Grano dzisiaj (19.05). Hat-tricki, utrata mistrzostwa

Maciej Ziółkowski

Źródło: Legia.Net

19-05-2022 / 06:00

(akt. 19-05-2022 / 00:58)

Dziewiętnastego maja piłkarze Legii grali 9-krotnie.Tego dnia drużyna z Łazienkowskiej musiała pogodzić się z utratą mistrzostwa. Minęło również 26 lat od wygranej z GKS-em Katowice i hat-tricka Tomasza Wieszczyckiego.

Ostatni raz Legia grała 19 maja 3 lata temu. Wówczas, w 37. kolejce ligowej, zremisowała 2:2 z Zagłębiem Lubin. Bramki dla "Wojskowych" zdobyli Carlitos oraz Adam Hlousek. – Przegraliśmy mistrzostwo całym sezonem. Na początku rozgrywek mieliśmy falstart, końcówka również nie była udana – mówił Radosław Majecki

Kibice przedstawili dwie oprawy. Najpierw zaprezentowano transparent z hasłem "beznadzieja", które zmieniło się w hasło "nadzieja". Pojawiła się też twarz kibica z szalikiem i pirotechnika. Kiedy nadzieje na pozytywne zakończenie rozgrywek okazały się iluzoryczne, został wywieszony transparent z hasłem "Always look on the bright side of life" – było śpiewane, było też pogwizdywanie. Fotoreportaże są dostępne TUTAJ.

Porażka z Lechem

Piętnaście lat temu warszawiacy przegrali na wyjeździe 1:3 z Lechem Poznań. Jedynego gola dla "Wojskowych" strzelił Piotr Włodarczyk. Fotoreportaż jest dostępny w TYM MIEJSCU. – Bardzo źle rozpoczęliśmy mecz, tracąc szybko bramkę. Utrata pierwszego gola podziałała na nas mobilizująco, przeważaliśmy, ale nie potrafiliśmy doprowadzić do remisu. Mimo że wyjeżdżamy z Poznania bez punktu, to było nas stać na wygraną. Naszej przegranej na pewno nie będę tłumaczył wspaniałym dopingiem poznańskich kibiców – powiedział ówczesny bramkarz LegiiŁukasz Fabiański.

Puchar Ligi

Warszawiacy nie poprzestali na wygraniu w rozgrywkach ligowych w sezonie 2001/02. Rozprawili się w półfinale Pucharu Ligi z RKS Radomsko (1:0 i 2:0). Drugie spotkanie odbyło się dokładnie 20 lat temu. W finale na Legię czekała żądna rewanżu Wisła Kraków. Stołeczny zespół okazał się lepszy w dwumeczu (4:2) i drugi raz w ciągu kilku tygodni świętował sukces przy Reymonta.

Na piątkę

Równo 26 lat temu Legia rozgromiła na wyjeździe GKS Katowice (5:0). "Wojskowi" pokazali pazur, pewność siebie i wrócili do stolicy z wygraną. Hat-tricka zdobył Tomasz Wieszczycki, a dwa gole strzelił Jerzy Podbrożny. W ówczesnych rozgrywkach (1995/96) drużyna prowadzona przez Pawła Janasa zajęła drugie miejsce w lidze.

Wygrana z Pogonią

W ostatnich pięciu kolejkach sezonu 1978/79 "Wojskowym" pozostało walczyć przynajmniej o miejsce na podium, które gwarantowało udział w europejskich pucharach. Zespół Andrzeja Strejlaua zdołał wygrać tylko pierwsze z tych spotkań. W meczu z Pogonią przy Łazienkowskiej warszawiacy z łatwością mijali obrońców szczecinian, by tracić głowę w polu karnym. Na szczęście rywale nie byli lepsi i faulowali, dzięki czemu Legia dostała dwa rzuty karne. Najpierw, w 10. minucie, "jedenastkę" wykorzystał Krzysztof Adamczyk, potem – w 86. minucie – Waldemar Tumiński, co wydatnie pomogło w zwycięstwie 3:1.

Potem było już całkiem źle. Dwie porażki i dwa remisy oznaczały, że nie uda się zrealizować nawet planu minimum. Ostatecznie Legia skończyła rozgrywki na 6. miejscu, a trener Strejlau kończył swoją pracę w warszawskim klubie.

Dziura w pomocy

Przed ważnym meczem derbowym z Polonią wyznaczonym na 19 maja 1929 roku w Legii powstała kolejna dziura w pomocy – bo wciąż nieobecny był Alfred Nowakowski – a nie mogli zagrać także Józef Ziemian i Józef Nawrot. Do składu z konieczności wrócił po kontuzji nieprzygotowany Zygmunt Rajdek, powołano też graczy rezerw. Pulę zmartwień uzupełniała słaba dyspozycja Zygmunta Steuermanna, który po udanym debiucie zaczął grać na tyle kiepsko, że od kilku meczów nie był brany pod uwagę przy zestawianiu drużyny. Na derby zdecydowano się go wystawić, ale chyba bez przekonania, bo prasa informowała, że kierownictwo sekcji na poważnie zastanawiało się, czy nie zastąpić go kimś innym. W tej sytuacji tylko najbardziej optymistycznie nastawieni kibice Legii mogli liczyć na jej wygraną w spotkaniu z Polonią. Jak się jednak okazało, Steuermann po kilkutygodniowym odpoczynku nabrał najwyraźniej świeżości i szybko rozwiązał dylematy kierownika sekcji. W meczu z derbowym rywalem zadziwił wszystkich, strzelając 3 gole i będąc najlepszym zawodnikiem na boisku. To głównie dzięki niemu "Wojskowi" wygrali 3:2.

– Zwolennicy Legii nie widząc w składzie drużyny Ziemiana, Nawrota, Schallera, Nowakowskiego, a na lewym skrzydle Rajdka, bynajmniej nie spodziewali się, że ta drużyna potrafi uratować oba punkty. Tymczasem niespodziewanie dobra dyspozycja strzałowa Steuermanna i ambitna, i pracowita aczkolwiek niezbyt precyzyjna gra rezerwistów zdołała wywalczyć zwycięstwo – chwalił Legię "Kurier Poranny" (20.05.1929). Sezon 1929, mimo że w porównaniu z poprzednim zespół zakończył go o jedno miejsce niżej w tabeli (czwarte miejsce), należało uznać za udany.

Mecz

Sezon

Strzelcy

Legia Warszawa – Zagłębie Lubin (2:2)

2018/2019

CarlitosHlousek

Lech Poznań – Legia Warszawa (3:1)

2006/2007

Włodarczyk

Legia Warszawa – RKS Radomsko (2:0)

2001/2002

GerasimovskiSvitlica

GKS Katowice – Legia Warszawa (0:5)

1995/1996

Wieszczycki III, Podbrożny II

Legia Warszawa – Pogoń Szczecin (3:1)

1978/1979

Adamczyk II, Tumiński

Legia Warszawa – Stal Rzeszów (2:0)

1975/1976

Dąbrowski II

GKS Katowice – Legia Warszawa (1:1)

1967/1968

Brychczy

Legia Warszawa – Arkonia Szczecin (2:0)

1962/1963

BlautPiechniczek

Legia Warszawa – Polonia Warszawa (3:2)

1928/1929

Steuermann III

Komentarze (13)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Byłem na meczu z Gks-em w 1996 roku, to był Wieszczycki-show. Niestety w następnej kolejce przegraliśmy z Widzewem u siebie 1-2 i praktycznie straciliśmy Mistrzostwo.
Ja oglądałem w Tvp, chyba na dwójce, i to był pokaż siły Legii - Katowice to była trzecia siła ligi. Wieszczu miał wiosną bardzo dobrą formę, był najlepszy w Legii. Nie do zapomnienia jego bramka z Widzewem na 1 - 0.
Jakim cudem myśmy to Mistrzostwo przegrali/sprzedali?
Określając ówczesny GKS trzecią siłą ligi sporo się zagalopowałem. Takie są skutki pisania z pamięci. Oni byli w środku tabeli.
W tych czasach ten zespół nam wyjątkowo nie leżał, potem było dużo lepiej.
Różne krążą opinie. Wg jednej mecz został sprzedany. Tylko 3 naszych:Wieszczu, Mięciela i Szczęsny byli poza układem ale w przerwie Maciek widząc co jest grane wykłócał się o swoja dolę. Z kolei Janas twierdził, że po zdobytej bramce nasi chcieli dobić Widzew i zbyt otwarcie ruszyli do przodu przed czym Paweł ich ostrzegał.

Faktem jest, że piłkarze od dawna wiedzieli, że Romanowski odchodzi po sezonie i każdy ewakuował się z tonącego okrętu nie licząc na nowy sezon w Legii. Byli po bardzo udanych występach w Europie i to był argument - byli głowami w innych klubach - zagranica oprócz Michalskiego - i być może to zadecydowało.

Pamietam jak Wieszczu przy wyniku 1 - 0 podał głową do Gumisia jeszcze w okolicy koła środkowego na naszej cześci i Jurek ruszył z piłką na bramkę. Najbliżej był Jaskulski i jedyne co mógł zrobić, to przewrócić Jurka, bo nasz zawodnik był nie do dogonienia, nawet z piłką, a nie było nikogo innego z Widzewa, kto, by przeszkodził naszemu piłkarzowi. Jaskulski prawie przewrócił Jurka łapiąc go w okolicy szyji. Za faul na wychodzącym na czystą pozycje Podbrożny dostał tylko żółtko.
Mam zarchiwizowany ten mecz w jakości svhs i wiele razy oglądałem go, próbując dojść prawdy. Sam nie wiem co myśleć. Raz wydaje sie, że nasi go puścili, a innym, że nie.

Jest taka sytuacja Pisza w "16"Widzewa - 1polowa,gdy on zamiast uderzać odwraca się z piłką podając do naszego, który jest w gorszej sytuacji.
Pisz miał czas uderzyć w tej sytuacji,a był jakieś 10 - 12 m od bramki Woźniaka.
Rok później był jeszcze większy dramat w meczu z Widzewem, dla mnie najgorszy mecz Legii na którym byłem, nie chodzi o poziom sportowy oczywiście.
Dla mnie bardzo długo takim najgorszym meczem był ten przegrany 3:5 z Odrą Opole z października 78r. Teraz to: nr. 1 Legia - Widzew 97r., nr.2 Legia - Widzew 96 i nr. 3 wspomniany mecz z Odrą.
Te ostatnie dni naprawdę dobre w naszej historii.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
6-2-1, bramki 21-9, Steuermann i Wieszczycki po trzy.
Generał brygady
  • 0 / 0
Utrata mistrza zawsze boli..