Koszykówka: Wygrana Legii na koniec roku

Logo Legia.Net

Marcin Szymczyk

Źródło: Legia.Net, legiakosz.com

30-12-2018 / 17:05

(akt. 30-12-2018 / 21:04)

W ostatnim w 2018 roku meczu w Energa Basket lidze koszykarze Legii wygrali na wyjeździe z MKS Dąbrowa Górnicza 80:74. Lepiej w mecz weszli legioniści – po trzech minutach prowadzili 10:2, zaś po pierwszej kwarce 28:16. W drugiej części gry lepsi byli gospodarze, ale do przerwy to „Zieloni Kanonierzy” wygrywali 42:39. Trzecia kwarta dla Legii – w sumie 62:52. Ostatnia część spotkania przyniosła mnóstwo emocji, ale to podopieczni Tane Spaseva cieszyli się ze zwycięstwa 80:74.

Już w pierwszej akcji lider MKS-u – Cleveland Melvin przywitał się z warszawską obroną. Amerykanin skutecznie wchodził pod kosz, a przy tym był faulowany przez Michała Kołodzieja. Legionista jednak szybko odpowiedział. W dwóch kolejnych akcjach zdobył pięć punktów, które wyprowadziły Legię na prowadzenie. Wyczyn Kołodzieja powtórzył Sebastian Kowalczyk, a celną „trójkę” dołożył Mo Soluade. "Wojskowi" prowadzili i grali skutecznie, a gospodarze długo nie potrafili skutecznie odpowiedzieć. Swój zespół próbował podnieść duet Bartłomiej WołoszynMathieu Wojciechowski. Skrzydłowi MKS-u w pierwszej kwarcie zdobyli 12 punktów, ale pierwsza część gry skończyła się prowadzeniem legionistów 28:16.

Po wznowieniu gry Legia dalej przeważała. Goście grali skutecznie po obu stronach boiska i długo bronili swojej przewagi. Niestety obraz gry uległ zmianie w połowie kwarty. Najpierw urazu doznał dobrze dysponowany Soluade i na jakiś czas musiał opuścić boisko, a chwilę później faul niesportowy zapisał na swoim koncie Patryk Nowerski. Było to trzecie przewinienie naszego środkowego, więc nie dość, że dał przeciwnikom szansę na łatwe punkty, to jeszcze wyraźnie uszczuplił rotację legionistów. Nasz zespół zaczął popełniać zbyt wiele błędów w obronie, a w ataku długo odbijał się od środkowego gospodarzy – Szymona Łukasiaka. Zawodnicy MKS-u poczuli krew. Znowu dał o sobie znać Wołoszyn, swoje dołożył Wojciechowski, a kwartę celnym rzutem zakończył Ben Richardson. Po pierwszej połowie Legia prowadziła zaledwie trzema punktami przy wyniku 42:39.

Zmiana prowadzenia nastąpiła w pierwszych minutach trzeciej kwarty. Cztery „oczka” zdobyli Łukasiak oraz Wołoszyn. Paradoksalnie jednak to nieco pobudziło legionistów. Sygnał do ataku celną „trójką” dał kapitan – Kowalczyk. Następnie „Kowal” w dwóch następnych sytuacjach asystował kolejno Kołodziejowi oraz Jakubowi Karolakowi. Legia znowu odskoczyła rywalom. Niestety szybko trzeci faul na swoim koncie zapisał Rusłan Patiejew, a kolejno czwarty i piąty - Nowerski. Legia pozostała z zagrożonym Rosjaninem oraz nominalnym skrzydłowym – Keanu Pinderem na pozycji numer pięć. Na szczęście wtedy dał o sobie znać Omar Prewitt, który rozsądną i skuteczną grą obronił przewagę legionistów. Przed ostatnią kwartą Legia prowadziła 62:52.

Gospodarze rzucili się do odrabiania strat. Zza „łuku” trafili Wołoszyn oraz Richardson, a dwa punkty dołożył Wojciechowski. Legia odpowiedziała jedynie punktami Kołodzieja. Zespoły dzieliła różnica punktowa możliwa do odrobienia w jednej akcji, a co gorsza czwarty faul na swoim koncie zapisał Patiejew. Jednak już w następnej akcji Rosjanin wymusił faul Wołoszyna i posadził na ławce lidera MKS-u. Co więcej zastępujący go Pinder niedługo po wejściu na boisko popisał się potężnym blokiem i obsłużył podaniem Soluade. Legia do końca grała mądrze i skutecznie broniła prowadzenia. Ostatecznie legioniści wygrali ostatnie spotkanie w 2018 roku 80:74. Na pochwałę zasługuje postawa Kowalczyka – zdobył 19 punktów, miał 5 asyst i zanotował 10 zbiórek.

MKS Dąbrowa Górnicza - Legia Warszawa 74:80 (16:28, 23:14, 13:20, 22:18)

MKS: Cleveland Melvin 12 pkt, 1 as, 5 zb; Jakub Kobel - ; Ben Richardson 12 pkt, 6 as, 2 zb; Mariusz Zębski 2 pkt, 4 zb; Bartłomiej Wołoszyn 15 pkt, 5 as; Michał Gabiński 6 pkt, 1as, 4 zb; Szymon Łukasiak 13 pkt, 1 as, 6 zb; Mathieu Wojciechowski 14 pkt, 2 as, 7 zb;

Legia: Sebastian Kowalczyk 19 pkt, 5 as, 10 zb; Michał Kołodziej 15 pkt, 1 as, 3 zb; Jakub Karolak 15 pkt, 2 as, 2 zb; Omar Prewitt 18 pkt, 4 as, 6 zb; Mo Soluade 7 pkt, 4 as, 2 zb; Rusłan Patiejew 4 pkt, 1 as, 4 zb; Mariusz Konopatzki - ; Patryk Nowerski 2 zb; Roman Rubinsztajn - ; Keanu Pinder 2 pkt, 1 zb. 

Drużyna Mecze Punkty
1. Stelmet Zielona Góra 14 25
2. Arka Gdynia 12 22
3. Stal Ostrów Wlkp. 12 21
4. Polski Cukier Toruń 12 21
5. Anwil Włocławek 12 21
6. MKS Dąbrowa Górnicza 14 21
7. Polpharma Starogard 12 20
8. Legia Warszawa 12 19
9. King Szczecin 12 17
10. Start Lublin 12 17
11. GTK Gliwice 12 16
12. Rosa Radom 12 16
13. AZS Koszalin 12 15
14. Spójnia Stargard 12 15
15. Trefl Sobot 12 14
16. Miasto Szkła Krosno 12 14

 

 

Komentarze (16)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
Bardzo się cieszę, że w tym sezonie Legia sobie radzi, bo w zeszłym jak było, każdy wie.
...i górna połówka tabeli jest. Spokojnie utrzymamy się a za rok powalczymy o coś więcej.
Wyniki ponad stan takie odnoszę wrażenie, brawo panowie!!!
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 1 / 0
Gratulacje !
Oby tak dalej !
Domyślny awatar Podporucznik
  • 0 / 0
Brawo Legia. Hej Legia kosz!
Generał dywizji
  • 0 / 1
Czy Legię stać na tyle sekcji???
Tak, stać nas na tyle sekcji. Ciągle jesteśmy najbogatszym klubem w Polsce , który ma ogromne możliwości.
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 0 / 0
Dziwne pytanie Zbylu.
Jakby nie było stać, to koszykówka, podzieliłaby los hokeja.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 1
Nie zapominajmy, że właściciel Legii jest wielkim fanem koszykówki!
Generał
  • 0 / 0
brawo:)
Super! Gratulacje !! :)
Starszy kapral
  • 1 / 0
BRAWO :-)
Brawo, aby tak dalej panowie
Domyślny awatar Sierżant
  • 2 / 0
a w przyszłym Play-offy i walka o Mistrza
Rozpieszczają nas w tym sezonie.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 3 / 0
Brawo Legia, dobra gra w tym sezonie!