Koszykówka: Legia gromi MKS

Logo Legia.Net

Michał Grzegorczyk

Źródło: Legia.Net

05-09-2020 / 21:12

(akt. 05-09-2020 / 21:35)

W drugiej kolejce Energa Basket Ligi, Legia Warszaw po bardzo dobrej drugiej połowie wygrywa z MKS-em Dąbrową Górniczą 93:70 . Najlepszym zawodnikiem gospodarzy w tym meczu był Jamel Morris autor 25 punktów 4 zbiórek i 3 asyst trafiając rewelacyjne pięć z sześciu rzutów za trzy punkty.

Po pewnym zeszłotygodniowym zwycięstwie z HydroTruckiem Radom na inaugurację rozgrywek 2020/21, w sobotę legioniście podejmowali w Warszawie MKS Dąbrowę Górniczą. Goście w pierwszej kolejce nieznacznie ulegli mocnemu Kingowi Szczecin, a najlepiej w zespole z Dąbrowy Górniczej prezentował się 211 centymetrowy środkowy Sacha Killeya-Jones i to przede wszystkim jego poczynania musieli ograniczyć podopieczni trenera Wojciecha Kamińskiego.

Mecz rozpoczął się w dużym tempie, oba zespoły próbowały grać piłką. Niestety legioniści popełnili dwie straty i po punktach Lee Morre’a i Elijah Wilsona przegrywali 0:5. Jednak szybko 5 punktów z rzędu zdobył Jakub Karolak i mieliśmy remis. Kolejne 4 punkty dla gości zdobył wspomniany Killeya-Jones, który ogrywał Dariusza Wykę. Podopieczni trenera Kamińskiego mieli problemy ze stratami i obroną przeciw centrowi gości i po 6 minutach gry przegrywali 8:14. Podopieczni Alessandro Magro egzekwowali liczne zagrywki przygotowane przez włoskiego szkoleniowca oraz wykorzystywali przewagę fizyczną nad Justinem Bibbinsem. Solidna, zmienna obrona gości sprawiał dużo problemów Legii. Jednak kiedy W końcówce Legioniści zaczęli trafiać za 3 - najpierw zza łuku trafił Sokołowski, potem z trudnej pozycji Bibbins, a kolejną trójkę dołożył Wyka - straty zmalały do zaledwie jednego punktu. Ostatecznie Grzegorz Kamiński ładnym rzutem równo z syreną kończąca pierwszą kwartę ustalił wynik tej części meczu na 23:22. Martwić mogła bezradność obrony Legii wobec poczynań Killeya-Jonesa, który zdobył 9 „oczek” trafiając 4/4 rzuty z gry.

W drugiej części za ciosem poszedł zeszłoroczny MVP mistrzostw Polski U-20 trafiając za trzy punkty na otwarcie kwarty. Kiedy prowadzenie Legii urosło do 6 „oczek”, po dwóch celnych osobistych Wyki, gra ofensywna „Wojskowych” straciła impet, co wykorzystał Wilson zdobywając 8 punktów z rzędu, rozpoczynając serię punktową gości 11:0, po której MKS wyszedł na prowadzenie 33:28. Niemoc strzelecką Legii przełamali ładną dwójkową akcją Bibbins z Grzegorrzem Kulką i od tego momentu to gospodarze zaliczyli run 11:0. Po ładnym trafieniu Kulka nabrał dużej ochoty do gry i zaliczył dwa efektowne bloki na Michale Nowakowskim. W kolejnych minutach mecz był wyrównany i legioniści utrzymywali 6 punktowe prowadzenie ponieważ w grze tyłem do kosza ponownie nie do zatrzymania był Killey-Jones. W hali przy Obrońców Tobruku kibice mogli oglądać bardzo ciekawe widowisko z efektownymi rzutami Bibbinsa, który zdobył 12 „oczek” trafiając 4/4 z gry i po 20 minutach było 47:41. Po stronie Gości, aż trzech graczy do przerwy miało na koncie podwójną zdobycz Killeya-Jones (15), Wilson (11) i Moore (10).

Po zmianie stron pierwsze punkty padły łupem centra gości, który dobił niecelny rzut kolegi. Jednak w kolejnych minutach to legioniści notowali bardzo dobry fragment, z lepszą obroną i bardzo dobrą grą tercetu, Bibbins – Karolak – Morris, w którym to ten ostatni zdobył, aż 10 „oczek”, a Legia prowadziła w tej części meczu 16:4. W tej kwarcie wyraźnie widać było brak równorzędnych zmienników w drużynie MKS-u co bardzo dobrze wykorzysywali „Zieloni Kanonierzy”. Kolejne minuty to duże problemy ze skutecznością z obu stron i liczne straty, jednak Legia utrzymywała kilkunastopunktowe prowadzenie. Po poprawie defensywy i dwóch kontratakach Legia powiększyła prowadzenie na zakończenie kwarty do aż 21 puntków.

Ostatnie 10 minut legioniści zaczęli mocno rozluźnieni i pierwsze 6 minut przegrywali 2:8 co pozwoliło gościom uwierzyć w odwrócenie losów spotkania. Jednak po raz kolejny z rogu trafił Morris i po serii punktowej 7:0 na 4,5 minuty przed końcem było 82:61 dla Legii. W drugiej połowie totalnie z sił opadł podkoszowy gości Killeya-Jones, który po zmianie stron trafił tylko 2 punkty, trafiając tylko 1 z 5 rzutów z gry. Z kolei po stronie Legii w drugiej połowie rewelacyjnie zaprezentował się Jamel Morris który w drugich 20 minutach zdobył aż 18 „oczek”, a w całym meczu w sumie 25 punktów trafiając 5 z 6 rzutów za trzy. W ostatnich 3,5 minutach meczu trener Kamiński przy ponad 20 punktowym prowadzeniu dał pograć młodym zawodnikom i ostatecznie Legia wygrałą 93:70.

Legia Warszawa – MKS Dąbrowa Górnicza 93:70 (23:22, 24:19, 26:11, 20:18)

Legia: Jamel Morris 25 pkt. 4 zb. 3 as. 3 str., Justin Bibbins 16 pkt. 4 zb. 8 as. 4 str., Jakub Karolak 12 pkt. 1 zb. 2 as., Grzegorz Kamiński 10 pkt. 4 zb. 2 as., Dariusz Wyka 9 pkt. 4 zb. 5 as. 3 str., Michał Sokołowski 8 pkt. 7 zb. 2 as., Grzegorz Kulka 7 pkt. 2 zb. 1 as., Mariusz Konopatzki 2 pkt. 2 zb. 3 as., Adam Linowski 2 pkt. 1 as., Przemysław Kuźkow 2 pkt. 1 as., Benjamin Didier-Urbaniak 0 pkt. 1 zb., Jakub Sadowski 0 pkt. 1 as.,

MKS: Sacha Killey-Jones 17 pkt. 5 zb. 1 as., Lee Moore 17 pkt. 3 zb. 3 as. 4 str., Elijah Wilson 15 pkt. 6 zb. 1 as., Michał Nowakowski 8 pkt. 6 zb. 3 as. 4 str., Mikołaj Ratajczak 5 pkt. 3 zb., Jakub Motylewski 4 pkt. 2 zb. 1 as. 3 str., Michał Korczak 3 pkt. 1 zb. 3 as., Konrad Dawdo 1 pkt. 1 as., Marek Piechowicz 0 pkt. 2 zb. 3 as. 4 prz., Ivan Karcić 0 pkt. 3 zb., Przemysław Paduch-, Andrzej Mazurczak-

Komentarze (36)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Generał dywizji
  • 0 / 0
Bardzo udany początek. Pisałem już, że Kamyk to bardzo dobry szkoleniowiec. Ale nie entuzjazmujcie się jeszcze. Tutaj podobnie jak w piłce czart z koroną karty rozdaje! Różnie dziać się może!
Dobry skład i ruszyło z miejsca. To może być najlepszy sezon po powrocie. O poprzednim już zapomniałem. Plany były mocarstwowe i wyszło jak wyszło.
Generał broni
  • 0 / 0
Brawo ,oby tak dalej.
Generał brygady
  • 0 / 0
Brawo Panowie, oby tak dalej.
Pozycja nr 1 na koniec sezonu :), nie mam nic przeciwko.
Generał broni
  • 0 / 4
Redakcjo, a może dacie zdjęcia cheerleaderek z meczu? ;)
Generał broni
  • 0 / 0
A konkurencyjny portal zamieścił takowe ;)
Generał broni
  • 0 / 2
Liczyłem na taki wynik :) Gratulacje.
Podpułkownik
  • 0 / 0
Wreszcie skład. Jeszcze w futbolu to samo.
Generał broni
  • 1 / 3
Jeszcze Watson dojdzie, kolego.
Mac sam Watson czy razem z Holmesem. Bo to by dopiero było wzmocnienie taktyczne.
Generał dywizji
  • 0 / 0
Skrzydłowi, czy skrzydłowy i stoper? I czy Watson to stoper? Czy skrzydłowy?
Brawo, całkiem solidna drużyna, dobry start w lidze to podstawa. Na razie lider, tak trzymać. Ciekawe jak będzie szło gdy wyleczy się za dwa tygodnie Watson?
Starszy kapral
  • 0 / 0
Dobry pomysł to zamiana ławek rezerwowych na hali,wreszcie nasi są bliżej kibiców
Można łatwiej złapać bakcyla ;)
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Trzecia kwarta - miazga:)
Miazga, ale miazga to była w trzecim meczu półfinału NBA Milwaukee-Miami. Po trzeciej kwarcie Miami przegrywało 12 punktami, a czwartą kwartę Miami wygrało 40-13 i cały mecz 15 pkt. Tam była miazga miazg w czwartej kwarcie.
Generał broni
  • 0 / 1
Poezja

Miazgę to zrobił McGrady, gdy w 33 sekundy rzucił 13 punktów :)
W koszykówce to jak najbardziej możliwe, np. Reggie Miller.
Prawdziwa miazga to był Lewandowski 5 goli w 9 minut, co jeden to lepszy.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Szeryf Reggie Miller?
Były koszykarz Indiana Pacers, obecnie komentator NBA.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
No.i fajnie, kolejny pogrom
Generał broni
  • 0 / 3
Pogrom – zadanie komuś zupełnej klęski, rozgromienie wojsk nieprzyjaciela, wymordowanie wielu ludzi, unicestwienie, wybicie.
Fajne skojarzenie, nie powiem.
Marszałek Polski
  • 0 / 1
Ameryka odkryta na nowo
Generał broni
  • 0 / 2
O, gratuluję takiego osiągnięcia.
Nareszcie prezes sprowadził świetnych zawodników i co ważniejsze solidnego trenera, szacunek!
Podporucznik
  • 2 / 1
Co do trenera to ok, ale zawodnicy wcale tacy super w porównaniu do ostatniego sezonu nie są :) całkiem możliwe że koronaswirus obniżył budżety reszcie zespolow i szansę się wyrównują.
Pułkownik
  • 3 / 1
Grają chłopaki z miasta. Wczesniej nie było klubu w PLK z Wawy to się rozeszli po Polsce teraz wracają i jest jak na razie super.
Poza tym udali się nam dwaj zagraniczni rozgrywający, Bibins i Moriss.
Generał dywizji
  • 0 / 0
Jak chłopaki z miasta, to przydał by się jeszcze Kamil Łączyński. Bądź co bądź jego ojciec zapisał piękną kartę w Legii!
Kamil kur... gdzieś Ty poszedł? Pszczółka??? Poje... Cię? Pszczółka z Lublina... nie mogę!
Ciągnie pszczółkę na kwiatek, na kożuchu...
Brawo Koszykarze. Liczę na play off chociaż w tym sezonie
Pięknie to wygląda, Legia na pierwszym miejscu. I tak trzymać!!!
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Może doczekamy sezonu już niedługo kiedy zdobędziemy MP
Drugi mecz wygrany i to różnicą ponad 20 pkt.
Jest szansa na spokojny sezon i coś więcej niż środek tabeli.
Oby tak dalej i równie skutecznie z mocniejszymi zespołami !
W pierwszym meczu najwyższe prowadzenie to 27 pkt. i mogło być wyższe, tylko w końcówce nasi odpuścili nieco obronę i rywal zmniejszył do 22 pkt.
Podporucznik
  • 1 / 0
Te dwa spotkania mega mocne, oby tak dalej chlopaki!