Legia Warszawa – Miedź Legnica: Podnieść się po łomocie

Maciej Ziółkowski

Źródło: Legia.Net

16-09-2022 / 10:30

(akt. 16-09-2022 / 14:27)

Przed Legią szansa na rehabilitację za – jak to nazwał jej trener, Kosta Runjaić – łomot z Rakowem w Częstochowie (0:4). Tuż przed przerwą na mecze reprezentacji "Wojskowi" zagrają u siebie z beniaminkiem ligi, przedostatnim zespołem w tabeli, Miedzią Legnica, i jeśli zdobędą chociaż punkt, to zostaną liderem przynajmniej do soboty. Spotkanie 10. kolejki PKO Ekstraklasy już w piątek, 16 września (godz. 20:30). Transmisja w CANAL+ SPORT i CANAL+ 4K, a my zapraszamy do śledzenia naszej relacji tekstowej na żywo.

Mecz dostępny w CANAL+ online

O ile Legia ostatnio przepychała mecze, wygrywała w słabym stylu, to na Raków, czyli zespół bardziej wymagający niż jej wcześniejsi przeciwnicy, taka postawa zdecydowanie nie wystarczyła. Wysoka, ale zasłużona porażka w Częstochowie (0:4) tylko potwierdziła spostrzeżenie, że nawet jeśli w Warszawie wciąż trwa przebudowa i stawianie fundamentów przez trenera Kostę Runjaicia, to robota chwilowo wyhamowała (więcej TUTAJ). Tabela tego co prawda nie odzwierciedla, bo "Wojskowi" są na 3. miejscu i mają tyle samo punktów co lider, Wisła Płock (17), lecz zwycięstwa były odnoszone w nieprzekonującym stylu. Sztab szkoleniowy martwić może to, że wielu zawodników – względem początku rozgrywek – zgasło, nie jest w optymalnej dyspozycji, gra poniżej swoich możliwości.

Wynik 0:4 nie odzwierciedla w pełni przebiegu gry, lecz nie chcę koloryzować, to był łomot i musimy się po nim podnieść. Nie chcemy niczego upiększać, nie będziemy szukać wymówek, Raków pokazał, czemu od dwóch sezonów znajduje się w ścisłej czołówce tej ligi. Ale byłbym słabym szkoleniowcem, gdybym przesadnie dramatyzował, to było jedno spotkanie, jedna porażka. (…) Z wyjątkiem Tobiasza reszta piłkarzy gra poniżej możliwości. Każdy może się poprawić, mamy spore rezerwy w tym zakresie. Nie mogę powiedzieć, że nie jestem zadowolony, mam inną perspektywę w ocenie zawodników i różni się ona od pańskiej (dziennikarza – red.). Na temat każdego gracza mogę opowiedzieć historię – o tym, kiedy dołączył, czy brał udział w przygotowaniach, czy miał urazy, to wszystko ma wpływ na ich postawę. Nie jest to wymówka, ale suche fakty. Mecz z Rakowem był pierwszym w ustawieniu Nawrocki – Augustyniak. Oni oraz Kapustka czy Slisz będą się poprawiali, lecz na to potrzeba czasu. To jest długi proces, w którym są różne fazy, również takie, w których się cofamy. Ale to nie zmienia naszego spojrzenia, to droga, w której będziemy konsekwentni, jedyna słuszna do rozwoju – mówił na czwartkowej konferencji prasowej trener Runjaić.

Przed "Wojskowymi" wręcz idealna okazja na zmazanie plamy i powrót do punktowania. Warszawiacy zmierzą się przy Łazienkowskiej z beniaminkiem ligi, przedostatnim klubem w tabeli, Miedzią Legnica. W Legii raczej nikt nie zakłada innego scenariusza niż zwycięstwo, które zapewniłoby jej, przynajmniej do soboty, pozycję lidera. Stałoby się tak też przy ewentualnym remisie, choć taki wynik byłby rozpatrywany jako rozczarowanie.

Mecz z Miedzią stanowi możliwość do rehabilitacji, chcemy i musimy ją wykorzystać. Mamy szansę, by na przerwę na kadrę zejść z 20-punktowym dorobkiem. Musimy wyjść z pełnym zaangażowaniem, poświęceniem, nie liczyć na to, że rywal się przed nami położy. W Częstochowie do momentu rzutu karnego ta gra aż tak źle nie wyglądała. Te cztery bramki oczywiście bolą i nie jest niczym przyjemnym przez cały tydzień pracować z taką świadomością. Oczekuję właściwej postawy, emocje nie mogą wziąć góry – zapowiadał Runjaić, który ma do dyspozycji wszystkich zawodników z wyjątkiem Jakuba Kisiela (zmęczeniowe złamanie piątej kości śródstopia; praca z fizjoterapeutą) i Artura Jędrzejczyka. Mimo że obrońca odcierpiał karę za nadmiar żółtych kartek, to jest po drobnym zabiegu chirurgicznym i w poniedziałek wróci do treningów.

Jak może wyglądać podstawowy skład Legii przeciwko Miedzi? W bramce stanie niezawodny Kacper Tobiasz. Na bokach obrony pojawią się Mattias Johansson oraz Filip Mladenović, a duet stoperów ponownie stworzą Rafał Augustyniak, który reprezentował zespół z Legnicy przed transferem do Urału Jekaterynburg, i Maik Nawrocki. Na tzw. "szóstce" zagra Bartosz Slisz, który będzie miał przed sobą Josue oraz Ernesta Muciego. Na skrzydłach wystąpią Paweł Wszołek i Makana Baku, a najbardziej wysuniętym piłkarzem okaże się Carlitos.

fot. Damian Kujawa

Miedź, która awansowała do PKO Ekstraklasy z 1. pozycji w I lidze (15 "oczek" więcej od drugiego Widzewa Łódź), zajmuje aktualnie przedostatnie, 17. miejsce w tabeli z dorobkiem 5 punktów (1 wygrana, 2 remisy, 5 porażek). W poprzedniej kolejce legniczanie zremisowali u siebie 2:2 z Koroną Kielce, mimo że 2-krotnie prowadzili po bramkach Angelo Henriqueza, ich najlepszego strzelca w tym sezonie (4 gole), który został ostatnio powołany do reprezentacji Chile.

Beniaminek ligi, który w środę, 14 września, obchodził 51-lecie istnienia, sprowadził kilku ciekawych zawodników w minionym oknie transferowym. Do Miedzi, poza Henriquezem (napastnik; Fortaleza FC), trafili m.in. Levent Gulen (stoper; Volos NPS), Michael Kostka (prawy obrońca; RB Leipzig), Hubert Matynia (lewy obrońca; Pogoń Szczecin), Koldo Obieta (napastnik; SD Amorebieta) i Luciano Narsingh (skrzydłowy; Sydney FC). Do klubu z Legnicy dołączyli także – na zasadzie wypożyczeń – Jeronimo Cacciabue (środkowy pomocnik; CA Newell's Old Boys), Santiago Naveda (defensywny pomocnik; Club de Futbol America) oraz Olaf Kobacki (skrzydłowy; Arka Gdynia). Z drużyną pożegnał się jej najlepszy strzelec w poprzednim sezonie, czyli Patryk Makuch (Cracovia).

Teraz zespół z Dolnego Śląska zmierzy się na wyjeździe z Legią. – Nie ma co ukrywać, kto jest faworytem, nie tylko ze względu na obecną tabelę, ale i historię czy wielkość klubu z Warszawy, lecz na boisku jest po jedenastu piłkarzy w obu drużynach i wszystko się może wydarzyć. Z naszej strony na pewno nie będzie to mecz bojaźni. Zagramy odważnie. Mamy to, co chcieliśmy. Czekaliśmy na takie spotkania, więc nic tylko grać. Myślę, że nie trzeba dodatkowo motywować zawodników, bo to dla nich święto. Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś się przestraszył lub nie podszedł odpowiednio do rywalizacji. Poza tym mamy doświadczonych piłkarzy, którzy niejeden taki mecz grali. W ogóle nie przejmuję się podejściem mentalnym – opowiadał trener Miedzi, 23-krotny reprezentant Polski, Wojciech Łobodziński.

Musimy być monolitem, proste boiskowe zadania wykonywać perfekcyjnie i dodać do tego umiejętności piłkarskie – wtedy jesteśmy w stanie walczyć z każdym w PKO BP Ekstraklasie. Charakterystyka naszego zespołu jest taka, że lepiej czujemy się z futbolówką niż bez niej. Im więcej będziemy mieli posiadania piłki, tym lepiej dla nas. Gdy dojdzie do tego skuteczność w ataku i dyscyplina całej drużyny przy działaniach obronnych, wówczas będziemy mogli myśleć o przywiezieniu trzech punktów do Legnicy – powiedział kapitan beniaminka, Szymon Matuszek.

Warszawiacy rywalizowali z Miedzią tylko 4 razy (2014, 2018, 2019, 2020) i 4-krotnie zwyciężyli. Zdobyli 12 bramek, stracili 2. Jak będzie tym razem? Tego dowiemy się wieczorem. – Legia na pewno ma swoje braki i w tym sezonie pokazało to już kilka zespołów. Oczywiście, oprócz wsparcia kibiców u siebie, posiada ogromny potencjał ofensywny. Trzeba będzie zniwelować jej największe atuty, natomiast my również chcemy zagrać ofensywnie, tak jak do tej pory. Spróbujemy wykorzystać swoje sytuacje, bo stwarzamy ich naprawdę bardzo dużo – dodał Łobodziński.

Miedź w ośmiu meczach pięć razy wychodziła na prowadzenie, gra ciekawą piłkę, ma niezłą drużynę, ale grunt byśmy my zaprezentowali się z właściwej, dobrej strony. Nie możemy nastawić się na to, że szybko przesądzimy o losach rywalizacji. Potrzeba cierpliwości, spotkanie będzie miało fazy zażartej walki, rywal też będzie miał swój plan – stwierdził Runjaić.

Mecz, który poprowadzi Damian Kos, odbędzie się w piątek, 16 września (godz. 20:30). Transmisja w CANAL+ 4K, CANAL+ SPORT i CANAL+ online. Redakcja Legia.Net przeprowadzi relację tekstową na żywo, a po zakończeniu gry zapraszamy do zapoznania się z naszymi materiałami.

Przypuszczalne składy:

Legia: Tobiasz – Johansson, Augustyniak, Nawrocki, Mladenović – Slisz – Wszołek, Josue, Muci, Baku – Carlitos

Miedź: Lenarcik – Martinez, Mijusković, Gulen, Matynia – Chuca, Cacciabue – Kobacki, Dominguez, Narsingh – Henriquez.

ZOBACZ TAKŻE:

Komentarze (104)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Generał broni
  • 0 / 0
I nie dużo brakło a było by kolejne bęcki.
Chorąży
  • 0 / 0
Ciężko być kibicem Legii. Kibicujesz 'REGIONALNYM KLUBIKOM' to takich rzeczy się spodziewasz, ale to jest Legia... Nie przystoi
Marszałek Polski
  • 0 / 1
To będzie trudny mecz...
Ciekaw jestem dziś Wszołka, mam też nadzieję na poprawę gry(wyjdzie co robili na treningach).
Generał brygady
  • 2 / 1
Czyli Runjaić się uparł.
Zatem, czekają nas męki.
Plus, że na kadry jedzie tylko Mladenovič i Tobiasz.
Marszałek Polski
  • 2 / 1
Co to znaczy "uparł się"?
Jest trenerem i robi to, co uważa za słuszne, nawet jeśli ci się to nie podoba, to jego praca i odpowiedzialność.
Generał brygady
  • 1 / 0
Uparł się na jeden system, zmienia w nim zawodników, systemu nie.
Takie mam zdanie.
Pułkownik
  • 0 / 2
Najważniejsze to zmieniać bieliznę...
Podpułkownik
  • 3 / 1
Wszołek i Rosołek na skrzydłach. Potężny cios dla przeciwników i widzów. Zostało jeszcze niecałe pół godziny, więc zaprawdę powiadam wam udajcie się do sklepu po alkohol,gdyż jak mówi stare polskie przysłowie "gdy Rosołek i Wszołek grają od początku wtedy oslepniesz gdyś trzeźwy w domowym zakątku".
Podpułkownik
  • 2 / 1
*jakżeś trzeźwy
Pułkownik
  • 0 / 0
4 4 2
Chorąży
  • 2 / 1
Obstawiam 4-0 (3-0) ale zobaczyłem skład i już nie jestem taki pewny;)
Przypomnieli bramki z ostatniego meczu z Miedzią. Carlitos i Medeiros. Obaj znakomici, techniczni gracze, obaj nie pasowali zwolennikowi zapyerdalania. Jeden do Legii już wrócił, może kiedyś i ten drugi...
Widzę że zwolennicy bałkańskiego maga trenerki, o którego biją się największe kluby Europy, nadal czujni.
Generał broni
  • 0 / 1
Oby Wszołek zagrał nareszcie dobry równy mecz.
Najgroźniejszy zawodnik w ofensywie na ławce, cudownie. ;(
Plutonowy
  • 0 / 0
To nie wiesz, że musi grać nietykalny Kapustka i supertalent Rosołek? Obaj są przecież w świetnej formie...
No Wszołek? Z aktualną formą to ewentualnie chyba na ostatnie 20 minut... Wygrać i tyle!
Wszołek w pierwszym składzie?!!!. Miejmy nadzieję że przestanie kopać się po czole
Oczywiście, trzeba wygrać, ale też trzeba życzyć sobie, żeby nie było obciachu. Niestety, wszystko jest możliwe. Wszyscy nasi mają obniżkę formy a Miedź będzie na luzie. Ktoś tu już napisał, że naszym wszystko jedno, grają, bo muszą.
Z innej beczki, przeczytałem (nie pamiętam, na jakiej stronie) komentarze po meczu Amici z Austrią. Totalny kompleks - zamiast o Amice, to oni piszą o Rakowie i Legii.
Starszy szeregowy
  • 0 / 1
Co będzie to będzie
Z takim przeciwnikiem tylko zwycięstwo! Mecz z Rakowem od razu trzeba było liczyć w plecy, ale z drużynami pokroju Miedzi musimy zbierać pełną pulę!
Podporucznik
  • 2 / 3
Tobiasz – Johansson, Rose Nawrocki, Ribeiro – Augustyniak– Muci, Josue, Celhaka, Baku – Carlitos
Wg mnie tak powinien wyglądać skład na ten mecz, niestety nie ma w kadrze przyzwoitego zmiennika za Baku, ale osobiście uważam że jeżeli tylko nie będzie mladenovicia ma boisku to Baku będzie grał o niebo lepiej.
Wiem że Celhaka nie prezentuję się w rezerwach specjalnie dobrze, ale w mojej ocenie tego zawodnika wystawianie go jako DP jest błędem on powinien grać wyżej na zmysł do gry ofensywnej dlatego na pozyjcji Kapustki powinien grać.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Ja rozumiem, nie trafić dwóch czy trzech, ale pięciu w pierwszej jedenastce?
Rozminąłeś się z powołaniem, powinieneś zdobyć licencję UEFA PRO i zostać trenerem, wtedy, gdyby cię ktoś zatrudnił w klubie, bo to podstawa w tym fachu, wystawiałbyś tych zawodników, którzy wg ciebie na to zasługują i jednocześnie brałbyś odpowiedzialność za wynik.

Teraz za wynik odpowiada Kosta, więc pozwolisz, że to on wybierze skład.
Generał broni
  • 2 / 5
WYGRAMY, WYGRAMY, WYGRAMY
............ POKONAMY !!!
===================
PIŁKARZE MAJĄ MORALNY OBOWIĄZEK WYGRAĆ Z MIEDZIĄ - W RAMACH PRZEPROSIN ZA PRZEGRANĄ Z RAKOWEM !!!
TYLKO ZWYCIĘSTWO !!!
Przeproszą, jak wygrają z Rakowem
Plutonowy
  • 0 / 1
W ramach przeprosin to musieliby wygrać z Rakowem.
Wygrana z Miedzią to obowiązek.
Dziś tylko zwycięstwo! Oby w dobrym stylu, a nie po męczeniu buły...
Podporucznik
  • 3 / 0
Liczę na pogrom tym razem w naszym wykonaniu, jakieś 1:0.
Czemu z tyłu nie mogą zagrać Rose z Nawrockim, a Augustyniak na 6tce? Slisz znowu będzie kaleczył i podawał w bok albo do tyłu? Naprawdę nie możemy nic zmienić?
Bo trener ma wizję. Będziesz dyskutował z artystą?
ja zawsze chętnie dyskutuję - jak mawiał pewien pan z TVP, której nie oglądam: Warto rozmawiać :)
Poza tym to typ redakcji, a nie Runjaica...
Generał dywizji
  • 3 / 0
Imienniku

Ja ubolewam, że nie może wystąpić Jędrzejczyk. Chyba z powodu zabiegu, bo kartkę już odpekal.

Gdyby był, ja zaryzykowalbym Nawrockiego i Augustyniaka jako 6/8, 6/8. W ustawieniu
4-2-3-1. Lansuję to z uporem maniaka i nie przestanę. Jeden defensywny nie sprawdza się w Legii, szczególnie w meczach z rywalami tworzącymi przewagę w środku pola.

Pzdr
Kapitan
  • 0 / 0
Byłbym za. Teraz nie mamy środka.
Mam nadzieję, że prestiż ostatniego meczu nam pomoże i wymęczymy jakieś 2-1.
Generał brygady
  • 3 / 3
My musimy zdac sobie w koncu sprawe ze czasy Legii jako Legii juz minely
Oni chodza tu jak do pracy
Kibice prasa fora malo ich interesuja

On wraca do domu tak samo po wygranym jak i po przegranym meczu
Kolacja film i spac
Jesli przegra mecz przecierz nie dostanie mniej wyplaty...
To nie akord

A my kibice cierpimy tydzien piszeny tu dyskutujemy
A oni maja na to wy...ne
Kapitan
  • 0 / 0
Coś w tym jest.
Generał brygady
  • 2 / 2
Nie pierwszy lomot i nie ostani

Nie wiem co z tymi pilkarzami sie dzieje
Co ten trener robi na boisku w szatni
Ci ludzie graja bo musza
Zadneh motywacji
Zespołowi a może przede wszystkim trenerowi życzę dobrej, przekonywującej gry i pewnej wygranej.
Niech to będzie światełko w tunelu
(Byle nie pędzącego pociągu!)
Podpułkownik
  • 4 / 6
Liczę, że Wszołek z Baku zagrają od początku. Są w fenomenalnej formie a nasze skrzydła sieją postrach w całej Polsce. Zresztą zwycięskiego składu się nie zmienia. Najważniejsze to wyciągnąć wnioski po ostatnim spotkaniu co doskonale obrazuje przypuszczalny skład. Brakuje tylko Sokołowskiego.
żartowniś z Ciebie...
Podpułkownik
  • 0 / 0
Tak, ale ponury
Kapral
  • 1 / 6
tylko po co tyle żalu i jadu. nie wygraja, to nie. wazne by było potem jakies dymanko
Generał dywizji
  • 2 / 0
Jak nie wygrają to będzie całe 90 minut dymania.
Kibiców.

Pzdr
Misiek
nie wiem, co masz na myśli - ale jak się nie piszę :(
Generał dywizji
  • 0 / 0
Właśnie się zaczęło

Pzdr
Szeregowy
  • 2 / 0
bedzie to typowa kopanina. ale panienki pewnie wygraja 2-1
Kapitan
  • 0 / 1
Będzie 2-0 dla naszych,więcej niż pewne.
Jeśli chodzi o podnoszenie się po łomocie, to sprawa jest prosta.
Kolejka 6: Warta - Widzew 0:1.
Co robi Warta? W kolejce 7 ogrywa Cracovię 2:0.
A Cracovia? W kolejce 8 daje trójkę Rakowowi.
Jak zareagował Raków, wszyscy doskonale wiemy.
Wiemy zatem jak powinna zareagować Legia.
Czekam na piątkę w piątek!
Generał broni
  • 1 / 6
Żeby się podnieść to trzeba mieć charakter i jaja.
"To jest długi proces, w którym są różne fazy, również takie, w których się cofamy" Kosta dziś nie ma żadnego cofania chcemy zobaczyć dzis Legie ofensywna zaangażowana w grę gramy przecież z Miedzia a nie Barceloną
Chorąży
  • 2 / 2
Moja 11 jest następująca, nie możemy zostać zdominowani w środku pola dlatego proponuję zmiany to typu redakcji.
Tobiasz – Johansson, Rose, Nawrocki, Mladenović – Augustyniak – Wszołek, Josue, Kapustka, Baku – Carlitos/Muci
Rose to niezły obrońca, a Augustyniak zapewni nam walkę w środku.
Liczę, że Bartek Kapustka się w końcu obudzi bo nie mamy nikogo kto go zastąpi.
Muci powinien grać w ataku, dlatego po jednej połówce on i Carlitos.
Po zaangażowaniu ich poznamy. Jak będą tak człapać jak ostatnio to nas Miedź może trafić.
Takie przyszły czasy, że gra z beniaminkiem z końca tabeli powoduje pytanie - czy nie przegrają...
Nie liczmy na farta typu 1-0. Powinniśmy oczekiwać grania na maxa 90 minut. Ludzie oni wykonują swoją sowicie opłacaną pracę raz w tygodniu!
Generał dywizji
  • 2 / 0
STARY

Czy to potwierdzone, że mają 6 dni wolnego, w każdym tygodniu?

Pzdr
Kapitan
  • 1 / 0
Dokładnie, za darmo nie grają.
Myślę, że Redakcja tym razem trafiła ze składem. Taką "11" w mojej opinii wystawi Runjaić.
Twoja marna opinia nikogo nie obchodzi. Potrafisz się jedynie brandzlowac Michniewiczem i klepać posty 24h na dobę.
Jesli uważasz moje opinie za marne to nie ma wiekszego komplementu. To akurat dobrze o mnie świadczy a ty ćpaj dalej ten azbest.
Marszałek Polski
  • 3 / 2
Zdzieracz

Popieram ;)
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Nie trafiła.
Patrząc na nasze poprzednie mecze to pierwsza połowa na stojaka i gong od Miedzi na 0:1. Po przerwie zryw i wymęczone 2:1. Po meczu: jest super, 20 pkt. bla bla bla.
Porucznik
  • 0 / 0
Tylko wygrana!!! 4:0 bramki Carlitos, Wszołek, Kapustka i Kramer
Generał dywizji
  • 1 / 0
Ja daje 6:0!!!
Podpułkownik
  • 3 / 0
Gdyby to była Legia Vukovicia z 19/20 lub Magiery z 16/17 to też bym obstawiał 4:0 ale niestety nie jest. Będzie męczenie buły
Podpułkownik
  • 2 / 1
Dokładnie. Będzie 6:0 po dwóch hattrickach, Baku i Wszołka. Obserwujcie jak dziś będą wymiatać na skrzydłach.
~Wert
  • 1 / 6
Jak dziś przegrają to od razu zwolnić trenera i połowę składu a zatrudnić dobrego trenera i dobrych piłkarzy
Wymeczone 2.0
~CVADSVSDFBGD
  • 1 / 0
Legia Miedz 2-1
To ważny mecz - po łomocie w Częstochowie jest presja w zespole, żeby się odegrać. To bardzo chwiejny czynnik - podany w zbyt dużej dawce może wręcz przeszkadzać w grze, zwłaszcza zespołu, który się dociera, ustawia. Wtedy zbyt duży nacisk na to, żeby się odegrać, pokazać kto tu rządzi może zaburzać i te elementy w grze, które już udało się opracować. Ponadto - w razie niekorzystnego przebiegu meczu łatwo obraca się w swoje przeciwieństwo - mieliśmy panować na boisku, a przegrywamy, widmo kolejnej kompromitacji zagląda w oczy - jako kibice znamy to z poprzedniego sezonu. Oczekiwałbym zatem może mniejszego nacisku na wirtualny rewanż na Rakowie w większym stopniu skupienie się na tym, co zespół już potrafi. Legia jest faworytem tego meczu, ale nie dlatego, że gra dobrze albo dlatego, że ostatni mecz wysoko przegrała i będzie chciała się odegrać, tylko dlatego, że ma potencjał. Liczę na to, że ten potencjał zostanie na tyle uwolniony, że pokona Miedź (co przed meczem, ze względu na naszą dotychczasową postawę nie jest takie oczywiste). Miedź jest na podobnym etapie jak my, dużo nowych zawodników, przystosowanie do gry w ekstraklasie, jest tam kilku ciekawych piłkarzy, więc istnieje ryzyko, że zaskoczą. Trzy punkty powinny jednak zostać w Wawie.
Chorąży
  • 7 / 0
Powraca odwieczne pytanie Miedź czy być?
Wygrana z Legnicą czy wieczór z k*rwicą?
Plutonowy
  • 0 / 0
Bić Miedź.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Koniec każdej rzeczy trzeba Miedź na pieczy.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Na pytanie: Miedź czy być, dziś warto odpowiedzieć hasłem:
Tylko zwycięstwo!
...co tu napisać? Za ostatni zj****y mecz przez ..."kilku", pełna rehabilitacja ze strony (L)egii inaczej nie widzę, tym bardziej, że gramy u siebie.
Podporucznik
  • 3 / 1
Myślicie, że gdybyśmy dziś (odpukać w niemalowane) przegrali, to czy nasz Dyrektor Sportowy powinien zacząć się rozglądać za nowym trenerem od przerwy zimowej? Wiem, że tu zaraz rzesza znawców będzie mnie minusować i swoje mądrości prawić. Ale obiektywnie spójrzmy na temat: czy Legia pod kierunkiem Runjacia cokolwiek gra lepiej? Widzimy, że nie - co więcej, większość widzi że gra gorzej niż na wiosnę. Te zwycięstwa do tej pory na dużym farcie - równie dobrze mogłyby być porażki/remisy. Jak się na nich patrzy, to nawet nie widać, aby cokolwiek tam było w zarodku, że coś powstaje, że dają nadzieję, że za miesiac/dwa będzie widać więcej. Ja serio nie widzę nic, a skład jest co najmniej tak samo mocny jak wiosną. Niby Runjaic to trener doświadczony, ale co z tego wynika po tych kilku miesiącach? Jedno wielkie nic. Pamiętam, jak H. Berg do nas przyszedł - ile zmian na dzień dobry wprowadził - pamięta ktoś? Trenowali nieporównanie więcej niż teraz, mieli obowiązek spędzania w klubie większości dnia. Efekty było widać. A teraz co? Trening godzina, od święta półtorej, i do domu. Co dokładnie robi Runjaic, aby osiągnąć cele?
Więc ponowię pytanie: czy w razie porażki Dyrektor Sportowy nie powinien zacząć rozglądać się za innym trenerem?
Uważam, że zmiana na stanowisku trenera to ostatnia rzecz o której powinien myśleć Zieliński. Też nie widzę żadnej poprawy w grze ale 3 miesiące to za mało by oceniać trenera. Nad czym Zieliński powinien sie zastanawiać to to jak jeszcze może pomóc trenerowi.
Może poczekajmy na wynik meczu. Poza tym - jeżeli wynik meczu z Miedzią Legnica miałby być kryterium przydatności trenera, który pracuje trzy miesiące to oznaczałoby, że niczego w klubie się nie nauczono przez ostatnie kilka lat i, w związku z tym, nic dobrego nas nie czeka.
Podporucznik
  • 1 / 0
3 miesiące to za mało aby wdrożyć nowe pomysły, ale wystarczająco, aby było widać ich zaczątki. Może nie wyjść jedno, dwa zagrania, ale jeśli w grze zespołu nie widać żadnego pomysłu jak akcje kreować, to coś jest nie halo. Po prostu uważam, że Runjaic to dobry trener do zespołów, gdzie nie ma presji, gdzie może sobie próbować jedno czy drugie rozwiązanie, wiedząc, że zespół grający piach pół roku nadal będzie przez niego prowadzony. A u nas tak nie jest. Ja nie mówię, że Zieliński ma zwolnić Runjaica teraz, tylko sugeruję, że powinien mieć plan na zimę, jeśli w grze zespołu nic się nie zmieni przez następne dwa miesiące (a szczerze nie wygląda, jakby miało się zmienić).
Generał dywizji
  • 1 / 1
Fricco

Odpowiedź jest prosta. NIE. Dlaczego?
Dlatego, że niektórzy zawodnicy grają poniżej jakiegokolwiek akceptowalnego poziomu.
Przykłady dwa, bo powody są inne. Wszolek, któremu nawet nie najlepszy okres przygotowawczy nie powinien zaszkodzić. Drugi to Sokołowski, któremu nic nie pomoże, bo jego transfer to kolejna pomyłka.
Tak więc najpierw przegląd kadr. Potem ew. szukanie trenera, myślę, że najwcześniej po roku pracy Runjaica. Punkty są. Gry, jak nie było, tak nie ma. Ja, w pierwszej kolejności poszukalbym skauta lub przyłożył się do skautingu, tak, aby w przerwie zimowej nie spudłować, jako ostatnio:
Sokołowski, Pich, Baku, Kramer to nieporozumienie.

Pzdr
Generał dywizji
  • 3 / 0
Jedynie nad czym powinien się zastanawiać Zieliński to jak w zimie znacznie wzmocnić zespół. Ale nie zawodnikami którzy kiedyś coś tam grali w eklapie. Tylko konkretne solidne wyszukanie wzmocnienia. Skauting i jeszcze raz skauting. Bo jak na razie to w takim klubie jak Legia wygląda to tragicznie
Myślę, że Zieliński ma plan na zimę. A jest nim dalsze wzmacnianie drużyny zawodnikami panującymi pod system jakim chce grać Runjaić.
pasującymi*
Fricco
zwolnienie trenera powinno się równać zwolnieniu Zielińskiego, bo to była jego koncepcja, jego decyzja i jego odpowiedzialność za zatrudnienie Runjaica.
A odpowiedz na Twoje pytanie brzmi - nie.
Zmienianie trenera co pół roku to patologia i nie możemy do tego wracać.
Marszałek Polski
  • 2 / 1
Żadnych zmian personalnych. ŻADNYCH.
Albo budujemy, albo kręcimy karuzelą.
Wszołek i Slisz w 11? Na serio? Przy ich dyspozycji oczekuję męczenia buły... Miedź Legnica w 11 w swoim polu bramkowym a my bijemy głową w mur...
Zagrajcie coś nowego bo fart się skończył i nas beniaminek z jednej kontry załatwi.
Podpułkownik
  • 3 / 0
Slisz z Rakowem nie grał aż tak tragicznie, w obronie czyścił co mógł, a że w ofensywie nie potrafił czasami podać na kilka metrów to już zdążył nas do tego przyzwyczaić.
Ale co do Wszołka pełna zgoda, z nim dzieje się coś niedobrego. Tragiczny jest
Skrzydła Baku i Muci, a w środku Kapustka, tak to bym widział
Major
  • 2 / 0
Slisz ostatnio jest jednym z niewielu którzy grają na całkiem dobrym poziomie
Podpułkownik
  • 1 / 0
Co do Wszołka pełna zgoda. Jest w naprawdę fatalnej formie i w najbliższych meczach nie powinien wstawać z ławki. Baku w niewiele lepszej ale aż tak szerokiej kadry nie mamy by robić większe przemeblowania. Jak zagramy podobnym składem jak z Rakowem to nie wygramy tego meczu.
Generał dywizji
  • 0 / 3
Może raczej "między łomotami"?

Pzdr
Piłkarze uwielbiają sie rehabilitować więc dzisiaj łatwe, lekkie, przyjemne i wysokie 1-0.
Podpułkownik
  • 3 / 0
Po bramce w 90 minucie i kontrowersyjnym karnym
Generał
  • 4 / 2
Takie łomoty bywają pożyteczne, pomagają przekonać niektórych piłkarzy, że ważniejszy od ich indywidualnej satysfakcji jest wynik zespołu, bo jak jest słaby, to ich indywidualne popisy też są niedoceniane. Nie tworzymy wielu sytuacji pod bramką przeciwnika, bo gramy zbyt wolno. Gramy zbyt wolno, bo kilku zawodników musi "podotykać piłkę", pokazać jakiś nic nie wnoszący zwodzik. Jak tylko zagraliśmy z klepy, to od razu robiło się ciekawiej. Gra z klepy tylko wygląda prosto, jak jest dobrze wykonana, ale wymaga mądrego ruchu, koordynacji działań, ale też nie jest jakimś kosmosem. Nawet na poziomie podwórkowym było zrozumienie faktu, że jak podasz i wyjdziesz na klepę, to zdobywasz przestrzeń i tworzysz sytuację. Tylko że trzeba się ruszać w sposób zorganizowany. Sama klepa to dopiero początek, bo ktoś jeszcze musi stworzyć linię podania, ktoś musi zaasekurować tego który idzie do przodu, jednym słowem organizacja gry musi być na odpowiednim poziomie, ale to też nie wydaje się kosmosem, pod warunkiem że zawodnicy MYŚLĄ zespołowo.
Tworzenie zespołu, to jest według mnie podstawa. Nawet takie gwiazdy jak w PSG indywidualnie nie potrafiły wygrywać wszystkiego. Trzeba było sprowadzić trenera, który nie tylko masuje ego gwiazdorów, ale też wymaga od nich pracy, oraz, co szczególnie dla nich trudne, rezygnacji z niektórych popisów na rzecz skuteczniejszej gry zespołu.
Marszałek Polski
  • 3 / 1
Tak z czystej ciekawości:
Myślisz, Boras, że Vukovic poprowadzi jeszcze kiedyś Legię?

Kilku trenerów powracało swego czasu na Łazienkowską (wśród nich np. Andrzej Strejlau, Kazimierz Górski, a nawet Jacek Zieliński) przy czym najczęściej w historii właśnie Vukovic.
Generał dywizji
  • 1 / 0
Adriano

W przeszłości powrócił Jarosław Vejvoda. I nie dokonał cudu.

Na dziś rozważałbym powrót Berga. Ale to miałoby sens gdyby była kasa na dobrej klasy zawodników.

Obowiązuje stara zasada: " z gówna bata nie ukrecisz"

Pzdr
Generał
  • 0 / 0
Adriano
Myślę że to możliwe, ale najpierw Vuko będzie musiał coś zwojować w innych klubach.
Znowu dobry tytuł :)
Ten przypuszczalny skład zagrał tak zjawiskowo w Częstochowie, że zmiany nie są specjalnie konieczne.
Major
  • 2 / 2
I tak się będą co drugi mecz podnosić...