Legioniści wrócili do treningów

Piotr Barański

Źródło: Legia.net

09-10-2019 / 19:44

(akt. 18-10-2019 / 13:05)

Po krótkiej przerwie po ostatnim przegranym meczu z Piastem Gliwice piłkarze wrócili do zajęć i rozpoczęli przygotowania do spotkania z Lechem Poznań. Na bocznym boisku przy Łazienkowskiej zabrakło zawodników powołanych do swoich reprezentacji. W ich miejsce pojawiło się kilku zawodników, którzy nie trenują na co dzień z pierwszym zespołem.

Zajęcia rozpoczęły się chwilę po godz. 17:30, po czym zawodnicy przystąpili do zadań treningowych. Sporą część zajęć piłkarze poświęcili na przygotowania fizyczne i motoryczne. Około 40 minut zawodnicy na zmianę rozciągali się na matach, truchtali wokół boiska oraz wykonywali różne ćwiczenia wzdłuż linii bocznej. Następnie po rozporządzeniu Łukasza Bortnika rozpoczęli sprinty wzdłuż boiska. Na treningu szansę pokazania się w pierwszej drużynie dostali: Cezary Miszta, ściągnięty z wypożyczenia w Zagłebia Sosnowiec oraz zawodnicy rezerw Nikodem Niski, Łukasz Łakomy i Patryk Konik. Nie we wszystkich ćwiczeniach z drużyną brał udział Marko Vesović, który wcześniej zakończył dzisiejszy trening. W trakcie rozgrzewki zawodnicy zostali podzieleni na dwie grupy, szarą i zieloną:

 

Szarzy:  Paweł Wszołek, Maciej Rosołek, William Remy, Niski, Łakomy, Domagoj Antolić, Mateusz Wieteska

Zieloni: Luquinhas, Paweł Stolarski, Jarosław Niezgoda, Konik, Kacper Kostorz, Inaki Astiz, Salvador Agra

W tych grupach piłkarze kończyli rozgrzewkę sprintami, po czym przeszli do zajęć z futbolówkami. Zawodnicy szlifowali grę z pierwszej piłki oraz wystawianie się na pozycję, po czym pomiędzy dwoma drużynami rozpoczęła się gierka treningowa. Piłkarze musieli wykonać jak największa liczbę podań, a następnie wykończyć akcję strzałem na dużą bramkę lub mniejszą. Te drugie rozstawione były w poprzek boiska.

Poza kadrowiczami zabrakło dziś Ivana Obradovicia, Igora Lewczuka, Cafu, Vamary Sanogo i Jose Kante.

Około godz. 19:00 zajęcia dobiegły końca. W trakcie przygotowań do meczu z Lechem Poznań, Legia rozegra sparing z Dynamem Mińsk, który odbędzie się w tę sobotę, jednak będzie zamknięty dla kibiców oraz mediów.

Komentarze (36)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Starszy sierżant
  • 1 / 1
Jak to wrocili do treningow? To oni znowu wolne dostali? Za co ja sie pytam? Czym oni sie tak zmeczyli ze musieli wolne dostac?
SATYRA w klubie: Wszołek, Rosołek, Niski, Łakomy :)
Coraz bardziej śmieszy to wszystko niż wkur*****
Mogło być gorzej: Śpiączka, Kapustka, bramkarz - Szmatiuk.
Jedenasty zawsze może być gorzej aczkolwiek na ten moment nie ma powodów do optymizmu.
Szydera z nazwisk.
A ty jakie masz Marcin Psikuta?
Bez "es"!
Intensywność gry to właśnie to co ten zespół stracił w ostatnich meczach. Podoba mi się pod względem intensywnosci Luquinhas.On zanim dostanie piłkę już wie co z nią zrobi. Jest szybki z piłką przy nodze, skutecznie drybluje, stara się szybko odgrywać kolegom, a jak dłużej przetrzymać piłkę to pośle idealne podanie jak np te do Jędzy, w akcji gdzie Novikovas zmarnował 100-tke. A co do Jędzy, jego mecz z Piastem to materiał szkoleniowy jak powinien grać prawy obrońca i jak podłączać się do akcji ofensywnych.
Generał brygady
  • 0 / 0
Pietrek
Na ogół zgadzam się z Twoimi opiniami, ale teraz akurat nie mogę. Druga bramka padła dlatego że Jędza zostawił puste prawe skrzydło gdzie wbiegł przeciwnik i miał 1/1 z Lewczukiem które wygrał i zdobył bramkę.po dobitce po bloku Wieteski. Znawcy oczywiście Wietesce przypisali tą bramkę.
Boras,

Niektórzy tutaj nawet widzieli Wieteske przodem do bramki, to niesamowite bo stał przodem do piłkarza Piasta, próbował blokować strzał chowając przy tym ręce żeby nie zrobić głupiego karnego. zaczęło się od Jędzy ale według mnie Lewczuk zbyt łatwo odpuścił. A co do Jędzy, takie wejścia ofensywne to jest to, co według mnie powinien robić prawy obrońca. Robił mnóstwo wiatru pod bramką przeciwnika.
Podporucznik
  • 3 / 1
Szok. Już wrócili nie za szybko?
Podpułkownik
  • 1 / 2
Dajcie spokój z tym Obradoviciem/widmem. Chłopak dostał parę dni wolnego na regenerację. A tak poważnie to jest kompromitacja, aby do klubu ściągać inwalida i jeszcze jemu płacić ja sprawne u pilkarzowi. Chyba że Miodek wpadła na pomysł aby ściągać inwalidow i mieć dofinansowanie od uni. To jest łebski facet. Jak już pisałem na koniec sierpnia, w okienku zimowym kontrat będzie rozwiązany. Ktoś w klubie zdecydował się na tego paralityka i powinien polecieć z dachu najwyższego wierzowaca w Warszawie na mordę
Major
  • 3 / 3
Odnosnie Obradovica
Chyba wysle swoje CV do Legii i zloze wniosek o zatrudnienie na pozycji lewego obroncy bo tam jest u nas slabo.
Z zastrzezeniem ze bede tylko i wylacznie rezerwowym i nie zagram w zadnym meczu.

Obradovic moze miec taka robote a ja nie?
Major
  • 1 / 5
Zawodnicy szlifowali gre z pierwszej pilki

Jak to "szlifowali"????
Od dawna nie graja z pierwszej pilki wiec moze trzeba napisac "uczyli sie"?

Ja na ich miejscu bym sie wstydzil.pilkarze przyszli z lepszych lig a przegrywaja z jakimis Piastami i innymi wynalazkami w tym pewnie i z lechem ktory jest bardzo slaby ale teraz jednak troche chyba lepszy.
Chyba ze naszym nagle sie zechce i nie zdziwie sie jak wygraja z 5-0
Major
  • 1 / 4
Legioniści wrócili do treningów

Skąd wrocili??????
Nie mowcie ze mieli wolne !!!!!!!

Powinni trenowac dzien i noc uczyc taktyke strzaly z wolnych dosrodkowania !!!!!!

A oni poprostu mieli wolne.....k....wa
Porucznik
  • 0 / 3
Oj tam, przecież trenując na ćwierć etatu grają na pół gwizdka. Czyli wykonują 200% normy i wy jeszcze narzekacie.
Troche nie na temat , ale: Carlito o swoich ostatnich dniach w Legi. "Statystyki mówią, że byłem najlepszym strzelcem Legii w meczach eliminacji Ligi Europy. Mimo że praktycznie w nich nie grałem, wiadomo jak mało minut dostałem. Jestem przekonany, że gdybym grał więcej, to strzeliłbym dużo więcej goli i być może udałoby nam się awansować do fazy grupowej LE. W tamtych meczach potrzebowaliśmy bramek." Mimo ze to juz przeszlosc, wciaz wkurw mnie bierze.
Podporucznik
  • 1 / 3
Żeby chłopaki tą 40 minutową rozgrzewką się zbytnio nie przemęczyli. W trampkarzach ciężej trenowałem, śmiechu warte. Za mecz w Gliwicach to ja bym im dał taki wycisk, żeby pluli krwią. Strach przed takim treningiem sprawiłby, żeby mecze wygrywali, ale tutaj sielanka i przedszkole.
Młodszy chorąży
  • 2 / 5
Trenerović zamyka sparing????? Co będą ćwiczyć? Jak z Lechem prze.... mniej niż 0-3?
Młodszy chorąży
  • 2 / 3
Wrócili do czego????? Chyba do pobiegania sobie z Treneroviciem. Qrła mać!!!!!!
Sierżant
  • 3 / 3
Przecież mają już 20 meczy rozegranych... Idzie ku dobremu, budował od defensywy, zgodnie z wizją najmądrzejszego prezesa i najlepszych doradców jego. Autorski plan Vuko i Miodka: w PowerPoint zdefiniowali w kilku slajdach prawdziwego Legionistę. Tani, posłuszny, grający gdzieś w eklapie, zap w obronie. Gwilia w sumie w tamtym sezonie tak wysoko w tabeli chyba nie był, widać progres, Agra, Novikovas w sumie zarabiają mniej niż chciał zarabiać Gui. Co z tego, że w Legii z LE i LM nie mieliby miejsca nawet wśród graczy na trybunach. Kur Dee przecież im nawet miejsca w czarterowym locie nikt by nie wykupił... Qvo Vadis Legio
Młodszy chorąży
  • 1 / 1
Powinni wrócić w piątek albo w sobotę dwie godziny przed sparingiem. Muszą wypocząć po ciezkich bojach.
Albo i olac ten sparing. Skoro jest zamknięty to nikt sie nie dowie ze sie nie odbył. Przy ewentualnych wypowiedziach ktoregos z piłkarzy lub trenera to powiedzą że pracowali nad błędami taktycznymi, wyciągali wnioski z poprzednich spotkań i takie tam inne...
Kapitan
  • 3 / 1
A Obradowicz dlaczego nie trenuje? Co znowu dzieje się z graczem "w pełni gotowym w połowie sierpnia"?
Moze polecial do Hiszpanii do prokuratury ?
A to gdzie niby byli?! No fakt, urlop się należał po ostatnich świetnych występach!
Cafu i Sanogo są jak wiadomo kontuzjowani. Czy ktoś (Redakcjo? Koledzy?) wie, czemu na treningu nie było Kante, Lewczuka i Obradovicia?
Pułkownik
  • 0 / 2
A po co ma trenować, jak i tak nie gra?
Może będę naiwny: po to żeby w końcu zagrać? Serio to nie spodziewałem się wielkich rzeczy po Obradoviciu - owszem nazwisko obiło się kiedyś tam o uszy, ale grajek nieprzygotowany itd. Ale trzy miesiace w klubie i bez debiutu to przesada. A Kante i Lewczuk? Urazy? Dodatkowe wolne po "dużym" obciążeniu? Człowiek wchodzi na stronę i się chce czegoś dowiedzieć, a potem ma wrażenie, że więcej jest znaków zapytania niż przed przeczytaniem artykułu.
Porucznik
  • 0 / 1
Oj tam, czemu nie trenowali. "Trener" chce zobaczyć czy zawodnicy lepiej grają jak są trenowani przez niego, czy wręcz przeciwnie. Pewnie zwycięży druga opcja, tylko może być problem z wyciągnięciem właściwych wniosków.
Pułkownik
  • 3 / 2
Zapewne Obradović uległ kontuzji podczas zaciętego spotkania w Gliwicach. Jaki pech!
Pułkownik
  • 6 / 1
Niski Łakomy Konik. Musi galopować w pierwszej drużynie!
Rżę ze śmiechu:-) Świetne trio!
Pozdrawiam
Dawać do pierwszego składu, taki Niski Łakomy Konik będzie na pewno gryzł trawę zanim ją śnieg przykryje. To jest to legijne DNA.
Generał broni
  • 1 / 0
Gdyby Patryk Konik miał na imię Konrad, to byłaby i trzecia aliteracja.
Pułkownik
  • 1 / 0
Racja Manekin. Nie zwróciłem na to uwagi. Było by to kuriozum, nawiasem mówiąc :-)
Generał broni
  • 1 / 0
I jeszcze Łukasz Łakomy mógłby mieć na imię Łazarz.
Pułkownik
  • 0 / 0
No, takiego surrealizmu, to nawet Beksiński by nie wymalował! :-)))