Koszykówka: Legia Warszawa - Stal Ostrów Wlkp 68:77

Michał Grzegorczyk

Źródło: Legia.Net

13-10-2018 / 20:48

(akt. 12-12-2018 / 17:34)

Koszykarze Legii w drugim meczu w tym sezonie w Energa Basket Lidze przegrali we własnej hali na Bemowie ze Stalą Ostrów Wielkopolski 68:77. "Zieloni Kanonierzy" dobrze weszli w spotkanie, prowadzili zarówno po pierwszej jak i drugiej kwarcie, ale niestety trzecia okazała się być decydującą - w tej części gry goście byli zdecydowanie lepsi i mimo pogoni legionistów w czwartej odsłonie spotkania, to wicemistrzowie Polski cieszyli się z wygranej.

Fotoreportaż z meczu (fot. Marcin Szymczyk)

Po zeszłotygodniowej wygranej w Lublinie z tamtejszym Startem, w sobotni wieczór legioniści podejmowali w hali przy Obrońców Tobruku wicemistrza Polski BM Stal Ostrów Wielkopolski. Przyjezdni prowadzeni od tego sezonu przez Wojciecha Kamieńskiego, w meczu pierwszej kolejki pokonali na własnym parkiecie Rosę Radom 89:70.

 

W sobotnim spotkaniu trener Tane Spasev nie mógł korzystać z Keanu Pinder’a, który w zeszłym tygodniu złamał żebro. Hala na Bemowie była wypełniona po brzegi, a na trybunach można było zobaczyć m.in. Arkadziusza MalarzaDariusza Mioduskiego czy legendę koszykarskiej Legii, Andrzeja Pstrokońskiego. W pierwszym meczu przed własną publicznością w tym sezonie, w podstawowej piątce Legii wybiegli: Sebastian Kowalczyk, Jakub Karolak, Mo Soluade, Michał Kołodziej i Rusłan Patiejew.

 

Pierwsza kwarta to bardzo dobra gra „Zielonych Kanonierów”, którzy wykorzystywali przewagi pod koszem swojego środkowego. Patiejew w pierwszej odsłonie zdobył 8 punktów i zebrał trzy piłki. Goście również próbowali grać przez swojego podkoszowego - Shawna Kinga, jednak były MVP polskiej ligi nie radził sobie z Rosjaninem. Dzięki bardzo dobrej postawie w obronie i wykorzystaniu przewagi pod koszem, legioniści po dziesięciu minutach prowadzili 19:16.

 

Druga kwarta stała pod znakiem fizycznej gry i bardzo dobrej defensywy. Legia dalej zdobywała punkty, przede wszystkim spod kosza. Gości utrzymywał w grze indywidualnymi zagraniami duet Amerykanów: Mike Scott i Blake Hamilton. Mimo bardzo dobrej obrony i przewagi w skuteczności, „Wojskowi” przegrywali walkę i pozwolili gościom zebrać aż dziesięć piłek w ataku. Do przerwy Legia prowadziła 32:30.

 

Po zmianie stron gospodarze zaczęli częściej trafiać z dystansu. Po skutecznej akcji niewidocznego do tej pory Przemysława Żołnierewicza, dwoma celnymi "trójkami" odpowiedzieli Kołodziej i Kowalczyk. Oba zespoły poszły wtedy na wymianę ciosów. W Legii skuteczniej zaczął grać Karolak, ale w końcówce to goście zagęścili obronę w strefie podkoszowej i mocniej atakowali gracza z piłką. W konsekwencji seria strat młodych graczy z Warszawy pozwoliła „Stalówce” wygrać tę kwartę 29:18.

 

Czwarta kwarta to kolejne błędy legionistów, z których skrupulatnie korzystali przyjezdni. Dzięki ambitnej grze w obronie Daniela Szymkiewicza (5 przechwytów), Stal wyszła na najwyższe prowadzenie w tym meczu 71:54. Gdy wydawało się, że mecz jest już rozstrzygnięty, podopieczni trenera Spaseva zaliczyli siedmiopunktowy serial punktowy i przywrócili kibicom nadzieję. Jednak doświadczony zespół z Ostrowa nie pozwolił Legii na więcej i utrzymał bezpieczną przewagę wygrywając 77:68.

 

Legia Warszawa po bardzo dobrej I połowie, przegrała pierwszy mecz w sezonie po słabych 10 minutach gry na przełomie trzeciej i czwartej kwarty. W drugiej połowie „Zieloni Kanonierzy” popełnili za dużo strat - aż 23 w całym meczu. Najlepszym zawodnikiem stołecznego klubu był Patiejew (18 pkt. 8 zb.), w drugiej połowie odpalił również Karolak (13 pkt.). Mniej widocznym w statystykach, ale bardzo ważnym graczem na boisku ponownie był Soluade, który ma zadatki na lidera drużyny. Poza koncentracją w drugiej połowie, legionistom przede wszystkim zabrakło punktów Omara Prewitta, amerykański skrzydłowy nie mógł się wstrzelić - trafił tylko 3 z13 rzutów z gry.

 

W przyszłym tygodniu Legię czeka kolejne trudne spotkanie tym razem na wyjeździe w Gdyni, legioniści zmierzą się z mocną w tym sezonie Arką.

 

Legia Warszawa – BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski 68:77
(19:16, 13:14, 18:29, 18:18)

 

Legia: Rusłan Patiejew 17 pkt. 8 zb. 1 as. 3 str. 2 bl., Jakub Karolak 13 pkt. 3 zb. 2 as. 4 str. 4 prz., Sebastian Kowalczyk 11 pkt. 2 zb. 3 as. 5 str., Michał Kołodziej 6 pkt. 3 zb. 4 as., Omar Prewitt 6 pkt. 4 zb. 1 as., Mo Soluade 5 pkt. 3 zb. 4 as. 4 str., Adam Linowski 4 pkt. 3 zb. 1 as., Patryk Nowerski 4 pkt. 1 zb., Mariusz Konopatzki 2 pkt. 1 as. 3 str. Roman Rubinsztejn 0 pkt., Keanu Pinder-, Jakub Sadowski-

  

Stal: Blake Hamilton 18 pkt. 7 zb. 1 as. 4 str., Mike Scott 13 pkt. 1 zb. 1 as. 4 prz., Shawn King 10 pkt. 9 zb. 4 as. 3 str., Michał Chyliński 10 pkt. 6 zb. 1 as. 3 str., Daniel Szymkiewicz 7 pkt. 2 zb. 2 as. 5 prz., Michał Nowakowski 6 pkt. 3 zb. 1 as., Witalij Kowalenko 5 pkt. 3 zb. 1 as., Łukasz Majewski 4 pkt. 1 zb. 1 as., Przemysław Żołnierewicz 4 pkt. 1 zb. 1 as., Danilo Tasić 0 pkt. 2 zb., Dominik Grudziński-.

Komentarze (1)

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
~cbuuuul
  • 1 / 0
Pierwsza kwarta....1916????????