Jurgen Henn: Będziemy walczyć o korzystny wynik w rewanżu

Marcin Słoka

Źródło: Legia.Net

21-07-2021 / 23:00

(akt. 22-07-2021 / 12:32)

- Mecz był dla nas naprawdę trudny, szczególnie jego końcowa część. Pierwsze 60 minut gry było dość wyrównane, dopiero potem Legia zaczęła coraz intensywniej napierać, a rozstrzygnięcie przyszło już w doliczonym czasie gry. Na szczęście jesteśmy dopiero na półmetku rywalizacji, pozostajemy wciąż w grze i będziemy walczyć o korzystny rezultat w kolejnym spotkaniu - mówił po meczu z Legią Warszawa, w II rundzie eliminacji Ligi Mistrzów, trener Flory Tallinn, Jurgen Henn.

- Próbowaliśmy dostosować skład personalny do taktyki przygotowanej na środowy mecz, stąd nieobecność niektórych zawodników, którzy mogli być oczekiwani w wyjściowej jedenastce. Mecz był dla nas bardzo trudny, aż trudno opisać, ile wysiłku musieli włożyć nasi zawodnicy w to, by powstrzymać drużynę Legii.

Komentarze (11)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Kapitan
  • 0 / 0
Można powiedzieć że Legia grała z reprezentacją Estoni.tam prawie wszyscy zawodnicy grali w swojej reprezentacji.
Podporucznik
  • 1 / 0
żeby mieli trochę lepszych wykonawców to mogli nawet wygrać mecz. Na szczęscie dla nas ich piłkarze to poziom podobny do Hołowni.
Podporucznik
  • 2 / 0
My lata temu też bazowaliśmy na wybieganiu i przeszkadzaniu,ale i tak z lepszymi przegrywaliśmy w końcowym rozrachunku.
Chlopaki zrobili co mogli, zagrali bardzo ambitnie, stracili mase sil...
Legionisci ulatwili im zadanie, co chwile niecelnie podajac.
Wznieśli sie na wyzyny i watpie aby to powtórzyli w rewanzu.
A Legia swoje szanse tez mieć bedzie.
Marszałek Polski
  • 3 / 0
Szacun panie trenerze. Bez zadęcia i z pełną koncentracją daliście z wątroby na ile was stać. My graliśmy dzisiaj nędzę.
Życzę powodzenia w dalszej pracy ale nie w dwumeczu z Legią.
Czyli jest szansa, że jak się nasi wezmą w garść, wejdą wypoczęci i skoncentrowani na rewanżowy mecz, który będą jednak chcieli wygrać z Florą przynajmniej 1:0, to powstrzymanie ich przez Estończyków może przekroczyć możliwości tychże...
Będzie dobrze.
Generał brygady
  • 1 / 0
No cóż... spodziewałem się wyższego zwycięstwa Legii.
Nie Ty jeden... dobrze, ze wogóle wygrali.
Trzeba przyznać, że dali radę. Inna bajka, że bardzo im w tym pomagaliśmy. Może dzięki temu w rewanżu nasi będą nieco bardziej skoncentrowani... Oby! Tak czy inaczej mistrz Estonii swoim kibicom wstydu nie przyniósł.
Tak, zagrali lepszy mecz a my gorszy. Zdarza sie, nie pierwszy raz w tym "wszechswiecie" i nie ostatni. Natomiast akurat dla nas taki mecz nie jest mily kiedy nadzieje sa na poziomie marzenia.
Generał
  • 3 / 0
Bardzo ważny był aspekt fizyczny. Estończycy, jak się okazało, mocno zyskali na odpuszczeniu dla swoich najlepszych zawodników ostatniego meczu ligowego. Legia z kolei przejechała się na Superpucharze, bo ani go nie wygrała, ani sił najlepszych graczy nie zaoszczędziła i dziś jednak bardzo to było widać. Kto grał w piłkę ten wie, że słabsza dyspozycja fizyczna przekłada się na praktycznie każdy aspekt gry, a z Florą nie wychodziły Legii nawet proste podania, przy których mnóstwo było niedokładności, również w prostych sytuacjach. I nie była to wyłącznie kwestia umiejętności, techniki, czy złych wyborów.

Cóż, Estończycy będą musieli u siebie otworzyć grę, szukać goli, spróbować ataku. I tu znów będzie jak w rewanżu z Bodo - jeśli to przeciwnik strzeli pierwszy, zrobi się nerwowo, a jeśli Legia to awans już jej nie ucieknie.