Rezerwy: Legia lepsza od Victorii!

Maciej Ziółkowski

Źródło: Legia.Net

07-10-2018 / 17:46

(akt. 02-12-2018 / 11:22)

Rezerwy Legii Warszawa wygrały na wyjeździe 2:1 z Victorią Sulejówek w meczu jedenastej kolejki trzeciej ligi. Bramki dla warszawiaków zdobyli Mateusz Praszelik oraz Maciej Rosołek, z kolei gola dla gospodarzy strzelił Wojciech Wocial z rzutu karnego. Kolejne spotkanie zespół Piotra Kobiereckiego rozegra 21 października. Wówczas rywalem stołecznego klubu będzie Lechia Tomaszów Mazowiecki.

Starcie Victorii z rezerwami Legii od samego początku powodowało sporo emocji, również na boisku. Zarówno jedni, jak i drudzy chcieli grać w piłkę i kreować okazje strzeleckie. W niezłej sytuacji znalazł się Kacper Wełniak. Snajper stołecznego klubu wykorzystał błąd defensywy gospodarzy i zagrał wzdłuż pola karnego do Mateusza Praszelika. Ofensywny pomocnik ruszył do podania, ale nie trafił w futbolówkę na wślizgu. Po chwili „Praszel” uruchomił tym razem „Wełnę”, lecz jego strzał złapał Dominik Pusek. W 14. minucie stołeczny klub potwierdził delikatną przewagę nad rywalami. Po rajdzie Piotra Cichockiego lewą flanką, dynamiczny skrzydłowy zagrał w „szesnastkę” do Praszelika, a ten z zimną krwią trafił do siatki!

 

W ekipie byłego szkoleniowca drugiej drużyny Legii, Krzysztofa Dębka, pod grą starali się być Mariusz Wierzbowski oraz Wojciech Wocial. Wspomniana dwójka dużo widziała na boisk i brała ciężar meczu na swoje barki. Wierzbowski próbował rozgrywać akcje, dośrodkowywać oraz tworzyć przestrzeń dla partnerów. Parę chwil później zespół z Sulejówka otrzymał rzut karny po faulu Mateusza Leleny na Łukaszu Krupniku. Do „jedenastki” podszedł Wocial i spokojnie doprowadził do wyrównania. Mnóstwo wiatru na prawej stronie, w drużynie gości, robił Cichocki. Wychowanek Nadnarwianki Pułtusk, poza walorami szybkościowymi, potrafił zacentrować w punkt i poważnie zagrozić defensywie rywala. Mało brakowało, a miękkie dośrodkowanie Michała Karbownika mógł zamknąć Wełniak, ale futbolówka po uderzeniu głową przeleciała obok słupka.

 

Po przerwie świetny ruch do przodu, po długim podaniu z linii obrony, wykonał Michał Bajdur. Boczny pomocnik wyprzedził obrońcę, ale na przeszkodzie stanął Pusek, który końcami palców zmienił tor lotu futbolówki. Dogodną okazję miał także Wocial, ale kapitan Victorii oddał niecelny strzał będąc już w "szesnastce" Vjaceslavsa Kudrjavcevsa. Bliski szczęścia ponownie był Wełniak. Atakujący warszawskiego klubu dopadł do podania Praszelika, chciał uderzyć technicznie zza pola karnego, lecz posłał futbolówkę obok dalszego słupka Puska. Gola, bezpośrednio z rzutu wolnego, mógł strzelić Radosław Pruchnik. Doświadczony gracz potężnie obił poprzeczkę, natomiast nikt nie zdołał skierować piłki do bramki.

 

W 71. minucie legijne rezerwy objęły prowadzenie! Pruchnik dośrodkował z rzutu wolnego, a skutecznie, po sporym zamieszaniu, główkował wprowadzony Maciej Rosołek. Moment później „Rosi” miał szansę na drugą bramkę. Napastnik otrzymał dokładne zagranie wycofujące od Cichockiego, ale huknął ponad poprzeczką. Warszawiacy wyglądali lepiej na tle Victorii, kontrolowali boiskowe wydarzenia i znacznie częściej gościli na połowie przeciwnika. Miejscowi z kolei bazowali głównie na pojedynczych przechwytach w środku pola bądź kontrach spowodowanych błędami ekipy z Łazienkowskiej. Legioniści wygrali 2:1 z Victorią, a za dwa tygodnie zmierzą się w Ząbkach z Lechią Tomaszów Mazowiecki.

 

- Mimo, że spotkanie było nerwowe do końca, byliśmy znacznie lepszą drużyną. Oczywiście, Victoria miała swój pomysł na grę, była poukładana. My wykreowaliśmy sobie więcej okazji strzeleckich i mogliśmy wcześniej rozwiązać te mecz. Po ataku szybkim staraliśmy się wychodzić do akcji – to był nasz pomysł. Cieszą trzy punkty, ale powinniśmy być jeszcze bardziej skuteczni – powiedział po spotkaniu trener Piotr Kobierecki.

 

- Nie był to dla mnie szczególny mecz, był jak każdy inny. To normalne, że ludzie zmieniają kluby, trener Krzysztof Dębek niedawno z Legii przyszedł właśnie do Victorii. Życzę szkoleniowcowi jak najlepiej, bo on też pracuje na nazwisko każdego trenera, który będzie wychodził z akademii stołecznej drużyny. Krzysztof to jeden z najlepszych trenerów, jakich znam – na pewno ścisła czołówka. Trzymam za niego kciuki.

 

- Krzysztof Mączyński zmaga się z urazem, z którym borykał się jeszcze przed mistrzostwami świata w Rosji. Na własne życzenie zagrał ostatnio z Mazurem Ełk, ale jak najszybciej chce wrócić na murawę. Pomocnik potrzebuje jeszcze około dwóch tygodni na powrót do zdrowia. Czekamy na niego, to świetny piłkarz i młodsi zawodnicy mogą się uczyć od niego bezpośrednio z boiska.

 

Victoria Sulejówek – Legia II Warszawa 1:2 (1:1)

Wocial (26. min. – k.) - Praszelik (14. min.), Rosołek (71. min.)

 

Żółte kartki: Klepacki, Mąka, Wocial, Pusek (Victoria) - Leleno, Rosołek (Legia II)

 

Victoria: Pusek – Dźwigała, N. Zawistowski (72’ Kwiatkowski), Klepacki (89’ Możdżonek) - Mydlarz, Mąka, Wierzbowski (73’ Agnyziak), Pindor – Krupnik (67’M. Zawistowski), Wocial, Adison

 

Legia II: Kudrjavcevs - Leleno, Bondarenko, Brodziński, Matuszewski - Karbownik, Pruchnik – Cichocki (86’ Neuman), Praszelik (77’ Aftyka), Bajdur – Wełniak (59’ Rosołek)

Komentarze (1)

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

~Clj
  • 0
Gratulacje Panowie!! A gdzie ci hejterzy co nie pasują wam ostatnio wyniki II?