7 maja 7.05

Grano dzisiaj (7.05). Hat-trick w cztery minuty

Redaktor Maciej Ziółkowski

Maciej Ziółkowski

Źródło: Legia.Net, Księga Stulecia Legii Warszawa

07.05.2024 06:00

(akt. 05.05.2024 12:51)

Siódmego maja piłkarze Legii grali 13-krotnie. Minęło 19 lat od wygranej "Wojskowych" z Lechem Poznań (3:0).

Ostatni raz Legia grała 7 maja w sezonie 2022/23. Stołeczna drużyna, która 5 dni wcześniej zdobyła Puchar Polski, przegrała w Szczecinie 1:2 w 31. kolejce Ekstraklasy. Jedynego gola w barwach "Wojskowych", na 1:1, strzelił Maciej Rosołek, któremu asystował Maik Nawrocki. Ten wynik sprawił wówczas, że Raków Częstochowa zapewnił sobie mistrzostwo kraju.

SZCZECIN ZDOBYTY

W sezonie 2016/17 Legia też grała na wyjeździe z Pogonią Szczecin. Tym razem wygrała 2:0 po bramkach Dominika Nagya oraz Thibaulta Moulina (FOTOREPORTAŻE).

– Byliśmy drużyną kontrolującą spotkanie przez pełne 90 minut. Rywale zagrażali strzałami z każdej pozycji, ale niewiele z tego wynikało. Druga połowa toczona była pod nasze dyktando i udokumentowaliśmy to dwoma golami. Moim zdaniem nie mieliśmy trudnych chwil w Szczecinie. Pogoń atakowała odważnie, bo grała u siebie. Ważne, że trzy punkty jadą z nami do Warszawy. Chcieliśmy zacząć trochę cofnięci i to się udało – powiedział Arkadiusz Malarz.

PORAŻKA Z RUCHEM

Wygrana z ŁKS (1:0) pozwoliła odskoczyć wiceliderowi, czyli Wiśle, na 2 punkty. Legia wkraczała w czas prawdy. Wyjeżdżała z Warszawy na tydzień, najpierw do Chorzowa, gdzie grała rewanżowe spotkanie w półfinale PP z Ruchem (14 lat temu). W obu spotkaniach przegrała po 0:1. Zdjęcia można obejrzeć TUTAJ

– Przegraliśmy dwumecz i to na własne życzenie. Ruch strzelił gole z niczego. Można wręcz powiedzieć, że sami je sobie strzeliliśmy. My stwarzaliśmy wiele sytuacji, ale brakowało skuteczności. Świetnie prezentował się Krzysztof Pilarz – mówił Jakub Rzeźniczak.

WYGRANA RZUTEM NA TAŚMĘ

Siódmego maja 2008 roku "Wojskowi" zwyciężyli w lidze Jagiellonię w Białymstoku (2:1). W 11. minucie gola dającego prowadzenie Legii strzelił Bartłomiej Grzelak, lecz jeszcze przed przerwą do wyrównania, za sprawą uderzenia Remigiusza Sobocińskiego, doprowadzili gracze "Jagi".

Losy spotkania rozstrzygnęły się w 88. minucie, kiedy faulowany przez bramkarza gospodarzy w polu karnym był Grzelak. Do piłki już po upłynięciu regulaminowego czasu gry podszedł Roger Guerreiro i pewnym strzałem wpakował ją do bramki broniącej się przed spadkiem ekipy z Białegostoku. Zdjęcia można pooglądać w TYM MIEJSCU.

CHWILOWA RADOŚĆ

Porażka u siebie z Odrą Wodzisław (0:1) w 2005 roku przelała czarę goryczy. Decyzją Mariusza Waltera zamrożono premie meczowe, tzw. wyjściówki. Krótkoterminowo takie postawienie sprawy nie podziałało. Podobnie jak zmiana kapitana z Łukasza Surmy na Artura Boruca. Drużyna zaledwie zremisowała przy Łazienkowskiej z Górnikiem Łęczna (1:1). Kolejny wyjazd, tym razem do Zabrza, znowu zakończył się remisem (0:0).

W końcu przyszło przełamanie, i to w dobrym stylu, bo Legia rozbiła u siebie Lecha Poznań (3:0), a najbardziej przyczynił się do tego wracający po kontuzji Bartosz Karwan, strzelec 2 goli. Minęło 19 lat od tego spotkania. Fotoreportaże są dostępne TUTAJ i TUTAJ.

Radość była chwilowa, bo z wyjazdu do Grodziska Wielkopolskiego legioniści wracali wściekli. Marek Saganowski zdobył 2 bramki, ale gospodarze odpowiedzieli trzema. Wygrana Dyskobolii oznaczała, że Wisła nie zapewniła sobie mistrzostwa Polski, ale mogła to zrobić za tydzień przy Łazienkowskiej. Piłkarze wyszli na boisko zmobilizowani. Walczyli nie tylko o pieniądze, lecz przede wszystkim o honor. Legionistom udało się obronić 3. miejsce w lidze.

HAT-TRICK W CZTERY MINUTY

"Nie ma lepszego od Darka Dziekanowskiego" – ta pieśń często gościła na stadionie przy Łazienkowskiej. To był prawdziwy król stolicy, największa gwiazda drużyny, co potwierdzał na boisku. I poza nim, bo nie należał do pokornych piłkarzy. Były nagany, kary, zawieszenia za niesportowy tryb życia i niedbałe wykonywanie obowiązków zawodnika. Szybko go jednak odwieszano, bo na murawie nie miał sobie równych.

Siódmego maja Legia podejmowała przy Łazienkowskiej Olimpię Poznań. Od 7. minuty warszawiacy przegrywali 0:1 po golu Pawła Dukiewicza. Wtedy wkurzył się "Dziekan" i w cztery minuty strzelił rywalom trzy gole (w 23', 24' i 27'). Tak szybko zdobyty hat-trick przeszedł do historii. Gole Dariusza Dziekanowskiego zakończyły tego dnia rywalizację. Goście już się nie podnieśli i "Wojskowi" wygrali 3:1.

MECZE LEGII Z 7 MAJA:

Mecz

Sezon

Strzelcy

Pogoń Szczecin – Legia Warszawa (2:1)

2022/2023

Rosołek

Pogoń Szczecin – Legia Warszawa (0:2)

2016/2017

NagyMoulin

Ruch Chorzów – Legia Warszawa (1:0)

2008/2009

 

Jagiellonia Białystok – Legia Warszawa (1:2)

2007/2008

GrzelakGuerreiro

Legia Warszawa – Lech Poznań (3:0)

2004/2005

Karwan x2, Kiełbowicz

Legia Warszawa – Pogoń Szczecin (5:1)

1999/2000

KarwanSokołowski x2, CzereszewskiPiekarski

Odra Wodzisław – Legia Warszawa (0:3)

1996/1997

CzykierMięcielKacprzak

Wisła Kraków – Legia Warszawa (1:1)

1993/1994

Kowalczyk

Legia Warszawa – Olimpia Poznań (3:1)

1987/1988

Dziekanowski x3

Gwardia Warszawa – Legia Warszawa (1:2)

1982/1983

Szydłowski (sam.), Adamczyk

ROW Rybnik – Legia Warszawa (2:0)

1976/1977

 

Pogoń Szczecin – Legia Warszawa (2:0)

1966/1967

 

Legia Warszawa – ŁKS (3:1)

1965/1966

Kowalski (sam.), Brychczy, Gutowski (sam.)

Polecamy

Komentarze (0)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.