Czesław Michniewicz: Zmiana ustawienia jest bardzo realna

Maciej Ziółkowski

Źródło: sport.tvp.pl, TVP Sport

14-09-2021 / 08:13

(akt. 14-09-2021 / 09:27)

- Wiem, że wyniki w lidze tego nie pokazują, ale Legia nie boi się grać w piłkę, co udowodniła w Zagrzebiu oraz Pradze. Wierzę, że nie inaczej będzie w Moskwie oraz w kolejnych spotkaniach fazy grupowej Ligi Europy – mówił w rozmowie z TVP Sport trener stołecznego klubu, Czesław Michniewicz.

- Spartak faktycznie nie miał dobrego początku sezonu w Premier Lidze. Ale jeśli ktoś spojrzy na nasz start w Ekstraklasie, to też może mieć sporo zastrzeżeń. Rozgrywki europejskie mają to do siebie, że przenoszą do zupełnie innego świata. Znamy problemy Spartaka, na pewno nas nie martwią, ale też szczególnie nie zajmują. Quincy Promes czy Victor Moses wyleczyli urazy. Trzeba też zwrócić uwagę na fakt, że Spartak w ostatnim spotkaniu z Chimki wyglądał już inaczej i wygrał 3:2.

Mecz w Rosji będzie szansą pokazania się? Nie jest tajemnicą, że to miejsce, do którego w pewien sposób pana ciągnie.

– To ciekawy rynek. Każdy może się pokazać na tle rosyjskiej drużyny. Do dziś pamiętam spotkanie reprezentacji młodzieżowej z Rosją w Jekaterynburgu. Mecz zapadł w pamięć, a zremisowaliśmy 2:2. W składzie rywali było czterech zawodników Spartaka. W bramce stał Aleksandr Maksimenko. Na murawie pojawili się też Nail Umiarow, Nikołaj Rasskazow oraz Aleksandr Łomowickij. Ten ostatni to ciekawy skrzydłowy, który może też grać w ataku. Mogę zdradzić, że zgłaszałem jego kandydaturę w kontekście transferu na Łazienkowską. To było zaraz po tym, jak związałem się z Legią. Ale nie oszukujmy się… kontrakty w Spartaku są potężne. Rozmawialiśmy, było sympatycznie, ale nie udało się. Teraz w Moskwie jest rezerwowym, choć ostatnio pojawił się na kilka minut na boisku.

Liga Europy to miłe myśli, ale do Europy zawsze prowadzi ekstraklasa. Legia przegrała już trzy mecze w lidze, a największą bolączką jest gra ofensywna.

– Analizujemy tę sytuację. Nasza gra ofensywna długo opierała się na wahadłach oraz dwóch mobilnych ”dziesiątkach”. Josip Juranović zdecydował się na grę w Celtiku. Bartosza Kapustkę straciliśmy przez kontuzję. Z kolei Filip Mladenović musiał ominąć trzy spotkania przez czerwoną kartkę, którą zobaczył w Radomiu. Nie mieliśmy zawodników, którzy w stosunku 1:1 zastąpią nieobecnych.

Jesteśmy w momencie, w którym system dobrze funkcjonujący wiosną, de facto przestał istnieć. Rafael Lopes czy Ernest Muci nie grali ostatnio na swoich pozycjach. Musieli wypełniać luki. Zmiana ustawienia jest bardzo realna. Musimy szukać optymalnych rozwiązań. Nie chcemy, by środek pola był martwy w kwestii ofensywy. Naszym celem jest przearanżowanie systemu na taki, który pomoże nam w Moskwie, ale też w lidze. Prawda jest taka, że w głowie musimy mieć też kwestię wpasowania do składu młodzieżowca.

Ewentualna zmiana taktyki załatwi problem?

– Po rozpoczęciu rundy wiosennej w Bielsku–Białej, Legia ubrała się od nowa. Za nami okno transferowe, a w tej chwili znamy już swoje możliwości, stan osobowy zespołu. Mamy komfort i musimy wykorzystać wszystkich dobrych zawodników, którzy znajdują się w naszej kadrze. Nie nastawiam się na jedno konkretne ustawienie. Chcę znaleźć takie, by grać mogli Emreli, Josue, Muci i wielu innych. Jest pewne rozwiązanie, które będzie służyło wielu zawodnikom w naszej kadrze.

Mówiąc wprost: szukamy taktyki, w której będziemy mieli dużą możliwość wyboru zawodników na konkretne pozycje. To będzie sprzyjało rotacji. Poprzedni system stracił siłę. Nie mamy możliwości zastąpienia Kapustki. Johansson nie jest typowym wahadłowym, ale może odnaleźć się w inny sposób. Mamy potencjał ofensywny i trzeba z niego korzystać. Chcę, by w składzie na każdy mecz było przynajmniej pięciu zawodników dobrze czujących się na połowie rywali.

Całą rozmowę z trenerem Michniewiczem można przeczytać w serwisie sport.tvp.pl.

QUIZ Legia w rozgrywkach Ligi Europy

Komentarze (98)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Generał dywizji
  • 0 / 0
O tych odejściach i wakatach na pozycji wahadłowych dyskutowaliśmy wielokrotnie na tym portalu.
CM nie ma już kim forsować tej taktyki.
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Skoro nie ma, to po co uparcie się jej trzyma? Ile już spotkań w tym sezonie rozegraliśmy?
Generał dywizji
  • 0 / 0
To dobre pytanie, Mac...
Nie wiem po co .
Sensu to nie ma.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
No zobaczymy co Czesiek wymyśli
Starszy sierżant
  • 1 / 0
Trenerze
Niech gra na boisku a nie słowa na konferencjach pokażą co osiągnęliśmy jeśli chodzi o urozmaiconą grę ofensywną oraz styl drużyny.
Ja nie widzę żadnego progresu w grze i żadnej kreatywności w działaniach trenera.
O koniecznych zmianach ustawienia pisałem po meczach z Florą, o tym że należy zwiększyć liczbę atakujących zawodników oraz goszczących w polu karnym przeciwnika wspominałem jeszcze w połowie sezonu wiosennego. Zmiany czy systemu czy zawodników są raczej dziełem przypadku niż planowanych rozwiązań trenera.
Trzeba zacząć odrabiać straty punktowe, dlatego pozwolę sobie przypomnieć, że za zwycięstwo są 3 punkty a za remis 1, (oraz że gramy do gwizdka - wiem, że to czysta złośliwość). Grając zbyt asekuracyjnie może być ciężko o zwycięstwa.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Czesio pokłapie językiem i kupi sobie trochę czasu, bo niektórzy to łykną. Tylko jak długo Darek da się na to nabierać?
Chorąży
  • 3 / 1
Johanson, jak przyznał trener, nie jest wahadlowym, Skibicki też przecież nie jest wahadlowym, Kastrati nie jest wahadlowym. Więc nie mamy prawego wahadlowego. Moim zdaniem słuszne odstąpienie od tej taktyki. Przez wahadłowych mamy dziurę w środku, bo środek musi głównie bronić. Ale po co tyle o tym nawijać tuż przed meczrm. Nie lepiej zaskoczyć przeciwnika?
Marszałek Polski
  • 1 / 0
A Jasurbeka, którego Czesio widział na wahadle, oddajemy do LM, bo nie mamy wahadłowych?

“Na Białorusi przez ostatni rok, zarówno w Energetyku Mińsk, jak i Szachtiorze Soligorsk, występowałem w ataku, strzelałem dużo goli, ale trener Michniewicz widzi mnie na prawym wahadle, dla mnie nie jest to problem – podkreślił. “
https://pilkarskiswiat.com/jasur-jakszibojew-jesli-czlowiek-wierzy-moze-wszystko/
Kapitan
  • 7 / 3
Tylko idioci piszą coś o zmianach trenera, wiedząc co sie działo na Ł3 przez ostatnie 5 lat. Pozdrawiam.
Mądrego to i dobrze poczytać.
Sierżant
  • 2 / 3
tylko idioci nie widzą jak słaby jest michniewicz
Major
  • 0 / 1
Czyli PMS zderza się z rzeczywistością - zamiast zapowiadanej umiejętności zmiany ustawienia w trakcie meczu będziemy mieli paniczną zmianę spowodowaną wynikami
Wynikami, które są skutkiem braku wahadłowych. Zmiana jak najbardziej więc zalecana.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Brak wahadłowych jest od początku sezonu, nie można było wcześniej zmienić taktyki?
Generał
  • 4 / 0
Martwi, poza innymi, i ten fragment: "Prawda jest taka, że w głowie musimy mieć też kwestię wpasowania do składu młodzieżowca."
Otóż trenerowi jak z nieba spadł Maik Nawrocki, i wobec ewentualności wystawienia w bramce Miszty problem właściwie zniknął.
Niestety, o ile niekoniecznie narzekania Michniewicza można było wcześniej uznawać za bezzasadne utyskiwania, teraz jego malkontenctwo trąci zrzędzeniem trenera, któremu grunt zaczął palić się pod nogami.
też zaczynam to tak odczytywać. Wszyscy mają to samo ograniczenie, nie zostało wymyślone wczoraj, więc było trochę czasu, aby temat ogarnąć. Zaczyna to wyglądać wszystko jak tłumaczenia przed nadchodzącym zwolnieniem z pracy...
Generał
  • 0 / 0
Myślisz, że mógł dostać ultimatum od prezesa?
Generał dywizji
  • 0 / 0
PEWNIE DOSTAŁ !!!
===============
JA BYM MU DAŁ JESZCZE SZANSĘ DO KONCA WRZEŚNIA A W PRZYPADKU BRAKU WYNIKÓW ZATRUDNIŁ BYM PRZED MECZAMI KADRY NOWEGO TRENERA, ŻEBY MIAŁ TE 2 TYGODNIE NA WSPÓLNE TRENINGI.

TYLKO LEGIA-LEGIA MISTRZ !!!
Major
  • 0 / 0
AMLEGIA wcale mnie nie dziwi twoje podejście, rozumu w tym tyle, co próba przebicia ściany głową. Nowy trener nowa koncepcja i zaraz będzie lament że mu zawodnicy nie pasują. Dajmy spokojnie pracować trenerowi przez przynajmniej dwa sezony i niech pokaże co potrafi. To nie jest jego wina że zawodnik dostaje głupio czerwoną kartkę, albo nie potrafi strzelić bramki z 5 metrów. Souse też wszyscy chcieli już zwalniać aż nadszedł mecz z Anglikami i każdy cmoka z zachwytu. Musimy nauczyć się więcej cierpliwości, inaczej nasza piłka klubowa nigdy nie pójdzie do przodu.
Sierżant
  • 0 / 1
cierpliwosc do zatrudnionych trenerow jaknajbardziej, ciepliwosc do udajacych trenerow zdecydowanie nie, takim symulantem jest michniewicz
A to my nie gramy elastycznie płynnie przechodząc od ustawienia do ustawienia?
Generał
  • 0 / 0
Niby tak,a jednak nie.
Major
  • 2 / 0
Płynnie przechodzimy z jednego ustawienia na takie same
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Twarz 1000 ustawień i każde takie samo
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Grać tak nie gramy, ale Czesio nawija makaron na uszy, że tak właśnie jest.
Generał
  • 8 / 1
Przykro to pisać, ale trener Michniewicz się pogubił.
Legia w Ekstraklasie skazana jest na ofensywę i rok pracy w Warszawie był wystarczającym czasem, by to pojąć, opanować oraz wdrożyć, zwłaszcza że akurat piłkarzy o usposobieniu ofensywnym wcale nie brakowało, mimo kłopotów. Tymczasem można odnieść wrażenie, że to okoliczności zmusiły swego czasu Michniewicza do efektywnego ustawienia drużyny w zeszłym sezonie - konkretnie porażka z Podbeskidziem, po której zespół został przeformatowany. Teraz słyszymy, że ta formuła już się wyczerpała. I to znów reakcja na niepowodzenia ligowe, a nie propozycja szkoleniowca wynikająca z analizy potencjału całej kadry, czy indywidualnych predyspozycji zawodników, jakich trener ma do dyspozycji. A przecież to taki analityk...

Co gorsza, za chwilę będzie można usłyszeć, że nowego sytemu zawodnicy będą musieli się dopiero nauczyć; że to potrwa, że potrzebny jest czas... Niestety, Legia już prawie wyczerpała na jesień margines swoich błędów, potknięć w Ekstraklasie, i tego czasu nie ma. Nic nie zmieniła świadomość faktu, że nie warto i nie można doprowadzić do falstartu w lidze - zdarzył się i tak. Nic więc dziwnego, że odbiór słów Michniewicza może być odbierany jako nerwowy ruch w reakcji na dojmującą nieefektywność, której nie przykryje wcale awans do Ligi Europy.
O to chodzi, zachowawczy, asekurancki gaduła a nie wybitny taktyk i motywator. Działa reaktywnie Teraz można powiedzieć, że zmiana trenera jest bardzo realna. Zresztą trudno było liczyć na to, że po 20 latach prowadzenia polskich klubów ligowych nagle by się okazało, że to jednak trenerski geniusz. No niestety nim nie jest.
Generał
  • 3 / 0
Co interesujące, Michniewicz jest wysoko notowany wśród piłkarskich ekspertów. Bez oceniania tego można jednak się zastanawiać: skoro tak, to jaki inny polski trener mógłby przejąć Legię? A może Legia jest zwyczajnie skazana na szkoleniowca zagranicznego?
Generał
  • 2 / 0
* nie wśród ekspertów, a u ekspertów (a może nawet: "ekspertów")
Generał
  • 0 / 0
Adriano
W punkt:)
Major
  • 0 / 0
A ja uważam zupełnie inaczej, trener nowych zawodników dopiero poznaje i za jakiś czas będzie miał pełny obraz jak oni będą funkcjonować w drużynie, oglądanie zawodnika na kasecie lub na jakiś meczu z wysokości trybun, to nie to samo jak codzienne obcowanie z zawodnikiem. Spokojnie dajmy popracować trenerowi, przed chwilą graliśmy jak równy z równym z Dinamem Zagrzeb i w końcu gramy w LE. Piłka nożna to nie FM czy FIFA, tylko ciężka praca na żywym organizmie, coś się zacięło więc trzeba teraz przemyśleć taktykę i wkomponować jak najlepszych zawodników, których mamy obecnie w drużynie. Wyniki w lidze wszystkich denerwują, ale damy radę wszystko nadrobić.
Pewnie się czepiam, ale ta wypowiedź pokazuje dla mnie absolutną miałkość trenerską. Z wypowiedzi trenera odczytuję, że drużyna potrafi grać tylko jednym systemem na raz i np. nie jest w stanie w trakcie meczu, gdy zajdzie ku temu potrzeba, przejść z 3 na 4 obrońców, albo na odwrót. Przez X spotkań gramy trójką z tyłu, a trener się żali, że stracił Jurę, Kapustkę i teraz Mladenovica i niestety nie ma zmienników 1:1, więc system nie działał i teraz trzeba go zmienić.
Generał
  • 0 / 0
Jakieś wytłumaczenie trzeba szerokiej opinie podać.
Przecież nie powie, że nie umie:)
Michniewicz właśnie przyznaje, że jego wpływ na grę zespołu jest niezupełny. Dołączył do klubu błędnych rycerzy prowadzących Legię.
Generał brygady
  • 1 / 1
Liczę że docelowo Charatin będzie tym piłkarzem, który ożywi trochę środek pola, o czym tak wspomina Michniewicz. Brak tam ludzi kreatywnych, nawet Martins najlepiej umie wyprowadzać piłkę tylko od obrońców, a wyżej robi się bezużyteczny. Fajnie by też było jakoś wkomponować Josue do środka, choćby nawet tylko na ligę
Młodszy chorąży
  • 0 / 0
Nie licz na to. Sam Kharatin powiedział, że najlepiej się czuje na srodku obrony albo na defensywnym pomocniku. Obejrzałem jego kilka występów w Ferencvaros i dokładnie tego co zobaczyłem we Wrocławiu się po nim spodziewałem.
Rzadko kiedy w ogóle podają mu piłkę, a jak już ją dostanie, to podaje do tyłu albo do boku. Chyba bardzo zależy mu na tym, żeby mieć wysoki procent celnych podań na instat index.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Przede wszystkim to brakuje nam kreatora gry. Takiej rasowej 10tki w formie
Porucznik
  • 1 / 2
Panie trenerze zmianę taktyki się wprowadza a nie o niej mówi, czyżby bierze przykład z Pinokia.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Czesiek lubi mówić
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Zegrze

Czesio głównie gada.
Starszy kapral
  • 2 / 0
Zmiana trenera tez:)
Plutonowy
  • 4 / 0
Trochę niespójności widać w wypowiedziach trenera, a to może świadczyć o tym, że grunt pod stopami zaczyna się palić. Przede wszystkim obiecywał nam i prezesowi, że Legia będzie płynnie zmieniać formacje i taktykę w trakcie meczu, reagując dynamicznie na wydarzenia boiskowe. A teraz nagle okazuje się, że zmienaimy taktykę. Czyli co, trzeba robić z tego wielkie halo bo jednak płynnie nie potrafimy jej zmieniać? Dobrze, że trener chce zareagować, ale poniekąd wycofuje się z tego, co mialo być jego znakiem towarowym. Zdaję się, że prezes kupił bilety w wesołym miasteczku i powoli zmierza w kierunku karuzeli.
Marszałek Polski
  • 2 / 3
Myślę że nasi kopacze nie są zbyt inteligentni piłkarsko żeby tak płynnie zmieniac systemy. Widać że po pierwszych wypowiedziach trenera nie jest to takie łatwe. Po drugie wleciało z 10 piłkarzy przyjechało 10 to trzeba czasu żeby to zagrało, to nie Real Madryt gdzie kadra się nie zmienia przez lata
Przecież wielokrotnie zmieniamy formacje w trakcie meczów. Gdy przechodzimy do obrony, gdy atakujemy, gdy na boisku pojawiają się nowi zawodnicy. Z Wisłą w Krakowie na różnych etapach meczów były trzy różne formacje w zależności od zawodników w tym jedna zmiana systemu gry na czwórkę z tyłu. Ze Slavią dwie. To o czym mówił Michniewicz, niczego nie obiecywał, bo to raczej oczywistość, nie jest żadną sensacją. Zmiana formacji w trakcie meczu to oczywista rzecz, zmienia się gdy drużyna atakuje i gdy broni. To że wielu z was nie jest w stanie tego dostrzec lub zrozumieć to już nie jest wina Michniewicza.
Plutonowy
  • 2 / 1
Oj Poldi, to co według Ciebie znaczą słowa Michniewicza - "że być może zmienimy taktykę"? Przecież chodzi mi o to, że właśnie miało to funkcjonować na tyle płynnie, że nie powinno się z tego robić wielkiego halo. 3 z tyłu ok, 4 z tyłu od biedy również. Z tych słów wynika, że jednak są z tym problemy i ta zmiana taktyki ma być niejako nowym rozdaniem. Rozumiem, że 3 z tyłu było naszym wyjściowym wariantem, ale ponoć pozostałe ustawienia mieliśmy opanowane w równie dobrym stopniu, a tu się okazuje, że jednak tak nie jest. CM wycofuje się z czegoś, co forsował od początku, a na dodatek okazuje się, że trochę nas w tym wszystkim "zbajerował". Co do zmian ustawień w trakcie meczu - to logiczne, że różne fazy gry wymagają różnego przemieszczania i asekuracji, ale jeżeli wychodzimy 3 z tyłu, to poruszanie graczy będzie wyglądało inaczej niż przy 4-4-2 itd. Mimo, że tak jak mówisz, w poszzczególnych fazach gry, będzie ono imitowało inne rodzaje ustawień.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Pogubił się chłop i szuka winnych wokół siebie.
Podpułkownik
  • 2 / 3
Personalnie Michniewicz ma teraz komfortową sytuację aby ze Spartakiem zagrac dobry mecz i zdobyc punkty. Dla systemu 3-4-2-1 ma optymalną trojkę stoperów, Johansson swietnie zabezpieczy prawą stronę ( Czesio gledzi ze to nie wahadlo no ale Mladenovic,Juranovic mieli od malenkosci kurs wahadlowego ) a przy dobrej wydolnosci moze pomoc w ofensywie. Na miejsce dwoch slimakow Pekhart,Lopes zagrają szybcy i szukajacy gry Kastrati i Emreli. Nieobecnosć Martinsa i zastapienie go niezgranym Charatinem teź traktuję w kategori zysku bo chlopak ma swietny odbior i przechwyt a aktywność graczy przed nim bedzie mu kazala grać do przodu ( inaczej niz Martins ).
Generał
  • 4 / 1
" ( Czesio gledzi ze to nie wahadlo no ale Mladenovic,Juranovic mieli od malenkosci kurs wahadlowego ) "
Takie slabe tłumaczenie po porażkach.

Z drugiej strony to on wiedział czy nie wiedział jakich graczy sprowadza klub?
Dostal bez jego wiedzy i akceptacji do systemu jakim chce grać?
Przydatność graczy do tych czy innych odkrył po porażkach?
Skoro wypadł Mladen i odszedł Jura,a CM nie miał wykonawców to czemu nie zmienił ustawienia?
Sam ciągle powtarza, że możemy grać w różnych ustawieniach.
Oj, zaczyna się Czesio " gubić w zeznaniach".
Generał
  • 0 / 6
Im więcej wypowiedzi CM, tym częściej można odnieść wrażenie, że facet nie ma pojęcia o grze ofensywnej.
Gra do lini i na Pekharta to papugowanie Vuko.
System 3-4-3 wprowadził Petrillo, co sam CM mówił na konferencji.
Michniewicz to teoretyk, który ma dobry.bajer.
Jednak praktycznie nie umie wprowadzić tego o czym mówi, nie mówiąc, że ma problemy aby wykorzystać potencjał graczy jakich posiada.
Wypadł Kapusta i wszystko siadło?
Może asystenci trenera coś mu wymyślą, bo sam Michniewicz raczej nie.
Puchary, super, że jest LE,ale było sporo szczęścia i duza determinacja piłkarzy.
"Puchary, super, że jest LE,ale było sporo szczęścia i duza determinacja piłkarzy."

Dobra postawa w eliminacjach to zasługa piłkarzy ale słaba postawa w lidze to już wina trenera, zdumiewające...
Generał
  • 2 / 3
Pietrek
W pucharach murowanko i kontry, na czym CM zna się dobrze.
W lidze atak pozycyjny, prowadzenie gry, na czym Michniewicz się nie zna.
Tak, Michniewicz nie wie na czym polega atak pozycyjny i prowadzenie gry... musiałby być wyjątkowym glupkiem który zajmuje się tym od prawie 20 lat i nie może pojąć co to jest... tylko na głupka mi nie wygląda.
Generał
  • 0 / 3
Nie słowa,a czyny świadczą.
CM ma dobry bajer, teoretyk-gadula.
Jednak nie umie wprowadzić tego o czym tyle mówi.
To tak jak z wieloma ekspertami w tv.
Super się znają, wiedzą,a w praktyce nic nie osiągnęli.
Nie sztuka nabyć teoretycznej wiedzy i mędrkować na konferencjach czy podczas wywiadów.
Widać CM przez te 20 lat dobrze to opanował.
Podpułkownik
  • 1 / 0
Osobiscie aby poprawic szybkość gry i siłę ofensywną , zacząlbym od relegowaniu ze skladu grupy portugalskiej ( Lopes,Martins,Josue ) za ślimaczenie w operowaniu pilką i umilowanie gry na stojąco ( wobec szybkości ich biegu ).Pekhart jest niezly w finalizowaniu akcji ale tylko w polu karnym ale grac z zespolem nie potrafì stąd kolejny do odstrzalu na ligę. Czeslaw ma komfort personalny i chyba powinien poprsez lawką wyprowadzic niektorych ze strefy komfortu gdzie sa dobrze umoszczeni.
Generał broni
  • 4 / 3
Pietrek w dużej mierze tak jest, bo jeśli w pucharach nastawiamy się na obronę a bramki strzelamy najczęściej po kontrach, to wielkiej filozofii w tym nie ma. Ktoś zostaje na desancie, ktoś inny ma trochę miejsca po odbiorze i wali lagę do przodu a tamten się faruje jak umie i czasem wychodzi fajnie.
A jak masz zagrać przeciwko autobusowi, to trzeba mieć jakiś plan, żeby przypisać zadania do zawodników, żeby zgubić obronę czymś innym niż wrzutą na wysokiego.
Jeśli trener zostawia dziurę w środku pola, o czym sam mówi, to jak rozegrać atak pozycyjny, jak zagrozić bramce przeciwnika środkiem, kto ma tam wejśc zwodem albo zagrać prostopadłą, skoro wszystko co najlepsze mamy poupychane przy liniach.
Najlepszy technicznie piłkarz w naszym zespole, Luqi, został zmarginalizowany w rozgrywaniu w porównaniu z poprzednim sezonem. Oglądałem mecze i nie widziałem u nas życia w środku pola (w osi boiska) i poczekałem na statystyki ostatniego meczu. Luqi miał 30 podań a Slisz chyba 47. To kto częściej ma piłkę w środku pola, tam gdzie powinien być ktoś kto zrobi przewagę?
Luqi potrafi zagrać z klepy, wjechać w pole karne, zagrać pod faul. Nie, my kuwa na środku ustawiamy zawodnikó defensywnych żeby kontra nie poszła. To jest priorytet Czesława a nie strzelanie bramek a on się publicznie martwi.
Jaq nie uważam go za głupka, tylko za hipokrytę. On umiejętnie rozgrywa polskie prymitywne myślenie o piłce, te wszystkie bon moty w rodzaju lepie mądrze stać, buduje się od obrony, przebiegli dużo km, byli zaangażowani bo faulowali. To są kuwa takie bzdury, które jak hyby przylgnęły do naszego myślenia o piłce i wysysają z nich soki a my się wciąż dziwimy dlaczego te nasze mądrości skutkują wiecznym eurowpierd.olami, dlaczego mamy zawodników niedorozwiniętch technicznie i taktycznie. To są ofiary naszego myślenia o piłce. W polsce jeszcze mało kto rozumie pojęcie rozumienie gry i indywidualna taktyka. Gdzie indziej zawodnicy to mają od lat a my nawet się nie zbliżyliśmy do rozumienia tychpojęć. One nie istnieją w naszej narracji medialnej.
Do niedawna nie wiedzieliśmy do czego służy dyr. sportowy. Panowała opinia, że to chłopiec na posyłki dla trenera od załatwiania transferów.
Nasza kultura piłkarska jest zacofana o czy mówił Leo, ale my się wolimy obrażać i unosić honorem niż pomyśleć. Jesteśmy piłkarskim Rohem Kowalskim.
Generał
  • 0 / 1
" . Czeslaw ma komfort personalny i chyba powinien poprsez lawką wyprowadzic niektorych ze strefy komfortu gdzie sa dobrze umoszczeni."

Mówi się, że CM ma swoich ulubieńców i na nich stawia.
A może jest trenerem- dobry wujek.
Tak, system 3-4-3 wprowadził De Petrillo. Przyjechał sobie gość z Serie C i wprowadził system będąc trzecim asystentem trenera, bo przecież wprowadzenie jakiegoś systemu to jest technologia kosmiczna. Nie wiem tylko jak wprowadziły to inne drużyny w Ekstraklasie, które już od jakiegoś czasu grają podobnymi systemami.

Nie wiem w takim razie po co ten Michniewicz. Wywalić, niech pracują sami asystenci. Przecież on tak naprawdę o niczym nie ma pojęcia i tylko sobie ględzi na konferencjach prasowych. Ja p*****lę.
Boras

Cofnij się w czasie i przypomnij sobie opinie i komentarze na temat ataku pozycyjnego i autobusu rywali. Za każdego trenera było to samo, każdy miał problem z taką Arką Gdynia grającą 11 we własnym polu karnym w dodatku przejmująca taktykę nie gry w piłkę a poprostu wybijania Legii z rytmu. Ale to Michniewicz za to obrywa, za to że ma polski paszport to od razu PMS , jak zagrał Śląsk przeciwko Legii? 23 faule, więc na czym się skupili? Na wybijaniu z rytmu. Ile razy faulowali Legioniści? 6. To już pokazuje że Michniewicz chce grać w piłkę a nie rąbankę. Chciał mieć mobilnych graczy w środku. I co? Karbo nie ma, Kapustka kontuzjowany, nawet Kante który bardzo by się dzisiaj przydał gra już w Kairacie. Został z dwoma defensywnymi pomocnikami których musiał eksploatować do resztek wytrzymałości bo nie miał nikogo by ich zmienić. Stracił też Mladena i nowy nabytek Josue na 3 mecze. Wprowadził graczy którzy mają za sobą zaledwie kilka treningów z Legią, jak to ma wszystko funkcjonować? Będzie ale dajmy tym nowym zawodnikom wkomponować się w zespół.
Generał broni
  • 1 / 2
Pietrek
Vuko nie miał silniejszego składu a graliśmy inaczej. Ataki były bardziej urozmaicone. Z lewego skrzydła często wjeżdżał Karbownik, bo gral tam z Luqim a Luqi częst schodził dośrodka i grał tam z Kante albo Gvilią, który tak krytykowany ale potrafił zagrać prostopadłą, strzelić zza pola karnego albo wejść na miejsc napastnika. Te jego liczby to nie przypadek, tylko skutek ustawienia.
Z prawej Wszołek też nie lagował każdej piłki, tylko często wjeżdzał w pole karne grając wzdłuż bramki, cofając piłkę na wbiegającego albo strzelał.
Tak żałuję że wykasowałem mecze z z tego sezonu.
Jasne były i słabe mecze a były i dobre które przegrywaliśmy z powodu kontry. Były rozczarowania wynikiem, ale grą dużo rzadziej.
Generał
  • 0 / 2
Poldi
Ale to sam Michniewicz mówił, że system z 3 obrońcami wprowadził Petrillo.
Mnie to wtedy zaskoczyło.
Ja nie widzę u CM tego o czym on mówi, jak choćby o tym, że gramy w różnych systemach.
Taktyka na Pekharta to taktyka Vuco.

Poldi, ja wiem, nie lubisz jak się mówi, że zagraniczny trener lepszy od polskiego.
Dla mnie narodowość nie ma tu znaczenia.
Chodzi o fakt, że to asystent wprowadził,a nie CM.
Generał broni
  • 1 / 3
Mam swoją terię dlaczego zagraniczny trener lepszy od polskiego. Pominę wiedzę bo mogą mieć podobną, ale chodzi o mental i odwagę w samodzielnym myśleniu.
Polski trener jest zalezny od opinii jaką na jego temat stworzą "mejweni". Jak mu przykleją złą łatkę, to potem może jej nie odkleić i z trudem znaleźć robotę.
Wobec tego polscy trenerzy grają tak jak ich chwalą cie pseudo eksperci i im kadzą że się świetnie znają na piłce. Przez to poglądy na temat piłki kształtuje grupka baranów z polsatu i Stanowski, który zbudowal swoje Weszło na trollowaniu.
Mądrych nikt nie chce słuchać bo nie ma beki, prada jest bardziej złożona i generalnie nudno gadają.
Trener zagraniczny może mieć to w d.upie i spokojnie może realizować to co uzna za słuszne. Jak mu nie wyjdzie to wyjedzie i zzapomni o tych Kołtoniach, Tomaszewski, Dziekanach i Hajtach.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Dlatego była opcja zatrudnienia trenera od ofensywy...
Czesiek zmieni ustawienie i będzie stękał stanowczakom, że nie ma w kadrze podwieszonego pół-środkowego libero (w latach 50-tych tzw. "dwudziestka siódemka"), bocznego kominiarza-mańkuta (klasyczna "pięćdziesiątka") i brzuchomówcy z dobrym przerzutem na trzustkę ("seta, meta, meduza, lorneta").
Generał broni
  • 2 / 2
Lubię taki sarkazm.
Podpułkownik
  • 7 / 0
Znamienne w taktyce Michniewicza jest to, że system uznawany powszechnie za bardziej ofensywny 3-4-2-1 , nasz trener przy niekorzystnym wyniku, zmieniał na ustawienie z czworką obroncow, ktore jest uznawane za bardziej defensywne. Kluczem w orientacji taktycznej ,bardziej defensywnej czy bardziej ofensywnej ,nie jest ilość nominalnych obronców tylko ilość i jakość ofensywna graczy środka pola. Niestety, nasza dwojka defensywnych pomocnikow grająca identycznie za Vuko jak i Michniewicza stanowi martwe pole ofensywne. Oni nie grają tylko asekurują strony i zabezpieczają obronców. Zresztą z roźnym skutkiem, bo chocby w pierwszym meczu z Dinamem, nikt nie wspomagał Wieteski w pojedynkach z Petkovicem. Slisz ani Martins mają kiepską ilość kluczowych czy otwierajacych podań , a Martins praktycznie nie gra podaniem miedzy liniami tylko podaniami bezpiecznymi ktore poprawiają statystyke celnosci ale absolutnie nic nie dają ofensywie druzyny. Lopes i Pekhart praktycznie nie sa w stanie ( wobec swojej ruchliwosci i szybkosci ) wyjsć i przejąc pilkę graną na wole pole. Michniewicz musi zrozumieć źe aby Legia grała ofensywnie naleźy oźywić środek pole, wymóc na graczach srodka zwiekszenie intensywnosci gry zarowno w pressingu i natychmiastowym odbiorze ( a nie wycofywaniem sie na pozycje - vide Martins ) jak i szybkości oraz priorytetu grania w przóď.
Generał broni
  • 4 / 2
Muszę się z Tobą nie zgodzić co do Martinsa. To jest jednyny zawodnik w defensywie, ktory umie przyjąć piłkę pod presją, odwrócić się z nią albo przyjęciem kierunkowym uwolnić się od pressingu. To jest gość który umie podać w tłoku i w nim nie panikować.
Bardzo podobnie grał Moulin, dzięki czemu razem z Vadisem potrafili szybko i płynnie wyprowadzić piłkę z obrony do ofensywy.
Do decyzje i ich wykonanie po odbiorze decydują najczęściej o powodzeniu szybkiego ataku. Jak tam jest piłka dobrze rozprowadzona, to dalej idzie gładko.
Generał
  • 0 / 0
Tylko czy taktyka do lini i " trafić Pekharta w głowę" wykorzystuje potencjał choćby Martinsa?
Dodatkowo obowiązki defensywne.
~Josebry
  • 0 / 1
Boras , cenię Martinsa za szyk i elegancję przy wyprowadzaniu pilki ze strefy stoperów. Faktycznie przy Sliszu wyglada to imponująco, balansik ,przyjęcie kierunkowe na dalszą od przeciwnika, a przy tym bardzo sprawna technicznie nogę i swietny efekt wizualny .Pytanie co potem ? Klepanie statystyk bezpiecznego grania poprzez podanie do stopera ,wahadla albo drugiego defensywnego pomocnika. Martins porusza sie elegancko majestatycznie ale gra na fatalnej intensywnosci. Nie podaje miedzy liniami , nie gra w przod nie robi przewagi dryblingiem , nie wspomaga ofensywy środkiem , w fazie ataku dochodzi do 35 m przed bramką przeciwnika i czeka na przegranie pilki w bok. Caly czas jest skoncentrowany na wycofaniu sie i zabezpieczeniu przynaleznej strefie obrony. Po stracie pilki nie atakuje pilki tylko odbudowuje pozycje.Przy szybkim graniu rywala w obronie nie istnieje, ma malo przechwytów , dokleja sie do przeciwnika ,przeszkadza ale nie odbiera pilki. Przy szybkim kontaktowym graniu odbija się od przeciwnika i jest bezwartosciowy w obronie ( mecze z Rangers,Dinamo,Slavią ) jest archaicznym graczem i nie gra na 10 tylko jest defensywnym pomocnikiem ktorego trudno przypisac do 6 czy 8. Oczywiscie , traktuj te wypociny z przymruzeniem oka ,w mojej ocenie przyspieszymy grę i bedziemy silniejsi w ofensywie poprzez zmianę personaliów a przez to sposobu gry , a na poczatek sprawdzilbym zmiany od glownego hamulcowego czyli Martinsa.
Generał broni
  • 1 / 1
Josebery
Po pierwsze nie wiemy czy nie ma postawionego szlabanu na wyjścia do przodu.
Po drugie jeśli nawet nie jest tak skuteczny pod bramką przeciwnika, to trzeba cenić że jest skuteczny pod naszą.
Chyba też się nie zgodzę co do jego jalowej gry. Gubiąc przeciwenika zdobywa przewagę liczebną i często gra do przodu.
Jeśli chodzi o zawodników defensywnych to jest zdecydowanie najlepiej napędzającym ofensywę. W ostatnim meczu 90 podań na dużej skuteczności.
Ja miałem zastrzeżenia do Kapustki, że często zatrzymuje akcje, żeby się popisać jakąś manianą i poten odegrać do boku albo do tyłu. Kapustka miał sporo podań niecelnych. Piszę o tym dlatego, że w ocenach najlepeij funkcjonują łatki. Jak się komuś przyklei dobrą, to może kaleczyć a i tak ocena jest dobra, a jak kiepską, to musi się bardzo nastarać żeby ją poprawić. Mam wrażenie, że większość nie patrzy na grę, tylko przykłada już gotowy szablon. Jak się utarło że "Czesłąw wielkim trenerem jest i nas zachwyca", to musi rok męczyć bułę zanim to dostrzegą, bo u nas jak jest nuda to znaczy że gra jest taktyczna, takie piłkarskie szachy.
Potem wychodzimy z tymi szachami na puchara i tam nas objeżdżają jak w warcabach wielkrotnym biciem i robieniem damek, a my się zastanawiamy o co chodzi. I tak od lat.
Generał broni
  • 7 / 6
"Nie chcemy, by środek pola był martwy w kwestii ofensywy."
Historia koncepcji Czesława w Legii przypomina mi pewne wydarzenia w polityce. Najpierw było Polska w ruinie i wystarczy nie kraść, potem mamy najlepszy rząd wspaniałych fachowców a teraz winna ulica i zagranica.
Czesław jak przyszedł do Legii, to nie mógłsię nachwalić jakich wspanaiałych ma zawodnikó, inteligentnych, wyszkolonych w moment łapią wszystkie niuanse taktyczne. Zapowiadał elastyczność taktyczną, płynne zmiany ustawienia, duży ruch do piłki, gra kombinacyjna, cuda wianki, jednym slowem, "Będzie pan zadowolony".
Potem w zimie zaczęło się stękanie że nie ma zawodników i nie wiadomo jak będzie z MP, ale 3 wahadłowych i jeden napastnik zażarło i nie potrzebna była urozmaicona taktyka. Do linii i wrzuta. Cala koncepcja.
Teraz nie tylko nie zmieniamy płynnie ustawienia w meczu, jak zapowiadał trener ale mamy problem żeby je w ogóle zmieniać, bo oczywiście brakuje zawodników. Jakże by inaczej.
Ja się zastanawiam, Sousa odbył w sumie kilkanaście treningów z kadrą i potrafił ułożyć grę a Czesław od roku filmuje z dronów, analizuje po nocach razem z członkami sztabu i kuwa gramy topornie.
Podobno nie boimy się grać w piłkę, co mieliśmy udowodnić w Zagrzebiu i Pradze. W Zagrzebiu sobie za bardzo nie pograliśmy, ale to uznaliśmy za naturalne, dopiero Sheriff wzbudził w nas wątpliwości, czy Dinamo było takie silne.
Natomiast w Pradze, dwie lagi, 2 bramki dla nas i kilka okazji dla Sparty w tym ze 2-3 setki.
Myślę że Morawiecki też by mógł być naszym trenerem ,bajer podobny.
Ja bym sousy bo jednym meczu nie wychwalal. Z reszta sie zgadzam. Czesio ma troche wiecej farta od poprzedników.
Czesław wyeliminował Slavię Praga i chyba należy przypomnieć, bo niektórzy zapomnieli, że to uczestnik:1/4LE w 18/19, faza grupowa w LM 19/20, w 1/4LE 20/21.
Generał broni
  • 4 / 2
Zawsze jest pytanie ile trenera a ile zawodników na boisku.
W Pradze to nie przemyślana taktyka zwyciężyła, tylko 2 lagi (jedna mierzona) i dwa dobre zachowania zawodników, w tym jeden strzał życia. A może był trenowany na zajęciach?
W Warszawie graliśmy z przewagą cały mecz. Też warto o tym pamiętać.
Generał broni
  • 3 / 1
"Ja bym sousy bo jednym meczu nie wychwalał"
Sousa po kilkunastu treningach zrobił to co zapowiadał, że chce zrobić. Czyli wyjść wyżej zaatakować pressingiem i grać w piłkę. Zrobił to co nie udawało się przez wiele lat.
Czy będzie w stanie to utrzymać, zobaczymy. Może trenerem zostanie po nim Probierz albo Michniewicz i znowu wrócimy we wlasne pole karne i będziemy lagować.
Generał
  • 0 / 1
Na tą chwilę to u CM dużo gadania,a w praktyce tego nie widać.
Musiał dostać 3x becki, aby zrozumieć, że nie ma wykonawców do gry z 3 w obronie i taktyki " trafić Pekharta w głowę"?
To po co te drony, wielogodzinne analizy?
Starszy sierżant
  • 1 / 0
Pozdrawiam, trafne uwagi, dołożę coś od siebie.
Ile razy pisaliśmy na forum, że nie ważny styl, ważne 3 punkty.
Dość często mieliśmy szczęście, zgarniając 3 punkty jedynie za skuteczność.
Ostatnio brakuję skuteczności i nie ma punktów, w rundzie wiosennej też stwarzaliśmy mało sytuacji ale było to pomijane ze względu na wynik.
Za Michniewicza zagraliśmy przyzwoicie jedynie w kilku meczach, reszta to piach z dobrym wynikiem.
W eliminacjach też mieliśmy szczęście, szczególnie w meczach ze Slavią a chęć wystawienia Pekharta od pierwszej minuty w Pradze była dla mnie fatalnym pomysłem (dobrze, że nie musieliśmy się o tym przekonać). Nie wiem jakie byłyby założenia taktyczne, ale Tomas pasuję do gry z kontry jak ...... .
Taktyka jest ważna ale powinna być dopasowana do stanu posiadanych zawodników, mam wrażenie, że trener nie potrafi wykorzystać ich potencjału oraz znaleźć im odpowiedniego miejsca na boisku. Oby to jeszcze jakoś poukładał, ale wiara w jego umiejętności coraz mniejsza a starta punktów w lidze robi się coraz większa.
Generał broni
  • 1 / 1
"Tomas pasuję do gry z kontry jak ...... ."
Tym bardziej że podobnie było w meczu z Karabachem, gdzie też dokonał rewolucji taktycznej, sadzając na ławce wszystkich technicznych zawodników a Pekharta zostawił na desancie gdzie grali mu długie piłki, żeby się ścigał z obrońcami. Oczywiscie bez skutku.
Widać z tego, że jednak sprawy tak oczywistye jak ta, że grając z kontry trzeba mieć z przodu zawodników szybkich i radzących sobie 1/1 nie są tak oczywiste dla Czesława.
Generał
  • 0 / 0
" Oby to jeszcze jakoś poukładał, ale wiara w jego umiejętności coraz mniejsza "
Skoro przez rok brak, to nie sądzę,aby teraz nagle CM dał radę.
Poprostu potrzebuje kogoś, kto mu to wprowadzi.
Ciekawe czy owe lagi były elementem meczowej taktyki obranej na wnikliwej analizie rywala. Trener przyznał, że obejrzą 20 spotkań rywala.

Co do gry w przewadze przez cały mecz, to brutalny faul zawodnika Slavii był spowodowany zaskakująco dobrą grą Legii na początku spotkania, wprowadziło to nerwowość u pewnych siebie gości, a zdaje się, że nie tego oczekiwali piłkarze rywala. Sytuacja bardzo przypominała decydujący mecz z Rapidem Bukareszt, gdy zdenerwowany Rumun brutalnie sfaulował M. Żyro i dostało czerwoną kartkę, chyba 25 - 30 min. meczu. Zresztą oba mecze były bardzo podobne, i tu i tam rywal w osłabieniu był bardzo groźny do końca, a bardzo długimi momentami poprostu dominował nad Legią.
wnikliwej analizy
Generał broni
  • 1 / 1
"Ciekawe czy owe lagi były elementem meczowej taktyki obranej na wnikliwej analizie rywala."
Z całą pewnością. To jest skumulowana głęboka wiedza taktyczna.
Pamiętam jak w podstawówce, grając z silniejszym przeciwnikiem, też bywał pomysły zostawienia szybkiego i kiwającego na desancie, bo coś z tego może być i czesto bywało. Tak więc jest z pewnością sięgnięcie do korzeni wiedzy taktycznej.
Pułkownik
  • 4 / 0
kombinuj Czesiu kombinuj bo nie wyglada to za dobrze - takze dla Ciebie..trzymam kciuki
Mi sie marzy klasyczne 4 - 3 - 3 z klasycznymi skrzydłowymi tuz przy lini, szeroko rozciagajacy obrone przeciwnika. System holenderski. Nikt u nas tak nie gra w lidze na pewno to by było ustawienie wyrózniajace sie w . Tak grał Bodo/Glimt tak gra wiele zespołów których gra opiera sie na posiadaniu piłki.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
A kto ma być drugim klasycznym skrzydłowym oprócz Kastratiego?
Starszy sierżant
  • 0 / 3
Czy to nie mialo byc tak ze Cezary Miszta ma sie ogrywac w PP I ze slabszymi rywalami a na Europe i mocnych polskiej ligi staje sir Artur ? To zdaje sie rozwiazywalo problem mlodzezowca ..najwyzsza pora aby grajacy w kratke Wieteska mial zmiennika w Nawrockim bo Rose dlugo jeszcze nie dojedzie
Ty chyba niepoważny jak Nawrockiego chcesz posadzić na ławce. Obecnie nasz najlepszy obrońca choć tutaj wiele mu nie ustępuje ani Jędza ani Wieteś.
Zmiana tatykyki?
Generał brygady
  • 3 / 7
Taktyki wypełniania kontraktu. Osłona Własnej Dupy.

Pzdr
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Przydałaby się skoro bramek nie strzelamy
Marszałek Polski
  • 0 / 0
misiek

I tu się z kolegą zgodzę :)
Kapitan
  • 2 / 4
Powrót do gry 4 z tyłu oznacza brak miejsca w składzie dla pupilka Wieteski lub Jędzy, bo musi grać młodziezowiec. Tylko czy Czesiek zdecyduje się na tak odważny krok...

Może taki skład wypaliłby na ligę
Boruc- Mladenovic, Nawrocki, Jędrzejczyk, Johansson - Martins, Josue- Ribeiro, Luquinhas, Kastrati - Emreli.
Generał brygady
  • 3 / 2
Jest jeszcze inne ustawiene, przykładowe

Boruc
Johansson, Jędrzejczyk, Wieteska, Mladenovic
Kastrati, Nawrocki, Martins, Luquinhas
Josue
Emreli

Ja lansuję Nawrockiego na pozycję 8 Uważam, że ma potencjał. Szkoda chłopaka na przecinaka.

Pzdr
Zamiast martinsa, Charaatin i jest gites. Jedrzejczyk na wymiane z Wieteska.
Starszy sierżant
  • 1 / 1
Ciekawe, czy trener zdecyduję się na zmianę ustawienia? O powrocie do gry 4 z tyłu pisałem już po meczach z Florą.
Fajne propozycje, każdy ma swoje preferencje, poniżej moja propozycja do przetestowania na ligę (mam jeszcze kilka wątpliwości).
Na razie bez Johanssona, gdyby doszedł Johansson to Wieteska na zmianę
Lopes i Pekhart również na zmianę, nie jestem zwolennikiem ich talentu o czym pisałem wiele razy.
Boruc
Jędrzejczyk, Wieteska, Nawrocki, Mladenovic/Ribeiro
Kastrati, Josue, Kharatin/Martins, Ribeiro/Luquinhas
Luquinhas/Muci
Emreli
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Ciekawe co nam wymyśli. Piłkarze teoretycznie jak na ligę są mocni ale coś w ofensywie słabo to idzie
Starszy kapral
  • 2 / 4
Czesiu, ogarnij szybko bo za chwilę może Cię tu nie być
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Jeśli tak, to może lepiej niech nie ogarnia?
Starszy sierżant
  • 7 / 1
Okres przymykania oczu się skończył. Miałem gdzieś wyniki ligowe w okresie eliminacji do pucharów, najważniejszy był jeden cel. Natomiast fakty są też takie, że w lidze od kilku miesięcy gramy totalny piach, czego potwierdzeniem są ostatnie mecze z Wisłą i Śląskiem. Porażka ze Śląskiem jest niewybaczalna. Mamy prawie połowę września, granie co trzy dni, a my płaczemy nad jedną idiotyczną sytuacją z końcówki meczu zamiast strzelić temu Śląskowi ze 2-3 bramki i mieć wywalone na Frankowskiego. Teraz będziemy reformować ustawienie i taktykę? To nas Łęczna rozklepie w weekend.