tylko zwiększa prawdopodobieństwo pozyskania
Czyli ten bramkarz spełnia trzy wymagania. Kontrakt wygasa 30 czerwca
Nie grał od kilku miesięcy
Jest po kontuzji
Czyli śmiało można powiedzieć:Mamy go!
Marszałek Polski
  • 1 / 1
No to jest nasz
Generał dywizji
  • 6 / 3
Zgrupowanie się skończyło a Emreliego jak nie było tak nie ma.
To jest farsa

Powinien już dawno być zawieszony.
Ja dziś przeczytałem legia odrzuciła ofertę na 400 tys. i chce trochę ponad milion.
Szanujmy się, bo jak my się nie będziemy szanować to inni też nie będą nas szanować
Starszy sierżant
  • 2 / 1
Wydaje sie ze Emreli dokonal faktycznego samozaorania. Ze wzgledu na spozniona reakcje, nikt mu juz chyba nie uwierzy ze to ze strachu. Jego reputacja runela bo z 2 klubu odejdzie ze smrodkiem a pilkarsko traci z tggodnia na tydzien. A klub moze mu juz nie placic pensji bo sie nie stawil do pracy(zakladam ze kontrakt to jakos uwzglednia). Pilka zawodowa to niestety tylko pieniadze ale jesli Legia do tego tak podejdzie i sprzeda go za czapke gruszek to wizerunkowo straci duzo wiecej. A wizerunek to tez pieniadze.
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Dlatego powinien zapłacić min 1mln euro odszkodowania
Przecież nas już nikt nie szanuje. Nawet Stal Mielec przyjeżdżając na Ł3 się z nas śmieje.
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Nie ma się co dziwić jak przyjeżdżają i zabierają 3 punkty na luzie
Podporucznik
  • 5 / 4
Sa plusy braku wzmocnień.Ekipa się dogaduje coraz lepiej, wąskie grono,dłużej znających się pilkarzy to mniej wyciekających afer na zewnątrz,a co za tym idzie lepsza atmosfera.W obecnym sezonie naszym celem jest utrzymanie, a z tym składem to z palcem w odbycie mamy.O minusach nie ma co pisać, trzeba być optymista
Marszałek Polski
  • 5 / 5
Dodatkowy plus braku wzmocnień to brak ściągnięcia szrotu
"W obecnym sezonie naszym celem jest utrzymanie, a z tym składem to z palcem w odbycie mamy".
Ciekawa teza, biorąc pod uwagę fakt, że to właśnie ten skład osiągnął 17 miejsce w połowie sezonu.
Szczerze mówiąc jeszcze nie widziałem tego, aby zespół walczący o utrzymanie nie próbował wzmacniać składu i walczył tym samym składem, którym stoczył się na dno.
Porucznik
  • 3 / 7
Vuko robi to, co do niego należy - potwierdzają to wyniki sparingów. A co robią prezes i dyrektor sportowy Zieliński? Gdzie są, kuźwa, transfery, zwłaszcza na prawą flankę i do ataku? Już nawet Termalica i biedna jak mysz kościelna Warta próbują się ratować i ściągają nowych zawodników...
Marszałek Polski
  • 1 / 2
Czy ja wiem czy nie są warte uwagi.
Ten amikowy skrzydłowy dobrze rokuje, Sorescu konkret. Ciekaw jestem Sappinena
Starszy sierżant
  • 2 / 1
Utrzymanie i puchar Polski musi być, nie ma innej opcji
Marszałek Polski
  • 1 / 2
Jakby zdobyli PP to będę w pozytywnym szoku. Byłoby bardzo dobrze jak na obecną sytuację
Marszałek Polski
  • 10 / 7
Coś na temat opowieści o zachwianej szatni:

Zbigniew Szulczyk
@ZSzulczyk
Mówimy czasem o zachwianych proporcjach w szatni Legii. Czytam,że w drużynie Sheriffa grają piłkarze 18 narodowości. Na treningach pracują z 3 tłumaczami.
O Jasurze brak wiadomości.
9:20 PM · 20 sty 2022·Twitter for Android

Marek
@Marek32282559
20 sty
W odpowiedzi do
@ZSzulczyk
Jak nie ma na co zj***c winy to trzeba zwalić na zachwianą proporcje. Żenady ciąg dalszy w tym klubie (był kuchrski było mnóstwo narzekań jest JZ i wcale nie jest lepiej)
Podporucznik
  • 4 / 1
Wg meczyki.pl jestesmy zainteresowni bramkarzem Rapidu W. Richardem Strebingerem.
Troche nie w tym wątku, ale rózne tematy się tu przewijają : dziś Matty Cash został uderzony podczas meczu butelką rzuconą z trybun przez kibola. Ciekawe, czy wystąpi wobec przeciwnego klubu (mecz grał na wyjezdzie) o odszkodowanie, że nie zapewniono mu bezpieczeństwa podczas meczu na stadionie ? Będzie precedens ? Taki Mahir by pewnie tak zrobił.....Pozdrawiam Was
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Jeśłi rzucali z trybun, to zapewne zajmie się tym związek piłkarski z urzędu.
Generał broni
  • 1 / 5
"BIESZCZADY - 7 punktów w trzech pierwszych meczach, bedzie dobrym wynikiem.
Z Zaglebiem nie mozna przegrać !".
==========================
PIERWSZY MECZ BĘDZIE BARDZO TRUDNY - GRAMY NA WYJEŹDZIE A MIEDZIOWI, KTÓRZY MAJĄ NOWEGO-STAREGO TRENERA, KTÓRY ZMOTYWUJE ODPOWIEDNIO SWOICH PIŁKARZY NA MECZ Z LEGIĄ !!!

BOJĘ SIĘ, ŻE TWOJE ŻYCZENIA MOGĄ SIĘ NIE SPEŁNIĆ. OCZYWIŚCIE WYGRANA Z MIEDZIOWYMI BYŁABY BARDZO DOBRYM POCZĄTKIEM.

TYLKO LEGIA !!!
Generał broni
  • 2 / 6
POPIJAM JUŻ 5 KAWKĘ A TRANSFERÓW DO LEGII JAK NIE BYŁO TAK NIE MA - TO JA SIĘ PYTAM DO QU...Y NĘDZY, GDZIE SĄ TE TRANSFERY PREZESIE MIODUSKI !!!
===============================
CZYLI 1-WSZY MIESIĄC W LIDZE GRAMY BEZ WZMOCNIEN BO NAWET JAK KTOŚ PRZYJDZIE TO PEWNIE BĘDZIE POTRZEBOWAŁ KILKA TYGODNI NA DOŁĄCZENIE DO ZESPOŁU.

Z TYM SKŁADEM TO NIC WIELKIEGO NIE UGRAMY - MOŻE OBRONIMY EKSTRAKLASĘ ALE POZA TYM NIC WIĘCEJ. MOŻEMY ZAPOMNIEĆ O EUROPEJSKICH PUCHARACH.

I TYLKO SIĘ ZASTANAWIAM I ZADAJĘ PYTANIA - JAK DO TEGO DOSZŁO I KTO ZA TEN BUR....L ODPOWIADA !!!

TYLKO LEGIA !!!
Marszałek Polski
  • 0 / 5
Miodek pewnie czeka aż ograniczysz kawę
Generał broni
  • 1 / 3
QUR...A JAK ŻYĆ !!!
==================
PATRZĄC NA TĘ DEGRENGOLADĘ W LEGII NIA DA SIĘ INACZEJ JAK PIĆ DUŻE ILOŚCI PŁYNÓW BEZ/Z PROCENTAMI !!!
WYBRAŁEM PIERWSZE BO GDYBYM WYBRAŁ 2-GI WARIANT TO BYŁBYM WIECZNIE NA...NY Z ROZPACZY !!!
MAM NADZIEJĘ, ŻE SERCE JESZCZE JAKIŚ CZAS WYTRZYMA - EHH !!!

TYLKO LEGIA !!!
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Woda też nie ma procentów
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Napij się herbatki.
Kapitan
  • 0 / 0
Z cytrynką. Bez cukru.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Proponuję czarny liściasty cejlon, parzony z cytryną, pomarańczą, goździkami i imbirem. Można dosadzać miodem, najlepiej lipowym. Albo spadziowym - jeśli ktoś woli inne klimaty.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Aha - imbir świeżo starty, żadne proszki z torebek.
Marszałek Polski
  • 0 / 2
Na wiosnę, właściwie przełom zimy i wiosny wkręć się w brzozę i wypij szklankę soku z brzozy. Lepsze niż wszystkie kawy świata
Meliski się napij
Porucznik
  • 1 / 0
Myślę że wzmocnienia muszą być. To już Jacek z Vuko ustalił. Natomiast ten skład nie jest taki zły. Trzeba tylko teraz poprostu gryść trawę i wygrywać.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Jest za szeroki
Generał broni
  • 0 / 4
JANKO ŁATWO POWIEDZIEĆ, ŻE TRZEBA GRYŹĆ TRAWĘ... !!!
========================
MOŻE I TEN SKŁAD NIE JEST ZŁY ALE NIE DAJE GWARANCJI SERII ZWYCIĘSTW !!! PRZEWIDUJĘ GRĘ W KRATKĘ - ZWYCIĘSTWA PRZEPLATANE REMISAMI I PORAŻKAMI !!!
A GDZIE JEST WIELKA LEGIA - W TYM SEZONIE NIE DOCZEKAMY JEJ SIĘ !!!
MAM NADZIEJĘ, ŻE JEDNAK VUKO ZACZARUJE PIŁKARZY I BĘDĄ GRAĆ, JAK Z NUT !!!

TYLKO LEGIA !!!
Młodszy chorąży
  • 3 / 11
Naj wazniejsze to obudowa psychicxna zespolu jak tak bedzie to nigxy niewygramy
Go juz jest nie co smiesne trn caly serial podtytulem zmians Trenera
A kolegi jak myslom kto w Nim bedzie bo mowie o Reprezentacji Polskiej ♡
Generał broni
  • 8 / 2
Napisz to po polsku, starannie. I nie mów, że to ze smartfona...
On jest niepełnosprawny, masi.
To musi być chyba jakaś wybiórcza niepełnosprawność bo sam na własne oczy widziałem jak pisał normalnie i to wiele razy.
Żeby nie było, że sobie zmyślam

https://legia.net/news/oficjalnie-mahir-emreli-pilkarzem-legii-warszawa/81515

roman197611 / 25
kolejna lajza. za rok nikt nie bedzie pamietal, jak o 90% transferow w ostatnich latach
[08-06-2021 20:09]

roman19762 / 2
swietny ruch. takich ludzi nam potrzeba. czuje że wygramy LM
[09-06-2021 16:28]

Zdumiewający przypadek.
Marszałek Polski
  • 3 / 0
Przecież to stary Lechita. Już tu dawałem jego cytaty jak fapał za Lechem. To sie wyniósł na jakiś czas z forum. Teraz znowu wrócił i rżnie głupa
Marszałek Polski
  • 4 / 0
Oczywiście że to zakompleksiony troll
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Johno - żeby rżnąć głupa to trzeba być inteligentnym. Natomiast ten gościu "ma odwrotnie" i dlatego mu nie idzie
Chorąży
  • 3 / 7
To co mówi Vuko i było poruszane tu na forum to zrobienie z nich zespołu i odbudowa fizyczna. Wszystko co było, a zepsuł pan 10 000 kroków aka ileś tam telefonów aka poznański śpiewak
Marszałek Polski
  • 5 / 1
Za 2 tygodnie coś czuję, że to forum po prostu wyj***e w kosmos od komentarzy jak z Lubina nie wrócimy z 3-ma punktami.
Generał dywizji
  • 3 / 0
A czego będziesz się spodziewał. Musza wygrywać od początku. Aby nabrać pewności siebie. Jeżeli przegrają pierwsze mecze. To mentala spada do zera. I powoli można usadzac się w pierwszej lidze. Dla tego te pierwsze mecze są cholernie ważne
Marszałek Polski
  • 0 / 1
Będzie dobrze, 9 punktów w 3 pierwszych meczach, tak sądzę.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
To prawie tyle co przez ostatnie pół roku
Podporucznik
  • 9 / 2
Do wszystkich, którzy jak tlenu łakną transferów :-)
- transfery sa środkiem, a nie celem.
- jeżeli w poprzednim okienku mieliśmy rozpierduxhe i wymianę połowy składu, i to nie tylko, to słusznie pierwsza rzecza jest wkomponowanie zawodników w zespół albo mówić ściślej skomponowanie zespolu z tego, co zostało.
- w sportach zespolowych sukces nie zależy od prostej sumy umiejętności zawodników na boisku. Zalezy równie mocno jeżeli nie mocniej, od Grania, czylii od efektywności i jakości relacji członków zespołu.
- każdy członek 22 osobowej drużyny ma 21 relacji z innymi lub 42 jeżeli nie są symetryczne, czyli nie zawsze A lubi B, jezeli B lubi A.
W sumie są w takiej druzynie 462 relacje.
TO MOCNO ZLOZONY ORGANIZM.
- po poprzedniej rundzie większość zawodników była na 25%swoich możliwości. Wyciąganie wniosków, że są beznadziejni i trzeba ich zastąpić lepszymi "kocurami" to łagodnie mówiąc "uproszczony sposób myślenia".
- oczywiście, wzmocnienia by się przydały, ale jak ich nie będzie, to naprawienie drużyny po ostatnich oknach transferowych będzie już samo w sobie jej wzmocnieniem :-).
- oczywiście, wzmocnienia by się przydały
- jeżeli po p okienku
Podporucznik
  • 1 / 2
Sory za śmietki na końcu posta
Przyjemnie usłyszeć głos rozsądku
Podporucznik
  • 2 / 0
Dzięki za dobre słowo.
Generalnie najtrudniej jest sobie wyobrazić model zerowy, czyli co się może stać, jeżeli powstrzymamy się z manipulacją jakimś Czynnikiem. W tym przypadku - transferów, czyli dokładaniem kolejnego elementu do układanki.
Moim zdaniem nie będzie źle.
Ale może nie jest obiektywny, KAWE ODSTAWIŁEM JUZ ROK TEMU. A PILEM WIECEJ, NIZ AMLEGIA :-).
Marszałek Polski
  • 2 / 0
Negundo, szacun:)
Zapamiętam Cię jako poukładanego intelektualnie "koleżkę":)
Generał
  • 1 / 5
A transfery jakies "som" :)
Generał broni
  • 0 / 1
Ni mo!
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Ni ma ale podobno bedo
Marszałek Polski
  • 0 / 0
ido, ino czy dojdo?
Uff, uspokoiłem się. I w tym wątku też pojawiło się nazwisko Sorescu. Czyli bez sensacji.

Idę o zakład, że żaden piłkarz klasy Sorescu nie był tak zawzięcie dyskutowany w całej historii Legii.
Podporucznik
  • 5 / 1
W liczbie komentarzy nawet go przerósł :-)
Marszałek Polski
  • 1 / 1
Zgaduję że jakiego poziomu by nie prezentował to jest to inny poziom niż naszych obecnych skrzydeł (Hołownia, Skibicki)
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Razack Traore był tu dyskutowany przez kilka lat. Co okienko pojawiały się wpisy o Razacku.
Podporucznik
  • 0 / 0
Nie ma jeszcze Berga i Czerczesowa.
Sierżant
  • 0 / 0
Chyba tylko Yaya Banana
Postawię śmiałą tezę: a może tego Sorescu w ogóle nie ma? Widział go kto? Może to byt nieistniejący, wymyślony przez krytyków obecnego kierownictwa Legii (Miodek, Zielu, Vuko), aby pokazać, że „nawet takiego Sorescu nie umieją ściągnąć”.
Generał brygady
  • 5 / 6
Skoro nawet AMLEGIA zmądrzał i widzi tę błązenadę Mioduskiego, to znaczy, że została już tylko garstka lemingów, ślepo zapatrzonych w Loczka.
Marszałek Polski
  • 1 / 3
I gdzie oni są? Kto tutaj chwali dalej prezesa?
ja. lepszego nie widze.
Marszałek Polski
  • 1 / 0
To jeden
A z drugiej strony kto chciałby przyjść do przedostatniej drużyny w tabeli? Ten sezon jest stracony, cel to tylko utrzymać się i dograć. Zakupy pewnie zostały odpuszczone do przygotowań do kolejnego sezonu. Taka prawda.
oby się tylko nie okazało, że następne zakupy to będą na pierwszą ligę. Ciekawe, czy nasi piłkarze mają w kontraktach klauzule pozwalające im odejść w razie spadku (jak to np. ma miejsce w Anglii)...
choć pewnie nikt nawet w najczarniejszych snach nie zakładał takiej ewentualności
Podporucznik
  • 1 / 1
Dla wszystkich pesymistów - skład na III ligę już mamy :-).
Popatrz proszę choćby na casus Strączka - zamiast do Legii woli iść na Zachód. I nie jest pierwszy i na pewno nie ostatni...
A takich jak Sokołowski, którzy boją się po prostu iść na Zachód, bo realnie oceniają swoje możliwości i wiek - to prawda, takich możemy przyciągnąć,
Generał broni
  • 0 / 0
Panie Miśku. To dotyczywszystkich polskich drużyn, nie tylko Legii. Strączek to samo zrobiłby z ofertą Lecha, Rakowa czy Pogoni. Każda zagraniczna oferta jest lepsza niż polska. Pokaż mi jeden krajowy transfer, gdzie inny klub wygrałby rywalizację o polskiego zawodnika z Legią. Ostatni jaki pamiętam, to Płacheta. Ale może się mylę. Nawt jeśli tak, to trendu to nie zmienia.
masi
a jakie transfery, poza Sliszem - o którego o ile się nie mylę, nie walczył nikt poza nami - zrobiła ostatnio Legia z polskiej ligi? Transfery gotówkowe, a nie jak Sokołowski czy Lopes - czyli zawodnicy z kartą na ręku...
Marszałek Polski
  • 0 / 0
No były takie. Gwilia na ten przykład z Górnika przyszedł.
Zresztą najpierw musimy zdefiniowac termin "ostatnio". Czyli ile czasu?
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Jeszcze mi sie przypomnieli Hamalainen i Carlitos
Raków sraków niby gadają, że nie fer że Lka chce im podkupić Papszuna, a sami podkupili Lce Sorescu.
Marszałek Polski
  • 2 / 1
A to sorescu był w Legii że nam go podkupili?
Zegrze,
no nie był, ale dobrze wiesz, że jego nazwisko pojawiało od zeszłego okna transferowego w kontekście Legii. I jakby nie patrzeć, do tej pory to Legia była największym graczem na polskim rynku. Cóż, czasy się zmieniają...
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Oczywiście że tak. Co więcej uważam że bardzo by nam się przydał, bo u nas na wahadłach/skrzydłach gra totalny paździerz, niektórzy na poziomie max 2 ligi
Generał broni
  • 1 / 5
A KTO BRONIŁ PRZEBIĆ OFERTĘ RAKOWA ?
========================
KASA PUSTA TO TAKIE SĄ SKUTKI !!!
ZOBACZYMY, CO POKAŻE SORESCU W LIDZE A PÓŹNIEJ EWENTUALNIE BĘDZIEMY ŻAŁOWALI.

TYLKO LEGIA !!!
nikt nie bronił.
Jakbyśmy nie wyrzucili lekką ręką 2 mln euro ostatniego dnia okna transferowego, to byśmy mieli teraz kasę na kogoś sensownego. A wtedy wydaliśmy na hurra...
Generał broni
  • 0 / 0
Panie Miśku. Polak mądry po szkodzie. Wtedy kluby nie dogadały się, i tyle!
~Roberto
  • 0 / 0
Chcę sprawdzić czy komentarz się pojawi
masi
niestety nie - Polak głupi przed i po szkodzie...
Tu ktoś pisze, że Mioduski nie odpowiada za transfery bo zatrudnił Jacka Zielińskiego.. naiwne to... charakter Kudłatego nie pozwolił mu na to by tak całkowicie puścić kierownicę... Co zrobił... zatrudnił marionetkę... wierzycie w to z JZ sam decyduję kogo kupić do klubu, ile wydać kasy... ja nie wierzę... bo ostatecznie są to nie jego pieniądze... a Kudłaty pieniądz ogląda z każdej strony...
Generał broni
  • 1 / 2
KOLEGO MAM PODOBNE ZDANIE W TYM TEMACIE !!!
========================
NAJWAŻNIEJSZĄ SPRAWĄ TO JEST CZY MA TE PIENIĄDZE NA TE TRANSFERY CZY CZEKA NA DARMOWE TRANSFERY !!!

TYLKO LEGIA !!!
a wy sobie wyobrazacie inaczej sytacje, zeby ktos w waszym interesie mial wladze absolutna? niewazne czy to pilka czy produkcja zapalniczek.jak mysleliscie ze zielinski bedzie teraz krolem to albo macie po nascie lat albo czas sie oddac pod kuratele bo mozecie sobie krzywde zrobic.
od wielu lat spotykam się w swoim biznesie z klientami, którzy zatrudniają fachowców za grube pieniądze, a potem i tak im mówią, co mają robić - bo przecież wiedzą lepiej. Taka sytuacja budzi frustrację u wszystkich, bo nikt nie jest zadowolony. Ale niestety widzę to w wielu aspektach życia w Polsce. Tutaj ludzie znają się na wszystkim najlepiej.
Generał broni
  • 0 / 0
I tu masz rację Panie Miśku. A co do tezy Norbiego - zobaczymy.
Generał broni
  • 3 / 5
KADŁUB TY TEGO MI NAWET NIE MÓW - "Turasy dają ponoć 400 tys euro za Emreliego.
To by była kolejna kompromitacja Mioduskiego."
================================
JEŻELI TAKBY SIĘ STAŁO TO BYM CAŁKOWICIE STRACIŁ SZACUNEK DO PREZESA MIODUSKIEGO BO POKAZAŁBY SŁABOŚĆ !!!
=====================
A JAK NIE MA PINIĘDZY TO NIECH SPRZEDA KLUB I NIE KOMPROMITUJE SIEBIE I LEGII - ZACZYNA MNIE TO WSZYSTKO MOCNO IRYTOWAĆ !!!

TYLKO LEGIA !!!
Generał dywizji
  • 1 / 3
Masz o demnie plusa.
Generał broni
  • 0 / 3
DZIĘKI I WZAJEMNIE !!!
=================
TYLKO LEGIA !!!
Generał broni
  • 1 / 1
co to jest "demnie"?
Generał broni
  • 1 / 3
QU....A I ZNOWU BĘDZIE ŁAPANKA POD KONIEC OKIENKA TRANSFEROWEGO - CZY PREZES NIE WYCIĄGA WNIOSKÓW Z PRZESZŁOŚCI !!!
=============================================
JAK NIE MA PINIĘDZY TO NIECH POWIE GŁOŚNI I NIE MAMI KIBICÓW - GRAMY TYMI PIŁKARZAMI, KTÓRYCH MAMY !!!
PRZY TAKIEJ POLITYCE TO TRUDNO BĘDZIE ZDOBYĆ 20 PP I ZAPEWNIĆ SOBIE UDZIEŁ W EUROPEJSKICH PUCHARACH !!!
MIODUSKI NIE ŚPIJ - DO ROBOTY - CHCEMY TRANSFERÓW !!!

TYLKO LEGIA !!!
Marszałek Polski
  • 1 / 3
Pozycja w tabeli sugeruje czy wyciąga wnioski z przeszłości
Generał broni
  • 2 / 1
KOLEGO NIE ZABIERAJ MI RESZTKI NADZIEI, ŻE PREZES COŚ ZROZUMIAŁ !!!
====================================
IM DALEJ W LAS, TYM GORZEJ !!!
TRUDNO BYĆ OPTYMISTĄ, NAWET OSTATNIE WYGRANE SPARINGI MNIE NIE PRZEKONUJĄ - ZACZYNAM MYŚLEĆ, ŻE TEN SEZON BĘDZIE CAŁKOWICIE STRACONY - PEWNIE UTRZYMAMY SIĘ ALE NIC WIĘCEJ !!!

TYLKO LEGIA !!!
Marszałek Polski
  • 0 / 4
"ZACZYNAM MYŚLEĆ, ŻE TEN SEZON BĘDZIE CAŁKOWICIE STRACONY"
Nie no dlaczego?
egrze a gdzie byles jak zdobywalismy seryjnie mistrzostwo?
Marszałek Polski
  • 0 / 1
Na stadionie
Marszałek Polski
  • 0 / 1
Jak czekaliśmy dekadę na MP też
Generał brygady
  • 3 / 3
W jak czarnej du..ie musi być Legia za Miodka, skoro na zgrupowaniu pojawił sie tylko jeden nowy zawodnik? To jest w dalszym ciągu kpina z kibiców. Należałoby przypomnieć, że jak na razie jesteśmy w ogonie tabeli. Vuko to troki od kaleson, typ który nie potrafi postawić na swoim i wymusić ruchów transferowych do klubu. Zielinski jak widać, też na razie bez efektów.
Generał broni
  • 3 / 5
QU...A MAĆ GDZIE SĄ TRANSFERY !!!
==============================
CHCĘ PRZYNAJMNIEJ 1 KOCURA - PREZESIE DZIAŁAJ !!!

TYLKO LEGIA !!!
Marszałek Polski
  • 0 / 2
Przydałyby się też transfery z klubu
Kolego AMLEGIA , a co ma do tego prezes ? Od kilkunastu dni jedynym decyzyjnym jest JZ dyrektor sportowy. !!! Konsekwencji trochę !!! ...heloł !
Generał broni
  • 1 / 2
A TO MA PREZES, ŻE POWINIEN GŁOŚNO POWIEDZIEĆ, CZY JEST KASA NA TRANSFERY - NIECH GŁOŚNO POWIE, ŻE SPODZIEWA SIĘ PRZYJŚCIA 2-3 ZAWODNIKÓW - NIKT NIE ŻADA NAZWISK !!!
===================================
A TAK ROBI GŁUPKÓW Z KIBICÓW I ROBI IM NADZIEJĘ !!!
--------------------------------------------------------
KUPILIBY JIMENEZA I BYŁOBY OK !!!
LEPIEJ WYDAĆ 700 TYS. EURO ZA 1 PIŁKARZA KOCURA NIŻ BRAĆ ZA DARMO NA ILOŚĆ BO MOŻE KTOŚ WYPALI !!!
ZDENERWOWAŁEM SIĘ I MUSZĘ WYPIĆ KOLEJNĄ KAWKĘ - EHH !!!

TYLKO LEGIA !!!
Marszałek Polski
  • 1 / 1
Sam z siebie robisz głupka.
Prezes, jeśli ma pieniądze na transfery, to nie będzie się tym chwalił w mediach ile i na ilu piłkarzy, po to tylko, żeby ciebie zadowolić.
To absolutnie nie służy ewentualnym negocjacjom cenowym.
Mam wrażenie, że do Legii nie trafi nikt znaczący. Wypowiedzi Zielińskiego i Vuko mogą o tym świadczyć... Jeden mówi, że liczy się jakość a nie ilość a drugi że nie należy narażać klubu na niepotrzebne koszty. Podsumowując nie spodziewajmy się transferów... trener już się z tym pogodził i walczy z tym co ma. Zresztą przy widmie spadku mając jednak solidny skład a przy tym słaba kondycja finansowa klubu, wydaje się rozsądne brak transferów byle jakich. Legia ma dobrych i ciekawych zawodników tylko trzeba ich odpowiednio przygotować, zmotywować...
w obecnej sytuacji zespołu bylibyśmy w stanie ściągać dobrych piłkarzy tylko i wyłącznie oferując im wysokie kontrakty - na co nas nie stać.
Albo więc spadną nam jakieś okruchy z transferowego stołu na koniec okienka, albo trzeba liczyć na to, co mamy.
A jakie widmo będzie przed nami z tym składem w następnym sezonie ? Chyba nie powiesz, że walka o mistrzostwo. Jeżeli przez puchar Polski nie załapiemy się do Ligi Konferencji to będziemy mieli dobre parę latek w środku tabeli naszej ekstraklasy. Tym bardziej że do klubów z czołówki popłyną spore pieniądze z Rządu, praw tv, być może też z UEFA. I znów będzie musiał zmienić się właściciel żeby coś drgnęło do przodu.
Poręba nie dla Legii, przenosi się do RC Lens za śmieszne pieniądze tj. 350 tys. EUR.
Marszałek Polski
  • 0 / 2
Nie za dużo tych środkowych pomocników?
żeby choć jeden miał wystarczającą jakość...
Generał dywizji
  • 1 / 3
Turasy dają ponoć 400 tys euro za Emreliego.
To by była kolejna kompromitacja Mioduskiego.
Ile stawiasz, że ją zaliczy ? Tak, wiem że mamy długi, wydatki każdy grosz się liczy ...
sprzedaż Juranovica za frytki byłaby przy tym mistrzostwem :(
Marszałek Polski
  • 1 / 3
Za tyle to nawet miodek go nie odda
Młodszy chorąży
  • 0 / 0
Ciekawe czy dałoby radę go sprzedać, a potem ścignąć za niestawienie się do roboty i tym samym spowodować jego zawieszenie.
Młodszy chorąży
  • 2 / 11
Pan Trener ciongle cos buja a to a to tam to jaki jest systrm pytamy czy 353 czy 445 chcisl bym widziec a czy Kapitano Lugi to najlepszy rozwionzanie wontpie nie tylko Ja
Prosze o odp Szanowne Forum
Podpułkownik
  • 0 / 1
Roman. Przyznaj się, pisałeś zaraz po obaleniu literka, co?
Marszałek Polski
  • 5 / 7
A na forum.... źle, qwa ... Wszystko źle.
Kibice, k.j.mać.
Sam Vuko mówił, że potrzeba wzmocnień. Teraz wygląda na to, że wzmocnienia będą najwcześniej na początku lutego, czyli wtedy, kiedy ruszy liga. Znając tryb naszych zakupów, jest duże prawdopodobieństwo, że będą to piłkarze nieprzygotowani do gry, potrzebujący minimum 1-1,5 miesiąca, aby w ogóle dojść do formy uprawniającej ich do gry. A czy będą w ogóle przydatni zespołowi? Któż to wie. Zatem póki co wygląda na to, że wzmocnień nie będzie.
Nie dziwcie się zatem frustracji ludzi. Jesteśmy w czarnej d***e, a po stronie zarządu nie widać jakichś zdecydowanych ruchów, aby tej sytuacji przeciwdziałać.
Kapitan
  • 2 / 1
Macmon:
wszystko super.
Odwróć tabelę i Legia na czele.
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Nie ma kasy, to nie ma transferów. Jak się ktoś trafi okazyjnie, na dodatek będzie pasował do potrzeb zespołu i przede wszystkim zechce pochylić się nad ofertą gry w klubie walczącego o utrzymanie w lidze, a to nastąi dopiero wtedy, gdy nie będzie miał innych, lepszych propozycji, to być może Miodek skadś pożyczy i kupi.
Czy to takie trudne do pojęcia?
Dzięki p. prezesowi Mioduskiemu cała ekstraklasa wie że nie hurt ale detal. Teraz wszyscy "kupują" na sztuki. U nas niestety po ostatnich zakupach magazyn pełny , kasa zamrożona... no i jakości trochę brakuje.
kupowanie hurtem, nie musi oznaczać kupowania na kilogramy, bez patrzenia na jakość.
A tak u nas było ostatniego dnia okienka transferowego, gdy awansowaliśmy do LE i prezes zdecydował się jednak sypnąć groszem. Te pieniądze zostały wydane bezsensownie, na chybcika, biorąc co było na wyprzedaży.
Tak się nie buduje długofalowo klubu. Efekty widzieliśmy jesienią.
Marszałek Polski
  • 0 / 3
U na dalej hurt. Kupili abu hanne, rose, kastratiego, johanssona, charatina, yaxshiboyeva, celhake, muciego

Poza Mucim to jeden gorszy od drugiego
Nie wiem jak inni odbierają wypowiedź Trenera ale gdy mówi o stosunkach międzyludzkich panujących (mam nadzieję w przeszłości) w Naszym Klubie to za przeproszeniem żal pupę ściska. Ponadto wynika z niej, że działania Klubu są tak naprawdę doraźne i nie mogę się dopatrzyć ani grama jakiejkolwiek strategii. Dla mnie to szok, po co zatem ogromne wydatki na akademię, szkolenie młodzieży, planowanie karier młodych graczy ? Tak naprawdę zadanie na dzisiaj to utrzymanie się w ekstraklasie, zdobycie Pucharu Polski i co dalej ? Ponowna budowa drużyny na europejskie puchary ? Jak zbudować drużynę bezgotówkowo ? Pewnie jakoś uda się to sklecić ale nie ma to nic wspólnego z planowaniem strategicznym. Zaś co do taktyki gry w rundzie rewanżowej trzeba .......... wygrać pierwsze pięć meczów. Obojętnie w jakim stylu. Naturalnie byłoby miło gdyby odbyło się to w dobrym stylu. Grę trzeba oprzeć na dotychczasowych piłkarzach, ponieważ nowych zawodników (o ile przyjdą) będzie trudno wkomponować od razu do składu. Oby to się udało.
Dziwię się, ze się dziwisz przecież wszyscy to obserwowaliśmy. Kto mądry co sezon wymienia po 5-10 zawodników, to jest oczywiste, że tak nie zbudujesz zespołu (to nigdzie nie działa czasem w koszykówce, ale to jest jednak zdecydowanie wieksza maszyna). Nadzieja w nowym rozdaniu i w tym, że omnibus Darek będzie się trzymał z daleka od budowy drużyny. Zwyczajnie to jest zupełnie inny organizm czego Darek przez lata nie chciał zrozumieć, to inaczej działa niż zespoły projektowe w korporacjach (a i tam często gęsto zgrany zespół szybciej ogarnie projekt).
Hej Bocie jak zwykle 0 zero/null zrozumienia (kiedy cię skasują? bo sie tak błakasz bez składu i ładu?). Tam się operuje 5 piątkami kumasz? Co innego zgrać 5 zawodników, a co innego wprawić w ruch 11, a jak tam w NFL też wymieniają 50-60% składu ataku lub obrony? No nie bo to się niezwykle rzadko udaje. Oczywiście jak walczysz o nic to sobie takie ruchy możesz robić, ale podaj 2-3 duże projekty piłkarskie/NFL gdzie ktoś w ten sposób zbudował mistrzowską ekipę? To się z pewnością gdzieś kiedyś wydarzyło tylko gdzie i kiedy straszniem ciekaw?
tym bardziej nie rozumiem niektórych, którzy płaczą tu za tzw. dyrektorem sportowym Kucharskim.
Jak pisałem wielokrotnie, to nie był żaden dyrektor sportowy, tylko pan od transferów i to głównie ad hoc.
To znajdź proszę sensowne wytłumaczenie dla tego, że jakoś wszystko działało, bo wg mnie kolejne Mistrzostwa Polski zdobywaliśmy chyba "cudem", a weryfikacja przychodziła potem w rozgrywkach w europejskich pucharach. Albo jest tak jak mówią "uczeni w piśmie", że żadna polska drużyna nie jest w stanie walczyć jednocześnie i z sukcesami w lidze, krajowym pucharze i europejskich pucharach. Do tego trzeb a mieć po pierwsze mądrych, kompetentnych i uczciwych ludzi do zarządzania klubem i kadrę złożoną z 30 równych poziomem zawodników. Ile to kosztuje ? Ktoś przy okazji tego "newsa" na temat straty za poprzedni okres rozrachunkowy to obliczał. Moim zdaniem Nas po prostu na to nie stać. Jesteśmy za biedni. Do tego sytuacja z pandemią rob swoje.
Panie trenerze co z tego wyjdzie? Jak Pana morale w zespole? Prezes wiadomo jak w korpo co powieje lub od ludzi usłyszy... Pion sportowy powinien być inny. Będzie coś z tego czy nie? Takich pytań bym potrzebował. I tylko Legia Legia Warszawa
Generał broni
  • 1 / 5
MISIEK A CO CI MA POWIEDZIEĆ VUKO !!!
===========================
PIERWSZE MECZE ODPOWIEDZĄ NA TWOJE PYTANIA !!!
TERAZ TO MOŻEMY WRÓŻYĆ Z FUSÓW A DO TEGO BRAK WZMOCNIEN !!!

TYLKO LEGIA !!!
Marszałek Polski
  • 0 / 0
No jak na skrzydlach/wahadłach mamy do wyboru Skibickiego i Hołownię to co ma wyjść?
Generał dywizji
  • 0 / 7
Jakbym miał obstawiać w jakim składzie wyjdziemy na Niecieczę to: Boruc - Johansson Wieteska Charatin Nawrocki Hołownia - Sokołowski Slisz - Josue Luqi - Pekhart. Gołym okiem widać, że tu na wczoraj trzeba prawego wahadłowego i napastnika. I modlić się, że Vuko uda się Mladena odbudować i jemu nic nie będzie dolegać przez całą rundę.
Generał broni
  • 1 / 8
KOLEGO BOATENG NA GŁOWĘ UPADŁEŚ ?
==========================
HOŁOWNIA ?
CAŁY CZAS MAM W GŁOWIE JEGO NIEUDANE PODANIE W EUROPEJSKICH PUCHARACH I KILKA INNYCH I UDANE INTERWENCJE BORUCA !!!
MÓWIĘ NIE, NIE, NIE DLA HOŁOWNI !!!

TYLKO LEGIA !!!
Marszałek Polski
  • 0 / 1
Hołownia? To może na drugiej od razu Skibicki do pary
Niezłe oburzenie o Hołownię a prawda jest taka że ani Mladen, ani Ribeiro ani nawet Abu Hanna nie zagrają z Niecieczą i wybór Hołownii jest jak najbardziej oczywisty.
Generał dywizji
  • 0 / 0
Mladenović przecież wisi za kartki na pierwszy mecz. To kto zagra na lewym wahadle orły?
Przecież Boateng nie napisał, że to jego wymarzony skład, tylko wysnuł racjonalne wnioski...
Marszałek Polski
  • 0 / 1
Dlatego w jakiej jesteśmy głębokiej doopie że gość który nie wyróżniał się w Legii II w 3 lidze (zresztą tak jak Skibicki), grzał ławę w średnim Śląsku, grzał ławę w słabej Wiśle, u nas jest podstawowym skrzydłowym/wahadłowym gdzie nominalnie jest przesłabym bocznym obrońcą.
Bronić nie potrafi, w ofensywie jeszcze gorzej.
Tragedia. Masłowski przy nim to był profesor środka pola
Generał dywizji
  • 0 / 0
Niestety nawet jakby chciał (a pewnie by chciał) to z 4ką obrońców nie może grać, bo nie mam skrzydłowych, a jedyny napastnik nadaje się tylko do tego, żeby mu wrzucać na głowę. A to, że w systemie opartym na wahadłach nie mamy prawego to jest jakieś kuriozum. Chyba widzieli, że Johanson to prawy obrońca, który przede wszystkim solidnie broni? Widzieli też, że Kastrati poza bieganiem niewiele umie? I na pewno nie nadaje się na wahadło, bo nie umie bronić?
Porucznik
  • 0 / 0
Problem w tym, że w drużynie jest 1-2 zawodników, którzy potrafią wrzucać: Mladenovic i Josue (a ten nie nadaje się ani na skrzydło ani tym bardziej wahadło).

Przy braku wahadłowych i skrzydłowych naturalne wydaje się być 4-3-3, ale tutaj przydałby się bardziej ruchliwy środkowy napastnik...
"Kilka dni temu media z Turcji doniosły, że Emrelim interesuje się Sivasspor. A ile Turcy są gotowi zaoferować za Mahira? Z informacji WP SportoweFakty wynika, że Sivasspor szykuje ofertę na poziomie 400 tysięcy euro."- Piotr Koźmiński.

Mioduski, nie spi3rdol tego... do rezerw go!
Generał broni
  • 2 / 3
PIETREK PEŁNA ZGODA !!!
======================
400 TYS. EURO TO NIECH TURASY SOBIE WŁOŻĄ W BUTY. BĄDŹMY POWAŻNI I SZANUJMY SIĘ - UWAŻAM, ŻE MIĘDZY 2-3 MLN EURO TO NAJMNIEJSZA KWOTA, ZA JAKĄ PREZES POWINIEN GO PUŚCIĆ. A JAK NIE BĘDZIE KUPCA TO NIECH SIEDZI DO KONCA KONTRAKTU W REZERWACH !!!

TYLKO LEGIA !!!
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Haha 400tys euro :) nieźle
No to chytry Mahir sobie nie pogra w najbliższym czasie
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Niech siedzi w domu, nie wrócił do klubu, więc spokojnie można zawiesić mu wypłaty i podać do UEFA o dyskwalifikację za nielegalne z punktu przepisów prowadzenie rozmów transferowych z innymi klubami.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Dlatego będzie najdroższym piłkarzem 3 ligi
Starszy sierżant
  • 3 / 11
Dawniej w Legii taki kołek jak Wieteska dawno zostałby oddany do słabszego klubu, a dziś czytam że on rządzi szatnią. To klub czy cyrk?! Fakty są takie że jeśli nie wzmocnimy ataku to będzie bicie głową w mur, a przy naszej obronie jeden atak przeciwnika i skończy się porażkę jak na jesieni
Marszałek Polski
  • 3 / 1
A Hołownia? Abu Hanna? Skibicki? Rose?
Przy nich Wieteska to profesor
Starszy sierżant
  • 1 / 5
Tym gorzej to świadczy o reszcie. Wieteska robi co mecz błędy jak junior. Pokażcie mi żeby takie błędy robili Zieliński, Mandziejewicz, Choto, Uatarra itd. To co mamy teraz to kpina z naszej Legii. Mioduskiego po prostu nie stać na Legię w dodatku nie ma szczęścia do transferów bo nawet czasami za drobne uda się ściągnąć talent u nas mamy szrot
Marszałek Polski
  • 0 / 1
Polemizowałbym że co mecz
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Dami,
nie ma bezbłędnych obrońców, każdy obrońca, nawet topowy, poddawany ciągłej presji, bo drużyna nie potrafi utrzymać piłki z dala od własnego pola karnego, popełni w końcu jakiś błąd. Nikt nie jest robotem. Stratą bramki jest efektem tego, że cała drużyna źle broni.
Zegrze,
chcesz powiedzieć, że kilka razy w meczu? :)
Marszałek Polski
  • 0 / 1
Początek sezonu miał rewelacyjny. Grał jak profesor.
no może i miał, ale jak długo tę formę utrzymał? I jak często taka dyspozycja mu się zdarza?
Jego standardowy poziom wyjściowy jest jednak dużo niższy - na tyle niski, że (moim zdaniem) to jest za słaby obrońca na grę w pierwszym składzie zespołu, który ma ambicję być polskim Bayernem.
Podpułkownik
  • 1 / 0
Zgrupowanie w Mrągowie... Czy tylko ja z rozrzewnieniem wspominam tamto z początku 2006 roku?
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Możliwe, że tylko ty, ja nie kojarzę nawet jakiegoś obozu w Mrągowie.
Generał broni
  • 4 / 13
ZA TROCHĘ WIĘCEJ NIŻ TYDZIEN ZACZYNA SIĘ LIGA A MY JESTEŚMY W CZARNEJ DIUPIE BEZ WZMOCNIEN !!!
===================================
ROZUMIEM, ŻE NAJPIERW MUSZĄ WYWALIĆ ZE SKŁADU 10 PIŁKARZY A POTEM ZROBIĄ 1 TRANSFER !!!
CO TO ZA POLITYKA !!!
NIE LEPIEJ ODWAŻNIE POWIEDZIEĆ, ŻE NIE BĘDZIE TRANSFERÓW I GRAMY PIŁKARZAMI TYMI, KTÓRYCH MAMY !!!

TYLKO LEGIA !!!
Marszałek Polski
  • 1 / 0
To jednak nie jest świetnie bo wygraliśmy w sparingach?
Generał broni
  • 2 / 6
SPARINGI TO NIE WSZYSTKO !!!
==========================
JUŻ NIE RAZ TAK BYŁO, ŻE WYGRYWALIŚMY SPARINGI A W LIDZE NIE SZŁO !!!
WSTRZYMAM SIĘ Z POCHWAŁAMI DO PIERWSZYCH SPOTKAN W LIDZE !!!

TYLKO LEGIA-LEGIA MISTRZ !!!
Marszałek Polski
  • 1 / 1
Jak to bez wzmocnień?
Przyszedł Sokołowski.
Poza tym wzmocnił nas przede wszystkim obóz przygotowawczy, niektórzy mogli w końcu spokojnie popracować na treningach i zgrać się z kolegami z zespołu, bo jesienią nie było na to czasu.
Generał broni
  • 3 / 12
QU...A MAĆ GDZIE SĄ TRANSFERY !!!
==============================
CHCĘ PRZYNAJMNIEJ 1 KOCURA - PREZESIE DZIAŁAJ !!!

TYLKO LEGIA !!!
Generał broni
  • 2 / 11
JAK POMYŚLĘ O TRANSFERACH DO LEGII TO MNIE KUR.WICA BIERZE - EHH !!!
========================
MUSZĘ WYPIĆ KOLEJNĄ KAWKĘ - EHH !!!

TYLKO LEGIA !!!
Marszałek Polski
  • 0 / 1
Do tego dochodzi brak transferów z klubu
Generał dywizji
  • 1 / 0
Należy życzyć Vukovicovi powodzenia , choć póki co jestem sceptykiem jeśli chodzi o zapowiedzi trenera.
Bez wzmocnień będzie nam bardzo ciężko.
A razie tylko mamy Sokołowskiego.
Czy wypowiedzi Vuko o nim - tu ukłony dla PuetrekLegia - naprawdę pokazują, że szkoleniowiec jest nim zachwycony?
Myślę, że oczekuje w Legii zupełnie innych zawodników.
Nie do końca rozumiem sens wywołania mojej osoby w tym komentarzu...
Generał dywizji
  • 0 / 0
Nic złego Pietrek...
Dziwiłeś się nico dlaczego myślę, że Vuko nie jest Sokołowskim zachwycony.
Nie zmienia to faktu ,że szanuję Twoje komentarze i czytam je z dużą sympatią.
Pozdro
Raz próbowałeś tłumaczyć że czarne nie jest czarne i Ci nie wyszło a teraz znowu zrobiłeś pułapkę i sam w nią wpadłeś. Vuko wyraźnie mówi że ten transfer ma jego pełne poparcie i Sokołowski będzie ważnym zawodnikiem. Gdyby miał jakiekolwiek wątpliwości to by się nie zgodził i tyle byłoby z Sokołowskiego w Legii.
Generał broni
  • 3 / 8
KOLEDZY DARKY I PIETREK POGODZĘ WAS - TRANSFER SOKOŁOWSKIEGO DIUPY NIE URYWA ALE ZAWSZE LEPSZY TAKI NIŻ ŻADEN !!!
===============================
NIE OBIECUJĘ SOBIE ZBYT WIELE ALE TEŻ NIE MÓWIĘ NIE !!!

POZDRO !!!

TYLKO LEGIA !!!
Sensacja! W wywiadzie nie ma nic o Sorescu!
Marszałek Polski
  • 0 / 4
Skibicki miał asystę z estońcami spokojnie
A ja się obawiam, że przy przyzwoleniu sędziów na brutalną grę wobec Legii, wytną nam połowę składu i wtedy będzie ciężko. Obym się mylił.
Pułkownik
  • 0 / 0
No i widzisz, stary przyjacielu Grzybie, martwię się dokładnie o to samo.
Generał dywizji
  • 2 / 1
Ciężko ida te transfery do klubu. Oj bardzo ciężko. Widać że staramy sie jak najmniej wydać,na nowych zawodników. Nie wiem czy za tym pójdzie jakość. Oby ci co są odzyskali formę. Bo nowi zanim złapią o co chodzi Vuco. To sezon będzie dobiegał końca.
Kapitan
  • 0 / 0
Ciekawe czy w ogóle ktoś do nas przyjdzie? Te transfery już chyba od tygodnia są niby tak blisko i nic z tego nie wynika.
Generał broni
  • 2 / 0
Jak na potrzeby ligowe mamy liczną kadrę a w perspektywie następny sezon bez europejskich pucharów.
Dyrektor sportowy musi najpierw posprzątać bałagan, tego nikt głośno nie powie.
Ktoś musi odejść by zwolnił miejsce dla nowej osoby. Nie stać nas na szerszą kadrę.
To że kadra jest źle zbalansowana i jest kilku przepłaconych piłkarzy to fakt i o tym też głośno nikt w klubie nie powie
Marszałek Polski
  • 1 / 2
Te z klubu też średnio a po takiej rundzie to już 5-8 piłkarzy powinno się pożegnać z Legią
Generał broni
  • 7 / 1
Zobaczymy co Vuko poskleja z tych piłkarzy, jaką drużynę stworzy.

Materiał ludzki nieco słabszy od tego jakim dysponował Michniewicz i Gołębiewski ale jestem pewien że drużyna będzie lepsza. Bardziej kreatywna, lepiej wybiegana, lepiej zorganizowana i dużo bardziej zmotywowana.
Tego oczekuję i na to liczę
Podporucznik
  • 2 / 1
Mogę się pod tym podpisać. Warto chyba dodać, że zrobienie z Luquinhasa kapitana to inteligentny ruch, zamykający jakieś podziały czy frakcje w zespole.
Utrzymaj nas Vuko!
Plutonowy
  • 0 / 0
Nie mam slowa o mlodych, czyzby nas czzekalo powtorzennie ostanich 9ciu meczy.
Generał broni
  • 3 / 0
Na początku wywiadu Vuko dziękuję młodym, potem rozmowa zeszła na inny temat
Plutonowy
  • 2 / 11
Ilosc zawodnikow ktorzy juz przeszli COVID i obawa trenera o nastepnych wskazuje ze szczepoeinie nie jest popularne wsrod graczy. Czyzby Legia byla w obozie popierajacym tych ktorzy to rozpowszechnili na caly swiat i nie chca aby ta zaraza sie jak najszybciej skonczyla.
A teraz napisz po polsku i rozwiń myśl bo ciężko Cię zrozumieć.
Szczepienie chroni przed zachorowaniem a nie przed zarażeniem. Jak wynik testu jest pozytywny to piłkarz zamiast treningu musi siedzieć na kwarantannie.
Szczepienie chroni przed ciężkim przebiegiem i brakiem potrzeby hospitalizacji a nie przez zarazaniem czy zachorowaniem tylko przebiegiem covid
Porucznik
  • 6 / 2
Vuko, wierzę w Twoje umiejętności. Zrobisz z tych graczy dobrych piłkarzy którzy mają Legię w sercu. Tak trzymaj takiego trenera i sztabu trenerskigo ze wsparciem Jacka brakowało. Jestem pewien że ekstraklasa będzie nadal. Więcej po raz kolejny Puchar Polski. To daję nam start w pucharach. Czego z całego serca życzę.
"Vuko powiedział, że w tej roli oczekuje ode mnie jednego: abym się nigdy nie zmieniał. Bo dla niego to ja jestem definicją prawdziwego kapitana. Mam być tym samym Luquinhasem, co zawsze i nie próbować niczego zmieniać. Mam ciekawe oferty, coś się pojawia, ale są też inne wartości. Vuko zawsze był ze mną szczery i widząc, jak we mnie wierzy, chciałbym się za to odwdzięczyć” – mówi nam 25-letni Brazylijczyk, który mimo że nie rozmawia po polsku ani angielsku, został mianowany nowym kapitanem warszawskiej Legii."
Marszałek Polski
  • 5 / 7
Noooo na to czekałem, forma będzie rosła z tygodnia na tydzień:):) odkrywcze nie powiem
Kapitan
  • 6 / 4
Bieszczady

Nie porównuj okresu letniego za Czesława do obecnego. Legia wtedy grała eliminacje i forma musiała być na pierwszy mecz a nie później. Tak jak mówił Jastrzębski tak się się stało. Było bardzo mało czasu bo obóz przygotowawczy trwał 8 dni. Następne mikrocykle miały przygotować zawodników do wymagań długiego sezonu. Teraz też zawodnicy powinni już być gotowi na początek sezonu a nie później. Zostało mało spotkań, gra co tydzień i czas na regenerację czego nie miał Czesio
Marszałek Polski
  • 8 / 9
Bieszczady
Jesteś tłuku pusty jak zasiek na zboże przed żniwami. Jesteś ku.rwa Najmanem Legia.net i już nic tego nie zmieni.
Podporucznik
  • 6 / 2
Jamm, nie rozumiem Twojego ostatniego komentarza.
Marszałek Polski
  • 3 / 1
Jammm
nie kompromituj się, chłopie, bo takimi tekstami wychodzisz na buraka. Troszkę kultury.
Marszałek Polski
  • 1 / 0
macmon
"A na forum.... źle, qwa ... Wszystko źle.
Kibice, k.j.mać."

Następny dureń, który myśli, że wszystko jest ok przecież, ch.uj tam, że przegrywamy mecz za meczem i bijemy REKORDY, że jesteśmy w strefie spadkowej jako aktualny mistrz kraju, a już minęło pół sezonu, że mamy 3-go trenera w ciągu pół sezonu, że piłkarze uciekają z klubu, bo jacyś kibole lali ich po głowie, że Prezes klubu kłamie w KAŻDYM, ale TO W KAŻDYM WYWIADZIE.

Zakłamany głąbie OBUDŹ SIĘ!!!!
Marszałek Polski
  • 1 / 0
macmon:
lepiej na buraka niż na głupka.
Jednego w tym wywiadzie nie rozumiem jak on chce grać na dwóch napastników jak my nie mamy ani jednego?
Pekhart ani Lopes nie gwarantują bramek a bez bramek niech się nie wygrywa. Nie wiem czy ogladasz vlogi ale Pekhart marnuje większość okazji
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Tak samo jak chce wahadła gdzie nie mamy kogo tam wrzucić
Generał dywizji
  • 8 / 12
Czytaliście co powiedział Papszun? Że za 3 lata rozważa zakończenie kariery trenerskiej bo jest k***a zmęczony ciągłymi rozjazdami. Wielki mi trener 1 małego klubiku, dla którego najważnejsze to pokonać Legię. Dobrze, że tego typa nie ma w Legii bo by wydoił Miodka reszty kasy a nas zdegradował do 1 ligi. Wymaga od zawodników pełengo poświęcenia a z tyłu głowy myśli jak tu sobie iść ma wcześnmiejszą emeryturkę i walić w c**ja. On jest zmęczony. Niecj to powie etatowcom co robią po 12 godzin na hali produkcyjnej albo hutnikom co robią na odlewni. Wyśmiali by typa.
Młodszy chorąży
  • 5 / 1
Taa, Papszun ma przepraszac wszystkich ze ma ochote odejsc na emeryture. Jak ma to niech odchodzi, kazdy decyduje o swoim zyciu. A jak hutnicy i odlewnicy maja z tym problem to pretensje moga miec tylko do siebie
Sierżant
  • 3 / 1
Olo,
Dlaczego wchodzisz na to forum. Przecież Ty nie jesteś Legionistą choć podobno urodziłeś się w Warszawie ?
Podpułkownik
  • 2 / 0
"Że za 3 lata rozważa zakończenie kariery trenerskiej bo jest k***a zmęczony ciągłymi rozjazdami."

A co za różnica czy jest trenerem Rakowa, Legii, czy Partyzanta Wodzisław? Jeśli będzie go na to stać pod względem materialnym to niech sobie kończy karierę trenerską i idzie z powrotem uczyć historii w szkole. Jego prywatna sprawa. A że rozjazdy są męczące? Są, każdy zawodowy sportowiec Ci to powie.
Marszałek Polski
  • 2 / 0
Co w tym dziwnego? Nie dla każdego trenerka to nr 1 w życiu. Jedni wolą życie rodzinne itp
Generał dywizji
  • 0 / 0
A c**j Ci do tego czemu tu jestem. Nie twoja sprawa. Masz problem to Twój problem. Wara ode mnie. Kiedy pisze ostro to mam ku temu powody. Nie będę słodził patałachom jeśli kompromitują barwy klubowe.
Generał dywizji
  • 0 / 0
Co mają powiedzieć marynarze kiedy są 3 miesiące poza domem. Papszun by tu przyszedł do Legii i podejrzewam, że narobił jeszcze większego syfu niż jest do tej pory. To trener, ktory potrzebuje rok pracy z zespołem, żeby bylo widać efekty jego pracy. Miodzio by prędzej go zwolnił niż czekał w nieskończoność na wyniki. Poza tym jaka jest pewność czy Papszun zwyczajnie nie spali się pod względem presji jaka w Legii panuje. Potrzebujemy trenera, którzy coś już widział i wygrał. Papszun na dobrą sprawę prowadzi 1 klub bo wcześniej to była według niego, zabawa.
Porucznik
  • 4 / 7
W lutym kluczowe spotkania a kadra budowana na maj.gratulacje.
Porucznik
  • 2 / 3
Kadra może i przeludniona, ale brak w niej przyzwoitych zawodników na kluczowych pozycjach.
Porucznik
  • 2 / 2
Hulk otóż to.
Porucznik
  • 0 / 3
Dla innych klubów to jest proste bo kupuja zmieniaja i dlatego sa wyzej od nas
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Celują w PP
Marszałek Polski
  • 0 / 0
2 mają finał.
Starszy sierżant
  • 1 / 1
Nie będzie.
Porucznik
  • 7 / 4
Jak formą przyjdzie kilka tygodni po starcie ligi to możemy już się szykować na ciężary do końca
Na razie to są tylko słowa. Wszystko zweryfikuje boisko. Nawet w obecnym składzie w normalnych warunkach Legia powinna się bez problemu utrzymać ale wystarczy kilka kontuzji i mogą być problemy. Dobrego trenera poznaje się po tym jak drużyna gra po przerwie na przygotowanie do sezonu a nie co opowiada w wywiadach.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Utrzymać tak ale na nic więcej z tą kadrą bym nie liczył
Jest poprawa, wiem że sparingi niczego nie dowodzą ale widać jakieś małe światełko optymizmu, w naszej sytuacji trzeba się chwytać nawet i tego. Teraz może jeszcze jakieś wzmocnienia, napastnik przede wszystkim i prawa strona.
Podporucznik
  • 1 / 2
Super,brawo za wyniki w sparingach.Doskonale warunki do treningu,mam nadzieję że wspaniałe przemowy były poparte bardzo ciężkimi, a co za tym idzie efektywnymi treningami które będą widoczne na boiskach ekstraklasy.
Generał
  • 4 / 13
Wywiad jakich wiele.Duzo się nie dowiedziałem.Urzedowy optymizm i tyle.Mamy grać wahadliwymi których tak naprawdę nie ma.Ataku też nie mamy.Pekhart niczego nam nie załatwi. Rosolek też nie.
Ciekawy jestem skąd 10 minusów gdzie napisałem prawdę tym komentarzem. Forum schodzi na dno zamiast rozmawiać, dając swoje opinie bardziej skupia się na jakiś gościach kto da więcej minusów kto ile ma kont itd
Napisałeś *
Generał
  • 1 / 1
Niestety.Takie to już forum.
Generał
  • 1 / 1
Realna ocena nie każdemu odpowiada.Lepiej czytać wypowiedzi z których totalnie nic nie wynika i łudzić się,że będzie świetnie.
Generał dywizji
  • 2 / 7
Forma to jedno. A gdzie jest klasa?

Pzdr
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Na pewno nie w strefie spadkowej
Generał dywizji
  • 1 / 8
Jak na drożdżach !!!!!

Wężykiem Jasiu! Podkreśl Jasiu wężykiem!

Pzdr
Porucznik
  • 6 / 2
Cieszy mnie optymizm. Tak trzymać za kilka tygodni będziemy się śmiać z tej fatalnej sytuacji. Vuko jest pewny tego co robi i jestem przekonany, że mu się uda wszystko co sobie zaplanował.
Generał dywizji
  • 0 / 6
Byleby nie był to śmiech przez łzy.

Pzdr
Marszałek Polski
  • 1 / 0
To akurat dobrze że jest pewny siebie
"W lutym zmierzycie się z sąsiadami, czyli z zespołami z miejsc 14.-18.. Właściwie za miesiąc może być już jasne, że Legia uciekła spod topora.
– (Pauza, potem śmiech). Może tak być."
Dlatego właśnie zaniepokoiły mnie słowa o dochodzeniu do formy przez kilka tygodni. Ta liga jest płaska, nie trzeba dużej różnicy w grze, żeby w pojedynczych meczach pokonać i Lecha i Łęczną. Do tego dochodzi korona, mogą wypaść kluczowi piłkarze, zaplecza nie mamy, Lubin, Warta i Termalika staną na rzęsach, żeby nas pokonać. Wygląda na to, że sam Vuko jest świadomy tego, że te pierwsze mecze to będzie loteria, a my musimy wyciągnąć wygrywający los, żeby resztę rundy grać spokojnie o wyższe cele.
Formę buduje się na cały sezon, a nie na pierwszy mecz.
Kapitan
  • 1 / 1
Forma powinna być już od pierwszego meczu za kilka tygodni
Jak zrobisz szczyt formy na początku, to później tylko opada.
Kapitan
  • 1 / 0
Są mikrocykle na podtrzymanie formy w trakcie sezonu. Oczywiście forma może spaść gdy się gra co 3 dni i nie ma czasu na regenerację. Wtedy przydaje się długa ławka zawodników
Jeśliby chcieli mieć maksymalną formę na pierwsze mecze, to musieliby wcześniej zejść z cięższych treningów. A tak obóz wykorzystali na maxa. Teraz trochę poluzują, żeby mieli trochę świeżości. Forma formie nie równa i im większa przygotowana baza tym wyższa.
Generał broni
  • 2 / 10
Gdzie k***a transfery? Sorescu w Częstochowie?!
Marszałek Polski
  • 0 / 0
I gdzie transfery OUT
Porucznik
  • 3 / 9
"Ze względu na decyzję, że ustawienie z wahadłowymi będzie przez nas preferowane"

Widać było na jesieni jaki był tego efekt...

"W tej chwili mamy trochę kontuzji, ale to jest na dobrą sprawę 6-7 stoperów, większość z nich funkcjonuje lepiej w trójce niż w dwójce"

Kto niby lepiej funkcjonuje lepiej? Dodatkowo połowa stoperów jest notorycznie kontuzjowana.

"Mamy bocznych zawodników, takich jak Mladenović czy Ribeiro, którzy swobodniej czują się na wahadłach."

Może i czują się swobodniej, tylko drużyna nie ma z tego żadnego zysku.


Może i Vuko ma Legię w sercu, może potrafi zmobilizować zawodników, ale to tyle z jego zalet jako trenera Legii.
Kapitan
  • 2 / 3
Trudno się z Tobą nie zgodzić. Ribeiro nie jest wahadłowym. Grał z 4 w obronie, tak samo jak Johannson. Kastrati to też nie wahadłowy. To że u Cześka to wypaliło rok temu nie oznacza ze będzie tak samo. Tylko że wtedy był Jura na prawej stronie a to jest różnica. Mam wrażenie że Vuco chce na siłę zrobić z w/w
zawodników wahadłowych. Zobaczymy jak to będzie
Porucznik
  • 3 / 2
Po zgrupowaniu a na nim jedna nowa twarz.Rosolka nie licze bo nie bedzie kluczowym zawodnikiem.Kadra przy Rakowie mizerna.
I tu się myślisz kolejny rumun dogadany na 80% bo wiadomo jak to z Rumunami jest. I po sorescu drugi najwyższy transfer
Generał
  • 1 / 1
Teoretycznie kupili dobrego zawodnika a i ten drugi wygląda obiecująco.My zabiegaliśmy o Sorescu kilka miesięcy a Rakowowi wystarczył tydzień. Tak to jest jak się potrząsa szabelka a kasę ma kto inny.DM.dostal potężnego kopa w jaja a i my jako kibice oberwaliśmy rykoszetem.Smutne to jest.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
No właśnie nawet na papierze wyglądamy średnio