Wojciech Łobodziński: Byliśmy w stanie wygrać z Legią

Maciej Ziółkowski

Źródło: Legia.Net

16-09-2022 / 23:15

(akt. 17-09-2022 / 10:32)

– Cóż mogę powiedzieć po takim meczu? Znowu przeżywamy to samo, czyli prowadzimy i trwonimy. Wiele czynników wpłynęło na brak wygranej, wydaje mi się, że byliśmy w stanie zwyciężyć – mówił po spotkaniu z Legią w Warszawie (2:3), w 10. kolejce PKO Ekstraklasy, trener Miedzi Legnica, Wojciech Łobodziński.

– Przełomami okazały się momenty, w których nie strzeliliśmy gola na 3:0 i nie dowieźliśmy prowadzenia do przerwy. Jeszcze przy wyniku 2:3 mieliśmy szanse, bramkę nieuznaną z powodu spalonego. To, że postraszyliśmy Legię, graliśmy pięknie, ofensywnie, nic nie znaczy, bo nie mamy punktów. Posiadamy ogromny potencjał w ataku, ale musimy pracować nad defensywą.

– Tworzyliśmy akcje, musieliśmy reagować na sytuacje na bieżąco – chociażby na zmianę ustawienia Legii, która przeszła na trójkę z tyłu. Gdy wydawało się, że przetrwaliśmy jej napór, to straciliśmy gola na 2:3. Gdyby nie to, że Henriquez zachował się bardzo odpowiedzialnie, to sądzę, że moglibyśmy powalczyć o remis. Mieliśmy taki plan, by wyjść bardzo ofensywnie, odważnie, co było widać. Nie przestraszyliśmy się, ale to nic nie znaczy.

– Muszę pracować nad tym, by odbudować zespół mentalnie. Sędzia dodatkowo nie udźwignął intensywności meczu, przez to pojawiało się dużo przepychanek. W szatni nie było po meczu przyjemnie, czerwona kartka okazała się niepotrzebna, dyskutowaliśmy na ten temat, konsekwencje na pewno będą.

ZOBACZ TAKŻE:

Komentarze (21)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Generał broni
  • 0 / 0
Wojtka sny o potędze..
Podpułkownik
  • 0 / 0
Sugerujesz że zawodnik Miedzi powinien szybciej dostać żółtą kartkę za prowokowanie przy wykonywaniu rzutu rożnego, co stał 5m od narożnika i było spięcie z Jozue.
Generał broni
  • 1 / 2
Wojtek w oparach absurdu ..
Do przerwy mogliście prowadzić z 4:0 po mega błędach naszej obrony Ale taki jest football niewykorzystane sytuacje sie mszcza
Nie ważne jak się rozpoczyna ważne jak się kończy
I to my wygraliśmy mimo słabego początku meczu
„Gdyby nie to, że Henriquez zachował się bardzo odpowiedzialnie”
Chyba nieodpowiedzialnie ?
Pułkownik
  • 0 / 0
Rzeczywiście, szkoda tej nieuznanej bramki strzelonej ze spalonego.
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Ogólnie to niesprawiedliwe że spalone są dla przeciwników Legii. Sprawiedliwie byłoby jakby mogli strzelać ze spalonych. A dla nas oczywiście spalone. Wtedy byłoby sprawiedliwie. Ale wiadomo - spisek Legii
Pułkownik
  • 0 / 0
To tak jak jest z karnymi. Te dla Legii są z kapelusza przeciwko niej jak najbardziej sprawiedliwe.
Kapitan
  • 1 / 0
Uczciwie przyznam, ze wole polskich trenerow takich jak Łobodziński niz kilku parodystow i przedstawicieli PMS. Jesli posklada to w obronie i destrukcji to sie spokojnie utrzymaja, w ofensywie maja kilku swietnych pilkarzy. Powodzenia.
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Mogą się utrzymać, ale na pewno nie spokojnie. Mimo wszystko, Miedź to ewidentnie najsłabszy beniaminek w Ekstraklasie, a drużyn słabszych obecnie niż legniczanie też specjalnie nie widać (poza Lechią). Tabela pokazuje prawdę. Nie całą (bo nawet na przykładzie Legii o tym wiadomo), ale jednak tę podstawową - punkty są najważniejsze. Tymczasem Miedź ma też dość trudny terminarz...
No cóż, czekanie na sępa na błędy przeciwnika to jeszcze nie jest piękna i ofensywna gra. Wiadomo, że piłka to gra błędów, ale żeby coś ugrać więcej, trzeba też samemu umieć coś wykreować. W drugiej połowie Miedź siadła.
Szacunek za to, że przy 0:2 do końca pierwszej połowy piłkarze gości nie odgrywali teatrzyku, nie padali, nie leżeli czekając na reanimację, nie celebrowali wznowienia gry.
Generał dywizji
  • 1 / 0
Początek mieliśmy bardzo, ale to bardzo słaby i tak naprawdę do przerwy mogło być 0:3 lub nawet 1:4. Tylko, że tego dnia, po dwóch straconych bramkach było widać, że Legia się nie poddała i że walczyłaby o strzelenie bramek. To nam się udało. Myślę, że jakbyśmy przegrywali 0:3 to też byśmy wyciągnęli na 4:3.
Także trenerze Wojtku. Nie wygralibyście tego dnia.
Wypompowaliście się po 20 minutach.
Byliśmy w stanie wygrać z Legią. Tak, przed meczem mieliście szanse jak każdy ale jest po meczu i przegraliście 3:2. Takie rutynowe gadanie . Kto będzie pamiętał za tydzień? Nikt. Tabela 3pkt i lecimy dalej
Marszałek Polski
  • 3 / 0
"Znowu przeżywamy to samo, czyli prowadzimy i trwonimy.".
A więc forma, można podsumować, równa jest. Słaba, ale stabilna. Mimo wszystko, wielu kibiców Legii życzy Miedzi Legnica utrzymania - nie tej złej formy, lecz zespołu w Ekstraklasie.
Nie, nie byliście.
Major
  • 1 / 0
Nie no trzeba przyznać że w ofensywie faktycznie mają polot , ale brak skuteczności po drugiej bramce i wyszły ich mankamenty czyli druga połowa i gorące głowy! Miedz to nie jest słaba druzyna , jak ustabilizują granie na równym poziomie to może się utrzymają!
Kapitan
  • 0 / 0
Utrzymają się na pewno, trochę więcej rozwagi i szczęścia, a to przyjdzie niebawem.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Jest taka anegdota z dziedziny niepiłkarskiej, a dokładnie z szachów.
Po zakończonej partii, gracz który przegrał, ma taką ogólną refleksję, uwzględniającą burzliwy przebieg gry:
"Mogłem wygrać"
Na co przeciwnik:
"Mogłeś..."
~Kopacz
  • 0 / 1
Byliście w stanie wygrać, a jednak przegraliście.
Starszy sierżant
  • 0 / 0
No jakby wam jeszcze Legia 10 prezentow dala to byc moze i byscie wygrali, ale pilka polega na tym, ze sam musisz strzelic i sam musisz obronic a nie liczyc, ze rywal sam sobie strzeli i nie zdola oddac celnego strzalu.