Joel Abu Hanna – treningi z Chicharito oraz Havertzem, wicemistrz Europy i przewrotka

Maciej Ziółkowski

Źródło: Legia.Net

16-05-2021 / 18:00

(akt. 16-05-2021 / 22:15)

W przeszłości miał okazję trenować wspólnie z Chicharito oraz Kaiem Havertzem, który awansował niedawno do finału Ligi Mistrzów. Zajął drugie miejsce na mistrzostwach Europy do lat 17. Niedawno zmienił reprezentację – trafił do kadry Izraela. Od 2019 roku występował w Zorii Ługańsk i przez ostatnie dwa lata wyrósł na jednego z najlepszych obrońców ligi ukraińskiej. Zapraszamy na zapoznanie się z sylwetką lewonożnego obrońcy, Joela Abu Hanny, który związał się z Legią Warszawa.

fot. Piotr Kucza / FotoPyK

Niemcy. Rejencja Kolonia. Troisdorf. Miasto w powiecie Rhein-Sieg, pomiędzy Bonn a Kolonią. To właśnie tam – podobnie jak m.in. finalistka Wimbledonu, Sabine Lisicki – w 1998 roku urodził się Joel Abu Hanna. To syn arabskiego chrześcijanina z Izraela (mieszkał w małej wiosce w pobliżu Naharijji) i Niemki. Posiada obywatelstwo niemieckie i izraelskie. Z początku występował w SC Uckerath, a następnie reprezentował dwa kluby w Hennef (kilka lat temu Legia była tam na zgrupowaniu): TuRa oraz Hennef 05. W 2008 roku przeniósł się do akademii Bayeru Leverkusen, w której dorastał i ćwiczył u boku ciekawych piłkarzy. - W Leverkusen trenowałem z Chicharito, Hakanem Calhanoglu, Kai Havertzem. To było wspaniałe doświadczenie. Grałem tam ze świetnymi zawodnikami, ale nie byłem wówczas wystarczająco dojrzały. Teraz jestem w najlepszej formie w dotychczasowej karierze. Wierzę, że będę szedł do przodu i stopniowo się poprawiał - przyznał niecały rok temu.

W trakcie reprezentowania "Aptekarzy", rywalizował w ligach juniorskich, a także dziewięć razy zagrał w młodzieżowej Lidze Mistrzów. Dwa razy był na ławce pierwszego zespołu (w lidze z VfB Stuttgart i w Lidze Europy z Villarreal CF). W "jedynce" Bayeru jednak nigdy nie zadebiutował. W Leverkusen przebywał do 19. roku życia.

Reprezentacje

Obrońca ma za sobą łącznie 20 występów w młodzieżowych kadrach Niemiec (U-17, 18 i 19), do których był powoływany w trakcie gry w Bayerze. Miał wówczas okazję rywalizować w jednej drużynie m.in. z Felixem Passlackiem (Borussia Dortmund) oraz Ridle Baku - bratem bliźniakiem Makany Baku z Warty Poznań. W połowie 2015 roku, wraz z reprezentacją do lat 17, został wicemistrzem Europy. W finale z Francją (1:4) rozegrał cały mecz, we wcześniejszych spotkaniach grał w niepełnym wymiarze czasowym. Trzy miesiące później dotarł także do 1/8 finału mistrzostw świata U-17.

Ostatecznie, kilka miesięcy temu Abu Hanna wybrał grę dla kadry Izraela, ponieważ jego tata pochodzi z tego państwa. Jak wypadł w debiucie? Niezbyt dobrze. Przeciwko Czechom (1:2) pechowo skierował piłkę do własnej bramki i został zmieniony w przerwie. Na tę chwilę ma na koncie trzy spotkania w reprezentacji. 

Kolejne kroki w Niemczech, kontuzje i niewiele szans na grę

Po dziewięcioletnim pobycie w Leverkusen, Abu Hanna związał się z 1. FC Kaiserslautern. - Podpisujemy kontrakt z młodym defensywnym graczem, który jest zdolny do rozwoju. Przez dłuższy czas śledziliśmy go w Bayerze i kadrach narodowych. Jest silnym fizycznie zawodnikiem, który ma bardzo dobrą mentalność - opowiadał  Boris Notzon, dyrektor sportowy "Czerwonych Diabłów". Zawodnik spędził tam rok - w tym czasie zagrał w 16 meczach (11 w 2. Bundeslidze, 4 w rezerwach, 1 w DFB-Pokal), miał dwie asysty i cztery żółte kartki. Ówczesny sezon (2017/18) nie był udany dla zespołu, który spadł z 2. do 3. Bundesligi.

Po zakończeniu rozgrywek, piłkarz zdecydował się na przenosiny do 1. FC Magdeburg, który był świeżo po awansie na zaplecze najwyższej klasy rozgrywkowej w Niemczech. Początek okazał się dla niego pechowy - doznał lekkiej kontuzji, która wykluczyła go z rywalizacji. Swoje zrobiła też sytuacja sportowa oraz zmiana trenera. Czynniki te spowodowały, że Abu Hanna - w pierwszym półroczu - nie zagrał ani razu. Przejście do klubu z Magdeburga nie potoczyło się zgodnie z jego oczekiwaniami. Na początku 2019 roku obrońca zdecydował się na kilkumiesięczne wypożyczenie do III-ligowej Fortuny Koeln, w barwach której wystąpił osiem razy (połowę czasu spędził na leczeniu urazu – naderwał włókno mięśniowe). - Po przejściu z Bayeru do Kaiserslautern popełniałem błędy, potem nie grałem przez ponad rok. Czas w Magdeburgu był zły, nie mieliśmy wzajemnego zrozumienia. Dlatego w połowie 2019 roku otrzymałem nie najlepsze oferty, nawet poważnie zastanawiałem się nad tym, czy kontynuacja gry ma sens. Ale wtedy nadarzyła się okazja (…) stwierdził obrońca.

Przewrotka

Lipiec, rok 2019. Abu Hanna zmienił otoczenie. Przeniósł się do ligi ukraińskiej, związał się z Zorią Ługańsk. Na miejscu zastał Wiktora Skrypnyka – trenera, który w przeszłości również pracował w Niemczech. Szkoleniowiec kończył karierę piłkarską w Werderze, a następnie prowadził jej juniorskie zespoły, rezerwy oraz "jedynkę". - Poznałem Abu Hannę, kiedy trenowałem w Niemczech. Przestraszył się, kiedy Zoria złożyła mu ofertę. Rozmawiałem z nim, zakomunikowałem, co go czeka. Powiedział, że jest gotowy - stwierdził Skrypnyk.

Zadebiutował w Zorii w eliminacjach Ligi Europy (z Buducnostem Podgorica). Pojawił się na boisku w 84. minucie. Trzy dni później po raz pierwszy zagrał w ukraińskiej ekstraklasie. I był to dla niego jednocześnie debiut w podstawowym składzie: rozegrał 87 minut w spotkaniu z Worskłą Połtawa. W dalszych rundach kwalifikacji do Ligi Europy zmierzył się z CSKA Sofia (w rewanżu miał wstrząśnienie mózgu, opuścił boisko w 4. minucie) oraz RCD Espanyol. Porażka w tym drugim meczu sprawiła, że klub z Ługańska nie zdołał awansować do fazy grupowej. Z początku parę razy wystąpił na lewej obronie, ale dość szybko – ze względu na kontuzję Witalija Wernyduba - został przesunięty na środek defensywy. Gdy zaczął grać na stoperze z Jewhenem Czeberką, to wyglądał znacznie lepiej niż on, wiele razy "sprzątał" po Ukraińcu. Gdy Wernydub wrócił do zdrowia, to Abu Hanna grał na obronie raz z nim, a raz z Czeberką.   

Pierwszy września, rok 2019. Mecz z Dynamem Kijów, 82. minucie. Władłen Jurczenko (w przeszłości również grał w Bayerze) dośrodkował z rzutu rożnego, na bliższy słupek. Piłka odbiła się od Władysława Kabajewa, a Abu Hanna, który był na 10. metrze, zdecydował się na przewrotkę. Futbolówka poszybowała w kierunku dalszego słupka i... wpadła do siatki. Piękny gol, w dodatku na wagę remisu. Dla 23-latka było to jednocześnie pierwsze i ostatnie trafienie w barwach Zorii. – Szalona bramka, której nigdy wcześniej nie zdobyłem w taki sposób. Nasi lekarze spytali, jak to zrobiłem. Nie wiedziałem, co im odpowiedziećmówił tuż po spotkaniu.

Abu Hanna opuścił pierwszych pięć meczów w lidze w 2020 roku. Doznał kontuzji, a kiedy był gotowy do gry, to sezon został wstrzymany z powodu pandemii koronawirusa. Gdy rozgrywki zostały wznowione, to obrońca wystąpił w siedmiu z ośmiu gier (pięć razy w wyjściowej "jedenastce"). Aczkolwiek powrót okazał się dla niego dość bolesny. Przeciwko FK Ołeksandrijii (0:1) wbiegł na murawę w 89. minucie. Wyróżnił się nie tylko nowym kolorem włosów, ale także sprokurowaniem rzutu karnego. Był to wypadek przy pracy, w kolejnych tygodniach zawodnik grał lepiej. Ale w pewnym momencie dopadł go pech. Przedwcześnie, bo już w 21. minucie (uraz), skończył rywalizację z Kołosem Kowaliwka. Szybko się wyleczył i pięć dni później wszedł z ławki w meczu z Dynamem Kijów (1:3, i przy tym wyniku wchodził). Spisał się z bardzo dobrej strony, a w 73. minucie uchronił zespół przed stratą kolejnego gola - wybił piłkę z linii bramkowej (bramka była pusta). 

- Został bardzo ciepło przyjęty w Ługańsku. To miła osoba, która w każdej chwili pomoże. Ma dobrą psychikę i ciekawą mentalność, szczery uśmiech. Jest jak kaczka - zanurzasz go w wodzie, a on z niej wyjdzie i otrząśnie się, jakby nic się nie stało. Joel grał w wielu miejscach i dużo widział, przeszedł przez wiele trudności. A teraz dostał się do zespołu, w którym chłopaki bardzo mu pomagają i dają mu wskazówki. Nauczył się już rosyjskiego i może się w nim, mniej więcej, porozumiewaćopowiadał rok temu piłkarz Zorii, Andrejs Ciganiks, z którym Abu Hanna przez cztery lata dzielił pokój za czasów gry w Leverkusen.

Czołowy stoper ligi ukraińskiej

Zoria zajęła trzecie miejsce w lidze w poprzednim sezonie, co zapewniło jej fazę grupową Ligi Europy. Klub z Ługańska trafił do grupy z SC Braga (dwie porażki), AEK-em Ateny (porażka, wygrana) oraz Leicester City (porażka, wygrana). Obrońca zagrał wówczas w pięciu z sześciu spotkań i miał asystę w meczu z Portugalczykami. Według Instat, został najlepszym zawodnikiem Zorii w tych rozgrywkach. Z powodzeniem radził sobie także w ukraińskiej ekstraklasie. W pierwszej części obecnego sezonu był liderem UPL pod względem liczby wygranych pojedynków 1 na 1 w obronie. W rundzie jesiennej najczęściej wdawał się w grę 1 na 1 w defensywie (166). Wygrał najwięcej takich pojedynków w lidze – 116. Jego skuteczność wyniosła 70 procent.

- Jeśli chodzi o budowanie ataków, od środkowego obrońcy wymagane są trzy rzeczy: obserwowanie odległości między zawodnikami, szukanie okazji do odcięcia części pressingu i możliwość przechwytu piłki poprzez szybkie doskoki... Abu Hannah może wykonać to na bardzo dobrym poziomieczytamy. - "Jego oczy płoną, potem jest rzut karny i gol dla rywali. Taki to facet, dla niego wszystko jest gorące. Ale zapowiada się bardzo obiecująco. Zdobędzie doświadczenie, będzie grał świetnie". W zeszłym sezonie Skrypnyk łaskawie zbeształ obrońcę za zbyt aktywną i nierozważną grę defensywną. Kolejne miesiące pokazały, że Abu Hannah pracował nad błędamimożna przeczytać w ukraińskich mediach. - Powiedziano mi, że jestem dojrzały jak na swój wiek. To z tego względu, że w domu wychowałem się na takich wartościach, jak skromność i przyzwoitość. Poza boiskiem należę do spokojnych osób, ale na murawie jestem pełen emocji. Ludzie, którzy znają mnie w normalnym życiu, nie rozpoznają mnie w trakcie meczów stwierdził obrońca.

W drugiej części tego sezonu Abu Hanna wystąpił w dziesięciu meczach, a jego zespół wygrał siedem z nich. W każdym z tych spotkań grał w podstawowym składzie. - Ciekawe znalezisko władz klubu z Ługańska. Już drugi sezon z rzędu udowadnia wartość (…).Wzrost jego jakości gry jest oczywisty, nie bez powodu jest konsekwentnie powoływany do reprezentacji Izraela. Do tego można dodać doświadczenie związane z występowaniem w Lidze Europy. Nic dziwnego, że taki piłkarz generuje zainteresowanie innych drużyn, zwłaszcza w warunkach, gdy sytuacja z jego kontraktem pozostaje w zawieszeniu. W ciągu dwóch sezonów doszedł do statusu jednego z najlepszych środkowych obrońców UPL, pozostawiając jednocześnie miejsce na postęppisała ostatnio ukraińska "Tribuna", która umieściła go w jedenastce sezonu UPL

Piłkarz miał kontrakt z Zorią do końca obecnego sezonu, a Legia rozmawiała z jego agentem od kilku tygodni. Zawodnik miał również możliwość przeniesienia się do Genui i Montpellier, ale podpisał trzyletni kontrakt z "Wojskowymi". W obecnym sezonie Abu Hanna zagrał w 27 spotkaniach, głównie jako środkowy obrońca. Może także występować po lewej stronie defensywy. W warszawskim klubie miałby oczywiście zastąpić Artema Szabanowa, którego legioniści nie wykupią z Dynama Kijów. Trener Czesław Michniewicz chce mieć w zespole lewonożnego stopera. Po kontuzji Szabanowa tę rolę pełnił ostatnio Mateusz Hołownia.

Statystyki Abu Hanny od sezonu 2017/2018:

Klub

Lata gry

Mecze

Gole

Asysty

Żółte kartki

Zoria Ługańsk

7.2019 – 5.2021

55

1

1

19

Fortuna Koeln (wyp.)

1.2019 – 6.2019

9

 -

-

2

1.FC Magdeburg

7.2018 – 1.2019

-

-

-

-

1.FC Kaiserslautern

8.2017 – 7.2018

12

-

1

2

Komentarze (20)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Kapitan
  • 0 / 0
Mógłby namówić tego Chicharito do przejścia do Legii no i strzelić jakąś bramę przewrotką.
Generał dywizji
  • 0 / 0
No to teraz Emreli.Jutro gra ostatni mecz więc może pod koniec tygodnia podpisze kontrakt.
a co z wszolkiem?
Generał dywizji
  • 1 / 0
Nic.Saga trwa.
hehe, buduja napiecie... popcorn mi sie juz konczy
To może być duże wzmocnienie naszej obrony. Stoper sprawdził się w lepszej lidze niż nasza. Ma doświadczenie w pucharach i reprezentacjach. Pomimo młodego wieku, swoje już w życiu przeszedł. Niepokoi mnie tylko duża liczba żółtych kartek, 19 w 55 meczach.
Podporucznik
  • 1 / 0
Jeden z najlepszych obrońców ligi ukraińskiej to rzeczywiście dobrze. Najlepszy grać Zorii w pucharach, a młody jeszcze. Kartki łapie ale trener zbeształ go za "zbyt aktywną i nierozważną grę defensywną", a sam wie jak mówi, że na murawie jest pełen emocji, więc wie o co chodzi.
Generał dywizji
  • 1 / 1
Holownia się cieszy.
Holownia tak, bedzie mial od kogo sie uczyc ;)
Młody, ma liczby, do gry na już !
Brawo !
Kapitan
  • 3 / 0
Wyjąć zawodnika w konkurencji z Genuą i Montpellier brzmi imponująco. Myślę jednak, że tam za większe pieniądze, ale by grzał ławę i dlatego wolał przyjść do klubu, gdzie ma większe szanse na plac. Niemniej życzę skautom Legii podobnej skuteczności w następnych tygodniach.
Pułkownik
  • 0 / 2
Skąd on jest??? Jaki mixmasz
Ojciec palestynczyk, matka níemka. Oboje chrzescijanie.
Zdobył bramkę samo samobójczą - śmiesznie to brzmi.
Generał dywizji
  • 3 / 1
Arabski chrześcijanin z Izraela urodzony w Niemczech. Goebbels w grobie się przewraca :-)))
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Z matki Niemki.
Mix wybuchowy
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Z tego samego miasta pochodzi Sabine Lisicki.
Kapitan
  • 3 / 0
To ją też bierzmy!
Generał dywizji
  • 1 / 0
Dobre Sissoko! ;-)))