+22 291 19 16 1916energia.pl

Oficjalny Partner Legii Warszawa

Lechia – Legia 0:0 - Spokojny wieczór w Gdańsku

Logo Legia.Net

Redakcja

Źródło: Legia.Net

09-12-2018 / 18:00

(akt. 17-12-2018 / 04:29)

Legia Warszawa bezbramkowo zremisowała na wyjeździe z Lechią Gdańsk w osiemnastej kolejce Lotto Ekstraklasy. Spotkanie w wielu fragmentach nie zachwyciło, brakowało klarowniejszych sytuacji z obu stron. Za tydzień ekipa Ricardo Sa Pinto zmierzy się przy Łazienkowskiej z Piastem Gliwice. Zapraszamy do śledzenia naszych materiałów pomeczowych: wypowiedzi trenerów i zawodników, zdjęć oraz wideo.

Zgodnie z przewidywaniami, trener Ricardo Sa Pinto nie zrobił wielu zmian w składzie w porównaniu do meczu z Koroną. Jedyną roszadą był Paweł Stolarski na prawej obronie. Marko Vesović został przesunięty na skrzydło, podczas gdy Dominik Nagy usiadł na ławce rezerwowych. Z kolei trener Piotr Stokowiec postawił w bramce na Dusana Kuciaka, oraz na Rafała Wolskiego w pomocy.

Mimo ciepłej grudniowej aury, na stadionie było mnóstwo pustych miejsc. A przecież Lechia nie przegrała dawno w Gdańsku i ma na koncie serię ośmiu meczów bez porażki… Na trybunach nie było też kibiców Legii. To efekt decyzji Wojewody Pomorskiego, który na wniosek policji bez przyczyny zamknął sektor dla gości. Fani z Warszawy do Gdańska jednak przyjechali i… złożyli wieniec pod Pomnikiem Poległych Powstańców 1970, oddali hołd, odśpiewali hymn. 

Od początku meczu obie drużyny grały bardzo ostrożnie. Nic dziwnego – stawka meczu była duża. Wygrana Lechii to zwiększenie przewagi nad Legią do ośmiu punktów, zaś wygrana Legii zmniejszenie straty do dwóch punktów. Gospodarze cofnęli się i oddali inicjatywę graczom Sa Pinto. Legioniści jednak w tworzeniu ataków pozycyjnych byli dość nieporadni. Strzały Stolarskiego czy Andre Martinsa były wyjątkami. Lechia odpowiedziała uderzeniami Joao Nunesa i Daniela Łukasika. Gospodarze mieli dobrą okazję na uzyskanie prowadzenia po stracie Martinsa, uderzał Flavio Paixao z dystansu, ale piłka poszybowała ponad bramką. Goście odpowiedzieli po kontrze i podaniu Sebastiana Szymańskiego do Michała Kucharczyka – ale dobrze w bramce spisał się Kuciak. Więcej przed przerwą się nie działo. 

Po zmianie stron na murawie działo się jeszcze mniej. Niby walka, agresja, ale wszystko głównie po to by nie popełnić błędu, który by kosztował utratę cennej bramki. Spokojny wieczór w Gdańsku mieli bramkarze. Nie licząc kilku interwencji na przedpolu, nie byli zmuszani do większego wysiłku. Niewidoczny i bezradny w pojedynkach z rywalami był Carlitos, bezproduktywny w ofensywie Kucharczyk – obaj znacznie lepiej sobie radzą gdy mają więcej miejsca na boisku. Dlatego wcześniej opuścili murawę – na ich miejsce wbiegli Dominik Nagy i Sandro Kulenović. Niewiele to jednak zmieniło w obrazie gry zespołu. Miały być emocje w hicie kolejki, a był spokój na boisku i ziewanie na trybunach. 0:0 i spotkanie, którego wkrótce nikt pamiętać nie będzie.

Lechia Gdańsk
Legia Warszawa
0
0

(0:0)

  • 67' Jakub Arak za Rafał Wolski
  • 76' Artur Sobiech za Lukas Heraslim
  • 82' Tomasz Makowski
2018-12-09 / 18:00 Gdańsk Szymon Marciniak 20856

Składy

  • 1 Zlatan Alomerović
  • 4 Adam Chrzanowski
  • 5 Steven Vitoria
  • 10 Egy Maulana Vikri
  • 11 Konrad Michalak
  • 18 Jakub Arak 67'
  • 90 Artur Sobiech 76'
  • T
  • T
3 J. Nunes
6 J. Kubicki
12 D. Kuciak
90 L. Haraslim
(76' A. Sobiech)
22 F. Mladenović
25 M. Nalepa
26 B. Augustyn
18 R. Wolski
(67' J. Arak)
28 F. Paixao
35 D. Łukasik
36 T. Makowski
14 A. Hlousek
21 M. Kucharczyk
(65' D. Nagy)
19 M. Vesović
(88' J. Kante)
24 A. Martins
26 Cafu
99 Carlitos
(65' S. Kulenović)
30 R. Majecki
41 P. Stolarski
44 W. Remy
53 S. Szymański
55 A. Jędrzejczyk

Komentarze (294)

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Z Arką mieliśmy coś na wzór takiego tekstu. Szybko stracony gol, potem udało się wymęczyć bramkę na 1:1, w II połowie mieliśmy kilka sytuacji na wyciągnięcie wyniku, szczególnie ta Nagya po strzale głową. Nie wyszło, z Pogonią też, ale to jeszcze nie jest czas. Ja w pełni akceptuje obecne słabości Legii i mój próg wymagań na pewno jest zaniżony, dlatego też czekam na reakcję trenera i właściciela w zimie, gdyż na gwałt potrzebujemy wzmocnień przede wszystkim w ofensywie, a jak starczy trochę kasy, to jeszcze w środku pola, żeby oprócz Cafu i Martinsa był jeszcze jakiś wybór, bo nie na każdego przeciwnika ta dwójka będzie odpowiednia. Co prawda mamy Antolicia i Philippsa, ale co to za wybór. Uznam to za sukces jeśli uda się nam ich pozbyć na normalnych warunkach w najbliższych okienkach transferowych. No bo to co mamy nie starcza i nie starczy na mistrzostwo, nawet przy najlepszym przygotowaniu w Portugalii, ale tego chyba wszyscy są świadomi.

Wytworzyła nam się spora dysproporcja między defensywą a ofensywą. Tyły mamy gotowe, wystarczą na mistrza, ale przód już nie. Okienko transferowe będzie kluczowe. Nie potrzebujemy wiele, dlatego liczę na jakość a nie ilość, jak poprzedniej zimy. Wtedy poszliśmy w ilość, a naprawdę wartościowymi zawodnikami z tamtego zaciągu są zaledwie Remy i Cafu. Reszty równie dobrze mogłoby nie być.
Generał dywizji
  • 0 / 0
Darek nie ma piniedzy na takie jaja, na ture też.
~Yorick
  • 0 / 0
Ja przed meczem z Pogonią mówiłem, że jak dla mnie Legia jet już zasadniczo gotowa. Z tyłu nie da sobie zrobić krzywdy, natomiast z przodu zawsze tego gola wciśnie, no i to w większości wypadków wystarcza. Nie wystarcza kiedy przeciwnik szybko strzeli bramkę i potem muruje -- i dlatego chciałem zobaczyć Legię w ostatnim teście, właśnie takim. Czy jak szybko dostanie przypadkowego gola, to już będzie w stanie odwrócić taki mecz, czy jeszcze nie. Jeśli już, to robota zrobiona, można powoli mrozić szampana. Jeśli jeszcze nie, to normalna sprawa, przyjdzie na to czas.

Tymczasem mecz z Pogonią pokazał jeszcze coś innego. Gdyby Pogoń strzeliłą i ustawiła autobus, to byłoby OK. Ale nie - Pogoń miała przewagę, Pogoń lepiej operowała piłką. Pogoń miała większe posiadanie aż do końcówki, kiedy Legia podgoniła statystyki i strzeliła szczęśliwą bramkę.

Także to jest pewien powód do niepokoju. Można oczywiście mówić, że Legia się dociera. Wtedy nie grał Remy, mało grał Cafu i zimą pewnie dojdzie do kolejnych wzmocnień i oczywiście można liczyć, że to podniesie jakość. I pewnie tak będzie. Ale co innego liczyć na poprawę, a co innego wiedzieć, że to co już mamy starcza na mistrza, zupełnie inny komfort psychiczny. A jak widać jeszcze nie starcza.
Pogoń w tamtym meczu faktycznie wyglądała tak, jakby tuż przed nim wszyscy połknęli wiaderko witamin, co było widać chociażby po liczbie przebiegniętych kilometrów. Masz rację, że w środku pola wyglądali lepiej, wymieniali piłkę swobodnie i nam na to nie pozwalali, ale to wrażenie mogła potęgować obecność na nim człapaka Antolicia, który zagrał fatalnie i nawet Majecki rozwinął od niego większą szybkość w sprincie na boisku. Lepiej wyglądaliśmy od momentu wejścia Cafu i Kulenovicia, ale dostaliśmy wtedy piękną bramkę z dystansu. Natomiast w fazie defensywnej Pogoń, jak większość drużyn przeciwko Legii, cofała się bardzo głęboko i w ten sposób powstrzymywała Legię. I trudno się dziwić, na Legię to najlepszy plan.

Mam też wątpliwości co do tego, czy mecz z Pogonią mógł być reprezentatywny. Raz, że źle nam się ułożył, a kij w szprychy wsadził nam nasz zawodnik w 11 minucie, był to też ostatni mecz przed przerwą na reprezentację po naprawdę wyczerpujących tygodniach i meczach z Wisłą, Jagiellonią, Piastem w PP. Myśmy wtedy poza meczem z Górnikiem i I połową z Wisłą nie wyglądali za dobrze, nie był to do końca udany okres (od przerwy na kadrę do kolejnej przerwy). W tym okresie jest lepiej i oby było tak do końca.

Ja Hlouska bardzo lubię i cenię. Super sympatyczny gość i wielki profesjonalista. Miał tam kilka gorszych okresów. Końcówka pracy Magiery, przy Hasim, początek za Czerczesowa, początek tego sezonu też nie był za dobry. Nie wiem dlaczego, ale te jego krótkie dołki przypadają na początki rund. Aczkolwiek zawsze wracał, ale teraz gra świetnie, chyba najlepiej odkąd jest w Legii. On jest w tej grupie zawodników z kończącymi się umowami i dla mnie może być jedynym, który zostanie. Najlepiej jakby został Adam i Kuchy, ale gdybym miał wybierać z tej dwójki, to postawiłbym zdecydowanie na Czecha.
Yaya Toure jest do wziecia za darmo. Juz byl taki jeden pilkarz w Legii nie dawno, czarny... w Anglii na niego nie stawiano...Olympiacos tez zaliczyl, (tylko w odwrotnej kolejnosci), pozycja podobna, takze Darek dzialaj :DD
niedawno*
~Look
  • 3 / 0
No jakby to wypaliło to byłyby niezłe yaya :)
Generał dywizji
  • 0 / 3
Że nie ma na transfery ok 1 mln Euro jestem święcie przekonany, nikt mnie nie przekona, a taniej to nie ma wartosciowych piłkarzy tylko okazje, dlatego trzeba czekać na okazję i będziemy czekać choćby do końca okienka. Żadne gazety tu nie mają nic do rzeczy wystarczy prześledzić polityke transferową klubu od wielu lat. Jest jeszcze fakt, że trzeba najpierw pozbyć sie wielu kosmicznych jak na wniesiony wkład sportowy kontraktów, żeby zatrudnić nawet tych okazyjnych zawodników. Mam także nadzieję, że takie wypożyczenia jak Jodłowca, gdzie płacimy mu 100 tys miesięcznie żeby grał w Piaście też zostaną zarzucone.
Domyślny awatar Major
  • 0 / 0
Miałem nadzieję, że LEGIA zostanie Liderem na koniec roku. Teraz jest to mało prawdopodobne.
Trzeba się uzbroić w cierpliwość i czekać do wiosny - ehh !!!
=============================================

Tylko LEGIA-LEGIA MISTRZ !!!
~Yorick
  • 0 / 0
Martins jest fajnym graczem, ale faktem jest, że to spotkanie zagrał po prostu słabo. I to pomijając, że parę razy robił faule, które sędzia w krótkim lontem nagrodziłby drugą żółtą kartką.
~Yorick
  • 0 / 0
Poldi, ciekawy wpis.
Dla mnie mecz z Pogonią różnił się zasadniczo. Z Lechią nie widziałem żadnej przewagi Lechii, może nawet minimalnie lepszą drużyną była Legia. W Szczecinie widziałem Pogoń, która była lepsza od Legii i to nie tylko w taktyce czy waleczności, ale lepsza piłkarsko - wymieniająca sobie podania w środku pola i nie pozwalająca na to Legii. To się stało w momencie, kiedy jak myslałem Legia jest już zasadniczo odbudowana i żadna drużyna eklapy nie ma szans pokazać się na naszym tle jako lepsza piłkarsko.

Co do linii obrony imo Hlousek ogólnie gra na równym, wysokim poziomie, tylko wczesniej był niedoceniany. Co do reszty pełna zgoda. A najbardziej w kwestii Cierzniak - Majecki.
Domyślny awatar Młodszy chorąży
  • 0 / 0
chodź stary na boisko, pokaż jak się gra
Podpułkownik
  • 2 / 0
mam nadzieje ze transfery zrobia do poczatku zgrupowania zeby potem znowu nie bylo zgrywania w ostatniej chwili z buta
Domyślny awatar Młodszy chorąży
  • 0 / 0
Myślisz, że ciekawe transfery robi się na pstryk i już, zejdź na ziemię. Nawet w innych, lepszych ligach często graczze zmieniają kluby na za pięć dwunasta, bo negocjacje trwają do końca.
Generał dywizji
  • 0 / 3
Takie transfery od pierwszego dnia zgrupowania robi się za gotówkę i to grubą, my czekamy na okazje jedne są wcześniej inne później ale spady o jakim takim poziomie sportowym są przeważnie pod koniec okienka.
ZenekL3 a skąd masz 100% pewność ze Legia nie ma kasy na transfery za duzo czytasz gazet a ja mam przeczucia ze po okienku będziemy mega pozytywnie zaskoczeni ale to tylko przeczucie
Domyślny awatar Major
  • 0 / 1
Po co wyskakujecie z tymi transferami !!!
=====================
Zostały jeszcze 2 kolejki ligowe (Piast, Zagłębie S.) i o tym musimy myśleć i dyskutować - trzeba wygrać te mecze, żeby zdobyć jak najwięcej punktów przed przerwą. LEGIA musi grać do końca roku zmobilizowana na maksa.
O transferach to pogadamy w przerwie zimowej - będzie dużo czasu na rozmyślanie - ehh !!!

Tylko LEGIA-LEGIA MISTRZ !!!
~Hsh
  • 0 / 1
Jak przechodziłem tam wczoraj to był taki Wojtek on pracuje w cukierni u witka.
Domyślny awatar Pułkownik
  • 1 / 0
W meczu z Pogonią, po prostu Legioniści mieli czkawkę, która odbija im się cyklicznie, w efekcie dokręcania śruby przez Pinto. Ciężko jest zasuwać na jak najwyższych obrotach, nie będąc na świeżości.

Co do wychodzenia na zero - to podaj argumenty, gdzie według ciebie wychodzi na ZERO.
Legia w ostatnim czasie zajmuje jak nie najwyższe miejsce, to w czołówce drużyn najbardziej okradanych z punktów.

Daj argumenty, że tutaj wychodzi na zero w ostatnim czasie. Dla Legii bramka ze spalonego Hamalainena jest nieliczną korzyścią. Natomiast niemalże w każdym meczu, Legia jest krzywdzona pseudo Varami. Więc nie wiem, gdzie Tobie tu na zero wychodzi... Chyba, że masz nietypowy przelicznik, że jedna korzyść dla Legii = 50 dla rywali.
~zosiek
  • 0 / 0
Wy tchórzliwego mamisynki,mecz był do wygrania,Lechia jest słaba co zobaczycie w następnej kolejce
No dobra, nie jest najgorzej. Pięć punktów straty, nie takie straty żeśmy niwelowali.
Legia Mistrz!
Domyślny awatar Pułkownik
  • 0 / 0
co?
Mecz z Pogonią wiele się nie różnił od tego z Lechią. Założenia tych drużyn na zatrzymanie Legii były bardzo podobne. Różnicę jednak zrobił błąd Wieteski w kryciu Drygasa na początku meczu i to zadecydowało. Pogoń się zamurowała, a że w ofensywie gramy jak gramy, to niewiele dało się już zrobić. W końcówce jeszcze na dobitkę wyszedł im strzał życia, Wieteska o krok spóźnił się do Kozulja i było pozamiatane. Zarówno Pogoń jak i Lechia obnażyły nasze słabości w ofensywie, ale to przecież nie jest żadna nowość. Wcześniej zrobiły to Arka czy Jagiellonia (szczególnie pierwsza połowa to był dramat). Jak w ostatniej kolejce Zagłębie zabetonuje się całą jedenastką to i z nimi będziemy się męczyć.

Moim zdaniem wcale nie jest źle mimo tej porażki z Pogonią, do której przyczynił się indywidualny błąd Wieteski i remisu z Lechią. Jeśli do końca rundy zdobędziemy 6 punktów to będzie wręcz dobrze pamiętając, z jakiego bagna musieliśmy się wygrzebywać. Jeszcze w sierpniu czy wrześniu nie było nawet nadziei, że da się tutaj coś uratować w obecnej formie. Kilkanaście tygodni później okazuje się, że mamy bardzo dobrą linię obrony ze szczególnym naciskiem na świetnie grających razem Jędrzejczyka i Remy, przeżywającego renesans formy Hlouska i fajną rywalizację na prawej obrony Vesovicia ze Stolarskim. Szkoda mi jedynie Cierzniaka, bo jak wskoczył do bramki grał bardzo dobrze i nie za bardzo rozumiem ciągnięcia za uszy Majeckiego. Tzn. rozumiem, wiadomo o co chodzi, ale trochę mnie dziwi, że aż tak bardzo ryzykujemy, bo prędzej czy później on zawali nam jakiś mecz (już niewiele brakowało w Gdańsku), a straty punktów musimy ograniczać do minimum. Jest ciekawy środek pola, udało się odbudować Nagya, rywalizacja w ataku. Natomiast na zupełnie nowy poziom powinny nas wyciągnąć dwa dobre transfery - skrzydłowego (na prawe) i ofensywnego pomocnika. Dwóch konkretnych grajków, nic więcej nam nie trzeba (chociaż jak przyszedłby ktoś jeszcze to OK). No, i może jeszcze udane treningi i sparingi w Portugalii, bez kombinacji z taktykami i bez kontuzji.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Panowie mam pytanie i jest ono kompletnie nie na temat, ale chce o coś was spytać ludzi którzy oglądają mecze w dużej ilości. Od jakiegoś czasu zakupiłem projektor + kino, wszystko to jakoś nawet dobrze chodziło, ale od jakiegoś miesiąca wydaje mi się, że NC+ odpuściło i jakość a już na pewno przekaz głosowy(dźwiękowy) meczów, czy to na kanale canal+, czy canal+sport, czy canal+sport2 głos komentatora napie.dala mi w jednym lewym tylnym głośniku oraz przednich zamiast na centralnym,. Natomiast na kanałach eurosport1-2, czy polsat premium, czy eleven sport i wszystkich ich odmianach wszystko działa, że tak powiem idealnie, próby przełączania na pilotach nic nie zmieniają wszystkiego już próbowałem chyba i wychodzę z założenia, że to nie moja wina a przekazu, tak jakby mecze nie można było by oglądać w dolby digital. Strasznie mnie to wkur.wia i wiem część z was powie idź na stadion, ale niestety nie zawsze i wszędzie można:) może ktoś spróbuje załączyć i sprawdzić u siebie jak to działa.
~Xzzxc
  • 0 / 0
szwagier to dobrze sie sklada i twoja mama zadzwonila a pewnie przyjedzie na swieta,zebys ty cale zycie odpoczywal nawet palcem nie kiwna.Nie gadaj glupot.Tak?a kto pow ze ty masz prawo pracowac od rana itd?
Domyślny awatar Major
  • 0 / 0
Swoją drogą, nie wiem czy też odnieśliście takie wrażenie, ale wydaje mi się, że przy powtórkach podczas transmisji w NC+ zupełnie zapomniano o sytuacji Stolarskiego i chyba jeszcze jednej, które wynikły z niezłych 20 minut w wykonaniu Legii.
Domyślny awatar Major
  • 0 / 1
Myślę, że biorąc pod uwagę to w jakim miejscu obecnie znajduje się Legia, warto szanować ten punkt. Wszyscy wiemy, że potrzebne są Legii wzmocnienia na skrzydle i 10, nie mieliśmy też wiele czasu na nadrobienie zaległości z początku sezonu. Graliśmy na boisku solidnego rywala, którego największe ofensywne atuty(Haraslin, Paixao), wychwalane przez ekspertów, zupełnie wyłączyliśmy. Oczywiście na wiosnę, gdy drużyna, miejmy nadzieję solidnie wzmocniona, będzie miała przepracowany okres przygotowawczy, będziemy oczekiwali w takich meczach już wyłącznie zwycięstw.
Myślę, że ten remis, można przyjąć ze zrozumieniem.

Tym, co jednak moim zdaniem może niepokoić, jest spadek jakości wykonania stałych fragmentów. Ostatnio była to mocna strona Legii. W takim meczu rzuty wolne i rożne mogą przesądzić. Odniosłem wrażenie, że niestety zabrakło precyzji przy dośrodkowaniach.

Ale generalnie myślę, że warto się uzbroić w cierpliwość. Źle nie jest.
~Yorick
  • 0 / 1
Ten mecz odbieram podobnie. I również powiedziałbym, że źle nie jest, gdyby nie mecz z Pogonią, który postawił jednak kilka znaków zapytania.
~już nie kibic
  • 0 / 0
Nigdy wiecej polskiej ligi, po tym co zobacylem wczoraj mam kaca moralnego, jak długo zyje to nie widziałem czegoś tak strasznego. DOŚĆ!!!!!!!!
~Yorick
  • 3 / 0
Nie zgadzam się z tym całym "gdyby Sobiech". "Gdyby nie słupek, gdyby nie poprzeczka...".

Nie ma zawodników, którzy nie psują setek, a przynajmniej nie ma ich w ekstraklasie. Może jak byśmy grali przeciw Juve z Ronaldo, to z tej akcji byłby gol, no ale graliśmy przeciw Legii z Sobiechem i jest naturalne, że jak się ma Sobiecha za Ronaldo, to trzeba tych szans stworzyć sobie więcej.

Poza tym Sobiech nie strzelił, bo go dobrze przypilnował Hlousek, nie wspominając o tym, że tej piłki w ogóle nie miałby na głowie, gdyby nie rykoszet. Także tego. Z przebiegu meczu zasłużony remis.
Generał broni
  • 0 / 1
Każdy ma swoje gdyby. Gdyby Kuchy podał do Veso...
Poza tym po co analizować cokolwiek po gdyby. Wszystko co jest po gdyby nie istnieje. Nie zdarzyło się. nadawanie treści czy wartości zbiorowi pustemu jest bezcelowe i jałowe.
Taką mam koncepcję.
Podpułkownik
  • 3 / 0
za Pazdana z 300tys euro jeszcze mozna wyciągnąć, za innych z 50 + transfer Prijovica może z bańkę. Ile mamy procent. I już jest dobry skrzydłowy! Musimy liczyć na to i że skrzydłowy i ofensywny pomocnik przyjdą i będą to najlepsi pilkarze w drużynie:D Bo bez tego nasza ofensywa jest do bani. Plus Jarek Niezgoda miejmy nadzieję, że przepracuje okres przygotowawczy. Sprzedałbym do tego Kante jeżeli ze zdrowiem Niezgody będzie ok. Zawsze jakiś zastrzyk gotówki. a nie ma potrzeby trzymać tylu napastników. Ogólnie liczę na udane okienko, a to dlatego, że w zasadzie potrzebujemy tylko 2 transferów i mam nadzieję, że pójdziemy w jakość
~Datkun
  • 0 / 0
Fajnie 2 mln euro a Prezes pożyczył spółce 30 mln złotych czyli brakuje jakieś 6 mln euro na spłate zadłużenia o innych kredytach noe ma co strzepić ryja czyli na transfery mamy minus 6 mln euro.
~andreas
  • 0 / 0
Przeszkadzanie rywalom i dobre przygotowanie fizyczne to za mało potrzeba kreatywności i powtarzalności w akcjach ofensywnych. Kuchy, Veso, Szymański i Carlitos brakuje zgrania i wyćwiczonych zagrań. Kolejny punkt do poprawy to stałe fragmenty gry - tutaj na pewno są rezerwy. Remisy w tym roku mamy ich za dużo a to jest strata 2 punktów. 3 mecze 3 remisy dają mniej niż 2 zwycięstwa i jedna porażka.
Wydaje mi sie, ze taki obraz meczu byl w duzej mierze przez slabą dyspocyzję Martinsa.
Nie grał wczoraj dobrze - dużo zepsutych podań, nie regulował tempa gry.
W dodatku w pomocy było 3 graczy Lechii na naszych dwóch, przez co czy to Cafu, czy Martins byli w sytuacji 1 na 2, gdy tylko dostawali piłkę

Bardzo dziwne sędziowanie momentami. Marciniak pozwalał na maltretowanie Cafu przez Kubickiego i Makowskiego, którzy mogli sobie pozwalać na za dużo. Łukasik i Arak na pewno po żółtej powinni otrzymać, o Nalepie demolującego Kuchego nie wspominając

Plusem jest niezła gra w defensywie, Lechia miała tak naprawdę 1 super sytuację i to w sumie tyle

Szkoda, że nie 3 punkty, ale lepszy rydz niż nic
~Yorick
  • 0 / 1
Zgodzę się i ja bym w kolejnym meczu pucharowym im obu dał odpocząć, żeby ważne mecze ligowe jednak grali na świeżości.
Podpułkownik
  • 2 / 0
najwazniejsze ze nie przegralismy, teraz czekam na pozegnanie pilkarzy z ktorymi sie kończą kontrakty bo jeszcze z 50 tys euro za niektorych moznaby wyciągnąć... i czekam na conajmniej 1 skrzydłowego z prawdziwego zdarzenia i rozgrywającego
~jasiuuu77
  • 0 / 1
TAAA w pakiecie Rado i HAMA za 50tysi hhheee
Marszałek Polski
  • 0 / 1
Ktoś może opisać o czym prezes wczoraj opowiadał w nc
w skrócie ze nie jest z nami tak złe jak opisują to niektóre media
Domyślny awatar Starszy sierżant
  • 0 / 1
można gdzieś to obejrzeć? jaki to był program?
Domyślny awatar Porucznik
  • 0 / 1
Gdyby Sobiech nie zrobił babola gigant, to Majecki by nam zawalił mecz. Kolejny mecz i te chłopak ma problem z wyczuciem dośrodkowania, robi pusty przelot i się gotuje pod bramka. Wybijanie piłek też u niego kuleje, tyle piłek wybił na aut że nie jeden bramkarz prze parę męczy nie zrobi tyle błędów. Bardzo dużo pracy przed chłopakiem. Oprócz wieku nie widzę na tą chwilę pozytywów w jego grze.
~Dario romari
  • 0 / 2
Zeby nie obrona to mlody zaladowalby pare swojakow...on nawet prosto pilki nie potrafi wykopac.zamiast spokojnie przyjac wali z pierwszej pod nogi przeciwnika. Mam nadzieje ze wroci Radek miedzy slupki bo stawianie na Majeckiego to proszenie sie o katstrofe...trenuj synku trrnuj
Generał broni
  • 0 / 2
Kolego sympatyczny - Majecki to jest na końcu łańcucha pokarmowego. Ta akcja została przez naszych zje8ana w innej strefie i dlatego doszło, do tego, do czego dosszło. Przynajmniej dwóch, jak nie trzech ludzi przed Majeckim nie wykonało należycie swojej roboty.
Domyślny awatar Porucznik
  • 0 / 1
Alaryk
Widzę że jesteś teoretykiem i nie grałeś w piłkę w żadnym klubie. Majecki przy dośrodkowaniu za bardzo poszedł do przodu i nie był w stanie skorygować juz tego. Nie jest to jego pierwszy błąd i pewnie nie ostatni. Ale licze na niego że będzie sie tak rozwijał jak przynajmniej Fabiański. Chłopak ma talent,ale musi mieć też chłodna głowę.
Generał broni
  • 0 / 0
Kolego, grałem w piłkę. Dawno ale coś tam pamiętam.
Natomiast drobna uwaga - koncentrujesz się przy tej akcji WYŁĄCZNIE na błedach majeckiego zapominając, ze ta pia przyleciała do niego po kilku wcześniejszych błedach popełnionych przez innych piarzy. Na tym to polega. Gramy w JEDENASTU a nie pojedynczo.
Podpułkownik
  • 0 / 0
Ultra

Kolejny mecz Majeckiego z czystym kontem. Musi się gdzieś uczyć, więc uważam, że jeżeli chcemy mieć młodego dobrze broniącego bramkarza to musi grać.

A co do babola gigant :-) to uważam, że dzięki temu babolowi Legia może zdobyć mistrzostwo, bo 8 punktów straty nadrobić było by trudno.
Domyślny awatar Kapitan
  • 0 / 0
Spór pozornie bezprzedmiotowy ponieważ gola nie było ale pamietajmy że bramkarz jest ostatnią instytucją na drodze piłki do bramki.Niezaleznie od strefy boiska w ktorej błąd zostanie popełniony,bramkarz jest ostatnim elementem łańcucha pokarmowego (jak pisze alaryk ) i aby nie pokazać,źe jest duuupą musi unikać szkolnych błędów.Po juniorskim błędzie bodajże Stolarskiego,który w bezpiecznej sytuacji zamiast sprowadzic pilkę do ziemi gra główką wprost pod nogi nabiegajacych przeciwników.Wowczas otwiera się cała nasza prawa strona dająca spore moźliwosci przeciwnikowi ale Remy wraz z Jedrzejczykiem momentalnie odbudowują pozycję,pierwszy wychodzi na dosrodkowujacego Araka a drugi blyskawicznie wchodzi na pierwszy słupeķ aby przeciąć strzał albo zagrożenie z okolic blizszego slupka.Automatyzm zachowań 10 letnich golkiperów ze angielskich szkolek pilkarskich (wiem co piszę )w analogicznych sytuacjach, nie pozwala przesuwac im się na bliźszy słupek tylko pilnować na srodku bramki,,5,, przed ewentualnym dosrodkowaniem .Pozostanie na srodku bramki to rownieź najlepsza pozycja obronna w przypadku wycofania pilki na strzał z glebi pola karnego.W szkolkach bramkarskich w Anglii,od najmlodszych lat mając do dyspozycji ogrom materiałów do analiz, podpowiada sie dzieciom oczywiste i optymalne ustawienia minimalizując błedy wynikajace z fantazji,brawury czy checi popisania się.Ale do rzeczy,Majecki nie powinien potykac sie o blizszy slupek tylko powinien zdominować pole do 5 metra.W moim odczuciu fatalny bląď w ustawieniu naszego bramkarza.Dorzucajac po raz kolejny do ogrodka Majeckiego-opinie ze dobrze gra nogami zupelnie nie mają pokrycia w dotychczasowych meczach bo narazie to mozemy mowic jedynie o odleglosciach wykopywanej pilki.Najprostsza weryfikacja gry nogami bramkarza to pilka z boku przy nodze bramkarza i presja okołokontaktowa przeciwnika.Majecki jest mlody i wiele lat grania przed nim, pierwsze co musi zrobic to pokazać przeciwnikom ze jest suwerenem pola karnego,musi pokazywać kolegom i przeciwnikom ze daje pewnosć obrony.Pod koniec Malarza, przeciwnicy ustawiali taktykę na zamieszanie na naszej piatce przy stalych fragmentach gry.Majecki ma kapitalną reakcję i dobrą sprawność ale nie próbujmy budowac jego klasy PR-em.Musi wyjsc w kolejnym meczu i epatować dominacją i pewnoscią swoich umiejetności.Ma dobre warunki fizyczne i powinien je prezentować na przedpolu.Do zdecydowania i siły wyjść z bramki, Majeckiego respekt powinni czuć przeciwnicy juz przed meczem.Majecki silny,pewny swej wartosci, dominujacy w polu karnym i wzbudzajacy respekt twardoscią gryo miód na nasze skołatane niepewnosciami interwencyjnymi serce.Gra Majeckiego ma slużyć Legii a nie jego przedsprzedaźowej promocji.
~Yorick
  • 0 / 0
Całkowicie się zgadzam z końcówką,w tym "nie pompujmy klasy gracza PR-em". I niestety nie zdziwię się, jak znowu zagra Cierzniak, bo tu - w sensie panowania na przedpolu - różnica jest bardzo duża.
Natomiast co do gry nogami, Majecki wywiązuje się z tego nieźle. W tym już jest lepszy od Cierzniaka. Fakt, że koledzy jeszcze nie wpuszczają go na minę jak czasami Malarza, który sobie radził z tym bardzo dobrze. No więc Majeckiemu jeszcze nie cofają takich piłek 'na styk', co zamyka pewne opcje wyjścia spod bramki - zostaje wykop - ale przynajmniej te wykopy ma w miarę OK.
pilka w naszym wykonaniu to taki goracy kartofel ktorego kazdy szybko chce sie pozbyc - czesto odnosze wrazenie ze brakuje naszym pilkarzom -wiary w siebie jak i umiejetnosci , aby przytrzymac pilke, kiwnac,powalczyc 1 na 1 i cos pokombinowac..Przyklad np z wczorajszego meczu jak nasi obroncy woleli grac do tylu do bramkarza niz samemu cos wymyslec, ...Kiedys dosc dobra robote robil Guilherme w tym temacie, teraz sa duze problemy....Jak nasi napastnicy maja cos strzelic kiedy pilek do nich adresowanych w calym meczu jest jedna gora dwie..troche to slabo wyglada. Oby w zimie doszly jakies naprawde sensowne wzmocnienia i aby wystarczylo czasu na dopracowanie naszej gry -
Domyślny awatar Pułkownik
  • 0 / 0
Prezes w brew bełkotu w prasie i radio zapowiada wzmocnienia zespołu w zimie .Wypowiedź z analu wczoraj po meczu .Fundusze są na wzmocnienia przygotowane .W naszym zespole brakuje techniki i jakości .Nie dziwię się Carlito ,że mało strzela " z czego "? Z latających nad nim balonów, niedokładnych zagrań z pomocy na dojście .Choć on sam powinien dawać o wiele więcej .Veso niby taki techniczny , czy Szymański , ale gdzie jest przytrzymanie rozprowadzenie piłki , prostopadłe z drugiej linii .U nas nadal latają balony w górze z powodu dobrej jakości zawodników i w zimie trzeba to zmienić
Domyślny awatar Kapitan
  • 0 / 0
do 20 minuty było całkiem ok. w dalszej części meczu coraz słabiej. Niestety ale takim składem nie mamy możliwości rozmontowania zagęszczonej obrony przeciwnika. Jak skrzydła grają słabo to tracimy dużą część jakości, rozegranie w środku nie wychodzi i taki Łukasik mocno zastopowała większość rozgrywanych piłek.
Domyślny awatar Porucznik
  • 0 / 3
Kolejny ważny mecz z kandydatem na MP, a my gramy tragicznie i ze strachem przez cały mecz. Co chwila piłka do bramkarza i dzida do przodu, aby jak najdalej od własnego pola karnego.
Po drugie, zaczyna już mnie powoli irytować zachowanie Pinto, ciągłe z kimś kłutnie i walenie w plecy i łapanie za gardło Kante, wiem że miało go to pobudzić, ale bardzo słabo to wyglądało.
Domyślny awatar Plutonowy
  • 0 / 0
Zawiodl Martins z Cafu, nie istnieli przez caly mecz, a Andre to nawet mogl dwie zolte dostac w pierwszej polowie. Nic dziwnego, ze przy braku srodka pola gralismy dzide. Dobrze, ze Sobiech przysobieszyl, bo byloby zasluzenie w plecy. Musimy grac lepiej.
~jasiuuu77
  • 0 / 0
Sa pinto to chyba dopierow takich meczach widzi w jakie g..o wdepnal jakich ma slabych zawodnikow no bo jak patrze na popisy Kucharczyka to zastanawia mnie co ten gosc robi na treningach jak kopie sie po czole cale mecze
Zaczyna martwić to, że przestajemy wygrywać ważne mecze. Dwukrotnie z rarowcami, teraz z Lechią...
Ten mecz był do wygrania tylko zagraliśmy totalną padlinę w ataku. Bez wzmocnień środka pola i skrzydeł może być kiepsko. Nie wiem co trener widzi w Martinsie, ja uważam, że ten gość jest słaby. Każde jego dośrodkowanie jest niecelne, a większość podań do tyłu. Teraz gramy z Piastem, specjalnie będę obserwował jego grę.
Zdaje się, że jest wykartkowany i nie zagra z Piastem
Racja.
~ikis
  • 1 / 0
A po co wzmacniać rozegranie i skrzydła, jak przyjdzie kolejny ważny mecz i trener będzie je osłabiał bo ma pełno w gaciach? Gdzie był Nagy, nasz najlepszy zawodnik ofensywny? Na ławie... A zamiast niego grał obrońca :(
Zarzut "większości" podań do tyłu jest absurdalny. Każdy piłkarz, nie tylko Martins, chciałby za każdym razem podawać do przodu, ale nie zawsze ma taką okazję. Brzmi to co najmniej tak, że mógł wypuścić kogoś prostopadłym podaniem do sytuacji jeden na jednego z bramkarzem, ale wolał podać do tyłu. Jak drużyna przeciwnika stoi w 11 za linią piłki to naturalne, że pojawia się duża liczba podań do tyłu czy w poprzek boiska. Podejrzewam, że gdyby był ktoś lepiej dośrodkowujący w Legii to on wykonywałby stałe fragmenty. Widocznie nie ma.

Jeżeli zastanawiasz się, co trener widzi w Martinsie i uważasz go za słabego piłkarza istnieje spore prawdopodobieństwo, że nie za bardzo znasz się na piłce. Z Piastem zapewne zagra Philipps, wtedy też otrzymasz odpowiedź na pytanie, co trener w nim widzi.
Dobrze, że ty się znasz i bilans wychodzi na zero.
Podporucznik
  • 0 / 1
Poldi,
ja akurat znam pilkarza, który woli wszystkie piłki grać do tyłu. Nazywa się Mączyński.
~Yorick
  • 0 / 0
Za tę kontrę to przede wszystkim brawa dla Szymańskiego. Ostatnio gra słabo, ale tę kontrę poprowadził po mistrzowsku, a wcale łatwo nie było.

Z Carlitosa było zero pożytku, ale też zero w tym jego winy. Jeśli mecz miał tak wyglądać, a można się było tego spodziewać, to wystawienie Carlitosa było błędem. Trzeba było od początku wystawić Kante i ew. potem dodać mu jeszcze Kulenovica.
~jasiuuu77
  • 0 / 0
tak ladnie przeprowadzil ze zamiast na prawo na "patelnie"to dal pokrace Kuchemu na lewo
Domyślny awatar Pułkownik
  • 5 / 0
Mecz gatunku jak się nie wygra, to trzeba zremisować.
Dużo szachów, dużo asekuracji i dużo respektu.
Mecz generalnie nie zapadnie nam pozytywnie w pamięci.

Dobry i punkt, lepsze to niż przegrać i mieć 0.

Wnioski po tym meczu:

Kolejny 4 mecz z rzędu na 0 z tyłu. To jest zdecydowanie na plus.
Legia jest zespołem, który jest po prostu trudnym do pokonania. Jeżeli przegrała - z Pogonią, to 1 bramką. Tak to ostatnio generalnie zwycięstwa lub remisy. Nie dajemy liderowi tabeli uciec.
1 celny strzał w całym meczu, najgroźniejszego obecnie naszego rywala o MP. To też wiele mówi, jak Legia jest poukładanym zespołem, trudnym do przejścia.

Jeszcze te komentarze do sytuacji boiskowych, kanalarzy +:
Faul Nalepy na Kucharczyku (około 60 minuta) - "Nalepa poturbował Kuchego, ale o faulu mowy być nie może" - mimo, że Nalepa piłki nie szukał, o chęci jej trafienia nie wspominając.
Około 75 minuty - Szymański dostaje ręką w twarz, ale lechia dostaje wolnego i komentarz " Szymański przesadził"
Około 85 minuty meczu - Arak wjeżdża jak w rugby/futbol amerykański w Vesovicia i ledwie wolny dla Legii - jedynie ziewnięcie mielcarskiego.
Doliczony czas gry - Sobiech strzela głową nad poprzeczką - odgwizdany rzut rożny dla lechii, bo podobno Hlousek dotknął piłki gdzieś na wysokości 5 metra. Tu nawet komentujący, dziwili się akurat za co ten rożny. No ale przecież sędziował najlepszy z najlepszych tego dnia...
~Yorick
  • 0 / 3
To prawda, a w naszej lidze być trudnym do pokonania to już właściwie zwykle starcza na mistrza.
Wyjątek był z Pogonią, gdzie porażka była zasłużona i on stawia pewien znak zapytania. Poza tym meczem przeciwnicy nic nie mogą Legii zrobić, poza jakimiś przypadkami typu stały fragment, strzał życia albo kontra.

Co do faulu na Kucharczyku to oczywiście był, ale bez przesady, nie tlumaczmy sie komentatorami i sędziami.
Domyślny awatar Pułkownik
  • 2 / 0
Yorick

No to skoro był faul, to chciałem podkreślić, jak obiektywni, a właściwie "obiektywni" są komentatorzy meczu. Bo to nie jest już 1 raz, kiedy w stronę Legii, to albo tak właśnie przejaskrawiają, albo przemilczają.

Co do bycia trudnym do pokonania, to wystarczy na każdego, z przymrużeniem oka nawet na Real w 2016.

Kończąc na poważnie, na ligę wystarczy, mimo tego, Legioniści muszą naprawić ostatnie dwa podejścia do eliminacji europejskich pucharów. Tu przyzna rację niemalże każdy kibic Legii.
Generał broni
  • 2 / 0
Z perspektywy czasu przegrana z Pogonią - jak dla mnie - wygląda na wypadek przy pracy, do tego z ekipą która - trzymając się frazeologii trenera baryły - nażarła się surowego mięsa. Po prostu oni ze swoją górką trafili na nasz lekki zastój. Idzie na dobre. mam nadzieję. Mocniejszą wielokrotnie niż do tej pory.
Domyślny awatar Pułkownik
  • 3 / 0
Też tamtą porażkę odbieram, jako wypadek przy pracy.
Legię jest nie dość trudno pokonać, to nawet strzelić jej 1 gola.
To jest postęp. I mam nadzieję, że te kolejne pozytywne kroki, będą mieć miejsce w grze ofensywnej.
~Yorick
  • 0 / 0
Ostatnie podejście do pucharów - wystarczyło nie dawać drużyny na ten kluczowy dla rozwoju klubu okres w ręce dyletanta! Klaf na puchary to był celowy sabotaż, za który głowy powinny polecieć.

Z Pogonią wypadek przy pracy, ale bardzo zastanawiający. Zdarzają się mecze, że przeciwnikowi wpadnie i dowiezie - OK. Nie spodziewałem się natomiast, że zobaczę, jak jakiś klub ma nad Legią przewagę piłkarską.

Sędziowie/komentatorzy - pół Polski płacze, że zawsze są za Legią, my się skarżymy, że przeciw... IMO na dłuższą metę to wszystko wychodzi na zero i nie ma co się na tym skupiać.
Generał broni
  • 2 / 0
Kuchy, yrrrrrrrrwa - dlaczego nie podawałes? DLACZEGO??????
Kuchy stwierdził w Kanalplusie, że on Veso nie widział, gdyż był skoncentrowany na piłce i bramce. Dodał też, że strzał wyszedł mu całkiem niezły, gdyż Kuciak ledwie ledwie piłkę wybił.
Generał dywizji
  • 0 / 2
Nie widział, bo to d nie piłkarz.
Domyślny awatar Pułkownik
  • 4 / 0
Alaryk

Dlatego Kuchy mimo rzadkich przebłysków na poziomie mistrza świata, jest nadal tylko w polskiej lidze.
Nie cierpię takich pod kątem pesymizmu odpowiedzi, no ale taka jest prawda.
Tak czy siak, nie wierzę, że nie chciał dobrze. Po prostu u niego zawiódł odpowiedni przegląd pola w tej sytuacji. Szkoda, bo jak się okazuje, mogła to być akcja meczowa.
Generał broni
  • 0 / 0
Panowie, to że Kuchy chciał dobrze, co więcej miał PRAWO tak kończyć akcję to ja nie mam wątpliwości. Chodzi mi o to, że miał JESZCZE LEPSZĄ opcję i nie podnióśł łba....
Domyślny awatar Pułkownik
  • 3 / 0
No to właśnie też zaznaczyłem - " Po prostu u niego zawiódł odpowiedni przegląd pola w tej sytuacji."
~Reqqqqq
  • 1 / 0
Brak inteligencji boiskowej i techniki użytkowej. Gdyby miał lepszą kontrolę nad piłką nie musiałby na nią cały czas patrzeć. Generalnie strzał oddał bardzo dobry, pomimo ostrego kąta i na bank chciał dobrze tak jak piszecie. To jednak nie zmienia faktu, ze zjeebaal całą sytuacje. Wystarczyło wyłożyć koledze do pustaka. Oczywiście ktoś napisze: najlepszym się zdarza - prawda. Tylko Ci najlepsi robią jeszcze w meczu 5,10 innych fajnych akcji, a nie znikają na resztę meczu (może był w toalecie - nie wiem). Tak czy owak 5pkt straty. Lechia za dużo nie pokazała. W pierwszej połowie wszystkie akcje ciągnięte haraslinem lub dzida na paxio. My za to pięknie graliśmy do tylu i w poprzek. Zabrakło kreatywności. Wydaje mi się, ze Kante mógłby ożywić grę tak jak w Białymstoku.szkoda, ze Dominik miał drobny uraz.., widać jednak, ze bez wzmocnień nie zdominujemy rywali. Gdy przeciwnik jest wybiegany, brakuje nam jakosci na ugryzienie rywala, taka prawda.
Domyślny awatar Major
  • 0 / 0
Bravo LEGIA za walkę !!!
========================
Jak nie można wygrać to trzeba zremisować !!!
Betony zamurowały bramkę i liczyli na kontry, z tym , że LEGIA zastosowała podobną taktykę. Mecz na remis.

PS. Liczyłem, że do końca roku LEGIA zostanie Liderem i zdobędzie 11-12 pkt na 5 kolejek. Zostały 2 kolejki (z Piastem d. i Zagłębiem Sosnowiec w.), czyli jest szansa na zdobycie 6 pkt., co dawało by 13 pkt. w 5 kolejkach. Niestety ale chyba zabraknie pkt do zajęcia fotela Lidera bo Betony grają jeszcze z Miedzią w. i kurnikiem u siebie.Ale chyba jest szansa na zmniejszenie straty bo LEGIA z Piastem powinna wygrać a Miedź grająca u siebie może odebrać punkty Betonom.

Tylko LEGIA-LEGIA MISTRZ !!!
Domyślny awatar Generał brygady
  • 1 / 0
Apropo Majeckiego. On musi grać tym bardziej patrząc na idiotyczny jak dla mnie przepus z 1 młodym non stop na boisku. Bramkarza się nie zmienia podczas meczu dostosowując zmiany do taktyki. Jeśli faktycznie Majecki mówi prawdę że 2 lata chce pograć w eklapie przed tranaferem i tak by się stało to mamy młodzieżowca na najlepszej pozycji z punktu widzenia zmian i konieczności wpuszczenia młodego za młodego (chcesz zdjąć młodego obrońcę by dać napadtnika to nie możesz jeśli nie masz napadtnika młodzieżowca). Oczywiście musi być zachowany poziom bo to Legia i gramy o konkretne cele. Po tej durnej zmianie ceny za perspektywicznego młodego pójdą już kosmicznie w górę nie mówiąc już że taki gość nie da rady grać non stop więc trzeba mieć takich 3-4 którzy uwaga mają nie zanizyc poziomu na boisku. Jak nie uchwLa maksymal ego wynagrodzenia dla młodzieżowca to zaraz będą to jedni z najlepiej zarabiających zawodników bo taki gość dostanie kilja ofert na starcie a my w przeciwieństwie np do amici ale nie tylko jesteśmy mocno z tyłu w ko tekście Akademii. Młody musi być Polakiem
Podpułkownik
  • 2 / 0
Southampton chce Prijovica. Oby!
Czy ktoś wie kiedy wraca Niezgoda? Szkoda, że nie gramy w takim meczu na dwóch napastników, ale do tego trzeba mieć jaja.
Mam nadzieję, że wraca jak najszybciej. Carlitos dziś nie poczarowal. Potrzeba nam takiego 'sepa' na bramki jak Niezgoda.
El Clopsicho
Ciekawe jak długo jeszcze będą nas gnebic Szymańskim, który zagra przyzwoicie 1/10 a tak to jest BEZPRODUKTYWNY. Rozumiem, że plan jest taki aby go opchnac zagranicę za gruba kasę, ale to już jest żenada, dziwne że Pan Ryszard godzi się na to. Jak porównam naszego młodego asa do Pana Piłkarza VOO czy Rado w formie, to rączki opadają.
Generał broni
  • 0 / 0
bezproduktywne to sa takie komentarze
Szymański wyprowadził wzorowo kontre, podał IDEALNIE do Kuchego, który zamiast wyłożyć patelnię do Veso "pokusił" sie o strzał - i tylko 0:0
Trochę uczciwości zamiast emocji w ocenie
Gościu 90 minut, JEDNA akcja. Widzę że wiele do szczęścia nie trzeba.
~Req
  • 0 / 0
No tak.., reszta doświadczonych wyjadaczy... 90min ZERO akcji. Taki Rado czy Voo w formie zostali Najlepszymi graczami ligi. Szymański w odróżnieniu od większości obecnych piłkarzy w Legii, ma szanse osiągnąć więcej niż Mistrzostwo Polski. Gra, bo lepszych na ten moment nie mamy. Ma to coś..., ale czas pokaże czy gdzies zajdzie. Były już tony takich graczy, którym nie wyszło; np. Marek Citko.
Generał broni
  • 0 / 0
Citko w kluczowym momencie kariery złamał nogę i było po herbacie. Tak jak z Eduardo.
Starszy sierżant
  • 0 / 3
Szkoda, że tylko remis. Do końca 2018r. Lechia zagra z Miedzią i Zabrzem. Mogą dopisać sobie 6 pkt. My gramy z Piastem i to będzie ciężki mecz. Z Sosnowcem powinno być łatwo o 3 pkt. Co do meczu w Gdańsku, to nie warto go wspominać.
~Czaro1987
  • 0 / 0
Piast zagra bez 4 podstawowych piłkarzy, myślę że prędzej pkt straci Lechia w Legnicy niż my z Piastem.
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 1 / 0
Obu drużynom przyświecało dziś hasło "Po pierwsze nie przegrać". Obu zespołom można więc byłoby pogratulować - gdyby tylko dało się to oglądać.
Niestety, nie dało się.
Domyślny awatar Pułkownik
  • 3 / 0
Pełna zgoda, dziwię się, że tak czerwienią potraktowany ten wpis został.
Też uważam, że w tym meczu była duża, a zarazem zbyt duża dawka asekuracji.
Co ciekawe, w czasie streamu, jak tylko zaczął gadać mielcarski, to mi przycinało. Widać, że złe fale biją od tegoż komentującego.
Kucharczyk stwierdził że nie ma sobie nic do zarzucenia przy akcji gdzie aż prosiło się o wystawkę na 1:0 do Veso. On patrzył tylko na piłkę. To wiele tłumaczy dlaczego chłop jest dalej w Ekstraklasie a nie np w zachodniej lidze.
Domyślny awatar Kapitan
  • 1 / 0
No, ale co ma powiedzieć Sobiech który powąchał niemiecką piłkę z wyźszej półki ? Kierujemy się wymyślonym kiedyś stereotypem a tu okazuje się źe Pinto rygluje prawą stronę defensywnym Vesovicem a Nagy zastepuje Kucharczykiem ktory lepiej broni.Myślę ze Carlitos tez by strzelał,Szymanski rownieź na podanie decyduje się pomocnik z tzw szeroką perspektywą rozegrania a nie gracz ktory widzi pilkę i najblizszego przeciwnika.Załuję ale obecnie nie mamy ofensywnego rozgrywajacego z szeroką perspektywą jaka w przeszlosci mieli Deyna,Pisz czy Vadis.
Starszy sierżant
  • 2 / 0
A może on nie chce? Dlaczego nam się wydaje, że on koniecznie chce być w lepszej lidze? Dlaczego o nim, dziś mówimy? Bo nadążył za akcją i strzelił. A dlaczego nie mamy pretensji do innych? Bo ich tam nie było? Wymagajmy od innych przynajmniej tyle ile od Kuchego.
Słuchaj, sam fakt że on nie widzi w tym nic niedobrego niezbyt dobrze o nim świadczy a słowo "progres" teraz już widzę dlaczego jest mu obce.

Co do rozgrywającego jak Vadis. To fakt. Tej klasy piłkarz w środku pola jest nieoceniony. Mimo wszystko to skrzydła są słabym punktem Legii. Jeden Nagy to za mało.
Domyślny awatar Pułkownik
  • 2 / 0
A pan Dariusz się śmieje z tych co twierdzą ,że Legia nie będzie się wzmacniać w zimie , bo jest biedna jak ta mysz :)
Major
  • 1 / 0
pieniądze lubią ciszę ;)
Że też co roku pojawi się jakiś meteor co miesza w lidze. No i w sumie dobrze, sa emocje. I tak Legia będzie mistrzem bo meteory zdobywają tytuły tylko jak faworyci są w dołku. Legia w dołku nie jest i raczej nie będzie. Ciekawe kto za rok. Obstawiam Fornalika, a jak nie on to może Nawalka?
Domyślny awatar Kapitan
  • 0 / 0
Lech ma 6 punktów do nas. Jestem pewny, że będą walczyć o MP. Do tego Jaga. Czas pokaże czy Lechia będzie mieć też dobrą wiosnę. Po przerwie zimowej oczekujego od naszego szalonego Portugaleiro więcej jakości w grze...
Generał broni
  • 0 / 0
Polska piłka!
Niczego innego nie oczekiwałem.
Jak mecz na szczycie to wiadomo, że walka i kopanina i wzajemne zablokowanie na 0:0 albo 1:1 :) Jak nikt nie zagra słabo w defensywie to tak to wygląda.
Legia nie umiała w ofensywie, a Lechia się bała. Jakby się Lechia odsłoniła to byśmy ich wypunktowali, więc teraz Stokowiec jest chwalony, że jako lider zagrał asekuracyjnie.
Jak zdobędziemy MP z niewielką przewagą, to zarówna Lechia jak i Jaga powinny mieć pretensje do siebie, że w meczach na własnym boisku bali się zaryzykować i wygrać z nami.

Słabszy dzień miał Martins i to spowodowało, że nie udało się nam się częściej przenosić ciężaru gry na ich połowę przez co nie stworzyliśmy sobie praktycznie żadnej sytuacji poza tą jedną Kuchego.
Remis zasłużony.
Domyślny awatar Kapitan
  • 0 / 0
2 strzały celne...Czułem, że tak ten hit się skończy, a przecież Sobiech powinien nas skarcić w końcówce. Znowu w ważnym meczu zawodzi nasza ofensywa. Trener musi to poprawić bo wiosną nie będzie wymówek...
Generał dywizji
  • 0 / 1
W ofensywie bez zmian czyli kulawo, jak przeciwnik się nie posypie to nie dajemy rady. Kucharczyk czy Vesowicz to piłkarze mało kreatywni - siłowi, Szymański znika na pół meczu, Nogi nie nadaje się na skrzydło, kto to ma ciągnąć? Carlitos? Hlouszek? Cafu? Gdzie jest pomoc w rozegraniu ataku? To bez zmian nie pójdzie do przodu. Ale cóż lepszy remis niż w d..e p..s.
Domyślny awatar Podporucznik
  • 8 / 0
Zaglądam i czytam i ....tyle bzdetów to dawno nie czytałem.Poczekam do jutra pojawia sie ze starej gwardii, to będzie sens komentowania.Napisze tylko trzeba być idiota: zeby myśleć ze sie odsłonimy ryzykując 8 pkt w plecy, ze nasz forma jest super, ze Stolarski zagrał padake (to co powecie o waszym faworycie do gry w Legii tj. Haraslinie który grał naprzeciwko Stolarza?!?) itp.
Haraslin zneutralizowany przez Veso i Stolara - W efekcie Flavio nie pograł.
mecz walki - kiedyś byśmy jako kibice ich naszych wygwizdali z powodu niepodjęcia walki. Teraz walka wystarczy na wyjeździe z tymczasowym liderem.
nie było zęba z przodu - to i remis trzeba uszanować
Domyślny awatar Kapitan
  • 2 / 0
Tp69 -strach ma wielkie oczy,Haraslin to jeden z najlepszych skrzydłowych ligi i niestety rozpoczynajac gierki prasowe o rzekomym zainteresowaniu nim ,sami wpadliśmy w pułapkę obawiajac sie jego moźliwości.Ustawilismy ultradefensywnie prawe skrzydło praktycznie rezygnujac z jego siły w ofensywie.Co wiecej,rzucajac na drugą stronę Kucharczyka kosztem Nagy zubozyliśmy ofensywę lewej strony.Szymanski nie podchodzi do gry i wobiec braku aktywnosci skrzydeł Carlitos został pozostawiony na konfrontacje fizyczną z Nalepą i bedacym w asekuracji Augustynem.Niezaleznie od opinii starych forumowych entuzjastów , w ofensywie nie mielismy wiele do powiedzenia a ustawienie było nie na zwyciestwo tylko na nie przegranie.
~Yorick
  • 0 / 0
Josebry, ale ten cel się udał. Nie przegrać było ważniejsze, niż wygrać, bo zakładając, że Legia rozwinie się na wiosnę, to 5 pkt nie jest wielkim problemem, a 8 już by było. Sa Pinto wolał bazować na tym, co już zrobił (obrona), niż na tym co ma sie pojawić. Raczej więc zgodzę się z opinią, że był to solidny (nie wybłagany) remis, który należy poszanować.

Natomiast zgodzę się, że Carlitos był bzproduktywny przy takiej grze i skoro tak, to w ogóle powinien zamiast niego grać Kante.
Co tu dużo mówić, straciliśmy 2 pkt. Lechii nie zależało na wygranej, remis ich w zupełności urządzał, bo strata do nich nie drgnęła. Ogólnie dziwny mecz, aczkolwiek liczyłem, że pokażemy dużo więcej.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 6 / 0
Mioduski powiedział ze z transferami od 25 grudnia do lutego będzie zobaczymy ale wydaje mu się że nie będzie tak źle jak wielu myśli...
Generał
  • 0 / 4
Nic nie zrozumiałem, co Mioduski powiedział?
Domyślny awatar Generał brygady
  • 1 / 0
Że tranafery do klubu nie powinny być takie złe jak wielu twierdzi. Ja odczytałem to że coś tam kasy jest choć wiadomo że fason trzeba trzymać. Generalnie uważam że ta zima i transfery z klubu ale szczególnie do klubu pokażą gdzie zamierzamy choć trzeba podejść do tego z rozsądkiem bo tej kasy za dużo na pewno nie ma cokolwiek Prezes by powiedział
Podporucznik
  • 0 / 0
Naprawdę, z kasą w Legii nie jest aż tak źle jak mogłoby się wydawać. Mogłoby być dużo lepiej, ale obecny zarząd, co akurat popieram, za wszelką cenę chciał oderwać Legii łatkę klubu ociekającego kasą, która wyłącznie przeszkadzała, bo każdy chciał wydoić jak najwięcej myśląć, że na Legii zamiast wody z kranu leci gotówka. To akurat był jeden z większych błędów BL1916, który taki obraz Legii wykreował. Za jego czasów też nie zawsze bywało różowo, ale wykreowany był taki obraz bogatej Legii, że nikt nawet nie dopuszczał do siebie informacji, że mogą być jakieś kłopoty.

Do transferów, dobrych transferów, nie są potrzebne jakieś ogromne kwoty. I tak największa część ruchów transferowych to płatności odroczone w wielu ratach a zdarzają się przypadki, że drugiemu klubowi trzeba zapłacić pierwszą transzę za pół roku albo nawet rok po transferze - ale to dotyczy głównie zawodników, których one chcą się pozbyć. Lepiej zarobić coś pół roku czy rok później niż w ogóle. Przede wszystkim trzeba mieć coś dla zawodnika i agenta na podpis, ale zazwyczaj i tutaj też dzieli się te sprawy na raty. Chyba że to wypożyczenie labo wolny transfer, wtedy wyciągają trochę więcej.

Przecież my sprzedając Szymańskiego czy Majeckiego nie dostaniemy od razu całej kasy z góry. Jeśli Sebastian odejdzie za np. 6 milionów euro, na starcie dostaniemy może 1,5 mln, góra 2 mln, jak kluby będą się o niego biły. To już dałoby nam bardzo duży komfort przy transferach do klubu.

Oprócz ewentualnej sprzedaży Szymańskiego i być może Majeckiego, najwięcej będzie zależało od tego, ilu piłkarzy z wygasającymi umowami z końcem sezonu uda się pożegnać już teraz. Na szczęście kilku grajków jest zdeterminowanych do odejścia już teraz. Największym atutem Legii jest jednak potężne odciążenie budżetu płacowego wraz z końcem czerwca 2019 roku. Jak będzie trzeba to Mioduski sam dołoży z własnej kieszeni. Gość jest chorobliwie ambitny i za wszelką cenę chce pokazać, że potrafi to zrobić lepiej od Leśnodorskiego. Ostatnie miesiące to proces obiecujących zmian i szkoda tylko, że potrzeba było tak wiele, żeby do nich doszło.
Planowy remis.
Trochę szkoda, że nie graliśmy bardziej agresywnie.
Pinto nie chciał przegrać a Stokowcowi nie zależało na zwycięstwie.
Domyślny awatar Chorąży
  • 2 / 0
cherlawy Szymański nie zbawi Legii ani piłkarsko ani finansowo
~
  • 0 / 9
Najdelikatniej rzecz ujmując taki średni mecz w wykonaniu Legii.. Przewagi w posiadaniu piłki (59% do 41% dla nas) o tym kto jest lepszy najlepiej odzwierciedlała statystyka strzałów na bramkę (8 do 3 dla Lechii z czego wykonaniu Gdańszczań 2 strzały były celne, a w wypadku Legii tylko 1). Również jeżeli chodzi o walkę w środku pola to moim zdaniem lepiej spisywała się Lechia która pod koniec meczu miała nawet wyborną okazję do strzelenia bramki, na całe szczęście dla nas skończyło się na strachu.
Co samej gry to zganić za gre należy Stolarskiego, Vesovica, Carlitosa i Martinsa którzy byli po prostu tłęm dla reszty zespołu. Reszta drużyny i zmiennicy grali w miarę dobrze choć zdarzały im się przestoje w grze
Coś co warto zauważyć to to, że Lechia wypunktowała nasze braki kadrowe czyli brak dobrego prawego obrońcy oraz kogoś kto mógłby być dobrym zmiennikiem dla kuchego na jego nominalnej pozycji oraz napastnika z prawdziwego zdarzenia

Subiektywna ocena poszczególnych graczy za mecz z Lechią:
Majecki - pewny na przedpolu, przy dośrodkowaniach a 2 razy uratował nas przed stratą bramki. Jedyne nad czym musi trochę popracować to wyprowadzanie piłki do obrony i pomocy. Poza tym jednak ok :)
Stolarski - zdecydowanie najsłabszy z całej obrony, gdzie większość akcji Lechii szła jego stroną i to z tej części boiska było duże zagrożenie dla naszej bramki. Nieco lepiej radził sobie w ataku gdzie kilka razy ładnie się podłączał,a w 1 połowie mógł nawet strzelić bramkę na 1:0. Generalnie jednak występ do poprawy
Remy - dobrze rozumiał i uzupełniał się z Jędzą oraz wygrywał większość pojedynków 1 na 1, główkowych i asekurował partnerów z obrony. Musi trochę popracować nad wyprowadzaniem piłki do pomocy. Generalnie jednak dobry występ :)
Jędrzejczyk - pewny w grze obronnej gdzie wygrywał większość pojedynków główkowych, 1 na 1 oraz pod koniec meczu uratował nas wślizgiem przed stratą bramki. Musi jednak trochę popracować nad rozgrywaniem piłki, ale poza tym dobre zawody Polaka :)
Hlousek - moim zdaniem najlepszy z naszej defensywy. Pewny z tyłu oraz aktywny z przodu gdzie w miarę nieźle rozumiał się z Kuchym i pomagał naszej 2 pomocników. Dobry mecz Czecha :)
Martins - trzeba uczciwie przyznać, że nie wyszedł mu ten mecz. Starał się rozgrywać nasze akcje i pomagał jak tylko mógł w defensywie, ale stać go co wcześniej już pokazywał na dużo lepszą grę. Do poprawy
Cafu - jak zwykle Brazylijczyk nie schodzi poniżej pewnego poziomu i to dzięki niemu mieliśmy przewagę w posiadaniu piłki. Skuteczny w defensywie gdzie pomagał kolegom z obrony oraz dobrze regulował tempo gry. Jedyne czego mu zabrakło do występu naprawdę bdb to bramka :)
Vesovic - niewidoczny podobnie jak jego partner z prawej strony obrony. Tym meczem tylko pokazał, że na chwilę obecną jego miejsce jest na prawej stronie obrony gdzie gra mu się dużo lepiej
Szymański - całkiem niezłe zawody w jego wykonaniu choć to nie jest jeszcze to czego od niego oczekujemy. Widać było w 1 połowie że całkiem nieźle rozumie się z Kuchym i Hlouskiem ale brakowało kogoś kto umiałby wykończyć ich akcje ofensywne. Niezłe zawody naszego wychowanka
Kucharczyk - całkiem niezłe zawody w wykonaniu Kuchego, który dobrze rozumiał się z Hlouskiem i Szymańskim choć widać było, że to nie jest szczyt jego możliwości (pamiętajmy jednak, że grał na nietypowej dla siebie pozycji). Dobry występ :)
Carlitos - zupełnie nie przypominał tego samego zawodnika co z meczu z Wisłą Kraków. Niby wracał się do defensywy, próbował pomagać rozgrywać piłkę, ale brakowało w jego wykonaniu bramek. Zdecydowanie do poprawy
Nagy - wszedł za Kuchego i parę razy ładnie szarpnął lewą flanką i tworzył zagrożenie pod bramką Lechii Gdańsk ale brakowało kropki nad i czyli wykończenia akcji. Dobry występ Węgra ale stać go na więcej
Kulenovic - wszedł za Carlitosa i miał parę przebłysków niezłej gry, ale brakowało mu pod bramką Lechii wykończenia akcji. Do poprawy
Kante - grał zbyt krótko by go oceniać
Majecki pewny na przedpolu przede wszystkim przy wrzutce po której Sobiech zaliczył pudło sezonu.
~butt
  • 1 / 0
Przecież nasz Cafu jest z Portugalii. Brazylijski Cafu był prawym obrońcą i grał m.in. w Milanie
masa bredni, statystyka strzalow celnych odwrotna, reszta strzalow Lechii to strzaly w stoperow, Stolarski z Vesoviciem totalnie wylaczyli Haraslina, Flavio wiec tez nic nie pogral, o Brazylijczyku Cafu to nawet nie wspomne.
Hit ekstraklasy.....jaka ekstraklasa taki hit,jedno jak i drugie gówniane
przypomnę również ze Lechia oddała jeden celny strzał. JEDEN. U SIEBIE.

Jakie byłyby komentarze po takim meczu na Ł3.


To była 18-ta kolejka. Pozostało ich 19 czyli to połowa sezonu.
Legia zaczęła ten sezon słabo. Należy mieć nadzieję (bo Trener Pinto raczej nie zawodzi) że dobrze przepracowana zima oraz dwa wzmocnienia do Legii - skrzydłowy i ktoś do środka pola na rozegranie - pozwolą skutecznie powalczyć o kolejne MP.
W tej wybijance górnych piłek tragicznie przegraliśmy. Niestety dominowała zbyt często dzida i to w momentach, gdy można było piłkę szybko i dokładnie wyprowadzić z obrony. Nawet Majecki postanowił niedokładnie wybijać.
Domyślny awatar Major
  • 0 / 5
Vesovic od początku błąd, powinień grać Nagy. Carlitos od początku błąd, powinien grać Kante. Stolarski dwie obcinki po których Lechia miała sytuacje w drugiej połowie. Jędrzejczyk powrót na prawą stronę. Sa Pinto dał ciała ustawieniem
Pułkownik
  • 0 / 4
Kante jest lepszy i bardziej int. na boisku od Carlitosa, pełna zgoda.
Jaki z tego wniosek?WITAN NA TRENERA!????
~Pinto do dymisji
  • 0 / 7
Sa pinto potym meczu powinien podać się do dymisji Jak można było nie strzelić gola tak frajerskiej drużynie Żenada 2 napastnika wustawił na 5 minut zero pomyślunku Przez taką zachowawczą grę możemy przegrać majstra a Lech Nawałki powoli się rozkręca
Mamy tu głos z krainy podziemnej pomarańczy.
Major
  • 1 / 0
ip z gdyni czyli cichodajki amiki :)
Domyślny awatar Pułkownik
  • 4 / 0
Co to jest "wustawił", "majstra" czy "Lech Nawałki" - no tego jeszcze nie wiedzieliśmy, że Nawałka jest gejem.
Generał broni
  • 0 / 0
tak, powoli się rozkręca...
do tego stopnia że na koniec sezonu na podłodze będą luzem części, śrubki i nakrętki
będzie to efekt kompletnego i doskonałego rozkręcenia
Domyślny awatar Pułkownik
  • 0 / 4
co to byly za 2 glowy co trzymal orzel na oprawie lechii?
Braki w wykształceniu?
Domyślny awatar Pułkownik
  • 0 / 1
elteemiak ty glupcze hehe.
przeciez nie bylem na stadionie :)))
widzialem tylko migawke przez sekunde w tv :)))
Rozumiem, że Ja byłem na stadionie?
Miałem tyle samo czasu - i transparent odczytałem, i mordy rozszyfrowałem. Jednak wychodzą te detale stanowiące o różnicy poziomów.
~L
  • 0 / 0
A Szymańskiego to oddać za darmo o ile się frajer znajdzie!!! Tak oto wygląda obiektywnie Wasza promocja "miernot" kosztem drużyny. Najpierw to trzeba mieć kogo promować, a nie żyć złudzeniami i chciejstwem. Ten człowiek to by sobie w okręgówce nie poradził.
Kapitan
  • 3 / 0
Mecz na remis był mizernym widowiskiem niestety
~zosiek
  • 0 / 1
Gdyby piłkarze grali dla kibiców byłyby akcja za akcje,strzały na bramkę,parady bramkarzy,a że grają dla siebie to jest taka padaką,na zachodzie za taki mecz ludzie by wyszli ze stadionu i więcej nie przyszli
Przebieg meczu determinowała sytuacja w tabeli, jedni panicznie bali się stracenia przewagi a drudzy zwiększenia straty do 8 punktów. Za chwilę zacznie się przerwa zimowa i co za tym idzie roszady kadrowe i forma naszych ligowców na wiosnę to zawsze zagadka. Oczywiście szkoda że nie było wygranej ale remis też nie jest tragedią.
Do tego Legia w tym sezonie ma przez te zawalone przygotowania problem z grą co 3 dni, Pinto i tak sporo poprawił ale nie da się w ciągu rundy wyeliminować wszystkich braków.
Jeszcze dwa zwycięstwa i zaczynamy zimowanie:)
Domyślny awatar Kapitan
  • 1 / 0
Pewnie racja co do zasady, tylko to Legia traci a Pinto taktycznie niczego nie rozwija.Ksiązkowe wypełnianie powinnosci na poszczegolnych pozycjach moze spowodować jeszcze wieksza przewidywalność w naszej grze.Swirku trudno cokolwiek zarzucic motoryce i dyscyplinie taktycznej Legii ale to nie wystarczyło bo naszą gre ofensywną ( budowa ofensywy prrzez Cafu i Martinsa) zneutralizowali ustawieniem i bieganiem przecietni pilkarsko Kubicki i Lukasik.Nasz problem to ofensywny pomocnik ktory nie otwiera przestrzeni do gry.Pinto nie uczy gry na pozycji ofensywnego pomocnika i Szymanski pokazuje sie jedynie przy stalych fragmentach gry.Pewnie wielu i Ty mnie wysmieje ale sposob poruszania, ustawienie,wyjscie do gry Szymanskiego jest z poziomu A-klasy.Szymanski pressowany nie istnieje a niestety nie szuka gry w wolnych sektorach , gra tzw.krotka perspektywą i chociaź patrzysz optymistycznie to kluczowym dla gry w Europie bedzą nie przygotowania tylko transfery ( dla mnie ofensywny pomocnik i skrzydlowy)
Generał dywizji
  • 0 / 0
@Josebry czyli co Pinto amator i won??? Bo tak wnioskuję z zarzutów wobec niego.
Domyślny awatar Kapitan
  • 1 / 0
@1313 , no oczywiscie nie tak , myślę źe Pinto dzisiaj nie podjął ryzyka i tego mi szkoda.Pinto poprawił znacznie motorykę i dyscyplinę i zaangazowanie graczy ale to jest widoczne od paru spotkań.Brakuje mi kolejnego kroku tzn pokazanie wyzszosci nad innymi,niestety wcale reszcie ( czego bym chciał) nie odjezdzamy.Taktycznie gramy tak samo, czym stajemy sie przewidywalni co potwierdzają mecze z Pogonią i Lechią.Oczywiscie prowokujesz pytaniem , ale szczerze powiem liczyłem na wiekszy progres za Pinto.Spekulujac gdybyśmy stracili w zimie Nagy, to ubywa nam kolejny topowy (Ekstraliga) gracz i moźe nie spowoduje to utraty mistrzostwa ale nie podniesie sily naszej ofensywy.Uwazam ze Pinto nie wykorzystuje optymalnie dla wyników ,potencjalu kadrowego ajego decyzje kadrowe mają czesto charakter biznesowy.
Domyślny awatar Pułkownik
  • 2 / 0
"... zaczynamy zimowanie:)"

I to jest najgorsze. Wyczekiwanie na naszą ligową młóckę. Ktoś mi kiedyś powiedział, że jestem masochistą, że oglądam naszą ligę. Może i coś w tym jest.
Liczyłem że wygramy 0:1, ale remis po słabym meczu zasłużony. Ogólnie żadna drużyna nie pokazała niczego szczególnego.
W przerwie zimowej zrobimy dobrą formę fizyczną to może przyjdzie czas na grę kombinacyjną.
Domyślny awatar Kapitan
  • 2 / 0
Dno i wodorosty. To ma być mecz dwóch drużyn, które prowadzą w tej lidze i będą zapewne reprezentować Polskę w Europie? (aczkolwiek w sumie to jeden czort, kto gra w pucharach) Tego nawet nędzą nie sposób nazwać. A gdyby jeszcze trafił Sobiech, to już w ogóle byłaby tragedia.

Myślę, że nie ma się co rozwodzić nad tym "meczem", czy cokolwiek to było i poszczególnymi zawodnikami. Kopanina straszna, zwróćcie uwagę na przyjęcia piłki przez np. Nagy'ego. Niestety, jacy zawodnicy, taka gra. Ten mecz pokazał, że w sumie jedna chwała, czy zostanie taki Cafu, Szymański, Martins itd. To nie są zawodnicy, którzy są w stanie robić różnicę nawet w naszej nędznej lidze. Jedyna sytuacja Legii po kontrze, gdy szło 4 na 3. Reszta to bezsensowna kopanina, straty i wybijanie gały na oślep. I sorry, nie jest dla mnie tłumaczeniem, że przeciwnik "zabetonował" bramkę (nota bene dla Lechii to niezły wynik). Jak się nie ma jakości, to pozostają takie pseudo tłumaczenia.
I jeszcze jedno: przed Majeckim bardzo, ale to bardzo dużo nauki. O ile na linii jest całkiem pewny, gra na przedpolu to masakra. A w zasadzie jej w ogóle nie ma.

Ten mecz pokazał, że jesteśmy trzecią ligą europejską (jak nie niżej) i nie ma co się dziwić, że UEFA ogranicza nam wejście nawet do LE. Smutne.
~Zefir
  • 0 / 0
Zgadzam się z tym co piszesz...niestety tak to wygląda.
Mecz dokładnie taki jak się można było spodziewać. Przy remisie Jagiellonii zachowany status quo.

Najważniejsze, że nie straciliśmy przypadkowego gola w końcówce bo -8 to byłaby dość trudna sytuacja.

Ciągle kuleją schematy gry w ofensywie, jak odetną Carlitosa to mamy problemy. Za to cieszy 4-ty mecz z rzędu na zero z tyłu. Osatni gol z Pogonią to już 375 minut temu (6,25 godzin gry).
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
Panowie mam swoje zdanie o Kuchym ale co pokazał Carlitos w meczu o stawkę?
To samo chciałem jeszcze napisać.
Carlitos chyba za bardzo zaczął uważać się za gwiazdę a widać,że w Legii nie może się odnaleźć i moim zdaniem troszkę"gwiazdorzy",ja chyba bardziej stawiał bym na Kante,no ale trenerem nie jestem ;-)
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 3
Jak grał w wisle przeciw nam nie istniał. Ja i tak cieszę się z tego transferu ale on w meczach z silnymi nie daje jakości
No nie wiem czy nie istniał. Dwie bramki albo bramkę i asyste załadował gdy przegraliśmy u siebie 2-0, za Jozaka...
~Zonk
  • 0 / 0
Sportowa warszawa ma rację,Jozak mówił przed meczem że ma kilku carlitosów
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
Ja nie o tym meczu mówię
Generał broni
  • 0 / 0
Musicie cos ustalić bo z Wisłą to chyba z półtorej setki meczów zagraliśmy
Pułkownik
  • 1 / 0
Kucharczyk zamiast łeb podnieść i podać w kontrze bawi się w strzały techniczne qwaaaaa..... ktoś pisał 0:3, gratuluje.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 1
No ch6ba powinienes byc juz przyzwyczajony do tych 0:3 przed meczem czy że wciągniemy ich nosem. Na forum jext na to moda a jak realnie popatrzysz to Ci odpisza że pesymista albo coś w tym stylu nie swirek? ;)
I co czujesz się oszukany bo ktoś napisał 0-3?;)
Pułkownik
  • 0 / 0
Nie, tylko staje się to reguła 0:3, 3:0 i ujjj z tego wychodzi, fatum?
Domyślny awatar Podporucznik
  • 0 / 5
Beznadziejny "hit". Jestem totalnie zawiedziony grą Legii. Sa Pinto myślał głównie o zabezpieczeniu swojej bramki, podobnie Stokowiec, ale to mnie nie dziwi, bo remis dla Lechii był korzystny. Dlaczego tak późno wszedł Nagy, po co tak długo grał Vesovic, co miała dać zmiana Kulenovicia?
Domyślny awatar Major
  • 2 / 0
Bronić Kuchego? a niby za co? za 38 min? albo jak sam się kopie po nogach? Ogarnij się chłopie. On nawet nie jest drewniany a jedynie drewno podobny.
tam był faul zawodnika Lechii. To że Marciniak to słaby sędzia ciągnięty za uszy przez PZPN to go nie tłumaczy. Był wjazd w Kuchego i było widać, że zaraz zejdzie.
Podpułkownik
  • 2 / 0
Szkoda że ten materiał drewnopodobny kręci jedne z lepszych liczb w naszym zespole, a w poprzednim meczu to już nikt go drewnem nie śmiał nazwać. Ot słabszy mecz
~L
  • 0 / 4
Żenada. W tak marnej lidze nie możemy dominować? To kolejna żenada.
Szkoda,że tylko 1 pkt :-( No ale jak się mówi,nie możesz wygrać,to chociaż zremisuj.
Pierwsza połowa w wykonaniu Legii dobra,ale druga połowa przez obie drużyny to już trochę taka asekuracyjna kopanina,dużo walki,górnych piłek i nic z tego nie wynikło.W końcówce mieliśmy mega farta bo śmierdziało stratą bramki ale na szczęście poszło nad poprzeczką.Szkoda,że my też tej jednej jedynej 100% akcji w pierwszej połowie nie wykorzystaliśmy.Cały mecz z tych kto strzeli pierwszy to wygra.
Po meczu było widać,że Ryszard straszliwie w.k.u.r.w.i.o.n.y pewnie będą jeszcze ciężej pracować na treningach,oj będą.
dziś mecz na remis.
Bardzo słabo zagrał dziś Szymański. Martins w defensywie ok ale w kreacji totalne zero. Kilka zupełnie bezmyślnych piłek zupełnie do nikogo. Majecki ok - ale to co jest jego całkiem solidną stroną - czyli gra nogami ....eeeeh, lepiej przemilczeć.
Cafu dziś więcej zadań w defensywie, stąd mniej widoczny. Obrona właściwie bez uwag - nie dopuszczali do problemów. Bezbarwny występ Carlitosa. Kucharczyka będę bronił bo był bez dwóch zdań wyróżniającym się zawodnikiem. Słaba murawa niestety nie pomagała. Nagy nie pomógł a szkoda bo jego sytuacja była podobna do akcji Kucharczyka - zabrakło celnego podania. Im szybciej zawodnicy Carlitos i Nagy zrozumieją, ze lepiej podać niż przedryblować przeciwnika tym dla Legii lepiej.
Kulenovic robi naprawdę dobre wrażenie czas przekuć to w liczby - bramki.
Domyślny awatar Młodszy chorąży
  • 0 / 0
B slaby mecz Andre.
Domyślny awatar Kapitan
  • 0 / 0
Petroniuszu,czytając dzisiaj Ciebie dziwi mnie że Ty forumowicz o własnym wyrobionym zdaniu ulegasz kibicowskim odczuciom i głosisz np.,że Majecki dobrze gra nogami ? Może to być ironia z Twojej strony ale forumowi eksperci za dobra grę nogami uwaźają dalekie i bezpieczne wykopywanie piłki.Majecki ma kapitalną reakcję sytuacyjną i tyle z zachwytów nad walorami bramkarskimi.
statystyki pokazują, że gra dobrze (nie mylić z bardzo dobrze) . Dziś zagrał bardzo słabo nogami, mimo wszystko uważam ,że powodem była mocno nie równa murawa.
~Yorick
  • 0 / 0
Ja bym powiedział, że Majecki nogami gra całkiem nieźle. W tym meczu fakt, miał jeden duży błąd i kilka gorszych wybić (auty i świece), ale przy tylu próbach nie wypadło to poniżej średniej ekstraklasowej. A poprzednie występy w tym elemencie miał dobre.

Dużo gorzej, że cały czas nie ogarnia przedpola. Dziś znów nam się udało, ale nie jutro to pojutrze słono za to zapłacimy.
~L
  • 1 / 0
Gra Szymański dalej więc tego nie wygramy. Promocja przeciętniaka kosztem dobra drużyny trwa w najlepsze. I nie chodzi tu o stricte Szymańskiego, który jest po prost cienki (nikt normalny nawet za niego 1 mln. nie zapłaci, a taka usilna promocja działa w drugą stronę) , tylko o najważniejszą pozycję na boisku, która decyduje o wszystkim, a na pewno o wielu aspektach przytrzymaniu piłki, kluczowym podaniu, wypuszczeniu skrzydłowego, regulowania tempa gry etc.... Szymański nie ma nic z tego. To poziom I ligi. A my nie mamy 10-tki po oddaniu Vadisa za czapkę gruszek.
Generał dywizji
  • 0 / 0
5 minut Lextra i juz mam dość słuchania tych bredni czyli stokowiec dobry plan, pieknie sobie to obmyślił, a to, że jego ekipa u siebie miała aż 1 celny strzał to cicho.
Jak w eklapie ma być lepiej skoro po takim gównie jakie widzieliśmy wysnuwane są jakiekolwiek pozytywy.
Szkoda 2 pkt ale lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu jeśli w tygodniu gramy 2 mecze to jest ciężko o wygraną, choć w PP Chrobry nam nic nie zrobił myślałem że sił mamy dosyć.Czyżby nowy MP i przełamanie hegemonii Legii????????????
Generał
  • 0 / 0
Żartujesz chyba? na wiosnę Lechia spuchnie, już bardziej obawiałbym się Jagi i Lecha.
Dużo zależy od okienka transferowego, najbardziej się obawiam odejscia Nagyego i Szymańskiego.
Myślę, że nie odczujemy za bardzo braku Szymańskiego.
~Szczepan
  • 0 / 0
Legia musi mieć napastnika grającego w polu karnym że nie wspomnę w piątce.
~fan Kazimierza D.
  • 0 / 0
Musimy się cieszyć że jakoś kręcimy się w czołówce. Z takim składem to i Guardiola by nie pomógł. Sa Pinto to dobry trener i rozczytał Stokowca. Stokowiec czekał tylko na kontrę.
Domyślny awatar Młodszy chorąży
  • 0 / 0
Slaby mecz. Poziom taka kopanina IV liga angielska.
Slaby dziś Andre.
Bramkarz gra nogami do poprawy
Starszy szeregowy
  • 3 / 0
Jak widziałem wypowiedź Sa Pinto przed meczem, że zagramy dla kibiców itp., to już wiedziałem, że będzie 0-0, tak jak z Jagą, bo tam była podobna sytuacja i też takie górnolotne tekst. No i się potwierdziło. Po co w ogóle gadać takie rzeczy skoro od razu wiadomo, że to takie pod publikę, a i tak nikt w to nie wierzy. Lepiej kurka nic nie gadać, zagrać dobry mecz, pokonać tych najgroźniejszych rywali na ich terenie, a potem dedykować zwycięstwo najzagorzalszym fanom.
Domyślny awatar Kapitan
  • 0 / 4
Pinto nie zachwycił doborem skladu ani zmianami.Druga linia podobnie jak z Pogonią nie udzwignęła walki.Pinto dostosowuje warunki do poziomu ekstraklasy zamiast grać.Przez 90 minut nie pokazaliśmy wyzszości pomimo posiadanych warunków.Szkoda.
No, dziwne nieco było te wyjściowe zestawienie. Chyba dałbym grać Nagy'emu od początku, żeby z Carlitosem mieszał, a Kuchy z ławki.
Domyślny awatar Kapitan
  • 1 / 0
Moim zdaniem Nagy daje w pomocy najwieksze mozliwosci robienia przewag wsrod pomocników.Przy obecnym składzie kadrowym z Carlitosa nigdy bym nie rezygnował, a juz na pewno nie za Kulenowica.Vesović bez obrazy- to zakup ewidentny pod grę na wahadło, w obronie i na skrzydle to nie jest TOP 3 w lidze.Cóź ,dzisiaj tylko obroncy udźwignęli presję meczu.Pomocnicy słabo, pomimo posiadania lepszych pilkarsko Cafu i Martinsa realizowali taktykę bezpiecznego przegrywania pilki i walki co spowodowało źe gorsi pilkarsko o 2 klasy Lukasik i Kubicki wcale nie przegrali środka.
~henek25
  • 0 / 0
proszę nie ktos jak z legionistów ma kasiorkę i czarodziejska różdzkę niech ponownie sprowadzi vadisa, guilerme, odmłodzi radowica, luboje, prijowica, nikolica, jodłowca, a i jeszcze pisza kowalczyka i kucharskiego bo w tej chwili w Legi nie ma nie tylko żadnej maestri ale większość panów pilkarzyków to produkty pilkarsko podobne ktorych kompletnie nie chce sie oglądac nic nie mają do zaoferowania nic do przyciagnięcia nic do zaimponowania typowa zbieranina kopaczy jakich w Polsce tysiące ostatnie laty byliśmu ponad tą mizerna liga a teraz spadlismy i staliśmy sie mizerną ligą tworzymy to nijaka piłke polską
Kapitan
  • 1 / 0
Strzelam że na takim meczu mogli się pojawić potencjalni inwestorzy w Ekstraklasę bądź ktoryś z dwóch klubów. I co zobaczyli? Że lepiej kasę zainwestować w Kazachstan albo Azerbejdżan.
Domyślny awatar Generał
  • 3 / 0
Jak masz sytuację jak Kuchy to trzeba ją strzelić i tyle w temacie. Marny mecz. Wygrać 2 ostatnie mecze, Lechia może zgubi w Legnicy i będzie 3 pkt. Wiosna będzie ciekawa.
Domyślny awatar Generał dywizji
  • 2 / 0
Druga połowa polegająca na przekopywaniui piłki lobami na drugą stronę nie do oglądania. Niestety zmiany nic nie dały. Kolejna bardzo dobra okazja do zapunktowania zaprzepaszczona.
Generał dywizji
  • 6 / 0
Widzieliście reakcję Sa Pinto czyli MEGA wkurw. Natomiast zawodnicy obu ekip jakby zadowoleni remis nie robiący nikomu krzywdy. Mówiac krótko znów wygrał wariant minimalistyczny, a potem zdziwko ze oklep od wszystkich w europie.
UWAGA strzały celne
Legia 2
lechia 1 i to u siebie katastrofa, ale zapewne naczytam sie jaki to był super pomysł stokowca i jaki ten Pinto słaby.
~Yyyu
  • 0 / 0
Obaj do bani.

Kulenovic to gorszy drewniak niż Rasiak. Ciekawe czy Mioduski kaze mu go wystawiac czy sam tego kolka wystawia.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 5 / 0
Cóż szkoda ale remis zawsze lepsxy niż porażka. Sobiech miał piłkę meczową więc w sumie ... my tylko szanse Kucharczyka który powinien podawać. Widać u nich rękę Stokowca teraz pytanie co u nich i przede wszystkim u nas zadzieje się zimą. Teraz najważniejsze zdobyć 6 pkt a nie będzie to łatwe przy coraz gorszej pogodzie która promuje broniących..
Podpułkownik
  • 2 / 0
Typowy mecz na szczycie w tej lidze. Obie drużyny wyszły z nastawieniem byleby tylko nie stracić bramki i nie przegrać. Udało się? No udało? Status quo utrzymany, można się rozejść.
Domyślny awatar Sierżant
  • 3 / 0
Cóż w defensywie grają dobrze, widać rękę trenera. Tyle dało się wypracować w trakcie rundy. Jeśli w przerwie Pinto poprawi atak tak jak to zrobił z obroną to będzie git
Generał
  • 1 / 0
Niczego lepszego się nie spodziewałem. Grunt to komplet zwycięstw w 2 ostatnich kolejkach, bo Lechia swoje wyszarpie.
Domyślny awatar Major
  • 1 / 0
Jedna sytuacja Kucharczyka. Nędza straszna
Plutonowy
  • 4 / 0
Kompletny brak jakości.... Z tej kupy szrotu żaden trener nic nie zrobi.
~Kibic w kapciach
  • 1 / 0
Dzięki Kuchy to była ta akcja...
Ewidentna gra na remis.Mieliśmy farta że tego nie przegraliśmy.Jedna akcja w meczu to wstyd.
Domyślny awatar Starszy kapral
  • 6 / 0
Hit... okręgówki.
Domyślny awatar Porucznik
  • 7 / 0
Dobrze ze zaraz koniec rundy...
Jak na mega hit kolejki to nawet nieźle się spało...
Domyślny awatar Plutonowy
  • 4 / 0
Dobry mecz, spokojnie można było sobie Internety poprzeglądać...
Domyślny awatar Major
  • 0 / 3
Vesovic, Martins, Szymańsk, Stolarski dno. Cafu i Majecki słabo. Gdyby od początku grał Kante to załadowałby po dobrych dosrodkowaniach. Sa Pinto wystawia leszczy. Nagy jest o klasę lepszy od Vesovica a Kante od Kulenovicia
Plutonowy
  • 2 / 0
To kogo ma wg. Ciebie wystawić? Rado i Eduardo???
Niestety takich mamy piłkarzy....
~fan Kazimierza D.
  • 0 / 1
Czy zastanowiłeś się dlaczego wystawiani są Majecki, Szymański czy Kulenović? Grają , bo mają być sprzedani. Do sprzedania jest jeszcze Wieteska i Nagy.
Domyślny awatar Generał dywizji
  • 0 / 0
No i bardzo dobrze, że są do sprzedania, bo Legii to oni na piedestały niestety nie wyniosą. Szymański nie ma co grać ze swoją fizjonomią w tej lidze.
~yooz
  • 1 / 0
Jz słownik weź do ręki i sprawdź co to fizjonomia
Podpułkownik
  • 0 / 4
Sobiech miał piłkę meczową. Cieszmy się z 1 punktu...
Major
  • 4 / 0
no bo Kuchy wcześniej nie nie miał :)
Domyślny awatar Generał brygady
  • 1 / 0
Kowal mimo wszystko zdecydowanie nie taką...
Major
  • 1 / 0
ale mi mi chodzi o jego brak podania na pustaka do vesovica
~mamba
  • 0 / 0
słaby mecz w naszym wykonaniu, a widowisko straszne, spojrzecie na mecze topki tabel innych lig i tam jest co ogladac tutaj tylko pic mozna bo nic innego nie pozostaje
szymanski to padaka totalna trenerzy chyba powinni zobic z nim jak z lewym w borussi, ciagle obijanie by w koncu byl w stanie walczyc o pilke z obroncami
Generał dywizji
  • 0 / 0
Martins z Szymańskim to się musieli założyć kto zagra gorsza piłkę.
Domyślny awatar Major
  • 8 / 0
Sobiech wygrał w tym konkursie
No. Ich dośrodkowania z gry, rożnych i wolnych to jest dramat! Martins to jest rozgrywający? Słabo, na maksa słabo.
Generał dywizji
  • 0 / 0
Martins to głównie DP ale to go nie tłumaczy z takich zagrań.
Martins nie ma żadnego celnego dośrodkowania.
Porucznik
  • 1 / 0
Na ch ta panika.
Generał dywizji
  • 2 / 0
Niecałe 21k ludzi na Hicie kolejki lidera z Mistrzem to pokazuje jak ludzie maja wywalone na eklapę.
Kolejny mecz Legii gdzie zamiast grać w piłkę to jest tzw. walka. dobrze Pinto mówił że poziom jest cienki bo nie gra się w w piłkę tylko walczy, ale jak ma byc inaczej skoro ktoś się jednak zdecyduje na wariant grania to dostaje w cymbał.
Nie tak dawno temu Jaga spróbowała tego wariantu u siebie i dostali chyba 4-0 od tego meczu wszystkie niemal mecze Legii to głownie kopanina.
21 tyś to dobry wynik. Czy w Gruzji, Macedonii lub na Słowacji chodzi więcej? A tam poziom piłki jest wyższy.
W ofensywie to jest nędza straszna. STRASZNA.
~wtf
  • 0 / 0
Ten mecz to szczyt gówna kupaekstraklasy.
Domyślny awatar Porucznik
  • 4 / 0
Co za kopanina. Na trzezwo ciezko to sie oglada.
Domyślny awatar Starszy kapral
  • 1 / 0
Nawet po wypiciu ciężko się to ogląda. Może nawet trudniej..
Domyślny awatar Major
  • 0 / 1
Potwierdzam - po alko nawet druga połowa meczu daje radę
Domyślny awatar Porucznik
  • 0 / 4
Marciniak...
Bez przesady. Ewidentnie Szymański zaatakował gardłem dłoń Augustyna...
Generalnie to słabo gra Legia, co?
Nie to ze Lechia lepiej, obie drużyny grają piach.
~u(L)u
  • 0 / 0
Niestety
Podpułkownik
  • 0 / 0
Kulenović wszedł ze względu na wzrost, pewnie będą na niego wrzutki.
Domyślny awatar Starszy kapral
  • 0 / 0
Tak, Szymańskiego.
Kuchy musiał chyba zejść z boiska, żeby iść na trybuny i poszukać nogi po swoim “dośrodkowaniu”.
Domyślny awatar Major
  • 1 / 0
Dziwna zmiana z Kulenoviciem, Kante wydaje się być dużo lepszym napastnikiem. Liczę, że pomyłkę się tak jak w meczu z Jagiellonią - wbił gola :)
Domyślny awatar Starszy kapral
  • 5 / 0
Jeśli była to prawda, że za Szymańskiego ktoś dawał 7 mln euro to Mioduski dał ciała.
Domyślny awatar Major
  • 0 / 1
K... zostawił tego cieniasa Vesovica a zdjął Kucharza jprd. Kulanovic a nie Kante???
Domyślny awatar Porucznik
  • 0 / 0
Carlitos uzyteczny jak guma z bezplodna dziewczyna
Bezpłodna też może czymś zarazić...
Ale kibickowsko Lechia jest cienka przecież tam jest jak na meczach repry.
I do tego zerżnięte kibicowanie od Islandczyków.
Ostatnio się wypowiedział Beres, że chciałby do Premier League bo tam na trybunsch jest zawsze atmosfera piłkarskiego święta. No ale tam kiboli przegonili dawno temu.
Generał dywizji
  • 0 / 0
Nie zapeszając to jak na razie Stolarski bardzo pozytywnie.
Domyślny awatar Major
  • 0 / 0
Tak, szczegolnie dobrze gdy dał się ograć przy linii ha ha ha
Generał dywizji
  • 0 / 0
Dlatego napisałem pozytywnie bo spodziewałem się o wiele słabszej postawy.
Porucznik
  • 0 / 0
Stolarski dobrze, raz poszedł na raz z Haraslinem, poza tym ich lewa nie chodzi.
Trzeba już skrócić cierpienia Veso i Kuchego
~Slavoo
  • 0 / 0
Kwintesencja gry Kuchego, koszmar
Ostatnim razem takie szachy widziałem jak Kasparow grał z Karpowem.
Domyślny awatar Major
  • 0 / 0
Vesovic, Martins wypad. Nagy na boisko
Domyślny awatar Major
  • 0 / 1
I Kante
Stokowiec to jest kawał trenera na nasze warunki, ciekawe czemu w Lubinie ciągle czegoś brakowało
Wnosisz po tym ze mu Lechia nagle zaskoczyła? Kolego takich meteorytow mamy co roku minimum jeden. Potem są legendy trenerskie w postaci Bartoszka, Nawalki czy tego Rudego.
Spokojnie poczekaj do wiosny, jak mu Haraslin odejdzie a Paiszo pójdzie znów w miasto.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
To prawda. Tam nie było takiej kasy. Zawsze nie chciałem aby szedł do amici bo on by tam zrobił wynik mając większe możliwości. Dla mnie z Polaków to trener nr 1
Domyślny awatar Major
  • 1 / 0
Gdyby grał Kante to by strzelił głową. A ten Carlitos biega wszędzie tylko go nie ma 5 m naprzeciw bramki. I co z tego ze są dobre dośrodkowanie?
Domyślny awatar Starszy sierżant
  • 1 / 0
Najlepszy na boisku Szymański, Martins elektryczny nieco, Kucharczyk coś próbuje, a Carlitos może się jeszcze w tym meczu przebudzi.
Już chyba wiem, dlaczego AML z uporem maniaka nazywa Lechię betonami. Dobrze betonują pole karne. Tym bardziej szkoda pazerności Kucharczyka, ale tak to z nim jest. Nie zdziwię się jeśli była to nasza ostatnia taka sytuacja na zdobycie gola, te cholery bardzo dobrze się betonują. Stokowiec to absolutna ligowa czołówka pod względem takiej gry.

Carlitos znowu ma problem w meczu wyjazdowym, jest dla niego za gęsto. Nie wiem czy nie powinien wejść Kulo lub Kante do siłowania się z Nalepą i Augustynem.
Jesteśmy lepsi. Wygramy tylko trenerze trzymaj Kuchego z daleka od boiska. Można było z Pazdanem, Malarzem i innymi to i z KK da radę.
jak grają?
Ciekawe i wyrównane szachy.
Domyślny awatar Kapitan
  • 0 / 0
Pomocnicy ustawieni za głęoko w strefie obrony przez co nie zbieramy drugiej pilki.Vesović za blisko Stolarskiego pomimo asekuracji Remy, w ofensywie nie istnieje.Nagy za niego a Kuchy na druga stronę.Martinsa trzeba w przerwie uspokoić albo zaryzykowac z wolniejsza grą w srodku ale głebszym przerzutem dzieki Philippsowi.Jest malo miejsca dlatego trzeba troche arytmii w grze , mniej walki wiecej gry bo mamy wiecej argumentow pilkarskich.
Kuchy zmarnował pewnego gol.

Cóż... oby było lepiej w II połowie.
Generał
  • 0 / 0
Piłkarskie szachy, kto pierwszy wbije gola ten zgarnie 3 punkty.
Taki wyrównany mecz zespołów klasy B, na naszym podwórku dają radę, ale jak przyjdzie im grać w Europie z zespołami z Gruzji, Macedonii, czy Luksemburga to znowu będą baty.
Jasnowidz czy co?Przed Legią przerwa,transfery,to skąd możesz wiedzieć co będzie w europie?Może Legia osiągnie poziom taki,że szczeny nam opadną?
Domyślny awatar Generał dywizji
  • 0 / 1
Jest ciężko, bardzo brakuje dokładności. Kucharczyk musiał widzieć Martinsa, no ale trzeba wykazać się zmysłem. To dla niego za trudne, Sa Pinto ani następca go tego nie nauczy.
Domyślny awatar Major
  • 0 / 0
Vesovic czekał nie Martins
~L
  • 0 / 1
P.S. Ależ brak Vadisa, Pisza itd. rzuca się w oczy. Tego się oglądać nie da. Dlaczego nie ma krótkich wymian podań, zdobywania terenu przez to, hokejowego zamka i to z takimi kołkami ciosanymi itd? Bo ci co biegają nie wiedzą jak w piłkę grać, odpowiadam.
Legia gra dobrze,ale weź bądź mądry i przebij się przez te zasieki Lechii,mam nadziej że legioniści ich trochę podmęczyli i znajdą wreszcie jakąś dziurę aby przedrzeć się do bramki Lechii.
Szkoda tej 100% akcji Kucharczyka mógł wyłożyć zamiast strzelać i brameczka pewno by była.
Domyślny awatar Porucznik
  • 2 / 0
Generalnie mecz rowny. lechia laga do przodu moze cos sie strąci do Paixiao. Widac wyraznie po statystykach podan jak obie druzyny budują atak. Walka z obu stron, biegaja po rowno. Albo bedzie remis albo zadecyduje maly szczegół. Szkoda zmarnowanej kontry
Domyślny awatar Sierżant
  • 0 / 0
oby ta okazja Kucharczyka nie była ostatnią. Ważne mecze z Lechią zawsze kończą się betonowaniem.
~L
  • 0 / 0
Słabo. Słaby mecz z jednej i z drugiej strony. Brak atutów piłkarskich z jednej i z drugiej strony. Tak nie powinien wyglądać przyszły MP niezależnie kto nim będzie. Anty futbol. Okręgówka to jedyne co się ciśnie na usta. A walka? To zapisać się na MMA a nie w piłkę grać. Ogólnie żenada. I to coś się ekstraklasą nazywa?!
Kapitan
  • 2 / 0
Carlitos jest na meczu?
Starszy kapral
  • 1 / 0
oj Kuchy
ty musiales podawac!!
Nagy za Veso albo Kuchego
~Podaj nick
  • 0 / 1
Dajcie link żeby poszedł mi przez tv albo przez tablet ipad
Podpułkownik
  • 0 / 0
Początek był niezły, dobre piłkarskie szachy, potem im bardziej w mecz tym bardziej środek pola zaczął się gubić. Oby trener jakoś to poukładał w przerwie. Wpuściłbym być może jakiegoś silniejszego gracza w miejsce Carlitosa, póki co niszczą go obrońcy.
Domyślny awatar Major
  • 0 / 0
Niezły mecz. Szkoda tylko kontry z próbą strzału Kuchego, mogło być 1:0. Martins musi się mocno w drugiej połowie pilnować.
Ps Mielcarski irytujący jak zawsze...
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
Marciniakowi w drukowaniu daleko do Złotka Frankowskiego ale Martins nie wiem czy nie piwinien zejść. Inna sprawa że to niezbędny zawodnik. Ciężki orzech dla Pinto
Kucharczyk, ja pierdolę. Lechia zabetonowana, wiadomo że trudno będzie przepchać się z akcją, strzela zamiast wystawić do pustaka. Taki strzał to mógłby Antolović wpuścić a nie Duszan. Co za typ.
Generał dywizji
  • 1 / 0
Veso i Martins do zmiany. jeden gra dno ,a drugi nie dokończy tego meczu.
wydaje mi się, że obaj nie dokończą tego meczu...szkoda, bo na nich raczej każdy liczy i patrzy!
Kuchy 0 Veso 0
~Utred
  • 0 / 0
Brawo..kucharczyk w I składzie to gwarant progresu drużyny.
~Slavoo
  • 0 / 0
Kuchy ślepy jak zwykle!
Generał dywizji
  • 2 / 0
I jak zwykle jak KK ma zrobić coś dobrego to oczywiście klapki na oczach i dupa, a szkoda bo od 20 minut gramy kupę.
szachy i tyle, jedni i drudzy się bunkrują, jak ktoś trafi to może coś ciekawego będzie
kuchy cham :(
~Kibic w kapciach
  • 0 / 1
Gramy bardzo słabo nie stety carlitos nie istnieje Kucharczyk, Szymański vesovic zero przy piłce nie spodziewałem się tak słabej gry.. To mu musimy to wygrać nie Lechia
Domyślny awatar Major
  • 0 / 0
Vesovic same straty.
~Uthred
  • 0 / 0
Jaka liga taki hit
Domyślny awatar Starszy kapral
  • 1 / 0
Pionki czy to z Lecha czy z Lechii. I tak wygramy :)
tak to powinno wyglądać!!!
no to jazda z k*rwami ;)
Domyślny awatar Starszy kapral
  • 0 / 1
Ciekawe dlaczego Nagy na ławie?
może jakaś specjalna taktyka, zobaczymy co Sa Pinto wymyśli