Koszykówka: Legioniści wracają do gry

Maciej Ziółkowski

Źródło: legiakosz.com, Legia Warszawa Sekcja Koszykówki

04-12-2020 / 14:35

(akt. 04-12-2020 / 14:37)

Po przerwie na mecze reprezentacji Polski, Energa Basket Liga wraca do gry. W niedzielę legionistów czeka wyjazd do Stargardu, gdzie zagrają z Kingiem Szczecin. Szczecinianie, ze względu na organizację szpitala polowego w Netto Arenie, zmuszeni są do rozgrywania spotkań około 50 kilometrów od swojego miasta.

Można więc powiedzieć, że gracze Kinga pozbawieni będą atutu własnego parkietu, bowiem spotkanie odbędzie się w hali, gdzie na co dzień gra i trenuje PGE Spójnia Stargard. Zespół z Pomorza Zachodniego w obecnym sezonie zagrał jedynie trzy spotkania w roli gospodarza - te odbyły się jeszcze w Szczecinie i w każdym z nich King zwyciężył, pokonując kolejno MKS Dąbrowę Górniczą, Polski Cukier Toruń oraz Anwil Włocławek. Po przerwie na mecze kadry, szczecinianie zagrali w czwartkowy wieczór spotkanie w Gliwicach, gdzie musieli uznać wyższość GTK. King przegrał łącznie trzy ostatnie mecze ligowe, bowiem wcześniej doznał porażek w Radomiu oraz Wrocławiu. Po raz ostatni szczecinianie rozstrzygnęli spotkanie na swoją korzyść 29 października, kiedy wygrali w Sopocie z Treflem.

Legia przerwę na mecze reprezentacji wykorzystała na dwudniowy, międzynarodowy turniej, w ramach którego podopieczni Wojciecha Kamińskiego zmierzyli się z czeskim BK Pardubice oraz Arged BMSlam Stalą Ostrów Wlkp. Oba mecze były szansą na większą liczbę minut dla rezerwowych graczy, jak również zgranie z zespołem nowego zawodnika, Nicka Neala. Amerykański rozgrywający z każdą kolejną jednostką treningową coraz lepiej rozumie się z kolegami z drużyny. W Legii doszło w międzyczasie do jeszcze jednej, dość ważnej zmiany kadrowej. Otóż Justin Bibbins w środę wyleciał do czołowej drużyny francuskiej ekstraklasy, z kolei w jego miejsce sprowadzony został rozgrywający Pszczółki Startu Lublin, Lester Medford Jr. Nowy nabytek z Legią trenował po raz pierwszy w czwartek, a już w sobotę uda się ze stołecznym zespołem w kierunku Stargardu i w niedzielę będzie miał szansę na ligowy debiut. Po parodniowej przerwie, podczas której Jamel Morris odwiedził rodzinę w USA, zawodnik od wtorku trenuje na pełnych obrotach wraz z całym zespołem. W niedzielnym spotkaniu trener Kamiński powinien mieć również do dyspozycji kontuzjowanego ostatnio  Jakuba Karolaka. W Szczecinie nie zagra jeszcze Earl Watson, ale amerykański środkowy szykowany jest do meczu w Radomiu, który zaplanowano na 13 grudnia.

King w obecnym sezonie na pewno ma trudny kalendarz w pierwszej części sezonu, ze względu na bardzo dużą liczbę wyjazdowych spotkań. Z pewnością jest to drużyna z potencjałem na fazę play-off, do której pretenduje. King walczy również o udział w turnieju finałowym Suzuki Pucharu Polski, ale udział w nim mocno skomplikował sobie przegrywając z bezpośrednim rywalem do tego miejsca, a mianowicie GTK Gliwice. Tylko wygrana z Legią, przedłuży szanse Kinga, w zależności od wyników spotkań GTK i Anwilu, na awans do zaplanowanego na luty turnieju w Lublinie.

King w tym sezonie dokonał już roszad w składzie - jeszcze w październiku z drużyny odeszli Kasey Hill, a później Tre Bussey. Po paru tygodniach ligowych zmagań, klub pozyskał amerykańskiego podkoszowego z nigeryjskim paszportem, Michaela Fakuade. Ten jest obecnie drugim najlepszym strzelcem zespołu (śr. 11,9 pkt.), a także czołowym zbierającym (6,8 zbiórki) i blokującym (1,2 bloku). W strefie podkoszowej trafia na dobrym procencie, a zdarza mu się także przymierzyć z dystansu, choć już z gorszym efektem. Pod koszem trener Łukasz Biela ma również do dyspozycji doświadczonego Adama Łapetę (śr. 5,9 pkt. przy skuteczności 73,7% za 2) oraz Mateusza Bartosza (śr. 6,3 pkt. i 7,9 zbiórki).

Czołowymi strzelcami zespołu są rozgrywający Jakub Schenk (śr. 13,3 pkt. i 4,8 asysty w ciągu ponad 28 min.), rzucający Thomas Davis (11,7 pkt., 43,3% za 3), a także Cleveland Melvin (10,8 pkt. i 5 zbiórek). Warszawscy obrońcy muszą również zwrócić baczną uwagę na dynamicznego Mateusza Zębskiego. Ponadto w pierwszych dniach listopada, King wzmocnił się 30-letnim Dustinem Warem, który już w poprzednim sezonie występował w jego barwach. Zawodnik może grać na pozycjach 1-2 i wystąpił w dwóch ostatnich meczach szczecińskiego klubu.

Kibiców Legii Warszawa, ale też bacznych obserwatorów całej Energa Basket Ligi ciekawić będzie jak Zieloni Kanonierzy zagrają bez swojego dotychczasowego podstawowego rozgrywającego, Justina Bibbinsa. W Stargardzie grę zespołu trenera Wojciecha Kamińskiego prowadzić będą Neal i Medford, a legioniści powalczą tam o dwunasty triumf w trwającym sezonie.

Początek spotkania zaplanowano na godzinę 17:35. Transmisję meczu przeprowadzi stacja Polsat Sport Extra.

Komentarze (4)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Zobaczymy jak sprawę,i się następcą Bibinsa. I czy wartość sportową drużyny pozostanie na podobnym poziomie.
Ciekawe jak bez Bibinsa zagrają, jednak to był dyrygent (nic nie ujmując trenerowi).
Generał
  • 0 / 0
Też jestem ciekaw. Pełen obaw również...
Jest nadzieja i obawy. Będzie ciekawie :-)