Maciej Murawski: Za duża konkurencja w środku pomocy Legii

Logo Legia.Net

Marcin Szymczyk

Źródło: Przegląd Sportowy, przegladsportowy.pl

29-09-2020 / 08:25

(akt. 29-09-2020 / 08:25)

W środkowej linii Legii na środku są maksymalnie trzy miejsca, a kandydatów do gry aż ośmiu - Michał Karbownik, Bartosz Kapustka, Joel Valencia, Luquinhas, Walerian Gwilia, Bartosz Slisz, Domagoj Antolic i Andre Martins.

– Do tego można dołożyć Maćka Rosołka, który może grać za plecami napastników i Williama Remy’ego, który zdecydowanie lepiej wypadał jako defensywny pomocnik. Dodatkowo Legia w ostatnim czasie często grała na dwóch zawodników w ataku, więc w środku pola pozostawały dwa, a nie trzy miejsca. Trochę za dużo grzybów w tym barszczu. Rywalizacja to dobra rzecz, ale jak jest zbyt wiele osób na jedną pozycję, to nie ma automatyzmów, bo praktycznie co mecz grasz innym ustawieniem. Na dłuższą metę jest to bardzo trudne dla trenera, szczególnie w zespole, który często musi grać w ataku pozycyjnym. Wtedy zgranie to podstawa. Ale o nie w takiej sytuacji trudno, bo tak duża konkurencja ma wpływ na atmosferę. Jeśli chcesz, by ta się utrzymała, to każdy co jakiś czas musi zagrać. Ale kiedy tyle osób dostaje szansę i co chwila są zmiany, trudno o automatyzmy. Nie jest łatwo tym zarządzać. Kiedy postawi na określoną grupę ludzi, sporo zawodników o niezłej jakości, sporym ego, będzie bardzo niezadowolonych. To się może udać, jeśli Legia awansuje do fazy grupowej Ligi Europy, wtedy ta kadra może być nieźle wykorzystana, bo meczów będzie bardzo wiele. Ale jeśli nie wejdą do tych rozgrywek, wtedy na pewno będzie kwas - ocenia na łamach "Przeglądu Sportowego" były zawodnik Legii Warszawa, Maciej Murawski.

Komentarze (50)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Porucznik
  • 0 / 0
Od wielu lat nie ma skrzydeł. Właściwie to generalnie nie było boków, na LO był przez lata tylko Hlousek, który robił tam świetną robotę, ale nie miał zmiennika. Teraz LO powiedzmy jest lepiej obsadzona, także taktycznie (Mladenovic ma wielokrotnie większe zalety ofensywne, niż Hlousek), ale nie ma skrzydeł. Wsadzanie graczy środka pola na skrzydła kończy się tym, że oni mają bardzo ograniczone opcje, bo nie dysponują dośrodkowaniem (zwłaszcza z lewej nogi) ani minięciem do linii. W tym zespole brakuje 3 dobrych skrzydłowych, za to jest SIEDMIU napastników.
Nawet Michniewicz jak tylko przyszedł w pierwszym wywiadzie mówił "ten zespoł będzie grał w ataku pozycyjnym, musi grać bardzo szeroko i potrzebuje typowej prawej i lewej nogi".
Czerczesowa tekst "chciałem lodówkę, a kupili mi trzeci telewizor" w Legii ciągle w mocy.
Sierżant
  • 0 / 1
Typowy bełkot o niczym, nie ma się czym przejmować. Redakcje muszą mieć materiał do zapychania przestrzeni, żeby było przy czym klikać, a "eksperci" muszą o sobie przypominać, żeby nie wypaść z rynku. W czasach, kiedy ja pracowałem w gazecie, a ta była z papieru, a nie z bitów, taki artykuł powędrowałby do kosza z braku miejsca. Nie wiem, jak pan Maciej oblicza liczebność formacji. Jeśli przy dwóch napastnikach jest miejsce tylko dla trzech pomocników, to znaczy, że gramy piątką w obronie. Może ekspert skrzydłowych nie uważa za napastników. Wszystko możliwe - w czasach, kiedy ja zaczynałem się interesować piłką nożną, skrzydłowi to byli napastnicy. Skoro jednak tak precyzyjnie różnicujemy pozycje na boisku, to z przedstawionej listy ośmiu tylko trzech jest środkowymi pomocnikami, bo za takich mogę uznać jedynie rozgrywających. Typowy pomocnik defensywny nie gra wobec tego na środku, a z Karbo i Valencii - przy całym szacunku dla ich umiejętności - rozgrywający jak z koziej d... trąby. Cbdo. Komentarz wyszedł mi dłuższy niż te dywagacje eksperta są warte. Niewykluczone też, że z wypowiedzi Murawskiego bełkot uczynił notujący ją dziennikarz-ignorant.
Sierżant
  • 0 / 0
Miało być: "nie uważa za pomocników". Przepraszam, bo to zaburza sens.
Szkoda, że ilości nie możemy zamienić na jakość. Ktoś budował ten skład i tak A nie inaczej zdecydował przy transferach. Ale kto wie, okienko jeszcze nie zamknięte.
tylu pomocników ale oprocz Luguinhas i Antolica pozostali słabiutcy
~Zenon
  • 0 / 0
e tam, Ci co przegrywają konkurencję w pierwszym zespole powinni walczyć o plac w rezerwach

tam są kolejne miejsca do pokazania kunsztu piłkarskiego i powrotu do formy

wogóle uważam że pod koniec tygodnia powinna być określana 18-20 potrzebna do walki w ekstraklasie/pucharach, a reszta zostawiana do dyspozycji rezerw
Starszy sierżant
  • 0 / 0
W takim razie ze skrzydłowych jest tylko Wszołek.
Szkoda, że w środku pomocy idziemy w ilość a nie w jakość. To samo z napastnikami.
Podpułkownik
  • 1 / 0
Klasyczny skrzydlowy mile widziany :)
W obliczu problemu ze skrzydłami, warto spróbować 4-5-1 z rombem w środku, bez skrzydłowych...
Wtedy jest miejsce dla 5 pomocników, którzy mogą sobie poklepać. Slisz i Karbo z tyłu, z przodu Luki, Valencia i Kapi, na zmianę Martins, Antola i Gwilia.
Generał dywizji
  • 1 / 0
A Wszołek, bodaj najlepszy ostatnio zawodnik Legii, może jechać na grzyby. Gratuluję inwencji twórczej!
W czym on ostatnio najlepszy? Chyba w machaniu łapami.
Czterech środkowych pomocników (Slisz, Antola, Martins, Gvilia), więc jest rywalizacja, bo miejsce jest dla dwóch, a Kapi, Luqi i Valencia mogą grac na skrzydłach. Remy do odstrzału, a Karbo na prawą obronę.
Generał dywizji
  • 0 / 2
Na prawą obronę lub lepiej na bramkę. Tylko tam może grać jeszcze gorzej!
Trener ma 5 zmian, to prawie polow druzyny. Od nadmiaru głowa nie boli
Rola trenera jest to poskładać.
To już problem trenera... chyba każdy z trenerów chciałby mieć takie problemy ;)
Gdy atmosfera w klubie napięta, to nawet z czegoś dobrego robi się gownoburzę.
Generał broni
  • 1 / 2
Każdy ma prawo do własnej opinii, panie Macieju :)
Podpułkownik
  • 3 / 5
Konkurencja??? Czy on wie, o czym mówi? Konkurencja jest wówczas, gdy zawodnicy reprezentują określony poziom, gdy potrafią dać wartość dodaną i jest z czego wybierać. Gdy większość kopie piłkę, a nie w nią gra, nie ma konkurencji, tylko wybór spośród tak samo słabych. Wartość dodaną, a i to tylko czasami, daje tylko Luquinhas. Jeśli chodzi o pozostałych, to w sumie bez większego znaczenia, kogo się wystawi.
Tak to wygląda na obecną chwilę.
Zawsze mnie to zastanawia, że piłkarze byli czy obecni powtarzają w koło, że konkurencja jest dobra i za chwilę dodają, że zbyt dużo zawodników na jedną pozycję szkodzi atmosferze. Chyba to się trochę wyklucza? Ponadto ciekawe jest, że tak mówią piłkarze, a nigdy nie słychać tego z innych sportów zespołowych.
Generał broni
  • 0 / 0
Widocznie mówią tak, jak jest.
A że w innych sportach zespołowych tego nie słychać... każda dyscyplina jest inna, poza tym nie jest tak medialna, jak piłka, więc dlatego nie słychać.
Trener Michniewicz chyba za bardzo nie potrzebuje podpowiedzi ekspertów co do składu.
Marszałek Polski
  • 4 / 6
"Maciej Murawski: Za duża konkurencja w środku pomocy Legii"


urfa, znowu źle...:)
Podpułkownik
  • 1 / 0
Wszystko co w Legii to źle :) reszta ma spokój
Nawet jak teraz Legia zacznie grać i wygrywać wysoko to będą narzekać że za dużo bramek bo wystrzelają się teraz i na później nic się zostawia i będzie kolejny kryzys;)
Marszałek Polski
  • 1 / 3
słabi przeciwnicy, z problemami, kontuzjami, kartkami, "pierwszą bramką szybko strzeloną, która ustawiła mecz" - bo musieli się odkryć i dostali następne
no i kontrowersje sędziowskie...
Alaryk,
przepraszam, że tu, ale chcę, żebyś zobaczył, iż ktoś odpowiedział na Twój komentarz. Ktoś, czyli ja :-) W jednym z wątków przeczytałem, że rozmawiałeś z Panem Grzegorzem Wasowskim. To prawda? Z TYM Grzegorzem Wasowskim? I jeszcze dostałeś coś od niego? Kurczę, zazdroszczę! "Koc" był i jest jednym z moim ulubionych programów...
Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź :-)
Od przybytku głowa nie boli, a jak będzie awans do LE, to szeroka kadra jest koniecznością.
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Co on gada za głupoty. Na pozycjach 6,8 i 10 wcale nie ma takiego wielkiego przepychu.
Na 6 i 8 są Karbo, Slisz, Antolic, Martins i Gwilia
Czy 5 zawodników (z czego Karbo i Antolic może zaraz nie.być) to tak dużo na 2 miejsca grając na 3 fronty? Niekoniecznie
Na 10 mamy Luqiego, Valencie (może grać na.skrzydle) i Kapustkę. Kapustka totalnie bez formy. Luqi na dyszce, zmiennik ewentualnie Valencia. Choć mogą grać we dwóch i zmieniać się pozycjami.
Także ja tam nie widzę tego przepychu w środku pola
Niby tak, tylko na 6 w tym sezonie gra niemal wszystko Slisz, na 8 mieliśmy wcześniej głównie Antolicia i troszkę Gwilię i Martinsa. Na 10 głównie Gwilię i Kante. Ja tu widzę, że dla Gwilii to może być problem, żeby co chwila zmieniać pozycję i SLisz jako jedyna 6. Natomiast co do szatni, to chyba jednak nie jest tak źle. Z wymienionych piłkarzy, to myślę, ze Karbownik i Luquinhas zostaną zimą sprzedani, raczej odejdzie Antolić, to już zostaje 5 na 3 pozycje, w tym Valencia i Kapustka, którzy mogą też grać na skrzydłach. Jakbym miał mówić o dużym problemie, jaki widzę, to zestawienie pary stoperów wydaje się być większym problemem, tzn. wydaje mi się, że oni powinni grać parami, a nie tak, że Jędza raz jest lewym stoperem, a raz prawym i dodatkowo to się zmienia w trakcie meczu.
Kapitan
  • 0 / 0
Tak sobie myśl, ę że do tej pory nie wiem na jaką pozycję został sprowadzony Kapustka , Valencia, to skrzydłowi czy środkowi, ofensywni pomocnicy?
Marszałek Polski
  • 0 / 1
Teoretycznie bardziej środkowi ofensywni. Teoretycznie mogą zagrać na skrzydle. Ale czy dają tam tyle samo co w środku to zobaczymy. Luqi np na skrzydle a na środku to dwóch innych zawodników. Kapustka na razie i tu i tu jest słaby
Ehhh artykuł pisany na zasadzie: znajdź w Legii problem i go opisz ...
Luqi, Valencia i Kapustka spokojnie mogą być skrzydłowymi i tam co najmniej jeden z nich będzie grał.
Jeżeli awansujemy do LE to spokojnie każdy swoje minuty dostanie. Inna sprawa, że pewnie niektórych za chwilę u nas nie będzie
Podporucznik
  • 4 / 2
Wystarczy awansować do LE i będzie po problemie Pana Macieja.
Marszałek Polski
  • 1 / 1
I nagle dziekan się schowa
Długi artykuł a wystarczyłoby napisać że Legia powinna sprowadzić klasycznego skrzydłowego i tyle a nie kombinować artykuł z 8 środkowym pomocnikami. Slisz, Antolić, Martins, Gvilia, Kapustka, Valencia, Karbownik i Luquinhas. Rzeczyscie jest 8. Z tym że przyszłość Karbownika nadal jest niewiadomą i miał odejść w tym okienku, a jeśli nie w tym to raczej odejdzie zimą , Luquinhas może zagrać na skrzydle bo cale zycie tam grał, niewiadomo co dalej z Antoliciem. Czyli z 8 piłkarzy zostaje 5-6 na 3 pozycje czyli normalna sprawa.
Jeszcze dodam że wciskanie Remiego i Rosołka do środka jest podsumowaniem tego całego artykułu.
Generał broni
  • 0 / 0
Od biedy można tam jeszcze wcisnąć Wieteską na defensywnego pomocnika.
Pułkownik
  • 3 / 0
No to jak tak liczymy zawodników do środka pola to znaczy, że na skrzydła mamy jednego Wszołka, aaa no i Cholewiaka.
Marszałek Polski
  • 1 / 1
Bo tak mamy. To że Vuko wystawiał Luqiego na skrzydle nie oznacza że jest skrzydłowym
Pułkownik
  • 0 / 0
No tak, jednak jeden z nich będzie grał na lewym skrzydle, Karbo to wgl wszystko obstawi poza bramką. Więc co do niezadowolenia, że ktoś nie gra to nie sądzę.
Generał broni
  • 0 / 0
No tak...
Luqinhas nie jest skrzydłowym, bo nie umie dośrodkowywać, nie jest też środkowym pomocnikiem, bo nie dysponuje chociażby poprawnym strzałem na bramkę, kim więc u diabła jest Luqinhas?
Kiwajacym się nagminnie i przewracającym się symulantem?
Uprzedzę - zespół nie ma z tych prymitywnych padolino żadnego pożytku, gdyż NIKT nie potrafi skutecznie strzelić z rzutu wolnego.
Starszy szeregowy
  • 1 / 2
bramkarz + 4 obrońców + 2 napastników (zazwyczaj jeden ostatnio)
Jak nie liczyć do do pomocy zostaje 4 lub 5, a nie trzech :)
Ach ta mata w szkole...
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Tak tylko tu mowa o środku pomocy
Do całej układanki doliczyleś dwa miejsca dla skrzydłowych. Trochę ta mała do poprawy.
Podporucznik
  • 5 / 1
Muraś ma sporo racji. Ale lepiej więcej zawodników niż za mało, bo wtedy tłuste koty rządzą. A tak to wiedzą, że jeden kiepski mecz i wypad na dłużej ze składu.
Kapitan
  • 4 / 1
Moze teraz tak będzie , niestety za Vuko mimo słabej gry nadal byli na boisku. Oby Czesiu był bardziej sprawiedliwy i konsekwentny
Chorąży
  • 1 / 0
Nie ma legijnego DNA, powinien pogonic te "tluste" koty