
Czesław Michniewicz przed meczem z Piastem Gliwice
02.03.2021 12:05
(akt. 03.03.2021 09:22)
- Piast w ostatnim czasie wygrał wiele spotkań i bardzo rzadko przegrywał. Zespół jest na pewno w dobrym momencie sezonu. W drużynie Waldemara Fornalika widać siłę, ale również stabilność. Jego zespół gra w określony i bardzo skuteczny sposób. Kuba Czerwiński dowodzi całą linią obrony, a w innych formacjach znajdziemy jeszcze wielu innych doświadczonych piłkarzy. Te wszystkie aspekty wpływają na dobre funkcjonowanie Piasta Gliwice.
- Nie chciałbym mówić którą lokatę powinien zajmować zespół z Gliwic. Piast miał trudny początek, ale tak jak wspomniałem – wynikało to głównie z licznych kontuzji i problemów kadrowych. Gliwicki zespół cały czas goni czołówkę i myślę, że na koniec sezonu uplasuje się ostatecznie na wyższej pozycji.
- Kluczowe punkty Piasta? Przede wszystkim należy wspomnieć o trenerze Waldemarze Fornaliku, który posiada olbrzymie doświadczenie. Ważną postacią tej drużyny jest również Kuba Czerwiński, z którym miałem okazję pracować w Szczecinie. Jest to bardzo solidny defensor, mający duży wpływ na obraz gliwickiej defensywy. W układance trenera Fornalika na pewno ważną rolę odgrywa również Gerard Badia. Hiszpan nie zawsze występuje w wyjściowej jedenastce Piasta, ale gdy już wejdzie na boisko potrafi zrobić naprawdę dużo szumu. Bardzo dobrze bije również stałe fragmenty gry. Nie należy zapominać też o Jakubie Świerczoku. Napastnik, który nie potrzebuje dużo miejsca by stworzyć sobie sytuacje, a nie raz sam potrafi powalczyć o odzyskanie piłki, jest na pewno wartością dodaną drużyny Piasta.
- Problemy z defensywą? Cały czas mocno nad tym pracujemy. Wiem, że od mojego przyjścia na Łazienkowską Legia traciła dużo bramek z rzutów karnych, rzutów różnych, bywały również trafienia samobójcze. Poza meczem z Wisłą Kraków, czy właśnie Piastem Gliwice, rzadko się zdarzało aby nasi rywale przeprowadzali składną akcję zakończoną golem. Najczęściej popełnialiśmy proste błędy indywidualne i tego chcemy się wystrzegać. To nie jest jednak tak, że łatwo jest nam strzelić bramkę. Bolą głównie stracone gole po rozegraniach z piłki stojącej. Ciężko jest się bronić przed dokładnym i wypracowanym dośrodkowaniem. My sami mamy wiele okazji po stałych fragmentach gry i musimy przekuwać te sytuacje na bramki. Dużo nad tym pracujemy i liczę, że przyniesie to efekt.
- Zmiany w meczu pucharowym? Istotną zmianą będzie to, że nie zobaczymy w środę Tomasa Pekharta. Wiadomo jednak, że Czech po prostu nie może wystąpić w tym spotkaniu ze względu na otrzymaną czerwoną kartkę. Jeśli chodzi o pozostałych zawodników to jeszcze nie podjęliśmy decyzji jakim ustawieniem zagramy. Wielu piłkarzy jest poobijanych po meczu w Zabrzu – przede wszystkim Luquinhas.
- Cezary Miszta? Tak, Czarek wyjdzie w podstawowym składzie na środowe spotkanie. Odkąd przyszedłem do Legii przyjęliśmy zasadę, że to właśnie on będzie strzegł naszej bramki w meczach pucharowych. Kacper Kostorz? Zdecydujemy o tym, czy Kacper wystąpi w środę od pierwszej minuty spotkania. Widać, że jest w bardzo dobrej dyspozycji. Będziemy się mu bacznie przyglądać.
- Nie ukrywam, że ważna dla mnie jest obecność Luquinhasa. Odwołaliśmy się już od żółtej kartki, którą Brazylijczyk dostał w meczu z Górnikiem Zabrze. Naszym zdaniem była ona niesłusznie pokazana. Jeżeli Luquinhas będzie mógł zagrać we Wrocławiu, prawdopodobnie w środę dostanie więcej czasu na odpoczynek, gdyż jest piłkarzem bardzo poobijanym i mocno eksploatowanym. W przypadku gdy nasza apelacja nie zostanie pozytywnie rozpatrzona, to Brazylijczyk znajdzie się w 20-osobowej kadrze meczowej na środowe spotkanie i pojawi się na boisku w meczu z Piastem Gliwice.
- Gdy byłem selekcjonerem reprezentacji, to rozmawiałem z Marcinem Broszem. Zarówno on, jak i ja, byliśmy bardzo zawiedzeni tym, że cała liga gra bardzo agresywnie wobec Szymona Żurkowskiego – który był wówczas nowym, rodzącym się talentem. Zawodnicy szukający tej przebojowości są często traktowani na polskich boiskach w bardzo ostry sposób. My musimy dbać w tym momencie o Luquinhasa, gdyż jest to nasz piłkarz i nie chcemy by ucierpiał on na zdrowiu. Chciałbym, żeby sędziowie zwracali więcej uwagi na takie przewinienia. Arbitrzy często puszczają sytuacje rozgrywające się np. w środku boiska, a faulującym piłkarzowi wszystko uchodzi płazem. Wiadomo, nie każdy faul powinien być z marszu karany żółtą kartką, natomiast większość z tych przewinień zostawia ślady na zdrowiu zawodników, a w tym wypadku Luquinhasa.
Quiz
Wielki quiz historyczny. Jak dobrze znasz historię piłkarskiej Legii


Wychowanek Benfiki kandydatem do wzmocnienia obrony Pogoni

Tottenham blisko transferu Savinho. Brazylijczyk uzgodnił warunki...

Inter Mediolan rozważa transfer Oumara Soleta z Udinese Calcio

Alexander Sorloth uzgodnił warunki z Juventusem – hitowy transfer...

Bayern Monachium rusza po obrońcę Benfiki. Tomas Araujo na celowniku...

Regulamin:
Punktacja rankingu:
Za każdy nowy komentarz użytkownik dostaje 1 punkt. Jednak, gdy narusza on nasze zasady i zostanie dezaktywowany, użytkownik straci 2 punkty. W przypadku częstych naruszeń zastrzegamy sobie możliwość nakładania wyższych kar punktowych, a nawet tymczasowych i permanentnych banów.