Komunikat i apel grupy Nieznani Sprawcy

Logo Legia.Net

Marcin Szymczyk

Źródło: Nieznani Sprawcy

20-07-2021 / 08:15

(akt. 20-07-2021 / 08:19)

Na dwa dni przed meczem z Florą Tallinn grupa kibiców ultras "Nieznani Sprawcy", odpowiadająca m.in za oprawy meczowe, wydała komunikat i apel do kibiców. Poniżej prezentujemy jego treść.

"Czas postawić sprawy jasno. Jeśli my sami nie zadbamy o frekwencję na najbliższym meczu, to nie zrobi tego nikt. Na klub niestety nie ma co liczyć. Promocja poszczególnych meczów przez dział marketingu podlegający Panu Pawłowi Kokoszy, zwyczajnie nie istnieje. To skandal i brak szacunku wobec kibiców, którzy stają na głowie, aby najpierw zapełnić stadion, a potem zadbać o atmosferę.

Nie wiemy już jak wymóc na klubie jakieś działania, które wydawałoby się leżą przed wszystkimi w „ich” interesie. Rozmowy, spotkania i delikatne wycieczki w ich stronę w naszych social mediach nie przynoszą żadnego skutku. Ze strony wyżej wymienionej osoby odpowiedzialnej za frekwencje otrzymaliśmy na spotkaniu jasną deklaracje - nie będzie działań mających zachęcić do przyjścia na konkretny mecz. Kropka. Klub interesuje wszystko, tylko nie frekwencja.
Taki klub jak Legia Warszawa powinien w każdy aspekcie funkcjonowania prezentować się na najwyższym poziomie. Zwłaszcza w momencie, w którym się znaleźliśmy - czyli powrót do normalności po pandemii i budowanie frekwencji niejako od nowa. Szkoda, żal i smutek. Na dwa dni przed meczem uprawnionych jest do przyjścia na stadion 10 tys. ludzi, z czego 3460 osób na Żyletę...

Dlatego kibicu Legii Warszawa! Apelujemy i informujemy. To Ty jesteś działem marketingu w największym klubie w Polsce. To od Ciebie zależy, jak będą wyglądały trybuny naszego stadionu na najbliższym meczu. To od Was wszystkich zależy czy odbudujemy frekwencję i zarazimy kolejne pokolenia fanatyków, czy nie. Takie mecze jak ten w środę to idealna okazja. Dlatego przypominamy i namawiamy - bądź razem z nami częścią czegoś wielkiego.

W środowy wieczór bądź razem z nami przy Łazienkowskiej. Pokażmy, że nam zależy, mimo że robimy to z potrzeby serca, to jesteśmy w stanie się wzajemnie zmobilizować. Ruszamy z biletami. Kupujemy już teraz, nie czekamy do ostatniej chwili. Z NaSzej strony obiecujemy, że nudy nie będzie. Jesteście z nami?!"

Komentarze (101)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
~nil
  • 0 / 0
Jak perzestaniecie być częścią polityki i wywieszać hasła polityczne na żyjecie to może ten tekst miałby jakąś wartość .Od zawsze myślałem że Legia to jedna wielka rodzina bez względu na jakiekolwiek podziały
~Burak
  • 0 / 0
Karnety dla niepełnosprawnych to żenada. A mniemanie o sobie wielkie.
Major
  • 1 / 0
Pytanie do NS czy na Zylete trzeba koszulki biale i z jakims znaczkiem, logiem, herbem, czymkolwiek coby nawiazywalo do Legii Warszawa?
~stiepa TAIWAN
  • 1 / 0
"Promocja (...) przez dział marketingu podlegający P (...) Kokoszy, zwyczajnie nie istnieje" taki wpis napewno nie pomoze...
Nieznani sprawcy powinni wydelegowac doswiadczonego czlowieka do dzialu marketingu, zalozyc swoj klub, albo pozwolic pracowac sztabowi wyznaczonemu przez Klub.
"nie istnieje" - Legia jest marketingowo najlepsza a PL.... Duzo lepsza niz wiele sportowo wyzej stojacych klubow
Ostatnio pojawiło się dużo opracowań dotyczących generalnie zainteresowania piłką nożną. Niestety , wszystkie pokazują drastyczny spadek frekwencji na stadionach, duży spadek sprzedanych abonamentów TV oraz spadek cen reklam. To nie przypadek że kilku cwaniaków próbowało stworzyć Superligę. Kolejnym następstwem będzie zjazd wysokości kontraktów dla piłkarzy. Powodów tego stanu rzeczy jest kilka : przegrzanie koniunktury na wielkie turnieje przez UEFA i FIFA , zmieniający się świat technologicznie (powtórki, skróty, opinie itd. obejrzę w max 10 min a nie w 90 albo 120!) Chyba jesteśmy światkami początków nowe wielkiej rewolucji społecznej . Generalnie gladiatorzy zawsze byli potrzebni ale z biegiem wieków zmieniał się sposób ich oglądania.
Chorąży
  • 0 / 0
Ale ze o co chodzi?
Major
  • 4 / 1
Jedyna rzecz za której nie cierpię legia.net - Układanie się z kibolami.
Należy zadać pytanie, chodzi o frekfencjęb która jest prawie 100% na dopuszczalną ilość, czy stan kasy w puszkach się nie zgadza ?
Dopuszalna ilość to jest 100% stadionu, nie 50.
Pułkownik
  • 3 / 2
Zdecydowanie się nie zgadza.
Wystąpił stan zagrożenia sprawowanych funkcji.
Zamiast apelu, wszyscy na mecz, Flora kontra fauna, albo musimy roznieść Estończyków, jest klub nas lekceważy.

Może słusznie, bo ja się boję co Oni za akcję próbują przygotować?

Szczepionki, Tusk? PiS?

Mam tylko nadzieję, że mimo napinki, którą znowuż prezentują, nie wyrzucą nas z pucharów z dyskwą za kibiców
.
Kolejny panikarz, już od razu mają nas wyrzucać, dobre:)
Chorąży
  • 2 / 1
Czasy sie zmieniają i nie wszystkich kreci atmosfera meczowa.Nawet dla mnie po kilkudziesieciu latach jest momentami nudna i monotonna.Brak sukcesów drużyny na arenie międzynarodowej powoduje dodatkowe niezainteresowanie
Kibiców sukcesu tutaj nikt nie potrzebuje, także sukcesy nie mają nic do tego.
Sukcesy na arenie międzynarodowej nie mają nic do rzeczy.
Chorąży
  • 1 / 1
Takim podejsciem zostanie was tylko garstka i bedziecie wyc do pustych trybun
Adi, są kibice których nie zachęcają sukcesy a z różnych powodów nie chodzą i ich trzeba przyciągnąć. Niepotrzebni są ludzie, którzy przyjdą sobie pocykać fotki, bo przyjedzie przykładowy Real.
Chorąży
  • 1 / 0
A co ich zaciekawi?
Trzeba próbować na różne sposoby motywować, między innymi takimi apelami, bo pewnie jednego sposobu nie ma na wszystkich. Tylko naprawdę nie chcemy chyba tutaj wysypu ludzi zainteresowanych bardziej relacją meczu na social mediach niż samym meczem. Z tego względu sukcesy nie mają znaczenia.
Chorąży
  • 3 / 0
Pytanie jest kogo jest wiecej takich jak ty czy tych drugich i kto powiedzial ze wy decydujecie kto ma byc na stadionie bo z tego co widze to wasza grupa jest coraz mniejsza i tu macie problem nie w ilosci pikników.
Zacznijmy od tego, że ci drudzy to w ogóle nie są kibice, a na stadionie jednak powinni się znajdować kibice:)
Chorąży
  • 4 / 0
Ty zachecasz czy zniechecasz bo ja już nie wiem.Tak to z Wami juz jest a potem pol stadionu puste bo ludzie maja wyjebane na was
Zachęcam, ale kibiców.
Kapitan
  • 0 / 1
Chyba Ty.
Ale pojazd na poziomie podstawówki:)
Porucznik
  • 1 / 0
Nie ma to jak napinka na Żyletę, a później każdy na pozostałych sektorach stoi z telefonem w ręku i nagrywa oprawy....
Spejson, dokładnie.
Kibicem się jest a nie bywa. Kto ma być to będzie. Moim zdaniem nawet jak jest mniej kibiców to doping jest lepszy bardziej się ludzie wtedy starają ale jest to kosztem dobrej oprawy
Pułkownik
  • 7 / 0
Można napisać brzydko.
Bardzo brzydko.
Z terrorystami się nie negocjuje.
A niestety działania "kibolskie" czasem Legię i jej włodarzy tak terroryzują jak i nawet czasem szantażują.
Nie wspomnę o reszcie kibiców, którzy niekoniecznie chcą bawić się w tą samą grę co ultrasi.

Niech ta "Żyleta" będzie taka zwarszawska cięta, niepokorna, widowiskowa.
Sarkastyczna i krnąbrna.
Ale niech przestaną działać na szkodę.
Kary, zawieszenia, czy nawet wykluczenia.
Może dlatego PR ma ich gdzieś w tym momencie?

Zresztą, o co to jest apel?
O niższe ceny i bezpłatne wejściówki dla wodzirejów.

To komu poza sobą oni kibicują?
Dalej to egocentryczne LTM?
W czasach, dobrze że minionych, wejherowskich, miało to sens.
Nikt z nas nie chciałby ludzi pokroju np.Wojciechowskiego, Ptaka, czy Filipiaka( Pan sobie kupił klub i będzie robił co chciał).

Jednak Miodek, że wszystkimi swoimi (wadami), cechami jest jednak innego kalibru człowiekiem.

Warto pamiętać, że jakkolwiek my postrzegamy i rozsądzamy ( np.Stano nie zostawi nigdy choćby suchej nitki na Mioduskim), to miłościwie panujący nam Pan Prezes był kotwicą na której jakże uroczo (szczerze-awanturnicza polityka transferowa Legii np.) bujała się łajba Leśnego, Żewłakowa i Ebebenge.

Mi osobiście, jest bardzo szkoda, bardzo, że ten zacny kwartet się rozpadł.
Rafin

"Z terrorystami się nie negocjuje.
A niestety działania "kibolskie" czasem Legię i jej włodarzy tak terroryzują jak i nawet czasem szantażują.
Nie wspomnę o reszcie kibiców, którzy niekoniecznie chcą bawić się w tą samą grę co ultrasi."

Dawaj fakty w takim razie. Mnie, jako jednego z "reszty kibiców", nikt nigdy nie zmuszał "aby bawić się w tą samą grę co ultrasi". Kilka razy znalazłem na swym foteliku kartonik, podobnie jak i inni kibice, który w odpowiednim momencie trzeba było podnieść do góry. Układało się z tego ładne, kibicowskie hasło. Tyle jeśli chodzi o "terroryzowanie" mnie przez Żyletę.
Pułkownik
  • 2 / 0
Puste trybuny z Realem chociażby.
Zapewne napiszesz, że to zupełnie inni ludzie są za to odpowiedzialni.
Pozwolę sobie się nie zgodzić z taką tezą.
Zadymianie stadionu, przerywanie meczu, ordynarne bluzgi bez krzty humoru.
Monotonny śpiew w kółko itd.
Widzisz, to czasem nie jest nawet doping, tylko oprawa w spektaklu, w którym głównymi aktorami są.... No.
Jest sporo takich co mówią - UJ z meczem, ale co się pobawiliśmy, czy też twierdzenie, że ludzie przychodzą oglądać Żyletę, bo mecze nudne.
Pułkownik
  • 2 / 0
Do tego, przypomnę, o mały włos a Legia wyleciałby z Pucharów na 5 lat.
Mieliśmy zawiasy i brakowało jednej grubszej akcji.
Ale przecież mój ostatni post nie był o zadymach Żylety, tylko o tym, że jako kibic nie czuję się wciągany w "zabawy" Żylety. Owszem czasem cierpię z powodu zadym, ale nie ma w nich najmniejszego nawet mojego współudziału.

A Ty nagle, ni z gruchy ni z pietruchy, wyliczasz wszystkie negatywne zachowania ultrasów. Mam częściowo podobną opinię, ale nie o tym przecież dyskusja! Przyznam Ci się, że dziwi mnie gdy ludzie starają się na wszelkie sposoby dowartościować się, zabłysnąć i aby to było wyraźne, dobrze widoczne przytaczają jako tło naganne zachowania. Widzicie, jaki jestem mądry i kulturalny, bo krytykuję tych co są mniej mądrzy i mniej kulturalni.

Trzymajmy się w dyskusjach meritum rozważanych kwestii..
Panowie, to po raz kolejny jest bicie piany w kwestii stosunków kibiców z tego forum (legia.net) do naszych ultrasów z Żylety. Przecież wszystko zostało juz dawno powiedziane. No, może nie wszystko. Borasowi udało sie wplątać kościół w rozważania.

Powiem Wam jakie ja mam podejście. Otóż traktuję Żyletę tak jak ojciec łobuzującego syna, który w przeciwieństwie do pierworodnego nie chciał się uczyć, tylko by pił wódkę, rozrabiał i dziewczyny podszczypywał. Ale czasami zrobi coś wartościowego. I to ciągle syn, ta sama rodzina.

Żyleta jak to Żyleta. Niektóre z jej akcji popieram, choć udziału w nich na stadionie w zasadzie nie biorę (ale hymn śpiewam). Niektóre są mi obojętne. Niektóre zaś wołąją o pomstę do nieba (to zwłaszcza atak na kibiców Borussii czy Jagi), ale nic tu nie poradzimy. Ktoś słusznie napisał w tym wątku, że nasi ultrasi rozsławiają Legię za granicą znacznie lepiej niż piłkarze. Według mnie to prawda. Doceńmy to.

Nie musimy się porównywać z Żyletą, udawadniając im, że jesteśmy mądrzejsi, bardziej "kurtularni" itp. Według mnie to jest słabe. Proponuję pokojowe współistnienie. Jak w rodzinie, w której nie wszyscy za sobą przepadają. A tak przy okazji, czy Żyleta zajmuje się sektorami na Trybunie, na przykład Wschodniej (Deyny) w takim samym stopniu jak my zajmujemy się Żyletą?

Cała Legia zawsze razem!!!
Generał broni
  • 4 / 0
" że nasi ultrasi rozsławiają Legię za granicą znacznie lepiej niż piłkarze. Według mnie to prawda. Doceńmy to."

Stanowczo się nie zgodzę. Nasi złodzieje samochodów i sklepowi o nwiele bardziej rozsławili Polskę. Jak się wchodziło do sklepu i mówiło po polsku, to od razu uwaga była skierowana na nas. Polscy jumacy byli słynni w całej europie.
O polskich złodziejach samochodów były dowcipy na zachodzie. Według mnie ultrasi do pięt im nie dorastają.
Pułkownik
  • 4 / 0
Lepiej niż piłkarze?
W światku kibicowskim pewnie tak.
Jednak dla większości, co innego jest ważne.
Zgadzam się z tobą w pełni ja też nie wszystko akceptuję ale tak już jest nie wszystko jest doskonałe
Rafin

Legia, jako klub piłkarski, zajęłą w rankingu UEFA 97 miejsce w 2020 roku.

Ze trzy razy czytałem o rankingu kibiców w Europie. Kibice Legii chyba dwa razy byli uznani za najlepszych.

Każdy zagraniczny piłkarz, który przychodzi do Legii wymienia postawę naszych ultrasów na meczach jako jeden z elementów przyciągających do gry w naszym klubie, wpływającym na atrakcyjność Legii.
Pułkownik
  • 0 / 0
Ten ranking, też o tym wiem, jednak odnoszę wrażenie, że poza stricte sprawami kibicowskimi na to postrzeganie naszych ultrasów, ma wpływ ich butność, że ujmę to wprost.
Dużo racji masz używając porównania do urwisowatego syna.
Ale jeśli tak, to zechciej zauważyć, że tenże już w poprawczak zaliczył.
Pułkownik
  • 0 / 0
Miało być bitność.
Proponuję by w klubie zatrudnili dwóch karłów i osła żeby chodzili po mieście i zachęcali do przyjścia na mecz.

A tak serio to jeśli kibica trzeba zachęcać to ja nie wiem czy jest kibicem.
Nie rozumiem trochę tego apelu. Jest mecz i każdy o tym wie.
Masz ochotę to przychodzisz, nie masz, to nie przychodzisz.
Co ma zrobić klub ?
Może taką akcję, że wśród tych którzy będą na meczu rozlosują 10 mercedesów ;) po czymś takim bilety rozeszłyby się w godzinę ;)) z Legią jest jak z Kościołem, ma to sens gdy idziesz z własnej woli.
Generał broni
  • 4 / 2
A co z bluźnierstwami? Ale w sumie można się wybrać do kościoła i dostać rozgrzeszenie.
Kiedyś czytałem o biskupstwie w Lyonie (tak mi się wydaje, w każdym razie w średniowiecznej Francji), które założyło dom publiczny dający spore dochody, ale żeby nie marnować finansowego potencjału grzechu, obok był kościół w którym za dodatkową opłatą można było dostać rozgrzeszenie.
Można powiedzieć że bardzo zaawansowana technologia, bo bezodpadowa, wszystko jest wykorzystane.
Ten apel ma na celu przypomnienie niektórym, że kibicem się jest a nie bywa...
To chyba byłoby trochę głupie gdyby klub żebrał u kibica aby przyszedł na mecz.
Każdy kibic wie kiedy jest mecz o jaka stawkę itd… nie róbmy sobie jaj.
Jaja to robi klub, że nie promuje meczów, nie walczy o kibica. Czyżby miało być jak najmniej osób, bo przecież rząd narzuca dystans a oni tak ładnie się rządu słuchali z promocją szczepień...
Generał
  • 7 / 0
Dość karkołomne te apele NS. "Na dwa dni przed meczem uprawnionych jest do przyjścia na stadion 10 tys. ludzi, z czego 3460 osób na Żyletę" - to, oczywiście, bzdura, bo autorowi apelu chodziło o coś innego (uprawniony jest właściwie każdy), ale nie potrafił tego sformułować. Tak jak nie potrafił wyraźnie napisać, o co konkretnie chodzi. O klubowy grzech zaniechania w popularyzacji meczów Legii?

Ciekawy jestem w jaki to sposób NS "stają na głowie, aby najpierw zapełnić stadion"? Z perspektywy warszawiaka jakoś tego nie widać. Chyba że idzie im o działania środowiskowe, ale te - rozumiem podejście osób decyzyjnych przy Łazienkowskiej - nie są żadnym wykładnikiem.

Mam wrażenie, że NS żyją we własnym świecie, albo są po prostu wyrachowanymi cynikami.
Generał broni
  • 4 / 2
"albo są po prostu wyrachowanymi cynikami."
Jesteś na tyle łaskawy dla NS, że podejrzewam Cię o kryptokibolstwo. Poziom logiki tych wywodów, stylistyka i słownictwo wskazuje na raczej niskie kompetencje umysłowe.
O ile się nie mylę, to obowiązują limity na trybunach. Poza limitem są ludzie zaszczepieni a Legia (jako klub) brała aktywny udział w akcji szczepionkowej a nawet otwoarzyła na stadionie największy w Warszawie punkt szczepień. Tak więc żeby ZAPEŁNIĆ stadion, to trzeba mieć minimum 15 tys zaszczepionych. Legia w tej sprawie zrobiła sporo, a NS gdzieś propagowali szczepienia wśród kibiców Legii? Gdzieś na stronach kibicowskich zamieszczali wezwania do szczepień? A może raczej odwrotnie, wielu z nich brało udział w akcji antyszczepinkowej?
W zasadzie ruchy kibolskie (nie kibicowskie) są w zasadzie bardzo pożyteczne socjologicznie, bo samoczynnie grupują ludzi, którzy mają problemy poznawcze. Związki przyczynowo skutkowe są dla nich zagadką nie do rozwikłania, dlatego są tak urzyteczną masą dla rozmaitych manipulatorów. Oni uwierzyli nawet w to, że jak się ogolą na łyso, wytatuują, napakują i komuś wpierd.olą, to bronią cywilizacji. Wzruszające.
Jak na razie wolnych jest 1737 normalne bilety, z czego 2 (dwa) na trybunie wschodniej, 518 właśnie na Żylecie i 552 na trybunach od wejście D1 (obok strefy VIP) i 682 na trybunie rodzinnej C1.
Wolnych jest także 485 miejsc na trybunie Silver.
Do kupienia zostało zatem w sumie 2222 bilety.
Jako, że NS pochodzą głównie z Żylety to proponowałbym zacząć promocję od swojego środowiska, bo w zasadzie tylko 3 trybuny są puste... Żyleta, Rodzinny i Silver i na Łuku od strony wejścia D1 (ale tam chyba sprzedaż trwa od kilku dni), a ilość wolnych miejsc na tych trybunach rozkłada się mniej więcej po równo...
Zakładając,
Generał brygady
  • 3 / 1
Sezon urlopowy. Tak jest co rok.
Albo się jest kibicem albo woli jakiś urlop...
Chorąży
  • 5 / 1
Albo jest sie kibicem albo nikim? Urlop czesto jest tylko raz w roku a meczy kilkadziesiąt.Wole spędzić czas z rodzina dziećmi niz odpuścić urlop dla jednego meczu.
Meczy na Legii jest czasem tylko kilkanaście w sezonie (oby w tym było więcej). To jest Twój problem jeśli nie umiesz dopasować urlopu do meczów, albo miejsca wyjazdu (z Mazur np można wyskoczyć na mecz). Także kibic nie rezygnuje z meczu dla wakacji. Nie płacz potem jak nie będzie biletów na fazę grupową:)
Generał brygady
  • 1 / 0
Coś w tym jest bo brak marletingu, ale też coś w tym jest że Żyleta zapełnia sie ostatnia.
Generał
  • 3 / 7
Bo dział marketingu leży. Tu akurat prawda. Za Leśnego walczono o kibica różnymi akcjami. Teraz to mam wrażenie, że klub spoczął na laurach. Z drugiej... Średnie te transfery. Gra w sumie dobra, ale i tak wszyscy czekają czy będzie jesień w Europie czy nie. To zdecyduje o frekwencji na Ł3. Od 2013 zauważyłem związek z grą w Europie i chodzeniem na mecze.

I nie ma co sikę obrażać i pisać że chodzimy na Legię, nie na rywala. Tylko, że mecze ligowe są męczarnią. Nikt w tej lidze nie gra ładnie w piłkę. Raków... W 2 połowie po bieganiu w 1 tlen odcięło. Przy remisie w 1 połowie jestem przekonany, że by polegli. Czy jeszcze ktoś jest w stanie grac z Legią tak, żeby to było widowisko obustronne, a nie Legia gra, a rywal czeka lub pobiega na początku. Licząc że strzeli i Legia nie wyrówna i potem nie pójdzie za ciosem.

Aż jestem ciekaw meczu ze Śląskiem Magiery. I tyle. Reszta to murarze i przecinaki. Tzw. pandemii już raczej nikt się nie boi. To nie tu jest kłopot. Jeszcze 10 lat temu było wyczekiwanie na MP. Jak było za Skorzy tak było, ale ludzie chodzili na Ł3 w dobrej liczbie. Kolejne MP jakby zniechęciły ludzi. A raczej jest takie przeświadczenie, że tu nie ma z kim za bardzo grać.

A co do frekwencji, zauważyłem i w 2013 i 2014 że jak już nie było CL, to coś siadało. LE też w którymś momencie przestała być czymś ciekawym. Do tego ówczesna otoczka wokół kibiców. Teraz jest niby lepiej. Nie słychać z każdej strony o złych kibicach, niebezpiecznych stadionach i o tym jak to jest źle. Ale chyba coś siadło.

Ten cały bajzel co mamy od marca 2020 też nie pomaga. I tak wkoło. Powtórzę jeszcze raz - klub też musi zacząć działać.
Generał broni
  • 13 / 1
"Za Leśnego walczono o kibica różnymi akcjami. Teraz to mam wrażenie, że klub spoczął na laurach."
Najbardziej pamiętne i udane były akcje "Real" i "Ajax".
Sierżant
  • 5 / 8
Nie za bardzo rozumiem te wycieczki pod kierunkiem NS? Czy powiedzieli coś złego? Ja osobiście nie widzę, aby klub popularyzował mecze. Mając taki potencjał medialny oraz finansowy mogliby przynajmniej gdzieniegdzie plakaty powiesić. Zrobić cokolwiek. Na razie cały ciężar spoczywa w tej materii na kibicach - to oni wieszają banery na kładkach, nad trasami, plakaty na osiedlach itd. A co do zbierania do puszek - każdy robi to dobrowolnie, jeżeli nie masz ochoty się dorzucić, to po co później komentujesz na co te pieniądze będą wydane? Gdyby nie NS to nasza Legia byłaby na podobnym poziomie rozpoznawalności, nie tylko w Europie, ale i na świecie, co Termalika. Taka prawda - grą naszych piłkarzy nie zdobywamy popularności za granicami kraju, ale jeżeli powiesz Legia Warszawa - to pierwsze co przychodzi na myśl, to właśnie trybuny i nie bez powodu jesteśmy co roku wysoko notowani w różnych kibicowskich rankingach. Przekłada się to w prostej linii na popularyzcję, bo czy tego chcemy, czy nie, Legia Warszawa jest kierunkiem wycieczkowym dla piłkarskich obieżyświatów. Gwarantuję Wam, że nie ze względu na grę piłkarzy.
Generał
  • 2 / 10
Daj spokój. Tą stronę przejęły trolle po iti. Tu tylko można wychwalać Mioduskiego. Ci sami co mówili, że bez Europy i samymi Mp daleko nie zajedziemy, teraz pier... o budowaniu klubu.
Będę wraz ze znajomymi dla atmosfery, jednak bum na Legię minął. Dziwne, że w tak dużej aglomeracji warszawskiej trzeba walczyć o frekwencję...
Niestety - z bólem serca trzeba to przypomnieć - w Warszawie i bliskich okolicach takich 100% Legionistów, dla których mecz to świętość jest prawdopodobnie kilkanaście tysięcy. Nasza stolica daje tak dużo rozrywek, że nie ściągniesz na stałe na stadion kolejnych tysięcy. Do tego ludzie mają już dość słuchania kim jest jakiś hanior czy inny konfident.
Ponadto w Warszawie mieszka duża liczba osób z całej Polski, którzy akurat z Legią nie po drodze.... Więc jak nie będzie wyników w graniu, to Ci, którzy nie są fanatykami pójdą do kina, teatru czy rozwalić kasę w knajpie. Tyle inż tyle...
Kapitan
  • 1 / 2
Widzę duży potencjał, wygląda na to że sięgający działu marketingu u Morawieckiego. "Powrót do normalności po pandemii i budowanie frekwencji niejako od nowa" - tak tak, przydaliby się.
Czego oni oczekują? Środek wakacji, do tego są osoby, które boją się pandemii. Do tego poziom gry jak z B-klasy (lepiej kogoś skopać niż grać w piłkę).
Jestem starszy i bluzgi na mnie nie działają. Ale widać na trybunach ludzi, którym mocno przeszkadza wyzwanie od "kurew", czy słuchanie kto kogo rodził albo, że kogo ojciec wykorzystywał.
Zawsze byłem zdania, że stadion to nie teatr - ale czasami jest już przegięcie jak kolejny raz się słyszy kto ich zdaniem jest cwelem, a kto kimś innym.
Więc się nie dziwię, że klub nie będzie im pomagał "zbierać do puszek", co niestety przekłada się na kary.
A kto ma być i i tak będzie... Ja tam tęsknię czasami za starym stadionem - niby było około tysięcy na meczach, a atmosfera była fajniejsza. ..
No ja swoje w życiu nabluzgalem na Legii więc nie będę teraz zgrywać obrońcę moralności ale bywam z siostrzeńcem i czuje moje i jego zażenowanie jak słyszymy czyja matka z kim i kogo. Może ja się stary zrobiłem a może czasy się też trochę zmieniają i linia między patologią a resztą społeczeństwa robi się coraz wyraźniejsza.
Ja też święty nie byłem i swoje gardło wielokrotnie zdarłem. Nie twierdzę, że bluzgi powinny zniknąć. Ale kiedyś było w tym więcej inwencji, polotu z domieszką nawet inteligentnego dowcipu. Do dzisiaj się śmieje (chociaż nie wypada) z piosenki bodajże z Bukaresztu ("choć się umyjesz, psikniesz perfumem.... (....)" takie przyśpiewki mają przynajmniej w sobie coś wesołego. A teraz tylko, że ten czy tamten to ch.. i jego rodzice też.... To straciło swój smaczek, taki stadionowy sznyt. ...
Generał
  • 0 / 0
A ja pamiętam swój pierwszy mecz na Legii, kiedy to śpiewano jeszcze gremialnie: "RTS! Co to jest?!". Później przyśpiewkę tę nieco zmodyfikowano i... to był moment na reakcję. Reakcję której zabrakło, więc dalej poszło to wszystko w gorszym kierunku. Całkiem niepotrzebnie, zresztą, bo i po co?
STARY Z KRYTEJ, te przyśpiewki to jest część atmosfery na stadionie.
Porucznik
  • 15 / 2
"Delikatne wycieczki w stronę klubu"? Dobre, dobre! Najlepiej zadziałacie marketingowo jak Legia nie zapłaci w tym sezonie kar w związku z waszymi promującymi działaniami. Choć może już jest za późno, nie chcę wywoływać wilka z lasu ale te flagi o Wołyniu na meczu z Bodo oraz okrzyki o UPA i Banderze to raczej "gesty, słowa, rzeczy przekazujące wszystkie komunikaty, które nie mają związku z wydarzeniem sportowym, zwłaszcza te o politycznej, ideologicznej, religijnej, obraźliwej albo prowokacyjnej naturze". Ja rozumiem pamięć o tych wydarzeniach, popieram ją, ale w sumie dlaczego na meczu z Bodo? Chcecie zrobić wrażenie, zbierzcie się, jedzcie do Lwowa, zróbcie demonstrację ale pod barwami Polski a nie klubu piłkarskiego! Z całym szacunkiem do Legii (która jest częścią mojego życia) ale mieszanie jej barw, nazwy i zestawianie z Powstańcami Warszawskimi, Ofiarami Wołynia dla mnie jest czymś bardzo niezrozumiałym...
Też mi się rzuciły w oczy te delikatne wycieczki. Przynamniej mówią wprost jak dialog prowadzą. Niemniej to jednak trochę dziwne bo wydawało mi się, że współpraca klub ultrasi istnieje i ma się dobrze a tu taka dziwna niespodzianka.
~radeon
  • 0 / 0
to pewnie z uwagi na zbieżność terminu meczu z data Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa na Wołyniu.
Nawiązanie do Powstania bo Legia gra w Warszawie, nawiązanie do Wołynia, bo Legia została założona na Wołyniu.
A do tego kluby "wojskowe", ich kibice zawsze dbali o upamiętnianie różnych historycznych, często tragicznych wydarzeń. Mecze w Europie to okno na Europę, z reguły są to też transmisje w telewizji otwartej dla wszystkich w kraju, niektórzy zatem mogą się czegoś dowiedzieć przy okazji takiej oprawy czy baneru.
Jeśli czegoś nie rozumiesz lub nie kojarzysz to masz poważne luki w wiedzy.
Sarmata, doucz się najpierw, a potem pytaj... Jak można nie rozumieć takiej prostej rzeczy jak dla czego akurat na meczu z Bodo?
Porucznik
  • 4 / 0
Nie muszę się douczać z historii bo ją znam. Marsz Rzezi Wołyńskiej zgromadził w tym roku w Warszawie jakieś kilkadziesiąt osób, tam NS nie zadbali o frekwencję...
Podpułkownik
  • 14 / 2
Najbardziej NS wychodzi dbanie o jak najwyższe kary dla Legii za ich głupotę.
Głupotę wykazuje uefa nakładając te kary.
Podpułkownik
  • 3 / 2
Damian
A to może ma ich nagradzać za debilizm?
A to może ma nie traktować lepiej lewactwa i ich nie karać za akcje na meczu a nas karać:)
Starszy kapral
  • 15 / 1
Jak chcecie kasę na oprawę to dlaczego nie założycie i nie podacie nr konta? Aaa, rozliczyć się z tej kasy by trzeba było!!! Już przy okazji rewanżu z Glasgow Rangers padło stwierdzenie, że cała cywilizowana Europa race uważa za przeżytek i wieśniactwo. Ja wieśniakiem się nie czuję więc kasy do puszki nie wrzucę. Tym samym za mnie klub nie będzie płacił kar.
Starszy sierżant
  • 7 / 0
A strona legionisci.com jak paski w TVP. Same komentarze jadące do Miodku A jak coś się wpisze niezgodnego z ich merutoryka to znika lub w ogóle się nie pojawią.
Ja uważam że kibice dorośleją i zmieniają trybuny przez mniej chętnych do dymienia.
Mam tylko nadzieję że nic nie zrobią głupiego za ck będą kary w środę... łudze się chyba niestety...
Szeregowy
  • 2 / 0
Akcje warto wspierać, nie trzeba teraz duzo, wystarczy odklikac to i owo na facebooku czy innych takich i już mozna pomóc. Co do braku nudy na trybunach, to niestety słabo jest, brak jakiegokolwiek powiazania z tym co dzieje sie na boisku, bezmyslne gwizdy bo przeciwnik ma piłkę, niepotrzebne dodawanie wulgaryzmow do starych "tradycyjnych wulgaryzmów, jak dodanie k do "ile goli ma Legia". Trzeba jasno stwierdzić, ze kibice Bodo robili to lepiej, gwizdali jak Boruc przetrzymywał piłkę, w końcu wymusili żółta kartkę dla naszego bramkarza. A u nas jak gwizdzemy bez przerwy, to niestety nic nie jesteśmy w stanie pokazać. Chyba robie sie stary, bo musze napisac, na starym stadionie to wygladało duzo lepiej. A na nowym co roku poziom dopingu (nie chodzi o to zeby bylo tylko głosno, ale tez odrobine finezji i inteligencji) spada i niebawem przebije sie na parking pod stadionem
Ty sam siebie nie rozumiesz. Piszesz, że trybuny nie reagują na wydarzenia boiskowe, a potem krytykujesz gwizdy jak przeciwnik ma piłkę. Zdecyduj się.
~Gizior
  • 1 / 0
Czyli znów oprawa i znów kara czyli działanie na szkodę klubu, ale prawda jest taka że w takim duzym mieście jak warszawa które ma klub który notorycznie wygrywa MP i PP powinno zawwsze być minimum z 25tys osób, to nie jest jakiś śmieszny piast czy Zagłębie Lubin które wygrywa 1/3 męczy w sezonie a Legia która wygrywa 80% męczy więc jest na co popatrzeć... Trochę to wstyd trzeba przyznać ta frekwencja czasem po 14 tysięcy ludzi już nie mówiąc mniej, tym bardziej że tyle czasu nie można było wejść na stadion, każdy powinien być głodny piłki, jeśli teraz po pandemii nie ma pełnych trybun to już nie wiem kiedy będą.
Generał broni
  • 12 / 0
"Czas postawić sprawy jasno , To od Was wszystkich zależy czy odbudujemy frekwencję i zarazimy kolejne pokolenia fanatyków, czy nie."

Te odezwy i apele zawsze są perełkami umysłowymi. Nigdy się nie zawiodłem i zawsze znalazłem coś co rozbawi do łez. Wyobraźnia mi podpowiada obraz Repina jak Kozacy list do Sułtana pisali. Poniżej link.

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/7/79/Ilja_Jefimowitsch_Repin_-_Reply_of_the_Zaporozhian_Cossacks_-_Yorck.jpg/1024px-Ilja_Jefimowitsch_Repin_-_Reply_of_the_Zaporozhian_Cossacks_-_Yorck.jpg
Generał broni
  • 6 / 4
Ciekawe czy wezwanie do zarażania w czasie pandemii jest aktem patriotyzmu, czy dywersji?
Podporucznik
  • 7 / 7
Boras44,
Twój komentarz jest tak kretyński jak apel NS.
Boisz się to siedź w domu albo się zaszczep. Problem rozwiązany.
Generał broni
  • 7 / 2
manaf
Nie wiem czym Ty jesteś "zarażony", ale wyraźnie ogranicza to Twoje zdolności poznawcze, tak samo jak NS-ów. Użycie słowa "zarazić" w kontekście obecności na meczu w czasie pandemii, jest tak zabawnie niezręczne, że potwierdziło reputację tych NS-ów jako mało rozgarniętych ludzi.
Generał
  • 3 / 0
"Te odezwy i apele zawsze są perełkami umysłowymi."
Tak :)
Zgadzam się całkowicie :)
Podporucznik
  • 12 / 1
Ale jak trzeba płacić za Wasze "wspaniałe" oprawy to już tacy chętni nie jesteście? Co to znaczy że nudy w środę nie będzie? Znowu racowisko aby "pokazać" UEFA jacy jesteście mocni? Działacie nieraz na szkodę klubu i mienicię się najlepszymi kibicami? Szczyt hipokryzji...
Podpułkownik
  • 17 / 1
A na proszę Żyletę o nie śpiewanie debilnej piosenki "złodziejsko przemytniczy klub".
Ta przyśpiewka jest związana z Legią, ale jak widać nie zrozumiesz...
Starszy szeregowy
  • 15 / 1
Puchy się nie zgadzają... A na wakacyjny melnaz przecież trzeba wyskoczyć.
Generał dywizji
  • 18 / 1
ja apeluję o przestrzeganie norm społecznych na stadionie tak by Legia nie musiała ponosić konsekwencji czynów "nie znanych sprawców " w barwach klubowych mieniących się kibicami
Generał dywizji
  • 2 / 4
Najważniejszym działem marketingu w Legii jak i każdym klubie powinni być piłkarze, bo to na ich grę chodzi kibic. Ileż to można chodzić na mecz za 50 czy 80 zł i przez 90 minut oglądać kopaninę na poziomie podwórka.

Czas, aby piłkarze to zrozumieli, a nie włodarze klubu. To piłkarze powinni "kupić" kibica a nie klub czy kibic piłkarza. Walka, zaciętość, dobra piłka. My na to chcemy przychodzić i za to płacić a nie za akcje marketingowe. Najlepszy marketing nie pomoże na dłuższą metę, jeżeli podstawowi zainteresowani czyli piłkarze nie zrozumieją, że to oni powinni sprzedać na placu gry swoje umiejętności kibicom. Na Boga ... za 50, 100 czy 200 000 zł miesięcznie, rozgrywając 4 - 6 spotkań w tym czasie chyba można pokazać walkę i umiejętności. Jeżeli nie, to taki ktoś nie zasługuje na bycie piłkarzem i w/w zarobki.
walkę i serce pokazywał Cholewiak, chodził byś na 11 Cholewiaków? Jak torchę fajnej piłki pokazuje Luqi od razu leży. jak było w sobotę, co kontakt z piłką to faul a sędzie hehe no męska gra po co kartki i upomnienia. na jeszcze lepszych piłkarzy nie ma kasy między innymi dlatego, że zainteresowanie mizerne. i tak leci ta liga. a ja Ci powiem, że mi to jest generalnie nie jest obojętne, kto jest na placu, ale i tak chętnie przyjdę na mecz choć byśmy bili się o awans z 2 ligi. tylko, że ki biców na dobre i złe jest relatywnie niewielu, większość to małysze, przyjdą, jak będą wyniki albo jakiś niespodziewanie dobry piłkarz przez przypadek znajdzie się w eklapie.
Generał dywizji
  • 0 / 0
Kierowniku, walka, zaciętość, dobra piłka. Wszystko w parze.
Podporucznik
  • 2 / 2
Płakać o parę złotych masakra. Nie chcesz nie chodź i nie płacz tu!
Żadna złotówka na Legię nie jest zmarnowana.
Podpułkownik
  • 15 / 0
Trzeba też przyznać otwarcie, że w Polsce po prostu mało osób interesuje piłka nożna (poza dużymi imprezami, bo wtedy się wszyscy są futbolowymi ekspertami). A w samej Warszawie połowa ludzi pewnie kibicuje innym klubom.
Masa ludzi kibicuje Legii np. u mnie na Śląsku, ale "życie" nie pozwala na częste wizyty na Ł3.

Z drugiej strony zobaczycie, że jak w tym sezonie zaczniemy coś pokazywać w pucharach, to nagle chodzenie na Legię stanie się modne i znowu na trybunach pojawią się tysiące ludzi ze smartphonami w dłoniach ;)
Podpułkownik
  • 0 / 0
bo wtedy wszyscy są*
Dokładnie tak jest. Zauważyłem, że chodzenie na Legię jest wśród zwykłych ludzi takie se bo przecież polska liga hehe dziadostwo kto by chciał paralitykow oglądać raczej szyderka lepsza niż wydawanie hajsu na bilety ale jak już w pucharach coś pójdzie to o panie idę na mecz drużyna poziom International nie ma wstydu że kopia się po czole. Bdw to podejście jest wg mnie bardzo popularne również tu na forum. Ile to osób pisze ze bojkotuje czy coś, bo im Legia z Piastem przegrała itp.
Podpułkownik
  • 7 / 0
Tzw. kibice sukcesu

Kiedyś Vuković powiedział coś w stylu:
"Ci, którzy nie pytali mnie o załatwienie biletów na Dundalk i Zrinjski, niech nie dzwonią do mnie z prośbą o bilety na Real czy BVB"

I z tym pełna zgoda
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Ameryki nie odkryłeś że sukcesy sportowe, dobra gra przyciągają kibiców. Zawsze tak było. Dlatego kto może niech chodzi i tyle.
90% stąd nie chodzi na mecze
Generał broni
  • 14 / 1
Widziałem flagę Radomiaka na ostatnim meczu, może by ich poprosić o powtórkę akcji z BVB na jutrzejszym meczu, to przyciąga u nas kibiców a nie jakieś akcje marketingowe na mieście ;)
A tak poważnie to wakacje są do tego przeciwnik teoretycznie słaby i covid, a niektórzy po prostu ostrożni są już abstrahując od zasadności.
Odzep się od tego Radomiaka... Wakacje, a jak przyjedzie Dinamo to z tych wakacji wrócę, tacy "kibice".