Oceń legionistów za mecz z Florą

Maciej Ziółkowski

Źródło: Legia.Net

21-07-2021 / 22:56

(akt. 22-07-2021 / 02:45)

Legia Warszawa wygrała 2:1 w pierwszym meczu II rundy eliminacji z Florą Tallinn. Gole dla "Wojskowych" strzelali Bartosz Kapusta i Rafael Lopes. Zapraszamy do oceniania występu piłkarzy "Wojskowych".

Oceń zawodników

Głosowanie zostało zakończone!

6.92 Rafael Lopes

6.85 Artur Boruc

6.74 Bartosz Kapustka

6.3 Luquinhas

5.65 Andre Martins

5.46 Artur Jędrzejczyk

5.28 Josue Pesqueira

5.18 Filip Mladenović

4.96 Josip Juranović

4.77 Mahir Emreli

4.7 Mateusz Wieteska

4.08 Tomas Pekhart

3.53 Bartosz Slisz

2.26 Mateusz Hołownia

Komentarze (78)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Kapitan
  • 0 / 0
Wygraliśmy mecz a każdy narzeka.
Plutonowy
  • 0 / 0
Ciężko ocenić napastników. Emreli podobno grał przeziębiony...liczne straty, ale w sumie żadnego konkret podania nie dostał. Pekhart szukał miejsca, cofał się po piłkę...co powodowało, że Juranovic nie miał komu dośrodkować w pole karne. Martins ze Sliszem jako tako "harują" ale nic nie mają kreatywnego do pokazania w ofensywie, więc miedzy pomocą a napastnikami zrobiła się dziura. Do tego słaba technika i to, że Legia nie umie grać atakiem pozycyjnym i wyszło jak wyszło. Obrona średnio, plus dla wieteski i jędzy za głowki. Hołownia objechany niemiłosiernie 2 razy...więc jego najgorsza nota nie dziwi. Mladen lepiej chociaż to nie to jeszcze nie to czego się od niego oczekuje. Josue...w sumie to trudno go ocenić. Plus, że przerzucił trochę ciężar gry do przodu. Miał wolnego z niezłej pozycji...kopnął w mur. Jakoś tak średnio jak na speca w tej materii...
Perhard i Szlisz to żenada
Kapitan
  • 0 / 0
Sam jesteś Szlisz.
Przerażająca była apatyczność z jaką rozgrywaliśmy piłkę, podania wykonywane były trzy tempa za późno, bez siły, jak na gierce treningowej. Jedynym piłkarzem z przodu, który usiłował grę przyspieszyć był Emreli, ale w jego wczorajszej dyspozycji wychodziło to tak, że lepiej, żeby się za to nie zabierał. Nawet gdy już mieliśmy piłkę, wymieniliśmy te kilkanaście podań i podeszliśmy pod pole karne Estończyków, to, oprócz akcji Kapustki, która była kontratakiem, ani razu nie minęliśmy strefy pomocy rywali. Cofali się w porządku, spłaszczając obronę, stąd Luquinhas nie miał w ogóle miejsca, żeby się rozpędzić. Słabiutki mecz Hołowni, w pierwszej połowie to głównie po jego "ineterwencjach" robiło się gorąco. Niewiele lepszy Martinsa, który kilka razy dał sobie odebrać piłkę w środku pola i wyglądał tak, jakby Czesiek kazał mu przed meczem biec maraton. Wrzutek nie było, bo Ojamaa z naszej prawej strony o dziwo zabezpieczył tył, a jak Jura raz w pierwszej połowie doszedł do dośrodkowania to strzelił. Mladen chyba w pierwszej połowie w ogóle nie próbował dośrodkować, więc Pekhart był bezużyteczny. Emrelego ciągnęło pod bramkę, w związku z czym była dziura z przodu. Generalnie ustawienie w pierwszej połowie nie wypaliło. W drugiej - kilka dośrodkowań, strzał Wietesa wybity z linii a poza tym martwota. Grę nieco uporządkował Josue, ale też prochu nie wymyślił, widać, że ma wyobraźnię, potrafi rozrzucić, ale tempo tego wszystkiego wołało o pomstę do nieba. Ale to też wiele mówi o przeciwniku, na którego wystarczyło wpuścić nieco zapuszczonego Portugalczyka z umiejętnościami, żeby przyhamować zapędy Estończyków. Słabo to wygląda, najbardziej niepokojąca jest ta jednostajność, wolne tempo rozgrywania, przypominające czasy późnego Magiery ("lepiej mądrzej stać") i niemoc w kreowaniu sytuacji, z którą Legia od połowy wiosny ma problem. Florę może jeszcze przejdziemy, bo na mój gust rywale zagrali wczoraj swój zenit (Zenjov po faulu po którym był wolny, z którego padła bramka, wyglądał jakby leciał już na oparach), ale nic więcej z taką grą.
Major
  • 0 / 0
Slisz zagrał akurat przyzwoity mecz, sporo odbiorów, fakt, że kilka super kłujących w oczy błędów, najbardziej ta strata na sam koniec. Ocena w granicach 5-6. Mladen tym razem lepiej od Juranovica. Pekhart nie wiem czemu znowu niżej od Emrelego. Poza tym mniej więcej zgoda z ocenami.
Generał brygady
  • 0 / 0
Miał przynajmniej jedną idiotyczną stratę, ale faktycznie jechanie akurat po Sliszu za wczorajszy mecz to przesada

Nie zagrał super meczu, ale kto taki wczoraj zagrał - moim zdaniem nie wyróżniał się in minus tak mocno jak choćby Hołownia (do jego braku umiejętności już się przyzwyczailiśmy) czy Jura (tu zaskoczyło mnie, że ten chłopak może grać tak fatalnie i niedokładnie)...
Major
  • 1 / 0
Oceny generalnie oddają to co się działo na boisku.

Nie zgodzę się tylko z oceną Mladena. Moim zdaniem był w top 3 naszych piłkarzy. Brał grę na siebie, biegał od 1 do 95 minuty, dużo dobrych piłek (szczególnie do Jury), no i bardzo dobre stałe fragmenty gry. W obronie jak to Mladen, ale też trzeba przyznać, że jego ŚO w tym meczu był bardzo słaby
Generał brygady
  • 0 / 0
Przecież on miał wczoraj problemy z przyjęciem piłki

Ocena adekwatna i podniesiona jeszcze o "oczko" za udział (pośredni) w 2 bramce - choć i tak piłka trafiła do przeciwnika po jego wrzutce...
Major
  • 0 / 0
Cała drużyna cechowała się nerwowością. Mladen z Luqim nie bali się brać gry na siebie i bardzo dzielnie walczyli po tej lewej stronie, dzięki czemu Juranović po prawej miał mnóstwo miejsca. Problem w tym, że Jurze dziś raczej nie wychodziły dośrodkowania, a w polu karnym też nasi raczej stali obok siebie zamiast być ciągle w ruchu
Holowania, Slisz - wiadomo. Ale Jura po ME gra słabo (chyba głową już gdzie indziej}), Mladen musi mieć zmiennika.
Czesław pała za puchar pasztetowej w prawie podstawowym składzie i za po na reakcje na dziurę w środku po Kapustce i wyczynach Holowni
Major
  • 0 / 0
Jura jest bez okresu przygotowawczego i to widać. Ma taką formę sparingową. Myślę, że za parę tygodni wróci do siebie
Major
  • 6 / 2
Hołownia minus 1. Zmień zawód kolego bo masz duży problem.
Generał brygady
  • 0 / 4
Brawo dla Lopeza... pelikan znowu dziobie. ;)
Generał brygady
  • 1 / 0
*Lopesa
~SłotkaKotka
  • 2 / 1
EMRELI 4? I TO JA JESTEM PIERDOLNIĘTY?
Porucznik
  • 0 / 0
Kotek, jesteś.
Kapitan
  • 10 / 1
Sousa był na stadionie i ponoć jest pod wrażeniem gry Hołowni, Wieteski i Slisza.
Generał broni
  • 5 / 4
Mam nadzieję, że Sousa wytłumaczył Miodkowi, że w piłce chodzi o to żeby grać do przodu i strzelać bramki, a nie do boku i do tyłu.
Jak chcemy drogo sprzedawać piłkarzy, to oni muszą trenować piłkę a nie rugby.
Generał broni
  • 1 / 1
Dla mniej zorientowanych. W rugby można podawać tylko do tyłu a do przodu można tylko lagą z nogi. Nasza PMS zatrzymała się na momencie tuż po rozdzieleniu rugby od footbolu.. Niby przepisy inne inne, ale filozofia ta sama.
Kapitan
  • 2 / 0
Co do gry do przodu jest to trafna uwaga. Czesiu preferuje takie bezproduktywne klepanie wzdłuż boiska. No i właśnie dlatego niedługo wywalą Sousę, a jakiś przedstawiciel PMT (może Czesław) zajmie jego miejsce. Bo my w mentalności mamy grę w bok i do tyłu. Pewnie z braku techniki i kreatywności.
Generał brygady
  • 1 / 1
Tak był pod wrażeniem...
Lekcja jak nie należy grać
Generał
  • 7 / 1
Wszystko można prześmiewczo krytykować, ale akurat pan Sousa jest znany z tego, że to jego drużyny klubowe klepaly bezproduktywnie piłkę wszerz boiska, więc akurat on nic nikomu w tej materii raczej nie wytłumaczy :)
Generał broni
  • 6 / 3
Adriano
Jak chcesz mi powiedzieć że nasza PMS ustala trendy w taktyce a nasz rząd trendy w demokracji, to jednak się nie zgodzę, delikatnie mówiąc. Jesteśmy zad***em, ale czujemy się w nim jak w domu.
Generał
  • 1 / 0
Pisalem po prostu o selekcjonerze.
Akurat bowiem jego pomysły na ofensywę bywaly w różnych klubach bardzo wątpliwe (vide styl Bordeaux za jego tam bytności).
Major
  • 1 / 1
Sousa to uznany przez ME autorytet trenerski. Mecze z Wegrami i Anglią pokazały jak zestawić i wyzadaniować obrońców a same mistrzostwa, potwierdziły kompetencje . Na jesieni będzie lepiej tylko wtedy gdy sięgnie własnie po Wieteskę ( bo nikt z polskich stoperów nie rozumie tak pozycjì środkowego stopera w trzyosobowym bloku jak Legionista ) , jeśli wobec słabej ofensywy Polaków zagra na jedną ,,6,, to Slisz jest dobrym wyborem.
Marszałek Polski
  • 1 / 1
Sousa jest na pewno ostatnią osobą, która by mogła coś komuś doradzić. Niech typ się raczej skupi na własnej robocie, bo jak na razie to się tylko błaźni jako trener.
Kapitan
  • 0 / 0
Na pewno weźmie pod uwagę twoją opinię.
Najlepszy Kapustka!
Bezbłędny. Wszystko mu wychodziło. Zero strat, same wygrane pojedynki i do tego gol a'la Diego...
A poważnie. Zdrowia, chłopaku. Mam nadzieję że to nic poważnego.
Wszyscy wyglądali jakby dzisiaj do południa zaliczyli trening u Czerczesowa. Nie przypominam sobie tyłu niedokładnych zagrań.
Gratuluję Florze postawy. Nie doceniłem ich. Byłem przekonany że to poziom 5-6 miejsca I ligi a zagrali jak 10-12 z ekstraklasy.
Generał brygady
  • 4 / 0
Z perspektywy murawy jeszcze bardziej widać jakie brakiem braki techniczne mają Hołownia I Slisz. Dzisiaj Bartek tylko przedostatni.
Chorąży
  • 3 / 1
Przy Pekharcie to i tak mają zajebistą technikę.
Major
  • 2 / 3
Josue to wydaje się być lepszym gogusiem. Człapał jak oldboy
Kapral
  • 2 / 0
Na ekstraklase wystarczy aż za dość ale na puchary to typ chyba jednak nie jest gotowy a przynajmniej nie na ten moment
Kapitan
  • 0 / 0
Człapał tak samo jak cała reszta, ale artyzmu na razie nie pokazał żadnego. Występ krótki, ale ponieważ akurat w tym okresie gra się zintensyfikowała i były okazje, żeby się wyróżnić, można bez ryzyka przesady ocenić, że bezbarwny.
Generał brygady
  • 0 / 0
A moim zdaniem chłopak wyróżnił się in plus

Wprawdzie na tle ogromnej mizerii, ale jednak!

I może w TV wyglądało jakby dreptał, ale z trybun lepiej dostrzec grę bez piłki i wychodzenie na pozycje

I akurat jemu chciało się chcieć, nie stał w miejscu, tylko próbował brać grę na siebie...

A, że nie wszystko mu wychodziło?! A komu cokolwiek wychodziło?!
Generał broni
  • 5 / 1
A dlaczego oceny trenera nie ma? Od początku sezonu tylko się bronimy i to nieudolnie. Nawet Luqi gdzieś się zgubił w trawie (może za wysoko strzyżona?). Legia nie umie wyjść z połowy i nie umie atakować. Wrzuta na Pekharta, to jest to co Czesio zastał w Legii i nic się nie zmieniło.
Akurat dzisiaj tych wrzutek na Pekharta nie było. A szkoda, bo obrona Flory raczej niska...
Generał broni
  • 4 / 0
Wrzutek było mało, bo rzadko bywaliśmy w okolicach pola karnego. My kuwa nie umiemy wyjść z piłką szybkim atakiem i to nie z super zespołami, tylko z Bodo, Rakowem a teraz z Florą.
Błagam, dajcie Czesiowi asystenta od ofensywy, bo już nie daję rady tego oglądać.
Generał
  • 2 / 0
W ostatnich fragmentach meczu wrzutki już były, ale tylko w dwóch kategoriach. Mladen - że stojącej piłki, po kornerach lub rzutach wolnych - i to nie było złe. Juranovic dośrodkowywał natomiast z gry, częściej, ale gorzej, bo albo wrzutkę przeciągał, albo kierował piłkę dwa metry za plecy partnerów ustawionych na piątym metrze.
Tak czy inaczej działało to ogólnie słabo i było bardzo czytelne. Zespół lepszy niż Flora raczej bezproblemowo umiałby znaleźć na to antidotum. Ale tak to jest z dośrodkowaniami, że gdy wahadła nie funkcjonują, a rywal stoi w "szesnastce" niewiele może się udać, jeśli brak alternatywnego pomysłu na ofensywę. A niestety tego pomysłu brakowało.
Generał broni
  • 2 / 2
No i.....?
Gdzie jest ten geniusz taktyczny Czesława. Za Vuko też były wrzutki, ale był też pressing. Teraz wrócił scenariusz "Drzewa umierają stojąc".
Kapitan
  • 1 / 0
Wrzutek było nawet sporo, ale większość niecelnych, a Tomuś miał dzisiaj kolejny okres bezpłodny, bo trzy razy miał piłkę na głowie, ale nie trafił. No, raz trafił, ale obrońca był tam, gdzie trzeba. Co zaś do urozmaicenia ataków, to prawda, że zęby bolą. Po meczu z Rakowem pisałem, że zamieniliśmy się rolami z Bodø i dzisiaj ten trend kontynuujemy.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
To nie Tomek, to strzał Wieteski został wybity z bramki przez obrońcę gości.
Generał dywizji
  • 2 / 2
Hołownia 0, Slisz 1, Wieteska i Jędza 2.
Slisz za wysoko
Generał brygady
  • 1 / 0
EBR82
Mniej więcej sluszna ocena.
Kapitan
  • 0 / 0
Jędza za nisko. Nie wiem, czego się chcecie uczepić. Popełnił jeden błąd, bez wielkich konsekwencji.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Nie ma 0.
Nie potrafisz zmieścić siew skali? Nie oceniaj. Proste.
Kapitan
  • 0 / 0
Hołownia za wysoko!
Kapral
  • 2 / 0
Hołownia dramat chociaż jego przynajmniej będzie można zamienić,ale Slisz... kolejny słaby mecz z rzędu więc jedyny pozytyw na jaki sie łudzę to taki że pewien mecz musi mu wreszcie wyjść i oby ten jeden mecz był rewanżem
Kapitan
  • 3 / 0
Dzisiaj, taktycznie dramat. Dobrze Czesiek na konferencji przed meczem powiedział, że nie grają schematami i nie będzie łatwo ich rozczytać. Z innej beczki: sezon się jeszcze dobrze nie zaczął, a już wszyscy napastnicy, którzy zagrali mają bramkę na koncie. Pozdro dla tych, którzy Lopesa do Emiratów wysyłali.
Pułkownik
  • 5 / 5
Mateusz ch.......jownia, to dramat!!! Podobnie Wieteska i Slisz! Obrona i jeszcze raz obrona!!! Potrzeba wzmocnień! Bez tego mamy srogi wpier...l w kwalifikacjach. Czesiek ogarnij się!!!
Największy zawód to jednak Juranović - współwinny straconej bramki, masa przegranych pojedynków, czy fatalne dośrodkowania...
Major
  • 3 / 1
Dajcie spokój. Kogo oceniać? Słabe to było i tyle
Zatem oceniać słabo.
Po takim meczu średnio się chce oceniać... Poza tym wymęczona bramka na 2:1 pewnie nieco podreperuje noty kilku zawodników.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Jęczenie, że bramka na 2-1 zmieni oceny.

Dobre ;-D
Przepraszam, jakie jęczenie?
Generał brygady
  • 2 / 1
Lopes 10 za tą bramkę. Po prostu. Kapustka zrobił jedną akcję w meczu i w zasadzie potem zszedł, ale też jakby to ocenić to też bardzo wysoka ocena. Boruc też dobrze, za obronienie strzału Zenjova. Reszta to oceny poniżej średniej, nie licząc Hołowni, Slisza i mimo wszystko Emrelego (Za notoryczne groźne straty). Tutaj dno i wodorosty. Emreli chyba grał z niezaleczonym przeziębieniem.
Emreli dostał w pierwszej połowie kolanem w udo. Jaki to jest ból i jak utrudnia bieganie potem to chyba tylko wie ten który tego doświadczył.
Dodatkowo niewiele osób zauważyło wkład Emrelego w bramkę Kapustki. Podskoczył żeby strzał mógł dotrzeć do bramki. Inny by stał tępo i nieruchawo jak słup, a on przytomnie podskoczył.
Generał dywizji
  • 5 / 1
Dla mnie nie istotne jak grają poszczególni piłkarze, bo tu widzimy że piłkarzem jest Luquinias a reszta to tyczki. Póki co. Najgorsze są te błędy, niefrasobliwość. Hołownia z taką dyspozycja nie powinien w kolejnym meczu powąchać murawy. To samo niestety Bartek Slisz. Jak na razie bez formy, bez czucia piłki. Obrona to szwajcarski ser. Lepszy rywal i leżymy i kwiczymy.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
No i co ten piłkarz Luquinhas zrobił w tym meczu? Ano, nic ciekawego nie dokonał, natomiast w swoim stylu zmarnował świetną okazję, by podwyższyć wynik na 2-0. Mógł podać, lub celnie strzelić. Przestrzelił kilka metrów obok słupka.

No brawo, pan piłkarz, reszta to same tyczki.
Brawa dla Lopesa. Ostatnio zastanawiałem się po co on jest w Legii, ale widocznie taki piłkarz jest potrzebny.
Mladenović trochę się dziś otrząsnął

Hołownia dramat. Zaczął wyglądać już w miarę ok, ale dzisiaj było po prostu tragicznie.
Środek pomocy nie istniał.
Slisz dramat. Nie będę się rozpisywał.
Martins dziś też słabiutko. Dużo strat i jeden z tych meczów, kiedy potrzebuje dotknąć piłkę 5 razy, żeby ją gdzieś podać.
Niestety z Pekhartem graliśmy dziś w 10. Trochę taki piłkarz, że bez piłek wiele nie zrobi, ale trudno wytłumaczyć przegrywanie każdego pojedynku i brak jakiejkolwiek gry tyłem do bramki
Jestem rozczarowany postawą naszego zespołu. Takiego stylu gry ani nie rozumiem ani nie akceptuję.
Jak Hołownia uzbiera więcej niż 2 ,to będę w ciężkim szoku
Slisz to samo
Na razie 1,92.
No nie wierzę .
no co tu oceniać dziś każdy Polak oprócz kapiego zasługiwał na 2/3
Starszy sierżant
  • 5 / 0
Jędrzejczyk i Boruc nic nie zawalili akurat