Koszykówka: Legia gorsza od Stali

Logo Legia.Net

Michał Grzegorczyk

Źródło: Legia.Net

04-01-2020 / 16:42

(akt. 05-01-2020 / 12:08)

Koszykarze Legii Warszawa w pierwszym meczu w 2020 roku przegrali ze BM Slam Stalą Ostrów Wielkopolski 75:104. Zieloni Kanonierzy zagrali słabe zawody, już po pierwszej kwarcie przegrywali jedenastoma punktami, a do przerwy było to czternaście punktów. Wyrównana, acz również przegrana była trzecia część gry - tylko dwa punkty lepsi byli goście. Czwarta kwarta to już popis Stali i zwiększenie i tak już sporej przewagi.

Po rozwiązaniu kontraktów z Micheal’em Finke, Drew Brandonem, Romariciem Belemene i Dawidem Sączewskim, Legia do meczu z Stalą Ostrów przystępowała z mocno zawężoną rotacją. Przy kontuzjach Sebastiana Kowalczyka i Szymona Kiwliszy w kadrze meczowej znalazł się utalentowany zawodnik akademii Maksymilian Motel.

Początek meczu był wyrównany, ale szybko okazało się, że gospodarze nie dość, że grają nieskutecznie w ataku to również ich obrona pozostawiała wiele do życzenia. Po 4 minutach było 7:2 dla Stali, po czasie dla trenera Tane Spaseva gra Legii nieznacznie się poprawiła i przewaga gości wynosiła tylko 4 „oczka”. Niestety w kolejnych minutach fatalna ofensywa Legii pozwoliła gościom budować przewagę i było 9:20. W końcówce tej części meczu legioniści jeszcze próbowali gonić, ale ostatecznie po 10 minutach mieliśmy rezultat 13:22 i tak bardzo korzystny dla Legii biorąc pod uwagę 25 % skuteczność „Wojskowych”.

Stal od początku drugiej kwarty grała dużo agresywniej w obronie, mimo to wreszcie skuteczniej w ataku zagrał Milan Milovanović i Michał Michalak. Niestety to goście grali bardziej zespołowo. Podopieczni trenera Łukasza Majewskiego bezlitośnie wykorzystywali przewagę pod koszem i na tle słabej obrony Legii idealnie rozgrywali akcje dwójkowe, przez co ich prowadzenie ciągle rosło. W kolejnych akcjach swoje doświadczenie na parkiecie pokazał Adam Linowski, wymuszając faule i grając skutecznie, ale atak i obrona Legii cały czas wyglądała bardzo źle, a punkty dla gospodarzy padały głównie z linii rzutów wolnych, bo przez agresywną obronę goście już w 4 minucie tej kwarty przekroczyli limit fauli. Jednak legioniści pomimo ustawienia obrony strefowej nie potrafili ograniczyć gości pod koszem. W ostatnich minutach przed przerwą bardzo dobra gra w ataku Linowskiego i Michalaka pozwoliła Legii nieznacznie odrobić straty i na przerwę oba zespoły schodziły przy wyniku 36:48. Legioniści mieli problem z rzutami dystansowymi, zza łuku w 19 minucie meczu trafił wreszcie Linowski, ale w pierwszej połowie „Wojskowi” mieli tylko jedną celną trójkę na jedenaście prób. Goście z kolei totalnie zdominowali grę pod koszem, zdobywając z pomalowanego 32 ze swoich 48 punktów ponadto mieli 60% w każdym elemencie rzutów z gry i 100% skuteczności z linii osobistych.

Po zmianie stron legioniści jak już do tego przyzwyczaili w tym sezonie zaczęli z większym animuszem. Po dobrych akcjach Milovanovicia i Pindera „Wojskowi” mozolnie odrabiali straty. Dużo lepiej wyglądało też zaangażowanie w grze obronnej legionistów. Jednak po tym jak Legia bardziej zacieśniała strefę podkoszową goście zaczęli skuteczniej rzucać z dystansu i w połowie kwarty prowadzili 57:43. W kolejnych minutach powietrze uleciało z gospodarzy i dzięki dużo lepszej grze w ataku przewaga Stali urosła do aż 18 punktów. Wynik trzeciej kwarty celnym rzutem z okolic połowy boiska ustalił niezawodny w końcówkach Przemysław Kuźkow po jego trafieniu po 30 minutach było 56:70. 

W czwartej kwarcie legioniści szarpali, ale przewaga gości cały czas utrzymywała się w okolicy 15 „oczek”. W kolejnych minutach ataki Legii odbijały się od obrony Ostrowian i po 3,5 minutach tej części meczu goście prowadzili 83:61, a w kolejnych akcjach przewaga Stali urosła do 29 „oczek” i na 5 minut przed końcem było już po meczu. Fatalne zawody zagrał Kahil Dukes, który nie oddał celnego rzutu z gry przy jedenastu próbach.Tym samym w spotkaniu kończącym pierwszą rundę Energa Basket Ligii Legia Warszawa przegrała z BM Stalą Ostrów Wielkopolski 75104. Z bilnasem 3-12 Legioniści zajmują ostatnie miejsce w tabeli. 

Legia Warszawa - BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski  75:104 (13:22, 23:26, 20:22, 19:34)

Legia: Milan Milovanović 19 pkt. 14 zb., Michał Michalak 14 pkt. 3 zb. 5 as., Adam Linowski 14 pkt. 4 zb. 1 as., Keanu Pinder 8 pkt. 3 zb., Przemysław Kuźkow 7 pkt. 3 zb. 1 as., Jakub Nizioł 5 pkt. 3 zb., Filip Matczak 4 pkt. 4 zb. 5 as. 4 str., Kahil Dukes 4 pkt. 2 zb. 5 as. 3 str., Maksymilian Motel 0 pkt., Patryk Nowerski 0 pkt., Jakub Sadowski 0 pkt

Stal: Jarosław Mokros 24 pkt. 10 zb. 2 as. 3 str., Nikola Jevtić 19 pkt. 11 zb., Jakub Grabacz 18 pkt., Paulius Dambrauskas 14 pkt. 5 zb. 4 as. 3 str., Jay Threatt 13 pkt. 3 zb. 14 as., Daniel Szymkiewicz 9 pkt. 5 zb. 4 as., Filip Dylewicz 3 pkt. 4 zb., Przemysław Żołnierewicz 2 pkt. 1 zb. 1 as., Szymon Ryżek 2 pkt. 1 as., Łukasz Wiśniewski 0 pkt.

Komentarze (17)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Podporucznik
  • 0 / 0
A tam... Jak zwykle.
Kapral
  • 0 / 0
walczymy do końca Dukes to dzisiaj nic nie grał trzeba było wpuścić Sadowskiego przynajmniej by się starał
Źle to wygląda w tym sezonie niestety.
~dzidasso
  • 0 / 0
Bez głowy (rozgrywającego) nie ma gry. Kowalczyk wracaj! Dukes rzuca z chaotycznych, nieprzygotowanych pozycji, jakby był Beane'm, a ma dużo gorszy rzut. 0/11 mówi samo za siebie. A rozgrywać nie potrafi w ogóle. Czyli cały czas nie mamy jedynki.
Panowie ostatni sygnał musicie utrzymac ekstraklase!!!!
Rywal zdecydowanie lepszy. W tym sezonie słabszy zespół, za większe niż rok wcześniej pieniądze.
Transfery niewypalily, ale utrzymanie priorytetem
Utrzymanie z taką grą i takim składem jest niemożliwe. Regularnie chodzę na basket i jesteśmy ewidentnie najsłabsi w tym sezonie.
Ciemność, widzę ciemność...
Ostatnie miejsce, trzeba kogoś zakontraktowac kto da utrzymanie bo z tym składem możemy zaliczyć spadek
Każdy z nich był kontraktowany po to, by dać utrzymanie. Chyba, że walczą o spadek.
Młodszy chorąży
  • 1 / 0
@barti
To Smuda ich trenuje ? Nie wiedziałem :)
~Lesny Dziadek
  • 0 / 0
Zakontraktujcie wreszcie 5 bardzo dobrych koszykarzy, zostawcie z obecnej ekipy 5 najlepszych i jest szansa, ze cos z tego bedzie. A tak kiszka kaszana...
W teorii wszystko się zgadza, wziąć pięciu dobrych i będzie git. No to jeszcze w piłkarskiej drużynie zatrudnijmy 11 dobrych, a wszystkie problemy zostaną rozwiązane:-) Kasa, Misiu, kasa - jak mawiał klasyk...
Pozdrawiam
Kurde, żeby wszystko było takie czarno białe, jak Ty piszesz.
Szkoda w ch.... uj :(