Ostatnie mecze Legii o Superpuchar. Do siedmiu razy sztuka?

Logo Legia.Net

Marcin Szymczyk, Maciej Ziółkowski

Źródło: Legia.Net

07-10-2020 / 19:15

(akt. 07-10-2020 / 19:28)

W piątek, 9 października, o godz. 20:15 rozpocznie się mecz o Superpuchar pomiędzy Legią Warszawa a Cracovią. Stołeczny zespół ma na koncie cztery takie trofea, natomiast krakowianie – żadnego. Legioniści przegrali sześć ostatnich spotkań o to trofeum i wszyscy mają nadzieję, że tym razem będzie inaczej.

Ostatnie zwycięstwo

W 2008 roku Legia po raz ostatni sięgnęła po Superpuchar. Spotkanie mistrza Polski ze zdobywcą krajowego pucharu zaplanowano w Ostrowcu Świętokrzyskim. Stołeczna drużyna sięgnęła po pierwsze trofeum w sezonie, pokonała Białą Gwiazdę (2:1) po golach Takesure'a Chinyamy i Piotra Rockiego. Dla Wiślaków ważniejsze było sparingowe spotkanie z Liverpoolem, które rozegrali dzień wcześniej. Rocki przeżywał ciężki czas, bo kibice nie mogli mu zapomnieć zachowania z ostatniego meczu Legii z Groclinem Dyskobolią. Piłkarz pokazał wtedy kibicom z Warszawy odwróconą eLkę. Na rozgrzewce przez rozpoczęciem meczu z Wisłą nasłuchał się, gdy nagle krzyknęli, by do nich podbiegł. Zrobił to. - Fani wyciągnęli do mnie rękę i postanowiłem zrobić to samo. Przeprosiłem ich, powiedziałem, że źle zrobiłem. Obiecuję, że w każdym meczu w barwach Legii będę zostawiał na boisku maksimum sił i zaangażowania – opowiadał zawodnik na łamach "Przeglądu Sportowego”. Legia odzyskała wtedy SP po 11 latach. Od tamtej pory "Wojskowi" sześć razy grali w meczu o SP -  i ani razu nie wygrali. Zdjęcia z meczu - tutaj.

Wisła - Legia 1:2

Kmiecik (15. min.) - Chinyama (13. min.), Rocki (87. min.)

Wisła: Juszczyk - Diaz, Cleber, Kowalski, Szabat - Małecki, Cantoro, Mączyński, Kmiecik - Dawidowski (86' Burliga), Niedzielan

Legia: Mucha - Wawrzyniak (79' Rybus), Szala, Choto, Rzeźniczak - Vuković (69' Roger) - Kiełbowicz, Iwański, Radović (45' Szałachowski) - Rocki - Chinyama

Rzuty karne

Tym razem doszło do rozegrania Superpucharu. Rok wcześniej mecz został odwołany. Policja nie była w stanie zagwarantować bezpieczeństwa na tym wydarzeniu. Wówczas na wybudowanym właśnie Stadionie Narodowym Legia miała zagrać z Wisłą. Rok póżniej ekipa z Łazienkowskiej walczyła ze Śląskiem Wrocław na stadionie Legii. W pierwszej połowie rywale prowadzili po trafieniu Roka Elsnera. Po kwadransie drugiej odsłony, wyrównującą bramkę, z rzutu wolnego, zdobył Danijel Ljuboja. Po 90 minutach był remis 1:1. O końcowym sukcesie decydowały rzuty karne, w których lepsi okazali się wrocławianie. Co ciekawe, była to pierwsza seria rzutów karnych na nowym stadionie Legii. Ten mecz zapoczątkował serię porażek "Wojskowych" w meczach u Superpuchar. Fotoreportaże są dostępne tutaj.

Śląsk Wrocław - Legia Warszawa 1:1 k. 4:2
Elsner (40. min.) - Ljuboja (59. min.)

karne: 1:0 Mila, 1:1 Rzeźniczak, 2:1 Sobota, 2:1 Saganowski - nad bramką, 3:1 Kowalczyk, 3:1 Radović - obroniony, 3:1 Jodłowiec - obroniony), 3:2 Ljuboja, 4:2 Cetnarski.

Śląsk: R. Gikiewicz - Socha, Kowalczyk, Jodłowiec, Pawelec - Sobota, Stevanović (74' Cetnarski), Elsner (75' Kaźmierczak), Mila, Patejuk (87' Ł. Gikiewicz) - Diaz (46' Voskamp)

Legia: Kuciak - Rzeźniczak, Jędrzejczyk, Astiz, Wawrzyniak (70' Suler) - Kucharczyk (46' Radović), Vrdoljak, Gol (46' Ljuboja), Furman (70' Łukasik), Żyro (46' Kosecki) -Saganowski.

 

Siedmiu debiutantów

Ostatnim i najpoważniejszym sprawdzianem Legii przed startem eliminacji LM w sezonie 2014/15 był sparing z Hapoelem Beer Szewa (1:0, gol Michała Żyry).Zaplanowane spotkanie z Hapoelem kolidowało z meczem o Superpuchar. Termin rozegrania pojawił się dość późno, mecz był umówiony, trener Henning Berg nie chciał zrezygnować. Dlatego podjął bardzo ryzykowną decyzję. Podstawowi zawodnicy zmierzyli się z Hapoelem, a drugi garnitur miał rywalizować o Superpuchar z Zawiszą Bydgoszcz. Na Norwega spadła duża krytyka, mógł się obronić tylko zwycięstwem.

Niestety – był to nieudany eksperyment. Nie licząc Arkadiusza Piecha i Igora Lewczuka, którzy dopiero dołączyli do drużyny, Berg wystawił na superpucharowe spotkanie aż czterech młodych debiutantów: Roberta BartczakaMateusza WieteskęBartłomieja Kalinkowskiego i Adama Ryczkowskiego. Z ławki rezerwowych weszło kolejnych trzech: Mateusz HołowniaKamil Kurowski i Łukasz Moneta. Hołownia, który w ostatniej minucie zastąpił kontuzjowanego Bartosza Bereszyńskiego, został tym samym najmłodszym zawodnikiem w historii, który zagrał w oficjalnym meczu. 9 lipca 2014 r. miał 16 lat i 64 dni.

Zawisza dwukrotnie obejmował prowadzenie, ale legionistom udało się wyrównać. Najpierw Ryczkowskiemu, a po przerwie Markowi Saganowskiemu. Wynik remisowy utrzymywał się do pierwszej minuty doliczonego czasu. Wydawało się, że zwycięzcę ponownie poznamy po rzutach karnych (regulamin Superpucharu nie przewiduje dogrywki), ale goście zdołali przechylić szalę na swoją stronę. Wahan Geworgian sprytnie strzelił z linii pola karnego i pokonał Konrada Jałochę. Trofeum pojechało do Bydgoszczy. Zdjęcia można obejrzeć tutaj

Legia Warszawa - Zawisza Bydgoszcz 2:3
Ryczkowski (44. min), Saganowski (71. min.) - Carlos (30. min.), Alvarinho (54. min.), Gevorgyan (90. min.)

Legia: Jałocha - Bartczak, Lewczuk, Wieteska, Bereszyński (90' Hołownia) - Kosecki, Vrdoljak, Kalinkowski (73' Kurowski), Saganowski, Ryczkowski (74' Moneta) - Piech

Zawisza: Sandomierski - Ziajka, Micael, Silva, Petasz - Carlos (78' Kadu), Strąk (46' Sochań), Drygas, Wójcicki (72' Gevorgyan), Alvarinho (55. Wagner) - Vasconcelos

Rywalizacja w Poznaniu

10 lipca 2015 roku legioniści grali w Poznaniu z Lechem. Miał to być sprawdzian generalny przed początkiem sezonu. Najwięcej spodziewano się po Nemanji Nikoliciu, który szybko wywalczył sobie miejsce w składzie. Najpoważniejszy test przed startem ligi i eliminacji LE został oblany. W meczu o Superpuchar legioniści byli tylko tłem dla Lecha Poznań. Przegrali gładko (1:3), honorowego gola strzelając dopiero w ostatniej minucie doliczonego czasu, na otarcie łez. Jedyną bramkę dla „Wojskowych” zdobył Michał Żyro, a gole dla rywali strzelili Tomasz KędzioraMarcin Kamiński i Karol Linetty. Fotoreportaże są dostępne tutaj. Legioniści byli w tym meczu tłem, a wynik był najniższym wymiarem kary. Kibice Legii opuścili Inea Stadion przed końcowym gwizdkiem sędziego. Skrót meczu - tutaj.

Lech Poznań - Legia Warszawa 3:1
Kędziora (10. min.) Kamiński (35. min.), Linetty (87. min.) - Żyro (90. min.)

Lech: Burić - Kędziora (67' Ceesay), Kamiński, Kadar, Douglas - Kownacki (79' Dudka), Linetty, Trałka, Hamalainen (67' Jevtić), Pawłowski (46' Formella) - Robak (46' Thomalla)

Legia: Kuciak - Broź, Rzeźniczak, Lewczuk, Brzyski - Guilherme (64' Żyro), Pazdan (64' Furman), Jodłowiec, Ryczkowski (46' Duda), Kucharczyk (73' Masłowski) - Nikolić (82' Saganowski)

 

Porażka z Lechem

7 lipca 2016 roku warszawski zespół znów musiał uznać wyższość Lecha Poznań (1:4). Porażka bolała bardziej, bo została poniesiona na własnym stadionie. To co zaprezntowali tego dnia "Wojskowi" można było nazwać katastrofą. Dwie bramki dla "Kolejorza" zdobył Dariusz Formella, a po golu strzelili Maciej Makuszewski oraz Lasse Nielsen. Honorowym trafieniem dla "Wojskowych" popisał się natomiast Guilherme. Wówczas w barwach Legii zadebiutowałSebastian SzymańskiBył to również pierwszy mecz stołecznego klubu pod wodzą trenera Besnika Hasiego. Skrót meczu - tutaj. Fotoreportaże są dostępne w tym miejscu.

Legia Warszawa - Lech Poznań 1:4
Guilherme (36. min.) - Makuszewski (22. min.), Nielsen (65. min.), Formella (90. min i 90. min.)

Legia: Malarz - Broź (70' Bereszyński), Lewczuk, Rzeźniczak, Hlousek (77' Szymański) - Aleksandrow (68' Brzyski), Guilherme, Makowski (89' Kosecki), Masłowski (56' Vranjes), Kucharczyk - Prijović

Lech: Burić - Kędziora, Nielsen, Wilusz, Gumny - Makuszewski (75' Jóźwiak), Trałka, Tetteh, Gajos (64' Majewski), Pawłowski (68' Formella) - Nielsen (46' Robak)

Piąty przegrany Superpuchar z rzędu

Dokładnie trzy lata temu legioniści mierzyli się z Arką Gdynia. Przed meczem były duże nadzieje, po meczu tradycyjne rozczarowanie. I to mimo faktu, że skłąd był silny, a motywacja duża. Spotkanie odbyło się na stadionie przy ulicy Łazienkowskiej. W barwach „Wojskowych” zadebiutowali wtedy Vamara Sanogo oraz Mateusz Żyro. Po 90 minutach był remis 1:1. Najpierw na prowadzenie wyszli rywale, po samobójczym trafieniu Michała Pazdana. Parę chwil później Thibault Moulin doprowadził do wyrównania. W rzutach karnych lepsi okazali się gdynianie, którzy sięgnęli po trofeum. Legioniści piąty raz z rzędu nie wygrali meczu o Superpuchar. Zdjęcia z tamtego spotkania można obejrzeć tutaj.

Legia Warszawa - Arka Gdynia 1:1 k. 3:4
Moulin (27. min.) - Pazdan (20. min. s.)

karne: 1:0 Szwoch, 1:1 Warcholak, (1:1 Moulin - obroniony), 1:2 Sołdecki, 2:2 Guilherme, 2:3 Zbozień, 3:3 Dąbrowski, 3:4 Jurado, (3:4 Kopczyński - obroniony)

Legia: Malarz - Jędrzejczyk (90' Żyro), Dąbrowski, Pazdan, Hlousek - Guilherme, Kopczyński, Moulin, Hamalainen (67' Sanogo), Nagy (64' Szymański) - Niezgoda (57' Szwoch)

Arka: Steinbors - Zbozień, Marcjanik, Sobieraj, Warcholak - Kun (90' Żebrakowski), Vinicius (63' Sołdecki), Kakoko, Marciniak (77' Nalepa), Piesio (84' Socha) - Siemaszko (67' Jurado)

Pięć bramek

Legioniści po raz ostatni rywalizowali o Superpuchar w 2018 roku. Wtedy w ramach rewanżu "Wojskowi" pod wodzą Deana Klafuricia ponownie przegrali u siebie 2:3 z Arką Gdynia. Wszystkie gole padły w szalonej pierwszej połowie. Najpierw bramkę samobójczą zdobył Andrij Bohdanow. Później Arka wyrównała za sprawą Luki Zarandii. W 30. minucie legioniści ponownie objęli prowadzenie - do siatki trafił Chris Philippsdla którego było to pierwsze trafienie w barwach Legii. I jak pokazały późniejsze losy – ostatnie. Jeszcze przed końcem pierwszej połowy rywale zdołali wyrównać (Bohdanow), a następnie strzelić trzeciego gola w meczu (Michał Janota). W drugiej połowie nie padł już żaden gol, przez co gdynianie wygrali 3:2 i zgarnęli trofeum. „Wojskowi” wyśrubowali za to własny rekord sześciu porażek z rzędu w walce o Superpuchar. Fotoreportaże są dostępne tutaj.

Legia Warszawa - Arka Gdynia 2:3
Bohdanow (2. min. s.), Philipps (30. min.) - Zarandia (19. min.), Bohdanow (38. min.), Janota (45. min.)

Legia: Malarz - Remy, Astiz, Wieteska - Vesović (46' Hlousek), Mączyński (57' Cafu), Philipps, Szymański (81' Nagy), Kucharczyk - Radović (57' Carlitos), Kanté (73' Hamalainen)

Arka: Steinbors - Zbozień, Marić (60' Maghoma), Helstrup, Marciniak - Bohdanow (78' Sołdecki), Janota (72' Siemaszko), Nalepa - Zarandia (88' Socha), Kolew, Cvijanović (46' Danielak)

Mecze o Superpuchar z udziałem Legii w XXI wieku:

Mecz

Sezon

Strzelcy

Legia Warszawa - Arka Gdynia (2:3)

2018/2019

Bohdanow (sam.), Philipps

Legia Warszawa - Arka Gdynia (1:1, p.k. 3:4)

2017/2018

Moulin

Legia Warszawa - Lech Poznań (1:4)

2016/2017

Guilherme

Lech Poznań - Legia Warszawa (3:1)

2015/2016

Żyro

Legia Warszawa - Zawisza Bydgoszcz (2:3)

2014/2015

Ryczkowski, Saganowski

Śląsk Wrocław - Legia Warszawa (1:1, p.k. 4:2)

2012/2013

Ljuboja

Wisła Kraków - Legia Warszawa (1:2)

2008/2009

Chinyama, Rocki

Legia Warszawa - Wisła Płock (1:2)

2006/2007

Kiełbowicz

Komentarze (20)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Jedni i drudzy bedą chcieli ten puchar.
W obydwu zespołach sytuacja jest nieciekawa, a więc będzie to dla jednego z zespołów punkt zwrotny, aby wszystko poszło w lepszym kierunku.
Pułkownik
  • 0 / 0
Myślę że żadna z druzyn nie będzie chciała umierać za ten puchar.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Nasza na pewno
Ciekawe komu bedzie zalezalo bardziej...
Pułkownik
  • 0 / 0
Dobre pytanie
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Wyścig żółwia ze slimakiem
Specjaliści od porażek... W walce o to trofeum to smutny fakt.
Pułkownik
  • 0 / 0
Tak naprawdę jakie to ma znaczenie...
Generał broni
  • 0 / 0
To chyba czas się przełamać :)
Generał brygady
  • 1 / 0
Darky,
ma o tyle, że liczbę zdobytych Superpucharów Legia wypisuje na klubowym autokarze i akurat ta liczba wygląda mizernie w porównaniu z liczbą mistrzostw czy PP. Na dodatek akurat pod względem ilości zdobytych Superpucharów Legia nie jest najlepsza w Polsce, a to wyjątek i warto to zmienić (wystarczy rok - zwycięstwo jutro i na początku przyszłego sezonu, o ile zagramy w ogóle o te trofeum w 2021). No i pozostaje kwestia bieżącego morale drużyny - wygrana bardzo się w tym kontekście przyda.
Biorąc pod uwagę że ostatnio mamy w zwyczaju przerywać złe passe (co prawda rywali, ale zawsze) jestem dziwnie spokojny.
Pułkownik
  • 2 / 0
Jakoś ten spokój nie chce do mnie przyjść.Obawiam się tego meczu.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Ja byłem dziwnie spokojny przed Omonią, gornikiem i karabachem
Marszałek Polski
  • 1 / 0
To nie sztuka zabić kruka
ani sowę trafić w głowę;
ale sztuka to nad sztuką
zagiąć Łyżkę gołą dụpą.
Pułkownik
  • 0 / 0
Manekin

To nie sztuka zabić kruka
ani sowę trafić w głowę;
ale sztuka to nad sztuką
zagiąć Łyżkę gołą dụpą.

No i sztuka calkiem świeża
gołą dupą siąść na jeża.
Pułkownik
  • 1 / 0
Nastroje są tak złe że nie może nic innego się zdarzyć jak tylko wysokie zwycięstwo Legii

Ten puchar jest nasz ten puchar do Legii należy
Pułkownik
  • 1 / 0
Oby nie były jeszcze gorsze.Optymizm ostatnio to towar deficytowy.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Oby nie kolejna kompromitacja
Major
  • 0 / 0
To już historia i nie ma co do tego wracać.
Liczy się piątek i tylko zwycięstwo.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
I to że wielu zawodników nie ma, trenera nie ma