+22 291 19 16 1916energia.pl

Oficjalny Partner Legii Warszawa

Koszykówka: Druga porażka z Arką

Logo Legia.Net

Michał Grzegorczyk

Źródło: Legia.Net

04-05-2019 / 19:08

(akt. 04-05-2019 / 20:17)

Koszykarze Legii w drugim meczu fazy play-off z Arką Gdynia walczyli, ale musieli uznać wyższość gospodarzy. Pomimo świetnej dyspozycji Jakuba Karolaka, który zdobył aż 32 punkty "Wojskowi" przegrali, aż 87:109. Tym samym gdynianom brakuje już tylko jednej wygranej do awansu do półfinałów EBL.

Legia Warszawa po raz kolejny musiała radzić sobie bez swojego lidera Omara Prewitta. Ponadto po ostatnim meczu w Gdyni z kadry trenera Tane Spaseva wypadł również najlepszy obrońca „Wojskowych” Mo Soluade. Obaj gracze prawdopodobnie już nie zagrają w tym sezonie, a na problemy ze zdrowiem narzeka również Rusłan Patiejew, który w pierwszym ćwierćfinale zagrał niespełna 6 minut. Pomimo przeciwności losu trener Spasev zapowiadał, że jego zespół będzie walczył do końca. Przy tych ograniczeniach legioniści rozpoczęli spotkanie w składzie: Sebastian Kowalczyk, Jakub Karolak, Michał Kołodziej, Adam Linowski, Rusłan Patiejew. Niestety "Zieloni Kanonierzy" źle weszli w mecz i po czterech minutach przegrywali już 16:5. O czas poprosił szkoleniowiec Legii i gra nieco się poprawiła, ale a na boisku szalał Marcus Ginyard. Amerykanin w niespełna 6 minut gry miał już na swoim koncie 14 „oczek”, a gospodarze grali jak z nut. Arka w pierwszej kwarcie trafiła 76 procent rzutów z gry i 5/7 rzutów z dystansu i po 10 minutach prowadziła 35:18.

Po piorunującej pierwszej kwarcie w wykonaniu podopiecznych trenera Przemysława Frasunkiewicza, wydawało się, że w tym meczu zabraknie emocji. Jednak goście mogli liczyć na doskonale dysponowanego Jakuba Karolaka, który do przerwy uzbierał na swoim koncie, aż 21 punktów. Wysiłek skrzydłowego Legii pozwolił nieznacznie zniwelować straty i do przerwy było już tylko 55:43.

Drugą połowę ponownie bardzo dobrze rozpoczął Karolak, który bardzo szybko powiększył swój dorobek o 4 „oczka”. Jednak skuteczność odnalazł James Florence, który wreszcie wstrzelił się zza łuku. Po jego trójce i trafieniach Josha Bostica prowadzenie Arki ponownie urosło do 16 punktów. Jednak po stronie „Wojskowych” doskonale dysponowany na dystansie był Patiejew. Rosjanin trafił dwie trójki z rzędu, a jednocześnie swoją trzecią trójkę w tym meczu przy stuprocentowej skuteczności. Ku zaskoczeniu obrony Arki również Keanu Pinder trafił swój rzut z dystansu i po kolejnym trafieniu Karolaka, jego 30 punkcie w meczu, straty Legii zmalały do 11 „oczek”. Legioniśic na doskonałą ofensywę gospodarzy odpowiedzieli równie skuteczną koszykówką w trzeciej kwarcie. Długo wydawało się, że pójście na wymianę ciosów nie przyniesie oczekiwanych przez gości efektów. Jednak rozpędzeni warszawianie, zaczęli lepiej bronić i po kilku kontrach zmniejszyli straty do zaledwie 4 punktów. Niestety po kolejnej stracie, Patryk Nowerski niesportowo sfaulował Florence’a, a ten po skutecznych rzutach wolnych, zaliczył mini serię punktową zdobywając kilka koszy z rzędu i doprowadzając do wyniku 79:68. MVP sezonu zasadniczego 20 ze swoich 22 punktów zdobył w drugiej połowie.

W czwartej kwarcie legioniści jeszcze próbowali zniwelować straty, jednak ostatnie dziesięć minut to całkowita dominacja gdynian. Arka doskonale wykorzystała przewagę pod koszem, gdzie w ataku i obronie dominował Robert Upshaw i dzięki jego skutecznej grze w końcówce gospodarze ostatecznie wygrali 109:87.

W ćwierćfinałowej serii, toczonej do trzech zwycięstw, Arka prowadzi 2-0. Po dwóch meczach w Gdyni rywalizacja przenosi się do Warszawy. Trzeci pojedynek pomiędzy gdynianami a Legią Warszawa zaplanowano na wtorek, 7 maja. Początek meczu o 20:00 w hali sportowej przy ul. Obrońców Tobruku 40.

Arka Gdynia – Legia Warszawa 109:87

(35:18, 20:25, 29:30, 25:14)

Arka: James Florence 22 pkt. 2 zb. 6 as. 3 str. 3 prz., Robert Upshaw 20 pkt. 3 zb., Josh Bostic 18 pkt. 6 zb. 9 as. 4 str.,  Marcus Ginyard 16 pkt. 4 zb. 1 as., Krzysztof Szubarga 9 pkt. 6 zb. 6 as., Marcel Ponitka 7 pkt. 2 zb. 2 as., Adam Łapeta 5 pkt. 2 zb. 2 as., Bartłomiej Wołoszyn 4 pkt. 4 zb. 3 as., Deividas Dulkys 4 pkt. 2 zb., Dariusz Wyka 4 pkt., Jakub Garbacz 0 pkt., Grzegorz Kamiński 0 pkt.

Legia: Jakub Karolak 32 pkt. 5 zb. 2 as., Rusłan Patiejew 14 pkt. 2 as., Sebastian Kowalczyk 12 pkt. 2 zb. 5 as. 3 str., Keanu Pinder 11 pkt. 5 zb., Filip Matczak 7 pkt. 3 zb. 2 as., Michał Kołodziej 4 pkt. 3 zb. 1 as., Adam Linowski 4 pkt. 2 zb., Patryk Nowerski 3 pkt. 3 zb. 1 as., Mariusz Konopatzki 0 pkt. 3 zb. 2 as., Jorge Bilbao 0 pkt. 1 as., Jakub Sadowski 0 pkt. 1 as., Dawid Sączewski 0 pkt

Komentarze (4)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Obiektywnie można było się spodziewać....
W Warszawie choć jedną wygrana, na zachętę po długiej nieobecności w fazie play-off.
Konopatzki i Bilbao to zdobyli jakieś punkty w tym sezonie? Ciągle 0 do wyje...
Może Konopatzki się przełamie​ u siebie.
Matczak ostatnio 24 punkty z ławki, a dziś skromnie, pewnie Arka wyciągnęła wnioski.
Brakuje Prewitta aż do bólu.