Bartosz Kapustka: Nic nas nie broni

Piotr Gawroński

Źródło: Legia.Net, TVP Sport

26-08-2020 / 23:17

(akt. 27-08-2020 / 00:04)

- Wszystko jest w naszych nogach. Liga Mistrzów była naszym celem, nie ma co ukrywać. Chcieliśmy w tych rozgrywkach zajść jak najdalej. W tym momencie liczymy się jeszcze w grze o Ligę Europy. Mamy dobrą drużynę i nie wyobrażam sobie, że nie osiągniemy w tym sezonie czegoś fajnego w Europie - powiedział na antenie TVP Sport Bartosz Kapustka, pomocnik Legii Warszawa.

- Przegraliśmy mecz, który musieliśmy wygrać. Nie ma żadnej wymówki. Szkoda tego, że szybko straciliśmy bramkę w dogrywce. Spotkanie nie ułożyło się po naszej myśli. Dostaliśmy czerwoną kartkę, a gdybyśmy sami nie sprokurowali karnego to byśmy nie przegrali. Teraz możemy sobie tylko pluć w brodę. Nic nas nie broni - zakończył Bartosz Kapustka.

Komentarze (36)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
www︆︆.︆︆selinoz︆.︆︆com - świetny projekt dla dorrosłych, którzy chcą znalezc partnera do seksu
Generał broni
  • 0 / 0
Zbanować.
Plutonowy
  • 0 / 0
Fuck UEFA!!!
Nic dodac, nic ujac :(
Generał
  • 0 / 0
Nic was nie broni nawet sędzia sprzedajna d**a wołowa.
~Karlito
  • 9 / 1
Tak na chłodno:
1. Omonia (Berg) zagrała tak, jak można było się spodziewać.
2. Legia zagrała bardzo słabo w ofensywie i Gwilia na 10 to porażka, ale...
3. Nie chcę bronić Vuko, ale przez różnego rodzaju problemy mamy brak zawodników ofensywnych.
4. Napastnicy: Pekhart nie powinien grać w tym meczu, bo to było taktyczne harakiri przy obstawie dwóch rosłych i silnych obrońców, ale Kante nie jest gotowy na cały mecz, Lopes ma jakieś problemy, więc nie mamy innego napastnika.
5. Skrzydłowi: Wszołek korona, Kapustka jeszcze nie gotowy na cały mecz, nawet Cholewiaka nie ma. W tym meczu nie mieliśmy ani jednego nominalnego skrzydłowego!!!
6. Pozycja nr 10 jest tylko i wyłącznie dla Luquiego, ale... nie mamy skrzydłowych. Dlatego na 10. grał Gwilia, którego widzę na boisku, ale jako 8, ewentualnie 6.
7. Boczni obrońcy - Veso (najlepszy zawodnik Legii) - koszmarna kontuzja, jego zastępstwo - Juranovic ma koronę. Karbownik bez formy. Jego nonszalancja w ofensywie jest dramatyczna. Traci mnóstwo piłek narażając drużynę na kontrę. Czwarty prawy obrońca - Stolarski jest za słaby. Jedyny plus, to Mladenović, który w ofensywie grał ładnie, ale mając za partnera Rosołka, musiał grać za dwóch, więc często nie wracał do obrony na czas.
Nie szukam usprawiedliwień, ale znowu mamy ogromne problemy z ofensywą, przez co nie możemy stworzyć nawet pół sytuacji strzeleckiej, szczególnie przeciwko rywalom, którzy są bardzo dobrze zorganizowani w obronie. Sam Luqui nic nie zdziała mając Rosołka, Gwilię i Pekharta jako partnerów. Mam nadzieję, że jak za miesiąc będziemy grali 3. rundę LE, to ofensywa będzie wyglądała tak: Kapustka - Luquinhas - Wszołek - Kante/Lopes.
Pozdrawiam wszystkich kibiców i głowa do góry.
Pułkownik
  • 0 / 0
Dobra analiza, zgadzam się z Tobą.
Podpułkownik
  • 3 / 0
Gratuluję chłodnej głowy, ja jeszcze muszę odczekać kilka dni. Dziś czuję się jak skacowany...
Starszy szeregowy
  • 2 / 0
Wszystko co powyżej to prawda, dorzućmy 4 decyzję (czerwo dla Gomesa za faul na gwilii, druga żółtą dla Thiago za Luquiniasa, kartka za brak faulu dla Lewczuka, brak karnego za Kante) i mamy pełen obraz sytuacji.

Cholera, jak z Astana i Szeriffem nasza obrona rly dała dupy z pazdanem włącznie, jak z Trnawa i Dudelange brakło nam czasu by odrobić po głupich błędach, tak w tym wypadku wyruchalo nas bez mydła życie (kontuzje, koronka) i sedzia. Ciężko jest obwiniać Vuko, jedynie za Gwilie na boisku i Rosolka na skrzydle. Można było dać kapuche i zmienić go w 60 gdy bronilibysmy wyniku.

No i symptomatyczna sytuacja przy golu na 2;0 - gdy wietes nie wrócił, bo złapała go kontuzja, Karbownik odpuścił strzelca gola chociaż będąc w połowie boiska miał nad nim sporą przewagę...
Pułkownik
  • 4 / 0
Przynajmniej szczerze...
Nic nie ma na Wasze usprawiedliwienie.
Generał dywizji
  • 3 / 0
Dzień, w którym zajmie miejsce powolniaka na 10 będzie pięknym dniem. Nie da się dobrze grać mając tak wolno działający mózg jak ma Gvilia. Mam nadzieję, że ostatnia zmiana Vuko Kapustki za Gvilie była prognostykiem coraz to słabszej pozycji Waleriana. Nie da się grać w Fifę na Atari. A takim właśnie Atari jest Gruzin. Wolny w myśleniu, wolny w działaniu. Ewidentnie powinien grać z tyłu a nie jako rozgrywający.
Marszałek Polski
  • 3 / 0
Był już taki dzień rok temu. Kulenovic ustąpił Kante. Gwilia poszedł niżej i ustąpił Luquinhasowi. Najlepsze jest to że sam Vuko to ogarnął i Legia zaczęła grać pięknie, efektownie i efektywnie. I ten sam trener zmienił to (może za dobrze graliśmy) i trzyma tak do teraz. W tym czasie rozwalił przewagę w lidze z nastu do 3 punktów (zeszły sezon) i przegrał z tak marnymi cypryjczykami. To było do wygrania małym nakładem sił i to jest najgorsze. Gdyby to byli Rangersi jak rok temu to ok, nie nasz poziom ale tu Omonia była tak bezzębna że szok. Potrzebowali ponad pół godziny żeby wcisnąć bramkę i to z karnego grając w przewadze. A Vuko widząc że od nastu meczów gramy padakę wystawia dalej to samo. Zaraz będzie się ratował Luquinhasem na rozegraniu jak już wyyebią nas z europucharów. Czyli tak jak rok temu - kiedy będzie już za późno
Plutonowy
  • 1 / 0
Gvilia na 10 to jedno, wielkie nieporozumienie.
Moment gdy zacznie grać tam, gdzie gra Gwilia, będzie oznaczał, że Vuko zrobił kolejny krok w swoim rozwoju jako trenera. I będzie to z pożytkiem dla wszystkich. A co z Gwilią? Może jednak obok Antoli/Slisza?
Marszałek Polski
  • 2 / 0
Przecież on już to raz ogarnął rok temu. Za dokładnie tego samego Gwilię grającego, jak i cała Legia wtedy, piach, poszedł na rozegranie Luqi i okazał się to strzal w 10. I wiedząc o tym trener trzyma znowu ustawienie grające piach. Nawet jak wygrywamy czy to z Linfield czy Raków to styl gry jest kwintesencją Gwilii na.rozegraniu, czyli zero klepki, same wrzutki bo jest przecież Pekhart to miliard wrzutek. Jak można przyspieszyć to Gwilia zrobi kółko, poda do tyłu albo do boku i gra gitara. A Luqi ma na.przeciwko siebie dwóch, idzie do przodu, okiwa jednego, drugi go sfauluje i mamy stały fragment gry, tyle że gdzieś z boku bo wystawiany jest na skrzydle i uj to daje. Poprzedni sezon pokazał że Luquinhas na rozegraniu jest o wiele lepszy i pożyteczniejszy dla zespołu niż Luquinhas na.skrzydle.
Ale co tam statystyki, Vuko chce Gwilie na rozegraniu i nie wazne że spie.przył el.LM, przecież 15 meczów temu Gwilia strzelił dwie bramki, więc to musi się udać. Na Jagę Gwilia na rozegranie!!!!
Kapral
  • 0 / 0
Ja to w ogóle zaczynam mieć wrażenie że Vuko za punkt honoru postawił sobie zrobić na złość koledze Zegrze i gotów jest poświęcić wszystko aby tylko ten cel osiągnąć. Zaczynasz być jak zdarta płyta. Ok Luqui na 10, Gvilla na 8 albo ława, kto na lewe skrzydło w tym konkretnym meczu? Napisz, proszę jeśli możesz jakbyś zestawił obronę i pomoc w dniu wczorajszym.
Podporucznik
  • 1 / 0
Brawo, Bartek. Odważna, męska wypowiedź.
Generał broni
  • 4 / 0
Akurat do Kapustki to zarzutów nie mam, pomimo tego, że nie byłem zwolennikiem jego przyjścia do Legii. Za krótko tu jest aby się jego czepiać.
Podporucznik
  • 0 / 0
Niestety ale szału nie było. Widać że miał przerwę od grania na poważnym poziomie. A na tle naszych asów błyszczy... Więc chyba jest coś nie halo...
Chłop, który dopiero co ty przyszedł, potrafi powiedzieć przed kamerami, że nic ich nie broni na i że dali dupy. Trener tego nie potrafi.
Starszy sierżant
  • 3 / 0
Za każdym razem gdy brał udział w akcji to miałem wrażenie, ze może coś z tego wyjść. Widać, ze gość ma troszeczkę tego czegoś „ekstra”
Kapi będą z Ciebie ludzie, niedługo wskoczysz na "10" za Gvilię.
Oj nie ,jeżeli trenerem dalej będzie vuko
Pułkownik
  • 3 / 0
chłopak potrafi grać i jak na zawodnika, który miał różne perturbacje spisuje się zaskakująco dobrze. Może Kapustka pociągnie drużynę w perspektywie 2-3 miesięcy. Oczywiście nie na dno
Nic nas nie broni - tyle w temacie...
Sędzia za to stanął w obronie Omonii...
No wiem, wiem, ale...
A ja sobie wyobrażam, powiem więcej jestem prawie pewny ze puchary w tym roku się skończyły, no chyba ze liczymy puchar Polski
Starszy kapral
  • 3 / 0
Ty akurat jesteś w tej nielicznej grupie, której nie można wiele zarzucić po tym meczu.
Jesli chodzi o wywiad to nic dodac nic ująć .
Jesli chodzi o zawodnikow to tragedia tu nie było nawet ogromnej walki , nic dno i kilo mułu . Jak mozna zagrać dobry mecz i oddać go bez walki ?
Niezły występ Kapi !
Generał broni
  • 2 / 1
W Europie to ja bym się was bał oglądać meczach z drużynami z Anglii, Niemiec czy Hiszpanii, lepiej godnie odpadnijcie z jaką Macedonią Zachodnią po dogrywce.
Chorąży
  • 2 / 0
Musimy... będziemy... nie wyobrażam sobie że nie osiągniemy...
Też tak kuwa myślałem przed tym meczem, że musicie, będziecie i nie wyobrażałem sobie... :/
Porucznik
  • 5 / 5
jeden z lepszych dzisiaj, pokazał sie jak walczak ,szkoda że mielismy takich tylko kilku
Generał
  • 0 / 0
I to jest główny problem Legii są w niej walczacy i 2-3 piłkarzy.
Sierżant
  • 5 / 8
Najpierw, to sie naucz grac bo jestes bardzo surowy.