Koszykówka: Rosjanie lepsi od Legii

Logo Legia.Net
Logo Legia.Net

Marcin Szymczyk, Michał Grzegorczyk

Źródło: Legia.Net

26-09-2019 / 21:17

(akt. 27-09-2019 / 10:21)

W pierwszym spotkaniu drugiej rundy eliminacji do Ligi Mistrzów FIBA, Legia Warszawa przegrała z BC Niżnym Nowogrodem 61:74. Rewanżowe spotkanie zostanie rozegrane w niedzielę o godzinie 15:00.

W pierwszej rundzie kwalifickaji do koszykarskiej Ligi Mistrzów legioniści nie bez problemów wyeliminowali po meczu z dwoma dogrywkami Sigal Prisztina. W czwartkowym spotkaniu na Legię czekał dużo mocniejszy rywal - BC Niżny Nowogród, w którego składzie gra dwóch graczy dobrze znanych z PLK, a budżet to około 6 mln. dolarów. Liderem gości jest Brandon Brown, który po występach na polskich parkietach został MVP ligi bułgarskiej, w składzie BC jest również Chavaughn Lewis dobrze pamiętany z gry w Starcie Lublin.

W pierwsza piątce Legii na ten mecz wybiegli: Drew Brandon, Isaac Sosa, Romaric Belemene, Michael Finke i Szymon Kiwlisza. Pierwsza kwarta to bardzo dobra obrona Legionistów, którym udawało się powstrzymywać większość graczy rywala. W obronie z dobrej strony pokazał się Belemene, który zanotował dwa efektowne bloki. Niestety ofensywa Legii pozostawiała wiele do życzenia, a nie do zatrzymania był Brown, który zanotował 9 pkt. 4/4 z gry. Jednak w końcówce tej części meczu ataki gospodarzy nabrały rozpędu. Najpierw Sebastian Kowalczyk zaliczył akcję and one i doprowadził do wyniku 10:12, a po punktach Brown’a z półdystansu, Matczak rzutem za trzy zmniejszył straty do zaledwie jednego „oczka”. Niestety trójka Evgenia Baburina równo z syreną kończącą pierwsze 10 minut ustalił wynik na 17:13 dla Niżnego Nowogrodu.

W drugiej kwarcie przez długie minuty obie strony miały problemy ze znalezieniem drogi do kosza. W końcu po siłowej akcji punkty zdobył Kiwlisza. Przez większość kwarty Legioniści dotrzymywali kroku drużynie z Rosji, a dobra gra defensywna Filipa Matczaka ograniczała poczynania ofensywne gości. Kilkukrotnie „Wojskowi” zmniejszali straty do zaledwie punktu. Niestety za każdym razem podopieczni trenera Zorana Lukicia nie dali sobie odebrać prowadzenia. Pod koniec tej części meczu goście wykorzystali indolencję ofensywną Legii i w ciągu niecałej minuty zaliczyli serię punktową 7:0 i na przerwę „Zieloni Kanonierzy” schodzili przegrywając 26:35. Rewelacyjnie spisywał się Brandon Brown, który trafił wszystkie rzuty z gry. Goście mieli również bardzo dobrą skuteczność zza łuku trafiając 6 z 11 prób. Legia z kolei grała na fatalnej 28% skuteczności z gry, przy której ciężko było nawiązać równorzędną walkę.

Na drugą połowę „Wojskowi” ponownie wyszli zmotywowani widać było zaangażowanie i wolę walki. Niestety wreszcie swoje punkty zaczął zdobywać Lewis. Legioniści długo walczyli, szarpali, bardzo dobrze bronili, ale potem wystarczał moment dekoncentracji, kolejne pudła czy błędy w ataku, które pozwalały gościom na małe serie punktowe i cała ciężka praca szła na marne. Kiedy do gry włączał się Brown wynik od razu uciekał. W tej ćwiartce podopieczni trenera Tane Spaseva nieznacznie poprawili skuteczność, ale i tak przegrali tę część meczu 20:24.

W czwartej kwarcie goście nabrali już takiej pewności siebie, że zaczęli grać radosną koszykówkę. Pierwsze 3 minuty wygrali 8:0. W międzyczasie po swoim piątym przewinieniu parkiet opuścić musiał Belemene, a punkty dla Legii wreszcie zdobył Drew Brandon. Po piorunującym początku koszykarze z Rosji za bardzo się rozluźnili i legioniści mozolnie odrabiali straty. Po dwóch trójkach z rzędu, najlepszego po stronie „Wojskowych”, Sebastiana Kowalczyka (22 pkt.) na trochę ponad minutę do końca meczu było 59:70. Po czasie dla gości legioniści zaliczyli przechwyt i kolejne dwa punkty w kontrze zdobył Kowalczyk zmniejszając straty do 9 „oczek”. Niestety w ostatnich sekundach legioniści mieli problemy z wprowadzaniem piłki do gry i goście zdobyli cztery punkty z rzędu wygrywając spotkanie 74:61.

Bohaterem meczu był Brandon Brown, który zanotował 24 punkty, 5 zbiórek, 5 asyst i 8 przechwytów, a do czwartej kwarty grał na 100% skuteczności z gry. Rewanżowe spotkanie już w niedzielę o godzinie 15:00 w Niżnym Nowogrodzie.

Legia Warszawa – BC Niżny Nowogród 61:74 (13:17, 13:18, 20:24, 15:15)

Legia Warszaw: Sebastian Kowalczyk 22 pkt. 2 zb. 1 as. 4 str., Isaac Sosa 10 pkt. 5 zb. 3 as., Filip Matczak 8 pkt. 4 zb. 1 as. 4 str., Michael Finke 6 pkt. 7 zb. 2 as., Drew Brandon 6 pkt. 3 zb. 1 as. 3 str., Szymon Kiwlisza 4 pkt. 3 zb. 1 as. 3 str., Romaric Belemene 3 pkt. 3 zb. 5 fl.,Adam Linowski 2 pkt. 1 zb., Keanu Pinder 0 pkt. 8 zb., Patryk Nowerski-, Przemysław Kuźkow-, Jakub Sadowski-

BC Niżny Nowogród: Brandon Brown 24 pkt. 5 zb. 5 as. 8 prz. 3 str., Darrlyn Willis 10 pkt. 8 zb. 1 as. 4 str., Evgeny Baburin 8 pkt. 1 as., Chavaugin Lewis 7 pkt. 2 zb. 3 as., Alec Brown 7 pkt. 3 zb. 1 as., Artem Komolov 6 pkt., Ivan Strebkov 4 pkt. 2 zb. 3 as., Georgy Zhabanov 4 pkt. 3 zb. 2 as., Alexander Gankevich 4 pkt. 3 zb. 1 as., Aleksandr Vinnik 0 pkt. 2 zb., Anton Astrapkovich 0 pkt., Aleksandr Chadov-

Komentarze (16)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Starszy kapral
  • 0 / 0
Czemu nie bylo relacji live? Z chęcią wielu kibiców oderwałoby sie od piłki i zainteresowało koszem
~onet
  • 0 / 0
przecież zawsze jest relacja live ze statystykami, na stronie FIBA
Starszy sierżant
  • 0 / 0
Ale wczesniej byla na yt jak gralismy z sigalem i mozna bylo sobie normalnie obejrzec, teraz z jakiegos powodu nie bylo.
~Adi
  • 0 / 0
Chodzi mi o relacje live na tej stronie
Odrobinę zabrakło, może w rewanżu nasi powalczą o lepszy wynik? 13 punktów to w koszykówce żadna różnica...
Może i nie dużo ale kadrowo to spora różnica poziomów
Budżetowo jeszcze bardziej...
W rewanżu na wyjeździe niestety prawdopodobnie będzie jeszcze trudniej.
Będzie jeszcze wyżej ale tego można było się spodziewać
Generał brygady
  • 1 / 0
Było do przewidzenia ,mamy dużo słabszy zespół.
To niestety jeszcze nie ten poziom
~Kos
  • 0 / 1
Gdyby w ostatniej minucie nie było Kiwilszy na boisku to byłoby 5 pkt straty mniej
Co za gość szczególnie akcja wyprowadzania piłki pod koszem w ostatnich sekundach - Mistrz :)
Chorąży
  • 0 / 5
Ruska k aeaeaooo .

Jakim to trzeba być neandertalem. Tu nikt się już nie oszukuje nawet.
Starszy sierżant
  • 1 / 0
Niestety nie mialem mozliwosci ogladac tego meczu, bo wyladalowalem z opoznieniem i nie zdarzylem, a transmisji na yt nie bylo jak wczesniej z Sigalem. Troche duza przewaga punktowa Rosjan, ale mam nadzieje ze chlopaki dadza z siebie wszystko w niedziele i jeszcze nas zaskocza. Trzeba w nich wierzyc, pokazali juz wczesniej mase serca i ducha walki.
Młodszy chorąży
  • 1 / 2
Kurde Praszel co Ty masz na nogach?? :D
To pewnie do brodzenia w kałużach, jesień idzie... ;)