Grano dzisiaj, czyli mecze Legii z 15 października – Remis z Besiktasem i interesujące spotkanie w Szczecinie

Maciej Ziółkowski

Źródło: Legia.Net

15-10-2020 / 07:00

(akt. 15-10-2020 / 00:50)

Piętnastego października legioniści rozegrali 11 spotkań. Tego dnia zremisowali z Besiktasem w 1/16 finału Pucharu UEFA i wygrali w Szczecinie z Pogonią, po bardzo interesującym meczu.

W 1/16 finału Pucharu UEFA, w sezonie 1996/1997, legioniści mierzyli się z Besiktasem Stambuł - czyli zespołem, który rok wcześniej zdobył mistrzostwo kraju, z nigeryjską gwiazdą Danielem Amokachim w składzie. Nie on był bohaterem Besiktasu, choć zanotował asystę przy wyrównującym golu, ale bramkarz Marijan Mrmić. Chorwat rozegrał świetny mecz przy Łazienkowskiej, bronił w nieprawdopodobnych sytuacjach. Bo Legia grała jak z nut. Szybko zdobyła bramkę, Tomasz Sokołowski trafił do siatki po podaniu Ryszarda Stańka. Potem okazji do powiększenia przewagi nie wykorzystali Piotr Mosór, Dariusz Czykier i Cezary Kucharski. Niestety, w obronie przytrafił się moment dekoncentracji i rezerwowy Orhan Kaynak pokonał Grzegorza Szamotulskiego.

- Czuję niedosyt, podobnie jak cała drużyna. W rewanżu Turcy będą zdecydowanymi faworytami. Grają przed własną publicznością, która słynie z fanatyzmu. Jednak my się jeszcze nie poddajemy, nie mamy nic do stracenia. Będziemy biegali, walczyli i zaprezentujemy taką determinację, jak przed trzema tygodniami z Panathinaikosem – zapowiadał zdobywca bramki dla Legii („Przegląd Sportowy”, 203/1996).

W rewanżu klub z Turcji wygrał 2:1 i awansował dalej.

Interesujące spotkanie

Równo 42 lata temu (15 października 1978 roku) piłkarze Andrzeja Strejlaua, po bardzo interesującym spotkaniu, pokonali 3:2 w Szczecinie Pogoń, choć po 20 min przegrywali 0:2. Legioniści straty zaczęli odrabiać 5 min po drugim golu dla gospodarzy. Wtedy bramkę zdobył Adam Topolski – uderzeniem głową po dośrodkowaniu Kazimierza Deyny. Kolejne trafienia dla Legii kibice zobaczyli w 34. i 73. min – oba były autorstwa efektownie dryblującego Marka Kusty.

Mecz

Sezon

Strzelcy

Legia Warszawa - Lechia Gdańsk (1:0)

2017/2018

Niezgoda

Widzew Łódź – Legia Warszawa (0:1)

2010/2011

Vrdoljak

Pogoń Szczecin – Legia Warszawa (0:1)

2006/2007

Szałachowski

Legia Warszawa – Wisła Płock (3:0)

2005/2006

Djoković, Klatt, Włodarczyk

Wisła Płock – Legia Warszawa (1:2)

1997/1998

Karwan, Staniek

Legia Warszawa – Besiktas Stambuł (1:1)

1996/1967

Sokołowski

Lech Poznań – Legia Warszawa (0:1)

1994/1995

Bednarz

Pogoń Szczecin – Legia Warszawa (2:3)

1978/1979

Topolski, Kusto II

Legia Warszawa – Górnik Zabrze (1:0)

1977/1978

Ćmikiewicz

Legia Warszawa – Polonia Bytom (0:0)

1967/1968

 

Odra Opole – Legia Warszawa (2:1)

1961

Błażejewski

Komentarze (12)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Dobry dzień, tylko Odra nas ograła i to w dodatku dawno temu. Poza zwycięstwami uwagę zwraca gra obronna. Żeby tak znowu do tego wrócili...
Pułkownik
  • 0 / 0
Chciałbym kiedyś wiedzieć w Legii takiego zawodnika jak Amokachi. Pamiętam ten mecz i jego zaangażowanie. Dla naszych nie do zatrzymania
Generał broni
  • 0 / 0
W tym wieku bramek nie traciliśmy :D
Ta bramka Sokoła z Besiktasem to trochę fartowna. Mìęciel zmarnował setkę przez nieudaną próbę trzału przewrotką - nie tylko w tym meczu. W rewanżu jeszcze bardzie Solnica spartolił setkę. Szkoda, awans był blisko.Besiktas miał takiego czarnego tura z Nigerii w ataku.
strzału
Fragment z meczu z Górnikiem Zabrze z jesieni 77 jest do obejrzenia w filmie poświęconym przygotowaniom do Mundialu78.
Bardzo udany dzień dla Legii.
Generał broni
  • 0 / 0
Pamietam jaki problem miał autokar Legii z wjazdem na stadion , standarty nie do przyjęcia .
Porucznik
  • 1 / 0
Nie ma sukcesów to trzeba z historii wyciągnąć i zrobić serial ;Grano dzisiaj: Po co to?
Major
  • 0 / 0
Chyba sam już odpowiedziałeś sobie na pytanie ;)
Seria ta powstała podczas zawieszenia ligi przez koronawirusa, wtedy nie było za bardzo o czym pisać i tak już zostało.
Ja uważam, że to całkiem fajne przypomnienie historii.