Przegląd prasy: Przeczołgali się

Marcin Szymczyk

Źródło: Legia.Net

04-08-2016 / 09:42

(akt. 21-12-2018 / 15:34)

Piłkarze Legii bezbramkowo zremisowali z AS Trencin i awansowali do IV rundy el. Ligi Mistrzów, gdzie będą rozstawieni, ale na tym koniec pozytywów. Prasa sportowa podkreśla słabą grę legionistów i brak stylu. Poniżej kilka wybranych tytułów prasowych: Przegląd Sportowy - Awans. Uff... Cel osiągnięty, ale po męczarniach; Sport - W przedsionku elity; Fakt - Straszliwe męczarnie, ale awans jest; Gazeta Wyborcza - Legia wykonała plan; Super Express - Przeczołgali się.

Przegląd Sportowy - Cel osiągnięty, ale nerwów było tyle, co na dobrym horrorze. Im bliżej końcowego gwizdka, tym właściciele klubu siedzący w loży centralnej bardziej nerwowo przestępowali z nogi na nogę błagalnie spoglądając na telebim i patrząc na wolno upływający czas. Udało się – to chyba najlepsze podsumowanie rywalizacji z AS Trencin. Mistrzowie Polski osiągnęli cel minimum, mają już pewne miejsce w Lidze Europy. Ale mają obowiązek walczyć o pełną pulę. Do tego potrzebują wzmocnień i lepszej formy. Tę obiecywano na połowę sierpnia, zobaczymy, czy tak się stanie. Losowanie kolejnej fazy w piątek. Legia będzie w niej rozstawiona, a więc chyba lepszej okazji do przekroczenia bram raju już nie będzie miała.


Tydzień wcześniej Słowacy atakowali z rozmachem, ale wypracowali może dwie stuprocentowe okazje do strzelenia gola. Przy Łazienkowskiej pod tym względem było z ich strony lepiej, choć to legioniści swoimi błędami prowokowali zagrożenie pod bramką Arkadiusza Malarza. A to Igor Lewczuk, a to blok obronny nie zrozumiał, który z zawodników ma pobiec do piłki i bywało gorąco. Najbliżej pokonania polskiego bramkarza był Aliko Bala, który mając przed sobą tylko jego, strzelił niecelnie. Trener Besnik Hasi wściekał się przy ławce rezerwowych, grał swój mecz. Skrywał twarz w dłoniach po niedokładnym zagraniu, ale chwalił każdą próbę ryzykownego podania. W pewnym momencie, po kolejnym błędzie, ze złością cisnął butelką. Ale ostatecznie to Legia czwarty rok z rzędu, jako pierwszy polski klub, zagra w fazie grupowej w europejskich pucharach.



Sport - Trener Besnik Hasi postanowił zaskoczyć rywali lewym skrzydłem. Do wyjściowej jedenastki wrócił Adam Hlouszek, który dwa ostatnie spotkania – w tym to w Żylinie osiem dni wcześniej – opuścił z powodu kontuzji. Przed nim ustawiony został Steeven Langil, który z Legią związał się kontraktem w dniu pierwszego meczu z Trenczynem. Nie dojechał jednak do zespołu przebywającego już na Słowacji. A w ligowej potyczce z Wisłą Płock pojawił się na murawie dopiero w drugiej części gry. Tym razem po raz pierwszy znalazł się w podstawowym składzie mistrzów Polski. Efekt? Widać, że to klasowy piłkarz, ale na tym etapie adaptacji w nowym zespole nie jest jeszcze w stanie zapracować na miano bohatera wieczoru.


Wyniki meczów rozgrywanych w innych częściach Europy oznaczają, że w IV rundzie kwalifikacji Ligi Mistrzów warszawianie będą losowani jako zespół rozstawiony. Mogą więc trafić na teoretycznie słabszego rywala. Szczęśliwa gwiazda przyświeca mistrzom Polski od początku bieżącej edycji rozgrywek. Jeśli nie zgaśnie jeszcze przynajmniej przez 180 minut, dwudziestoletnie wyczekiwanie na powrót do kontynentalnej elity nareszcie dobiegnie końca…

Fakt - Teraz przed Legią dwa decydujące starcia w walce o fazę grupową Ligi Mistrzów. Dzięki odpadnięciu BATE Borysow i Olympiakosu Pireus mistrz Polski przystąpi do losowania jako jedna z rozstawionych drużyn. Przed bojami o wejście do piłkarskiego raju działacze muszą szybko wzmocnić drużynę, przede wszystkim piłkarzami ofensywnymi, bo siła rażenia jest obecnie niewielka. Takiej szansy nie można wypuścić z rąk!


Gazeta Wyborcza - Warszawiacy od początku nastawili się na kontrataki. Legioniści, podobnie jak przed tygodniem, często grali skrzydłami, gdzie ustawieni byli szybcy Michał Kucharczyk i Steeven Langil. Żaden z nich wielkiego zagrożenia jednak nie stworzył. W pierwszej połowie piłkarze Hasiego odgryźli się rywalom zaledwie dwoma celnymi strzałami - Nemanji Nikolicia i Thibault Moulina. Mistrzowie Polski czekali na błędy rywali i te zaczęły pojawiać się po przerwie. W 55. minucie piłkę na własnej połowie odzyskał Moulin, który natychmiast podał do niekrytego Nikolicia. Reprezentant Węgier nie chciał jednak ścigać się z Christopherem Udohem, tylko zdecydował się na uderzenie lobem, które wylądowało na trybunach. Chwilę później niedokładnie podawał Adrian Chovan, ale do jego bramki nie trafił Kucharczyk. Chociaż każda upływająca minuta przybliżała Legię do IV rundy eliminacji Ligi Mistrzów, to o awans kibice musieli denerwować się do samego końca. Jeden moment nieuwagi mógł kosztować bardzo wiele.


Super Express - Mówi się, że „szczęście sprzyja lepszym”, ale obserwując wysiłki Legii Warszawa w el.  Ligi Mistrzów, należałoby zakazać używania tego powiedzenia. Mistrzowie Polski zremisowali 0:0 z AS Trencin w meczu rewanżowym III rundy eliminacji i dzięki wygranej 1:0 na wyjeździe awansowali do barażów. W nich, dzięki wynikom w innych meczach, będą rozstawieni, ale więcej pozytywów nie ma. W grze warszawian było dużo chaosu i niedokładności, o sytuacjach na zdobycie bramki nie wspominając (dwa–trzy pseudostrzały w światło bramki gości). Nie funkcjonowało praktycznie nic – wolny Nikolić często był łapany na spalonym, rozgrywający Moulin nie zaliczył praktycznie żadnego celnego dośrodkowania, zaś niektóre zagrania Kucharczyka były niczym rodem z B-klasy, a nie rozgrywek Ligi Mistrzów. A rywale? Zagrali ofensywnie i bez kompleksów, co chwilę niepokojąc słabą tego dnia linię obrony i Arkadiusza Malarza. Koledzy z zespołu są winni swojemu bramkarzowi nie duże piwo, a całą skrzynkę, bo gdyby nie on, mogliby się szykować do gry w Lidze Europy.

Komentarze (19)

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Generał broni
  • 0 / 0
Czas na apoteozę Zagłębia Lublin. Byli optycznie lepsi od Sonderjyzkie z miasta Haderslev. Zagrali brazilianę na miejscowym wielotysięczniku, na który zjechali chłopi z okolicznych pól i lasów. Starzyński wykiwał więcej obrońców niż ma cała polska liga poza tym Tosik, Gouldan, Tadarowski, Janusz i inni. Jak to możliwe, że tak porywająca drużyna gra w tej samej lidze, co czołgająca się nieporadnie, chaotyczna i słaba Legia.
Chorąży
  • 2 / 0
Przeczołgano to pozostałych naszych 3 pucharowiczów.....sportowo i to kłopoty zaczęły się już od pierwszej rundy eliminacji ligi europejskiej.
Dla Piasta i Cracovii proponuję eliminacje o ligę zakaukazia...
Zagłębie spierniczyło mecz u siebie ale komentatorzy TVP wieszczą, że wszystko jest nadal możliwe w dwumeczu z Duńczykami ....Taaa tak jak wczoraj możliwy był awans Trencin.

I tak koorva czy to się podoba pismakom czy nie - tylko nasza Legia ma zagwarantowaną minimum grę w w grupie ligi europejskiej!!!
A wszystkie media serdecznie mamy w doopie i przepraszamy, że gramy dalej!!!
Generał
  • 0 / 0
mic01, tak trzymać!
~Nomad
  • 2 / 0
Toć to skandal ! Legia gra dalej w pucharach blablabla
~ddd
  • 2 / 0
polscy dziennikarze to dopiero druga liga. Kolesiostwo i znajomości, brak wiedzy, fantazjowanie, zero czucia piłki. To jest dopiero żenada. Rudzki plastuś, Błoński, Włodarczyk czy te lizodupce Prezesa to robienia szumu i puszczania plotek w obieg.
Poczytajcie wczorajsze komentarze tutaj, które były wstawione podczas meczu, a okaże się, że w większości przypadków pokrywa się to z powyższymi artykułami.
Wyjaśnię - nie twierdzę, że zagraliśmy wczoraj super. Ba, nawet nie określę tego jako dobrze. Natomiast mamy awans i rozstawienie, które jest efektem nie tylko wczorajszych wyników, ale również gry Legii w Europie w ostatnich kilku latach. Ten awans wypracowaliśmy sobie sami, bo jak grają inni w pucharach doskonale wiemy.
Zgodzę się z tym co napisał Iwan - czemu nie było takich tekstów o Kadrze na Euro? Graliśmy tak super? Nie. Graliśmy efektywnie i mieliśmy niezłe wyniki.
No, ale "eksperci" uwielbiają pisać o stylu, o trenerze, o tym jak pięknie ci z Trencina grali. Za styl not nie ma. Tak, chciałbym oglądać szybką, dokładną piłkę z kilkoma bramkami. Wierzę, że później będzie lepiej, ale póki co liczy się tylko awans. Szlag mnie trafiał jak czytałem wczoraj, że za Staszka to byśmy wygrali 6-0. Po pierwsze za Staszka to mecze ustawiała pierwsza bramka i te 6-0 mogło być w drugą stronę, po drugie to chyba nigdy nie pojmę z czego wynikało uwielbienie dla niego. I nie zrozumcie mnie źle, ja go bardzo szanuję, ale widzę też, że miał swoje wady, które w dłuższej perspektywie sprawiły, że sukcesów nie osiągał (przed Legią). No i zachwyty nad chłopakami z Trencina. Tak, fajnie momentami wyglądali, ale dziś pozostała im LE. Przed każdym z nich długa droga, bo taktycznie są na poziomie zero, a również wykończenie akcji jakoś im szwankowało. Dziś przeczytałem zachwyty nad trenerem Słowaków, że o nim usłyszymy jeszcze. Cieszy mnie ton jego wypowiedzi, którym pokazał "Probierzom" jak się przegrywa z klasą. Natomiast patrząc na wesołą grę Trencina mam wrażenie, że słyszeć będziemy o nim tylko w okresie letnim, w okresie eliminacji. TicTac, nie taktyk. Niemniej życzę sukcesów, bo wartościowy z niego widać człowiek z klasą.
Co do gry Legii. Pisać o tym czemu wyglądamy jak wyglądamy nie ma sensu. W skrócie: nowy trener, późne transfery, Euro. Hasi pomysł na grę ma i będzie do systematycznie (mam nadzieję) realizował, O transfery nie mam pretensji do Zarządu, bo wiem, gdzie jesteśmy i swoje przy każdej transakcji musimy odcierpieć. Ci panowie i tak robią kawał dobrej roboty. Euro, cóż załatwiłoby sprawę późniejsze zaczęcie rozgrywek. Natomiast zauważcie jedno – Trencin potrafił władować w poprzedniej rundzie 6 bramek, w zeszłym roku Steaua również bramki potraciła, my nie daliśmy sobie strzelić żadnej.
Reasumując, pamiętam setki spotkań polskich zespołów w europejskich rozgrywkach, które kończyły się sentencją „ale grali pięknie”. I powiem Wam szczerze, że mam już ich dość. Tak samo cieszyłem się z przejścia Szwajcarów po karnych jak wczoraj po tej „słabej grze”. Zakończę powtórzeniem – jesteśmy rozstawieni w ostatniej rundzie eliminacji do LM i jest to wyłącznie nasza zasługa – w skali obecnych kwalifikacji, jak również ostatnich lat.
~anon niezalogowany
  • 0 / 0
Święte słowa. Trzeba jednak poprawić grę bo z co raz lepszymi rywalami - IV runda eLM i docelowo w grupie LM nie będzie uchodziła na sucho taki mini chaos na boisku.
Kapitan
  • 3 / 0
Tak tak, przeczołgali ;) Proszę zauważyć, że w tym roku Trencin odprawił z kwitkiem Ljublianę, a rok temu Steaua Bukareszt miała z nimi ogromny problem- Rumuni wygrali na wyjeździe 2:0, u siebie po 21 minutach z tej przewagi nie zostało nic ;) Mecz w Rumunii skończył się 3:2 dla Trenicina, a Steaua miała ogromne problemy w dowiezieniu do końca korzystnego dla niej rezultatu ;) Trencin jest niezłą drużyną, młodzi z polotem i fantazją. Brak im jedynie doświadczenia i tym przegrali wczoraj ;)
~Ese
  • 1 / 0
Prawda jest zwyczajnie taka, że znaczna część tzw. światka piłkarskiego w Polsce nie może znieść sytuacji jaka wytworzyła się w ostatnich latach. My kibice Legii możemy narzekać, bo rzeczywiście gra raz jest lepsza, raz gorsza a czasem po prostu nijaka. Jednak oni w tym czasie zgrzytają zębami, mają prawdziwy ból doopy... bo Legia ma znów mistrzostwo, puchar i grupę w Europie. Ci pseudodziennikarze od piłkarskich Smoleńsków, ci byli "wybitni" reprezentanci którzy osiągnęli tak niewiele... Wychodzi z nich ich rzetelność, obiektywność, to taki ich coming aut.
Generał
  • 2 / 0
Goowniarstwo z Super Expresu, nie chlać tyle i nie dowiadywać się przez telefon o przebiegu spotkania. Koorwa, jaki mecz relacjonujecie leszcze?
Fakt jest taki, że były babole w obronie, ale super Express to trochę poszedł po bandzie
~zakompleksiony
  • 0 / 0
To jest zajebiste.
Legia grala bardzo slabo a awansowala.
Co bedzie jak bedzie grala swietnie?
Reale, Bayerny bujta sie.
Generał broni
  • 2 / 0
Ateraz napiszmy coś o polskich dziennikarzach sportowych:

1. Słabi, beznadziejni, przeczołgali się do tego zawodu.
2. Artykuły nudne, bezbarwne świadczące o braku oczytania i znajomości literatury w ogóle.
3. Powierzchowna znajomość tematyki sportowej.
4. Brak inteligencji, porażająca prostackość.
5. Czytać się nie chce, ja wolę czytać komentarze w Legia.net niż jakąkolwiek gazetę.
Generał brygady
  • 0 / 0
To co napisałeś pasuje do 90% WSZYSTKICH dziennikarzy. Redakce zatrudniają "pampersy" bo sa tani! Wystarczy mieć jedno nazwisko (twarz) a reszta "po taniości". Stąd taki poziom!
~ktoś
  • 0 / 0
"siedząc nerwowo przestępowali z nogi na nogę"
A jak to się robi ? :))
Generał broni
  • 0 / 0
"Przegląd Sportowy - Cel osiągnięty, ale nerwów było tyle, co na dobrym horrorze. Im bliżej końcowego gwizdka, tym właściciele klubu siedzący w loży centralnej bardziej nerwowo przestępowali z nogi na nogę błagalnie spoglądając na telebim i patrząc na wolno upływający czas. Udało się "
Hahaha i to jest dziennikarstwo kłamstwa szydera musi być, ja widzialem ze wlasciciele śpiewali skakali i się cieszyli im bliżej końca końcowego gwizdka tym bardziej śpiewali i patrzyli się na boisko i radość trybun i kto ma racje? Ja który widzial to z bliska i na powtorkach nie dziennikarz ,czy te pseudo pismak,i dzisiaj tacy Grecy czy bialorusini zazdroszcza nam i w dupiee by mieli jakiś teraz styl, jak kadra grala beznadziejnie i awansowala tez nikt jakoś o stylu nie pisal.
~buba
  • 0 / 0
Po co płakać jest awans i mega szansa. Poza tym w drugiej połowie spokojnie mogliśmy pyknąć ze dwie bramki, nie wiem o co ten lament.
Pułkownik
  • 7 / 0
Qrva, mam już dość tych narzekań!

czy nie mało wszystkim "pięknych porażek" w Europie?! Ja nie mam nic przeciwko temu, abyśmy wkroczyli w erę "paskudnych zwycięstw"!!!

co mają powiedzieć kibice Olympiakosu, Szachtara czy BATE, którzy na spokojnie mieli awansować?!

w Europie formy nie buduje się na eliminacje eliminacji i u nas - jestem pewien - forma też ma przyjść w odpowiednim momencie!

a więc gdzie jest ta Legia?! W Lidze Mistrzów!!!
~mr_wuwua
  • 0 / 0
Mam takie same odczucia. Samego siebie przechodzi pan "dziennikarz" "wyglądał Pan fatalnie" Stanowski z wp.pl