
Wysoka wygrana w Chorzowie. Legia w finale Pucharu Polski!
02.04.2025 16:55
(akt. 03.04.2025 02:14)


88. Martin Turk
4. Dominik Preisler
84'13. Łukasz Moneta
63'16. Jehor Cykało
57'17. Andrej Lukic
20. Szymon Szymański
23. Mohamed Mezghrani
27. Mateusz Szwoch
28. Filip Borowski
57'38. Szymon Karasiński
95. Daniel Szczepan
63'
13. Paweł Wszołek
12. Radovan Pankov
- 46'
19. Ruben Vinagre
78'67. Bartosz Kapustka
66'22. Juergen Elitim
- 46'
11. Kacper Chodyna
28. Marc Gual
57'25. Ryoya Morishita
Rezerwy
1. Jakub Szymański
82. Jakub Bielecki
7. Miłosz Kozak
57'10. Filip Starzyński
57'11. Jakub Myszor
21. Maciej Sadlok
24. Bartłomiej Barański
63'30. Jakub Sobeczko
84'86. Soma Novothny
63'
77. Vladan Kovacević
- 46'
17. Ilja Szkurin
57'23. Patryk Kun
78'24. Jan Ziółkowski
46'82. Luquinhas
66'
Mecz rozpoczął się znakomicie dla Legii, która już w 5. minucie zdobyła pierwszą bramkę. Bartosz Kapustka odebrał piłkę w środkowej strefie, podprowadził ją, a następnie zagrał na prawą stronę do uciekającego na wolne pole Kacpra Chodyny, który płaskim strzałem, przy lewym słupku, pokonał bramkarza. Radość z prowadzenia mogła nie potrwać długo, gdyż wystarczyła chwila nieuwagi Steve'a Kapuadiego i w 9. minucie Ruch miał niezłą okazję do kontry. Filip Borowski ruszył prawym skrzydłem, wbiegł w "szesnastkę" Legii i w końcu upadł po kontakcie z Kapuadim, domagając się rzutu karnego, ale sędzia był innego zdania i nakazał grać dalej.
Legioniści grali ofensywnie, szukali kolejnych goli i w 19. minucie zabrakło im naprawdę niewiele do szczęścia. Po zagraniu Marca Guala doszło do rykoszetu, co próbował wykorzystać Chodyna, który przeniósł piłkę nad bramkarzem i ta zmierzała już do siatki, ale w ostatniej chwili wybił ją jeden z obrońców i zagrożenie zostało oddalone. "Wojskowi" podeszli wysoko, widząc, że chorzowianie popełniają błędy pod presją i w 28. minucie było już 2:0. Andrej Lukić wybił piłkę prosto w Guala, a ten skorzystał z prezentu i uderzył zza pola karnego, po koźle, co zaskoczyło Martina Turka. Kilka minut później Hiszpan znów spróbował strzału z dystansu, ale tym razem zrobił to zbyt lekko i Turk odbił piłkę do boku.
W końcówce pierwszej połowy warszawiacy zwolnili nieco tempo gry. Wciąż nie można było powiedzieć o jakimkolwiek zagrożeniu ze strony "Niebieskich". Co prawda dwukrotnie sprawdzili czujność Tobiasza, lecz strzały zza "szesnastki" Mohameda Mezghraniego i Daniela Szczepana wpadły prosto w ręce 22-latka. Do przerwy było 2:0 dla Legii.
Po wznowieniu gry legioniści nie opuszczali nogi z gazu i szukali okazji do kolejnych trafień. Zazwyczaj brakowało jednak dokładności w kluczowych momentach lub też w porę przerywali akcje gospodarze. W końcu, w 56. minucie, udało się złamać defensywę rywala po raz trzeci. Chodyna wycofał do Juergena Elitima, ten dostrzegł urywającego się obrońcom Pawła Wszołka i zagrał pod jego nogi, a 32-latek przyjął futbolówkę i huknął z ostrego kąta pod poprzeczkę. Od tej pory pod jedną i drugą bramką działo się już zdecydowanie mniej. Nie brakowało za to walki w środkowej strefie boiska.
Czytaj też
Boiskową ciszę przerwał w 68. minucie rezerwowy Ruchu, Samuel Novothny, który próbował zaskoczyć Tobiasza mocnym, płaskim strzałem, ale trafił prosto w niego. Legia odpowiedziała akcją wprowadzonych z ławki Ilji Szkurina i Luquinhasa, w której Białorusin zagrał do "Luquiego", a ten uderzył finezyjnie, lecz piłka poszybowała tuż nad poprzeczką.
Nie oglądaliśmy wielu sytuacji ofensywnych Legii, ale trzeba przyznać, że kiedy już atakowała, to robiła to wyjątkowo skutecznie. W 79. minucie Elitim podał prostopadle do Chodyny, ten płasko dograł do Ryoyi Morishity na 13. metr, a Japończyk wykorzystał dużą swobodę w polu karnym i podwyższył prowadzenie. Nie było to jednak ostatnie słowo legionistów. W 85. minucie Rafał Augustyniak wrzucił piłkę z autu, podanie przedłużył Radovan Pankov, a całą akcję sfinalizował głową Szkurin, dla którego był to pierwszy gol w stołecznej drużynie.
W ostatnich minutach meczu warszawiacy nieco się cofnęli i do końca, bezpiecznie kontrolowali wydarzenia na boisku. Legia wygrała 5:0 z Ruchem Chorzów i awansowała do finału Pucharu Polski, w którym zagra z Pogonią Szczecin.
1/2 FINAŁU PUCHARU POLSKI: RUCH CHORZÓW – LEGIA WARSZAWA 0:5 (0:2)
Chodyna (5. min), Gual (28. min), Wszołek (56. min), Morishita (79. min), Szkurin (84. min)
ŻÓŁTE KARTKI: Borowski, Szymański, Mezghrani – Kapuadi, Pankov
RUCH: Turk – Szymański, Karasiński, Lukić – Mezghrani, Szwoch, Cykało (57' Starzyński), Preisler (84' Sobeczko) – Moneta (63' Barański), Szczepan (63' Novothny), Borowski (57' Kozak)
LEGIA: Tobiasz – Wszołek, Pankov, Kapuadi (46' Ziółkowski), Vinagre (78' Kun) – Kapustka (66' Luquinhas), Elitim, Urbański (46' Augustyniak) – Chodyna, Gual (57' Szkurin), Morishita
Regulamin:
Punktacja rankingu:
Za każdy nowy komentarz użytkownik dostaje 1 punkt. Jednak, gdy narusza on nasze zasady i zostanie dezaktywowany, użytkownik straci 2 punkty. W przypadku częstych naruszeń zastrzegamy sobie możliwość nakładania wyższych kar punktowych, a nawet tymczasowych i permanentnych banów.